środa, 30 września, 2026
Godzinnik.pl Polska Dobijał się do izby przyjęć z zawałem serca, drzwi się nie otworzyły....

Dobijał się do izby przyjęć z zawałem serca, drzwi się nie otworzyły. Szpital w Lublinie ukarany, pielęgniarki zwolnione

Data publikacji:

Dobijał się do izby przyjęć z zawałem serca, drzwi się nie otworzyły. Szpital w Lublinie ukarany, pielęgniarki zwolnione
Karetka pogotowia ratunkowego (zdjęcie ilustracyjne). Fot. WrS.tm.pl / Wikimedia Commons / CC0

Czterdziestojednoletni pan Jarosław z narastającym bólem w klatce piersiowej dobijał się w nocy do izby przyjęć Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Lublinie, ale drzwi pozostały zamknięte. Pomocy udzielono mu dopiero w innym szpitalu, oddalonym o pięć kilometrów. Tam okazało się, że mężczyzna przechodzi zawał serca i od tragedii dzieliło go zaledwie kilkanaście minut. Sprawa ma poważne konsekwencje: NFZ nałożył na placówkę 30 tysięcy złotych kary, dwie pielęgniarki straciły pracę w trybie dyscyplinarnym, a zdarzeniu przygląda się prokuratura.

★ W skrócie: skandal na izbie przyjęć w Lublinie

  • 🚪 41-letni pacjent z bólem w klatce piersiowej nie został wpuszczony na izbę przyjęć szpitala przy ul. Herberta w Lublinie w nocy z 15 na 16 sierpnia.
  • 🔔 Dzwonek przy drzwiach nie pomógł, mimo kartki informującej, że po godz. 22:00 pacjenci mają nim przywoływać personel.
  • 🚑 Żona wezwała karetkę, która zabrała mężczyznę spod drzwi izby przyjęć do szpitala MSWiA oddalonego o 5 km.
  • ❤️ Lekarze potwierdzili zawał serca i natychmiast skierowali pacjenta na stół operacyjny, ratując mu życie.
  • 💸 NFZ nałożył na szpital 30 tys. zł kary, a dwie pielęgniarki zostały zwolnione dyscyplinarnie.
  • ⚖️ Sprawę badają śledczy, zawiadomienie o podejrzeniu przestępstwa złożył sam szpital.

Dobijał się do zamkniętych drzwi, w środku nikt nie reagował

Do zdarzenia doszło w nocy z 15 na 16 sierpnia. 41-letni pan Jarosław, odczuwający silny ucisk w klatce piersiowej, przyjechał z żoną pod izbę przyjęć Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. kard. Stefana Wyszyńskiego przy ulicy Herberta w Lublinie. Drzwi były jednak zamknięte. „Szukałem pomocy, drzwi się nie otwierały” – relacjonował mężczyzna w rozmowie z „Wydarzeniami” Telewizji Polsat.

Na drzwiach wisiała kartka z informacją, że po godzinie 22:00 pacjenci powinni używać dzwonka, aby powiadomić personel o swoim przybyciu. Małżeństwo skorzystało z tej możliwości, ale i to nie przyniosło żadnej reakcji. „Małżonka nie wiedziała, co robić. Zadzwoniła w końcu po karetkę” – opowiadał pacjent. Zespół ratownictwa medycznego zabrał mężczyznę dosłownie spod drzwi izby przyjęć i przewiózł go do oddalonego o pięć kilometrów szpitala MSWiA w Lublinie.

Tam po krótkim badaniu potwierdzono zawał serca. Pacjent bezzwłocznie trafił na stół operacyjny. Według lekarzy, gdyby czekał na pomoc kolejne kilkanaście minut, jego życia prawdopodobnie nie udałoby się uratować.

