czwartek, 10 września, 2026
Godzinnik.pl Polska Ściany pękały od 2009 roku, teraz 44 rodziny są poza domem. Prokuratura...

Ściany pękały od 2009 roku, teraz 44 rodziny są poza domem. Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie bloku na Ursynowie

Data publikacji:

Ściany pękały od 2009 roku, teraz 44 rodziny są poza domem. Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie bloku na Ursynowie
Ulica Hirszfelda na warszawskim Ursynowie (zdjęcie ilustracyjne). Fot. Botev / Wikimedia Commons / CC BY-SA 4.0

44 rodziny z bloku przy ulicy Hirszfelda 2 na warszawskim Ursynowie musiały opuścić swoje mieszkania, bo budynkowi grozi zawalenie. Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie niebezpieczeństwa katastrofy budowlanej i sprawdza, dlaczego mimo alarmujących ekspertyz przez lata nie wykonano koniecznych napraw. Z ustaleń śledczych wynika, że pierwsze sygnały o pękających ścianach mieszkańcy zgłaszali już w 2009 roku, a mimo to o skali zagrożenia mieli nie być informowani.

★ W skrócie: dramat bloku przy Hirszfelda 2

  • 🏢 44 rodziny musiały opuścić blok przy ul. Hirszfelda 2 na Ursynowie w związku z ryzykiem zawalenia się budynku.
  • ⚖️ Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie niebezpieczeństwa katastrofy budowlanej i zaniechania koniecznych prac naprawczych.
  • 🧱 Pierwsze zgłoszenia o pękających ścianach pojawiały się już w 2009 roku.
  • 📄 Ekspertyzy z około 2015 roku wskazywały konkretne roboty budowlane, których w kolejnych latach nie wykonano.
  • 🚧 Nadzór budowlany nakazał zakaz użytkowania i opróżnienie bloku, ale decyzje zostały zaskarżone i uchylone.
  • 🔍 Kolejne oględziny budynku mają odbyć się za około dwa tygodnie.

Ściany pękały od lat. Mieszkańcy mieli nie znać ekspertyz

Historia bloku przy Hirszfelda 2 to opowieść o problemach, które narastały przez blisko dwie dekady. Jak ustalili śledczy na podstawie dokumentów pozyskanych od nadzoru budowlanego i ze spółdzielni mieszkaniowej, już w 2009 roku pojawiały się pierwsze wzmianki od mieszkańców o problemach technicznych i pękających ścianach. Około 2015 roku wykonywane miały być ekspertyzy wskazujące na konieczność przeprowadzenia konkretnych robót budowlanych. Prace te jednak w kolejnych latach nie zostały wykonane, a lokatorzy, według ustaleń prokuratury, nie otrzymywali tych dokumentów i nie byli informowani o rzeczywistym stanie budynku.

Co więcej, rozstawione w bloku pionowe i poziome podpory, które miały zabezpieczyć konstrukcję, według jednej z ekspertyz nie tylko nie poprawiły sytuacji, ale wręcz pogorszyły stan obiektu.

📊 Sprawa bloku przy Hirszfelda 2 w liczbach

🏠
44
rodziny musiały opuścić budynek
🧱
2009
pierwsze zgłoszenia pękających ścian
📄
2015
ekspertyzy wskazujące konieczne roboty
⚖️
8 lat
maksymalna kara za sprowadzenie niebezpieczeństwa katastrofy

Źródło: Prokuratura Okręgowa w Warszawie, RMF24, Gazeta.pl, kodeks karny. Opracowanie własne

Co dokładnie bada prokuratura

Śledztwo prowadzi prokuratura rejonowa właściwa dla Ursynowa. Jak przekazał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Piotr Antoni Skiba, postępowanie dotyczy „zaniechania podjęcia w okresie od 26 marca 2026 roku do dnia 22 lipca 2026 roku koniecznych prac naprawczych oraz ewakuacji wszystkich mieszkańców budynku wielorodzinnego przy ul. Hirszfelda 2 w Warszawie zgodnie z decyzjami administracyjnymi wydawanymi przez Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego”. Następstwem tych zaniechań, jak wyjaśnił rzecznik, było sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa zawalenia się budowli, a więc zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób oraz mieniu w wielkich rozmiarach.

Za umyślne sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy budowlanej kodeks karny przewiduje karę od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. Jeżeli sprawca działał nieumyślnie, grozi mu do 3 lat więzienia. Na obecnym etapie śledztwo toczy się w sprawie, a nie przeciwko konkretnym osobom.

