
Jeśli w najbliższych dniach twój telefon nagle zawyje, nie musi to oznaczać niczego groźnego. Siły Zbrojne RP rozpoczynają testy polskich bezzałogowych systemów uzbrojenia, które mają precyzyjnie razić cele oddalone nawet o około 1000 kilometrów. Zanim maszyny wzbiją się w powietrze, mieszkańcy rejonów, nad którymi zaplanowano loty, otrzymają ostrzegawcze alerty Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. Resort obrony uspokaja: testowane drony polecą bez głowic bojowych.
★ W skrócie: testy dronów i alerty RCB
- 🚁 Wojsko testuje polskie bezzałogowe systemy uzbrojenia dalekiego zasięgu, zdolne do lotów na około 1000 km.
- 📱 Mieszkańcy rejonów, nad którymi odbędą się loty, dostaną wcześniej alerty RCB.
- ✅ Testowane maszyny nie będą przenosiły głowic bojowych.
- 🎯 Program dotyczy zdolności Deep Precision Strike, czyli precyzyjnego rażenia odległych celów.
- 🗺️ Najpierw próby na poligonie, potem loty w specjalnie wyznaczonych korytarzach powietrznych.
- 🏭 Sprawdzane będą rozwiązania opracowane przez polski przemysł zbrojeniowy.
Precyzyjne uderzenia na 1000 kilometrów
Zapowiedziane testy to element programu budowy zdolności określanych jako Deep Precision Strike. Chodzi o możliwość precyzyjnego rażenia celów znajdujących się głęboko na terytorium potencjalnego przeciwnika, przy użyciu stosunkowo tanich bezzałogowych systemów uzbrojenia. Wojsko chce sprawdzić, czy konstrukcje opracowane przez rodzimy przemysł faktycznie są w stanie operować na dystansach sięgających około 1000 kilometrów.
Duży zasięg to jednak nie wszystko. Kluczowym założeniem programu jest koszt. Systemy mają być na tyle przystępne cenowo, by można było używać ich na dużą skalę. „Chodzi o to, by przeciwnik już na etapie planowania agresji wiedział, że jej koszt może być bardzo wysoki. To właśnie wzmacnia odstraszanie” – podkreśla resort obrony.
Według nieoficjalnych informacji portalu Defence24 jednym z rozwiązań, które mogą zostać poddane próbom, jest Fly Focus Striker, polski bezzałogowy system przeznaczony do uderzeń na dużych odległościach. Oficjalna lista konstrukcji biorących udział w testach nie została jednak ujawniona.
🚁 Testy w liczbach i faktach
Źródło: MON, RCB. Opracowanie własne
Najpierw poligon, potem korytarze powietrzne
Próby zostały podzielone na etapy. W pierwszej kolejności systemy przejdą testy na poligonie. Dopiero po spełnieniu kryteriów określonych przez wojsko możliwe będzie przeprowadzenie lotów w specjalnie wyznaczonych korytarzach powietrznych, z dala od ruchu lotniczego. Właśnie tych lotów będą dotyczyły alerty RCB wysyłane do mieszkańców.
Testy prowadzone są na podstawie decyzji resortu obrony z września 2025 roku, która ustanowiła procedurę sprawdzania przez Siły Zbrojne dronów, bezzałogowych systemów uzbrojenia oraz środków do ich zwalczania. Całość koordynuje Inspektorat Wojsk Bezzałogowych Systemów Uzbrojenia, stosunkowo nowa struktura w polskiej armii, powołana właśnie po to, by rozwijać zdolności bezzałogowe.
Zobacz również:
POLSKA · 09.09.2026Fatalna pomyłka w prosektorium pod Łodzią. Zamiast szczątków żołnierza wydano ciało z prokuratorskiej sprawyDostałeś alert? Nie ma powodu do paniki
Komunikaty, które w najbliższych dniach trafią na telefony w różnych częściach kraju, będą miały charakter wyłącznie informacyjny. Ich celem jest uprzedzenie mieszkańców, że nad ich okolicą może pojawić się wojskowy bezzałogowiec, tak by nietypowy obiekt na niebie nie wywoływał niepokoju ani fałszywych zgłoszeń na numery alarmowe.
💡 Alert RCB o testach dronów. Co robić?
- przeczytaj dokładnie treść komunikatu, znajdziesz w nim informację, czego dotyczy i jakiego obszaru,
- zachowaj spokój, alert o testach ma charakter zapowiedzi, a nie ostrzeżenia przed zagrożeniem,
- nie dzwoń na 112, by dopytywać o szczegóły, numer alarmowy służy do zgłaszania nagłych zdarzeń,
- jeśli zobaczysz drona w rejonie objętym komunikatem, nie publikuj w sieci jego dokładnej lokalizacji,
- bieżące informacje o testach znajdziesz w oficjalnych kanałach RCB i wojska.
Najczęstsze pytania
Czy testowane drony są niebezpieczne dla mieszkańców?
Ryzyko ograniczono do minimum. Maszyny nie będą przenosiły głowic bojowych, a loty odbędą się w specjalnie wyznaczonych korytarzach powietrznych dopiero po wcześniejszych próbach poligonowych. Alerty RCB mają charakter informacyjny i nie oznaczają zagrożenia dla ludności.
Dlaczego wojsko stawia na tanie drony zamiast rakiet?
Klasyczne pociski manewrujące kosztują od kilkuset tysięcy do kilku milionów dolarów za sztukę, przez co ich zapasy są ograniczone. Doświadczenia ostatnich konfliktów pokazują, że masowo używane, tańsze bezzałogowce potrafią skutecznie przeciążyć obronę przeciwlotniczą przeciwnika. Duża liczba przystępnych cenowo systemów wzmacnia też odstraszanie, bo podnosi potencjalny koszt agresji.
Czym różni się alert RCB od alarmu?
Alert RCB to wiadomość SMS wysyłana do wszystkich telefonów zalogowanych do sieci na danym obszarze. Może dotyczyć zarówno realnych zagrożeń, jak gwałtowne burze czy skażenia, jak i wydarzeń planowanych, na przykład ćwiczeń służb albo testów wojskowych. Zawsze warto przeczytać jego treść do końca, bo to ona rozstrzyga, czy komunikat wymaga od nas jakiegokolwiek działania.