📊 Zawał serca w Polsce. Dlaczego liczy się każda minuta

❤️
80 tys.
osób rocznie doznaje zawału serca
🕯️
ok. 15 tys.
zgonów z powodu zawału każdego roku
⏱️
60 min
tzw. złota godzina na skuteczną pomoc
📉
37 proc.
zgonów w Polsce powodują choroby serca

Źródło: NIZP PZH, dane branżowe o kardiologii. Opracowanie własne

30 tysięcy złotych kary i dyscyplinarne zwolnienia

Jak poinformowała rzeczniczka lubelskiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia Małgorzata Bartoszek, Fundusz nałożył na szpital 30 tysięcy złotych kary za nieudzielenie pacjentowi pomocy w izbie przyjęć. Placówka przeprowadziła też wewnętrzne postępowanie wyjaśniające. Jego wynik był jednoznaczny: przyczyną sytuacji były zaniedbania dwóch pracowników personelu pielęgniarskiego, którzy nie dopełnili swoich obowiązków.

Obie osoby pełniące tamtej nocy dyżur zostały zwolnione dyscyplinarnie. „Mamy też monitoring obszaru, który wskazuje jednoznacznie, że personel nie zareagował na potrzeby pacjenta” – podkreślił w rozmowie z PAP dyrektor szpitala Piotr Matej. Dyrekcja zapowiedziała jednocześnie wniosek do NFZ o odstąpienie od kary lub jej obniżenie. Argumentuje, że doszło do błędu ludzkiego, a nie organizacyjnego, i że konsekwencje wobec winnych zostały już wyciągnięte.

Sprawą zajmują się śledczy. Szpital sam złożył zawiadomienie

- Reklama -

Szpital złożył do Prokuratury Rejonowej w Lublinie zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez osoby zobowiązane do udzielania świadczeń zdrowotnych. Zdarzeniu przygląda się także Prokuratura Okręgowa w Lublinie. „W zależności od poczynionych ustaleń będziemy rozstrzygali, czy personel szpitala dochował standardów i obowiązków, które na nim ciążyły, czy też nie” – mówił Polsat News jej rzecznik, prokurator Marcin Kozak.

Warto przypomnieć, że izba przyjęć i szpitalny oddział ratunkowy mają obowiązek udzielić pomocy każdej osobie w stanie nagłego zagrożenia zdrowia lub życia, niezależnie od pory dnia i nocy. Pacjent, który uważa, że jego prawa zostały naruszone, może złożyć skargę do dyrekcji placówki, do oddziału NFZ oraz do Rzecznika Praw Pacjenta, który prowadzi bezpłatną infolinię 800 190 590. Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. kard. Stefana Wyszyńskiego to jedna z największych placówek w regionie, dysponująca około 40 oddziałami i ponad tysiącem łóżek.

💡 Objawy zawału serca. Co robić, gdy podejrzewasz zawał

  • Typowe objawy: silny, gniotący ból lub ucisk za mostkiem, który może promieniować do lewej ręki, żuchwy lub pleców,
  • objawy mniej oczywiste: duszność, zimne poty, nudności, zawroty głowy, nagłe osłabienie (u seniorów i diabetyków ból może w ogóle nie wystąpić),
  • natychmiast dzwoń pod 112 lub 999, nie jedź samodzielnie autem i nie czekaj, aż „samo przejdzie”,
  • usiądź lub połóż się w pozycji półsiedzącej, rozepnij ciasne ubranie i nie podejmuj wysiłku do przyjazdu karetki,
  • liczy się złota godzina: im szybciej lekarze udrożnią zamkniętą tętnicę, tym mniejsze uszkodzenie serca i większa szansa na pełny powrót do zdrowia.

Najczęstsze pytania

Czy izba przyjęć może odmówić przyjęcia pacjenta w nocy?

Nie, jeśli chodzi o stan nagłego zagrożenia zdrowia lub życia. Szpital, który ma podpisany kontrakt z NFZ, musi zapewnić pacjentom możliwość uzyskania pomocy przez całą dobę. Ograniczenia organizacyjne, takie jak zamykanie drzwi po godzinie 22:00, nie mogą prowadzić do sytuacji, w której chory zostaje bez pomocy. Właśnie za takie nieprawidłowości Fundusz może nakładać kary finansowe, co pokazuje przypadek z Lublina.