Decyzje nadzoru budowlanego wydawane i uchylane

Prawdziwy węzeł prawny zaczął się latem. 26 czerwca, po kontroli budynku, nadzór budowlany nakazał ogrodzenie terenu, zabezpieczenie drzwi wejściowych i wywieszenie w widocznym miejscu tablicy informującej o zakazie użytkowania bloku do czasu wykonania zaleconych napraw. Spółdzielnia zaskarżyła tę decyzję do Mazowieckiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego, który ją uchylił. 22 lipca wydano kolejną decyzję, tym razem o opróżnieniu budynku, ale i ona została wyeliminowana z obrotu prawnego.

- Reklama -

W efekcie, jak informuje prokuratura, obecnie nie obowiązuje żadna decyzja nakazująca opuszczenie bloku przy Hirszfelda 2. Z informacji pozyskanych z Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego wynika, że kolejne oględziny nieruchomości mają odbyć się za około dwa tygodnie. Dla 44 rodzin, które wyprowadziły się ze swoich mieszkań, oznacza to dalszą niepewność: nie wiadomo, kiedy i czy w ogóle będą mogły bezpiecznie wrócić do siebie.

💡 Prawa lokatorów, gdy budynek zagraża bezpieczeństwu

  • Zgłaszaj usterki na piśmie do zarządcy, spółdzielni lub wspólnoty i zachowuj kopie zgłoszeń, to kluczowy dowód w razie sporu,
  • zawiadom Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego (PINB), który może przeprowadzić kontrolę, nakazać naprawy, a nawet wyłączyć budynek z użytkowania,
  • przy bezpośrednim zagrożeniu życia dzwoń pod 112, straż pożarna ma prawo natychmiast ewakuować mieszkańców,
  • masz prawo wglądu w dokumentację techniczną budynku, w tym w przeglądy okresowe, które zarządca musi wykonywać co najmniej raz w roku,
  • za szkody wynikłe z zaniedbań możesz dochodzić odszkodowania od zarządcy lub spółdzielni na drodze cywilnej.

Najczęstsze pytania

Dlaczego mieszkańcy musieli opuścić blok przy Hirszfelda 2?

Powodem jest zły stan techniczny konstrukcji i realne ryzyko zawalenia się budynku. Latem nadzór budowlany wydał decyzje o zakazie użytkowania, a następnie o opróżnieniu bloku. 44 rodziny wyprowadziły się ze swoich mieszkań, choć formalnie obie decyzje zostały później uchylone i sprawa czeka na kolejne oględziny.

Kto może odpowiedzieć za sytuację w bloku na Ursynowie?

Śledztwo toczy się w sprawie zaniechania koniecznych prac naprawczych i ewakuacji mieszkańców, mimo decyzji administracyjnych nadzoru budowlanego. Prokuratura analizuje dokumenty spółdzielni mieszkaniowej i PINB. Jeżeli śledczy uznają, że konkretne osoby odpowiedzialne za zarządzanie budynkiem sprowadziły niebezpieczeństwo katastrofy, mogą im postawić zarzuty zagrożone karą nawet do 8 lat pozbawienia wolności.

Co robić, gdy w moim bloku pękają ściany?

Każde pęknięcie konstrukcyjne warto niezwłocznie zgłosić zarządcy budynku na piśmie, a jeśli nie reaguje, zawiadomić Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego. Inspektorzy mogą nakazać ekspertyzę i naprawy. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia, na przykład gdy słychać trzaski konstrukcji lub pęknięcia gwałtownie się powiększają, należy natychmiast opuścić budynek i zadzwonić pod numer alarmowy 112.

NAJNOWSZE INFORMACJE

Ściany pękały od 2009 roku, teraz 44 rodziny są poza domem. Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie bloku na Ursynowie

44 rodziny musiały opuścić blok przy ul. Hirszfelda 2 na Ursynowie, któremu grozi zawalenie. Prokuratura bada, dlaczego mimo ekspertyz i decyzji nadzoru budowlanego przez lata nie wykonano koniecznych napraw.

Uciekał hulajnogą przed radiowozem po Gliwicach. Policjant zagroził 14-latkowi, że o wszystkim powie rodzicom

Radiowóz na sygnałach gonił po Gliwicach 14-latka na hulajnodze elektrycznej rozpędzającej się do 55 km/h. Nastolatka ostatecznie zatrzymano, a o jego losie zdecyduje sąd rodzinny.

Polowali nocą na dziki na wojskowym poligonie. Jeden strzał zabił 21-letniego żołnierza, są wyroki

Myśliwy, który podczas nielegalnego polowania na dziki na poligonie Krzekowo w Szczecinie śmiertelnie postrzelił 21-letniego żołnierza, został skazany na 2 lata i 10 miesięcy więzienia. Jego towarzysz usłyszał wyrok 1 roku i 3 miesięcy.

