
Zamiast spokojnego, jesiennego spaceru brzegiem morza turystów i mieszkańców przywitały tabliczki z zakazem wstępu. Bałtyk wyrzucił na brzeg czarne, lepkie grudki, które według Urzędu Morskiego w Słupsku są substancją ropopochodną. Zanieczyszczenie pojawiło się na blisko 50-kilometrowym odcinku wybrzeża, od Rowów w Pomorskiem po Rusinowo w Zachodniopomorskiem. Plaże w gminie i mieście Ustka zamknięto do odwołania, a Rządowe Centrum Bezpieczeństwa rozesłało alert do mieszkańców powiatu słupskiego.
★ Najważniejsze informacje
- 🛢️ Morze wyrzuciło czarne, lepkie grudki o wyglądzie wskazującym na substancję ropopochodną. Próbki trafiły już do badań laboratoryjnych.
- 📍 Zanieczyszczony jest odcinek blisko 50 kilometrów, od Rowów przez Ustkę i Jarosławiec po Rusinowo i Wicie.
- ⛔ Wszystkie plaże w gminie i mieście Ustka są zamknięte do odwołania. To tam substancji jest najwięcej.
- 📢 RCB wysłało alert do mieszkańców powiatu słupskiego z apelem, by nie zbliżać się do skażonego obszaru.
- 🚢 Służby podejrzewają nielegalny zrzut ze statku. Sprawcy grozi kara oraz pokrycie kosztów sprzątania i utylizacji.
Tajemnicza substancja na czterech odcinkach wybrzeża
Pierwsze zgłoszenia pojawiły się w poniedziałek. Czarne grudki zauważono na plażach w rejonie Ustki, Rowów, Jarosławca oraz Rusinowa, czyli na jednym z najchętniej odwiedzanych fragmentów środkowego wybrzeża. O sprawie poinformował Urząd Morski w Słupsku, który od razu zastrzegł, że wygląd substancji wskazuje na jej ropopochodne pochodzenie. Aby mieć pewność, z czym dokładnie mają do czynienia służby, pobrano próbki i przekazano je do badań laboratoryjnych.
Do czasu poznania wyników obowiązuje zasada ograniczonego zaufania. W praktyce oznacza to zamknięcie plaż na wysokości gminy i miasta Ustka, ponieważ właśnie tam lepkich grudek jest najwięcej. Jak podkreślono w komunikacie, plaże pozostaną niedostępne do czasu usunięcia i zneutralizowania substancji oraz zapewnienia bezpieczeństwa spacerowiczom.
| Miejscowość | Województwo | Sytuacja |
|---|---|---|
| Ustka i gmina Ustka | pomorskie | plaże zamknięte do odwołania, największe skupisko grudek |
| Rowy | pomorskie | początek zanieczyszczonego odcinka, obowiązuje ostrzeżenie |
| Jarosławiec | zachodniopomorskie | grudki na brzegu, apel o ostrożność |
| Rusinowo i Wicie | zachodniopomorskie | koniec skażonego odcinka, teren monitorowany przez służby |
Alert RCB i apel służb
We wtorek Rządowe Centrum Bezpieczeństwa rozesłało alert do odbiorców na terenie powiatu słupskiego. „Nie zbliżaj się do zanieczyszczonego obszaru. Śledź komunikaty Urzędu Gminy Ustka” napisano w wiadomości, która trafiła na telefony mieszkańców. Służby proszą także, by stosować się do oznakowania, nie dotykać znalezionych grudek i nie podejmować prób ich samodzielnego usuwania.
Sprzątanie ruszyło już we wtorek. Pracownicy wyposażeni w specjalistyczne worki zbierają lepkie grudki z piasku, a zebrany materiał trafi do firmy zajmującej się utylizacją substancji ropopochodnych. Na razie nie wiadomo, ile potrwa cała operacja ani ile będzie kosztować. Wszystko zależy od ilości zanieczyszczenia i wyników badań laboratoryjnych.
Zobacz również:
POLSKA · 30.09.2026Adam Bobik: Media społecznościowe są bardzo uzależniające. Dla mnie to była alternatywa dla zwykłego, nudnego życia„Mamy pewne podejrzenia co do jednostki”
Najważniejsze pytanie brzmi: skąd wzięła się substancja? Zdaniem dyrektor Urzędu Morskiego w Słupsku Anny Sędzińskiej źródłem zanieczyszczenia mogła być jedna z jednostek pływających po Bałtyku. – Mamy pewne podejrzenia co do jednostki, która zachowała się niezgodnie z prawem. Podejmujemy działania wyjaśniające w tej sprawie – poinformowała dyrektor.
Według wstępnych ustaleń mogło dojść do czyszczenia zbiorników paliwowych statku na pełnym morzu. Taka praktyka jest surowo zabroniona przez międzynarodową konwencję MARPOL, która chroni Bałtyk jako morze szczególnie wrażliwe. Jeśli uda się udowodnić winę konkretnej jednostce, zostanie na nią nałożona kara, a dodatkowo armator pokryje koszty sprzątania plaż i utylizacji zebranych odpadów.
To niestety nie pierwszy raz, gdy polskie plaże płacą za to, co dzieje się na morzu. W poprzednich latach Bałtyk wielokrotnie wyrzucał na brzeg bryłki parafiny i innych substancji zrzucanych nielegalnie ze statków. Tym razem skala jest jednak wyjątkowo duża, bo zanieczyszczenie objęło niemal 50 kilometrów wybrzeża jednocześnie.
Najczęstsze pytania
Czy czarne grudki są niebezpieczne dla ludzi?
Do czasu zakończenia badań laboratoryjnych służby traktują substancję jako potencjalnie niebezpieczną. Substancje ropopochodne mogą podrażniać skórę i być szkodliwe przy kontakcie, dlatego nie należy ich dotykać ani rozgniatać. Jeśli dojdzie do kontaktu, miejsce trzeba dokładnie umyć wodą z mydłem.
Co zrobić, gdy natrafię na grudki podczas spaceru?
Najlepiej ominąć zanieczyszczone miejsce i nie próbować sprzątać go na własną rękę. Warto też pilnować psów, bo lepka substancja łatwo przykleja się do sierści i łap. O większych skupiskach grudek można poinformować Urząd Morski w Słupsku lub lokalne służby.
Kiedy plaże zostaną otwarte?
Konkretnej daty nie podano. Plaże w rejonie Ustki pozostaną zamknięte do czasu całkowitego usunięcia substancji i potwierdzenia, że przebywanie na brzegu jest bezpieczne. Tempo prac zależy od pogody oraz od tego, czy morze nie wyrzuci kolejnych porcji zanieczyszczeń.