Co stało się z pacjentem, którego nie wpuszczono do szpitala?

41-latek został zabrany przez karetkę spod drzwi izby przyjęć i przewieziony do szpitala MSWiA w Lublinie. Tam zdiagnozowano zawał serca i natychmiast przeprowadzono zabieg. Według relacji lekarzy mężczyzna trafił na stół operacyjny w ostatniej chwili, ale jego życie udało się uratować.

Gdzie poskarżyć się na izbę przyjęć lub SOR?

Skargę można złożyć do dyrekcji szpitala, do właściwego oddziału wojewódzkiego NFZ oraz do Rzecznika Praw Pacjenta (bezpłatna infolinia 800 190 590). Jeżeli w wyniku odmowy pomocy doszło do uszczerbku na zdrowiu, sprawę można też zgłosić prokuraturze, a o odszkodowanie walczyć na drodze cywilnej.

NAJNOWSZE INFORMACJE

Pogoda na październik zaskakuje w prognozach. Złota jesień zostanie z nami na tygodnie, ale jest jedno „ale”

Prognozy długoterminowe IMGW nie pozostawiają wątpliwości: październik zapowiada się cieplejszy od normy, słoneczny i spokojny. Złota jesień może potrwać przez większą część miesiąca, a wyraźne załamanie pogody nadejdzie dopiero na przełomie października i listopada. Haczykiem będą chłodne noce i coraz częstsze przymrozki.

Kazała pracownikom piec ciasta na prymicje syna i poniżała podwładnych. Była szefowa DPS trafi za kratki

Sąd Rejonowy w Radomiu skazał byłą dyrektorkę Domu Pomocy Społecznej w Jedlance na 1,5 roku więzienia za znęcanie się nad pracownikami. Izabela L. kazała podwładnym m.in. piec ciasta i przygotowywać dekoracje na uroczystość prymicyjną syna. Musi też wypłacić pokrzywdzonym zadośćuczynienie.

Skierowanie na cito, a zabieg dopiero w 2035 roku. Pacjentka z niesprawną ręką usłyszała termin i zaniemówiła

Pani Agnieszka po ciężkim złamaniu dłoni dostała skierowanie na pilną rekonstrukcję ręki w poznańskim szpitalu. W rejestracji usłyszała, że przyjęcie zaplanowano na październik 2035 roku. NFZ zapowiada weryfikację sprawy, a my podpowiadamy, co może zrobić pacjent z odległym terminem.

Lis wybiegł na Połczyńską, auto skończyło na budowie metra. Kierowca zniknął przed przyjazdem policji

Na ulicy Połczyńskiej w Warszawie kierowca próbował ominąć lisa, który wbiegł mu pod koła. Auto uderzyło w oznakowanie robót i latarnię, po czym wylądowało na terenie budowy metra Karolin. Nikt nie ucierpiał, ale kierujący oddalił się z miejsca zdarzenia, zanim przyjechała policja.

Sprzątał mieszkanie, wytworzył trujący chlor. Strażacy ostrzegają przed popularnym połączeniem

Mieszkaniec Dusznik-Zdroju podczas domowych porządków wymieszał płyn dezynfekujący na bazie podchlorynu sodu z octem i wytworzył toksyczny chlor. Interweniowali strażacy, którzy przypominają, że takie połączenie może stanowić zagrożenie życia. Wyjaśniamy, których środków czystości nigdy nie wolno łączyć.

Bałtyk wyrzucił czarne, lepkie grudki na 50 kilometrach wybrzeża. Plaże zamknięte do odwołania

Na blisko 50-kilometrowym odcinku wybrzeża od Rowów po Rusinowo morze wyrzuciło czarne, lepkie grudki substancji ropopochodnej. Plaże w gminie i mieście Ustka zostały zamknięte do odwołania, a RCB wysłało alert do mieszkańców powiatu słupskiego. Służby podejrzewają nielegalny zrzut ze statku.