Dobijał się do izby przyjęć z zawałem serca, drzwi się nie otworzyły. Szpital w Lublinie ukarany, pielęgniarki zwolnione

41-letni pacjent z zawałem serca nie został wpuszczony na izbę przyjęć szpitala w Lublinie, a życie uratowali mu lekarze z placówki oddalonej o 5 km. NFZ nałożył na szpital 30 tys. zł kary, dwie pielęgniarki zwolniono dyscyplinarnie, a sprawę bada prokuratura.

Chciał odlecieć do Gruzji, postawił służbom warunek. Nagła ewakuacja dworca Poznań Główny

23-latek na lotnisku Poznań-Ławica groził, że zdetonuje ładunek w walizce na dworcu Poznań Główny, jeśli nie odleci do Gruzji. Dworzec ewakuowano, a alarm okazał się fałszywy. Mężczyźnie grozi do 8 lat więzienia.

Huk, kurz i przewrócona lokomotywa. Pociąg Intercity wykoleił się po zderzeniu z ciężarówką na Mazowszu

Pociąg IC "Koziołek" z około 115 osobami na pokładzie wykoleił się po zderzeniu z ciężarówką na przejeździe w Sokolnikach Suchych. Zginęła pasażerka, a siedem osób trafiło do szpitali.

Brak miejsca do przechowywania to główny problem mieszkańców Warszawy. IKEA przebudowała pod ich potrzeby sklep w Jankach

Kuchnia jest dla Warszawiaków centrum życia rodzinnego, salon służy przede wszystkim do odpoczynku i przyjmowania gości, a przechowywanie rzeczy to jedno z głównych wyzwań w organizacji mieszkania....

Ucieczka od dolara w stronę fizycznego złota. Banki centralne napędzają globalny popyt

Sierpień przyniósł silne odbicie na rynku złota. W skali miesiąca notowania kruszcu wzrosły o ok. 9,4 proc., choć końcówka miesiąca przyniosła wyraźną korektę, która...

Nauczyciele coraz częściej korzystają z narzędzi AI. Centrum Nauki Kopernik uruchamia dla nich bezpłatny kurs

Z ostatniego badania TALIS, czyli Międzynarodowego Badania Nauczania i Uczenia się, wynika, że w 2024 roku w Polsce niemal połowa nauczycieli klas 5–8 szkół podstawowych korzystała...

Szła na wieczór panieński, nagle poczuła ogromny huk i krew na skroni. Policja weszła do mieszkania 62-latka

39-latka zmierzała na wieczór panieński w gdańskim Przymorzu, gdy pocisk z wiatrówki ranił ją w głowę. Po tygodniu policja zatrzymała 62-latka. W jego mieszkaniu śledczy znaleźli prawdziwy arsenał.

Jaguar rozpadł się na pół, zginął jeden z najbogatszych Norwegów. Prokuratura po roku zamknęła śledztwo

Zabytkowy Jaguar XJS uderzył w drzewo z taką siłą, że rozpadł się na dwie części. Zginął norweski milioner Håkon Olaisen i jego 40-letni polski pasażer. Po ponad roku prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie wypadku pod Otwockiem.

Telefony w całej Polsce zawyją w najbliższych dniach. Ruszają testy dronów o zasięgu 1000 km

Siły Zbrojne RP rozpoczynają testy polskich bezzałogowych systemów uzbrojenia zdolnych razić cele oddalone nawet o 1000 km. Przed lotami mieszkańcy otrzymają alerty RCB. Testowane drony polecą bez głowic bojowych.

O TYM SIĘ MÓWI

Ściany pękały od 2009 roku, teraz 44 rodziny są poza domem. Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie bloku na Ursynowie

44 rodziny musiały opuścić blok przy ul. Hirszfelda 2 na Ursynowie, któremu grozi zawalenie. Prokuratura bada, dlaczego mimo ekspertyz i decyzji nadzoru budowlanego przez lata nie wykonano koniecznych napraw.

Uciekał hulajnogą przed radiowozem po Gliwicach. Policjant zagroził 14-latkowi, że o wszystkim powie rodzicom

Radiowóz na sygnałach gonił po Gliwicach 14-latka na hulajnodze elektrycznej rozpędzającej się do 55 km/h. Nastolatka ostatecznie zatrzymano, a o jego losie zdecyduje sąd rodzinny.

Polowali nocą na dziki na wojskowym poligonie. Jeden strzał zabił 21-letniego żołnierza, są wyroki

Myśliwy, który podczas nielegalnego polowania na dziki na poligonie Krzekowo w Szczecinie śmiertelnie postrzelił 21-letniego żołnierza, został skazany na 2 lata i 10 miesięcy więzienia. Jego towarzysz usłyszał wyrok 1 roku i 3 miesięcy.