Adam Bobik: Media społecznościowe są bardzo uzależniające. Dla mnie to była alternatywa dla zwykłego, nudnego życia

Aktor zdecydował się ograniczyć swoją obecność w mediach społecznościowych, bo jak podkreśla – nadmiar informacji i bodźców wpływał na niego negatywnie, a internetowe dyskusje prowadziły do niepotrzebnego angażowania się w konflikty.

Leczenie biologiczne zmieniło terapię astmy ciężkiej. Pacjenci z POChP wciąż czekają na dostęp

Dostępne terapie biologiczne poprawiają funkcjonowanie osób z astmą ciężką. Mimo refundacji z takiego leczenia korzysta obecnie ok. 6 tys. pacjentów, podczas gdy według szacunków terapia może być potrzebna 35 tys. osób.

Biometan z rolniczych odpadów zyskuje na znaczeniu. Inwestorzy masowo ruszają po warunki przyłączeniowe

Rynek biometanu w Polsce dopiero zaczyna się rozwijać, ale zainteresowanie nowymi inwestycjami rośnie. Polska Spółka Gazownictwa wydała już ok. 500 warunków przyłączenia biometanowni i zawarła 25 umów.

Wielkopolski rynek logistyczny zyskuje coraz większe znaczenie. Rozwój regionu zwiększa zapotrzebowanie na transport drogowy 

Wielkopolska pozostaje jednym z najważniejszych ośrodków gospodarczych i logistycznych w Polsce, a jej położenie sprzyja wymianie handlowej z rynkami Europy Zachodniej.

Butelki z żółtą cieczą i kablami przy przyłączu gazowym. Ewakuacja na terenie firmy w Elblągu

Przy przyłączu gazowym budynku firmy w Elblągu znaleziono plastikowe butelki wypełnione żółtą, łatwopalną cieczą, z których wystawały kable. Służby ewakuowały ludzi i zneutralizowały substancję. Policja bada też wątek fałszywego alarmu.

Pijana 25-latka uciekała przed policją z psem w aucie. Pościg zakończył się na ogrodzeniu

Nietrzeźwa 25-latka uciekała przed policją ulicami Wyszkowa, po drodze uderzyła w inne auto i zakończyła jazdę na ogrodzeniu posesji. W samochodzie wiozła psa. Straciła już prawo jazdy, a teraz grozi jej do pięciu lat więzienia.

O TYM SIĘ MÓWI

Pogoda na październik zaskakuje w prognozach. Złota jesień zostanie z nami na tygodnie, ale jest jedno „ale”

Prognozy długoterminowe IMGW nie pozostawiają wątpliwości: październik zapowiada się cieplejszy od normy, słoneczny i spokojny. Złota jesień może potrwać przez większą część miesiąca, a wyraźne załamanie pogody nadejdzie dopiero na przełomie października i listopada. Haczykiem będą chłodne noce i coraz częstsze przymrozki.

Kazała pracownikom piec ciasta na prymicje syna i poniżała podwładnych. Była szefowa DPS trafi za kratki

Sąd Rejonowy w Radomiu skazał byłą dyrektorkę Domu Pomocy Społecznej w Jedlance na 1,5 roku więzienia za znęcanie się nad pracownikami. Izabela L. kazała podwładnym m.in. piec ciasta i przygotowywać dekoracje na uroczystość prymicyjną syna. Musi też wypłacić pokrzywdzonym zadośćuczynienie.

Skierowanie na cito, a zabieg dopiero w 2035 roku. Pacjentka z niesprawną ręką usłyszała termin i zaniemówiła

Pani Agnieszka po ciężkim złamaniu dłoni dostała skierowanie na pilną rekonstrukcję ręki w poznańskim szpitalu. W rejestracji usłyszała, że przyjęcie zaplanowano na październik 2035 roku. NFZ zapowiada weryfikację sprawy, a my podpowiadamy, co może zrobić pacjent z odległym terminem.