czwartek, 10 września, 2026
Godzinnik.pl Biznes Ślązacy wciąż nie są uznani za mniejszość etniczną. Temat języka śląskiego wraca...

Ślązacy wciąż nie są uznani za mniejszość etniczną. Temat języka śląskiego wraca do debaty publicznej i prac parlamentarnych

Data publikacji:

Ślązacy wciąż nie są uznani za mniejszość etniczną. Temat języka śląskiego wraca do debaty publicznej i prac parlamentarnych

W Polsce 600 tys. osób deklaruje narodowość śląską, a 460 tys. mówi po śląsku. Kwestia uznania etnolektu śląskiego za język regionalny od lat wzbudza żywe dyskusje. Zwolennicy zmiany statusu języka śląskiego najbliżej celu byli w 2024 roku, ale nowelizację ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych zablokowało prezydenckie weto. Ostatnio problem wybrzmiał podczas debaty w Parlamencie Europejskim, ale zdaniem Łukasza Kohuta z PO na forum UE również trudna jest walka o prawa mniejszości etnicznych i językowych.

10 lipca podczas sesji plenarnej w Strasburgu w ramach debaty dotyczącej inicjatywy europejskiej „Polityka spójności w regionie na rzecz równości i zachowania kultury regionu” głos w tej sprawie zabrał Łukasz Kohut, poseł do Parlamentu Europejskiego z Koalicji Obywatelskiej. W czasie wystąpienia zwrócił uwagę na odrębność śląskiej kultury i języka, domagając się ich oficjalnego uznania. Kohut przypomniał o przedłożonej pięć lat temu Komisji Europejskiej inicjatywie obywatelskiej Minority SafePack, w której zaproponowano pomysły na to, jak prawo UE mogłoby promować prawa mniejszości oraz różnorodność językową i kulturową w Europie.

Wówczas ponad milion osób z ponad siedmiu krajów Unii Europejskiej zebrało podpisy właśnie pod tym, żeby Unia Europejska mocniej wspierała mniejszości etniczne, narodowe, językowe w poszczególnych regionach Wspólnoty. Co ciekawe, w Parlamencie była większość do tego, żeby ten projekt przeszedł, natomiast później Komisja Europejska zablokowała ten pomysł. My walczymy o to, żeby te podpisy nie zostały zmielone, tylko żeby rzeczywiście w Unii Europejskiej, poza tym, że broni się mniejszości seksualnych, broniono także mniejszości etnicznych i językowych – mówi dla agencji Newseria Łukasz Kohut.

Podczas wystąpienia w Strasburgu europoseł zastosował podobny zabieg, co kilka lat temu w czasie dyskusji nad ochroną mniejszości kulturowych przez Wspólnotę Europejską. Pochodzący ze Śląska polityk rozpoczął przemówienie po polsku, a następnie przeszedł na etnolekt śląski, co wywołało konsternację tłumaczy.

Jestem wiceprzewodniczącym intergrupy do spraw mniejszości etnicznych i narodowych w Parlamencie Europejskim i widzę, że te problemy, których doświadczają Ślązacy, są podobne do tych w innych regionach Europy. Na przykład w Alzacji też mamy do czynienia z językiem alzackim i tam też bardzo wielu ludzi poczuwa się, że są tylko Alzatczykami, tak jak ja i moja mniejszość etniczna uważa, że jesteśmy po prostu tylko Ślązakami, z obywatelstwem polskim. Oczywiście w różnych państwach członkowskich te problemy są różnie rozwiązywane – zauważa Łukasz Kohut. – Jeżeli są ludzie na Ziemi Żywieckiej, którzy chcieliby, żeby ich język był uznany za język regionalny, czy na przykład są przedstawiciele mniejszości wilamowickiej koło Bielska-Białej, których jest 35, ale dalej pielęgnują swoją miłość do małej ojczyzny, to państwa członkowskie i przede wszystkim Unia Europejska powinny wspierać takie inicjatywy. Na pewno są państwa, które to rozumieją, ale są też takie, które mają z tym problem. Polska i Francja to są państwa zdecydowanie najbardziej unitarne, w Skandynawii mocno wspiera się języki regionalne, dialekty, więc te różnice są dostrzegalne.

Jego zdaniem Komisja Europejska będzie blokowała takie inicjatywy jak Minority SafePack, dopóki swojego stanowiska w tej sprawie nie zmienią państwa członkowskie. W Polsce od lat toczy się debata publiczna dotycząca uznania etnolektu śląskiego za język regionalny. Obecnie taki status ma tylko etnolekt kaszubski, co reguluje ustawa z 6 stycznia 2005 roku o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym. W 2024 roku Sejm i Senat RP uchwaliły nowelizację ustawy zakładającą uznanie języka śląskiego za język regionalny, ale zawetował ją prezydent Andrzej Duda. Grupa posłów KO w maju bieżącego roku ponownie złożyła projekt nowelizacji, licząc na to, że będzie to jedna z pierwszych ustaw, które w sierpniu trafią na biurko nowego prezydenta, Karola Nawrockiego. W czerwcu projekt trafił do sejmowej Komisji Mniejszości Narodowych i Etnicznych. 

Nadanie etnolektowi śląskiemu statusu języka regionalnego miałoby nie tylko charakter formalny, ale skutkowałoby między innymi możliwością wprowadzenia dobrowolnych zajęć z tego języka w szkołach, zdawania matury w języku śląskim, przyznaniem prawa do zapisywania imion i nazwisk zgodnie z normami języka śląskiego w dowodach tożsamości czy aktach stanu cywilnego oraz montowaniem dwujęzycznych tablic z nazwami miejscowości, w których 20 proc. mieszkańców deklaruje przynależność śląską. Pozwoliłoby to także na pozyskanie większych funduszy instytucjom kultywującym śląskie tradycje.  

Sytuacja Ślązaków i sytuacja języka śląskiego jest dramatyczna, dlatego że nie jesteśmy uznani za mniejszość etniczną. Pomimo że co 10 lat w spisie powszechnym deklarujemy się właśnie jako Ślązacy, nasz język nie jest uznany za język regionalny, czyli nie mamy żadnego finansowania i wspierania naszej kultury. Jesteśmy więc w jednej z najgorszych sytuacji w Unii Europejskiej – mówi europoseł z KO.

Podczas ostatniego spisu powszechnego, który odbył się w 2021 roku, prawie 600 tys. osób zadeklarowało narodowość śląską – więcej niż kaszubska (180 tys.) i niemiecka (144 tys.) razem wzięte. Jak informuje GUS, prawie 232 tys. wskazało identyfikację śląską jako pierwszą, a 345 tys. jako drugą. Etnolektem śląskim posługuje się 460 tys. osób. 

- Reklama -

Jak zauważa Łukasz Kohut, odkąd Polska jest krajem demokratycznym, używanie języka śląskiego przestało być piętnowane w społeczeństwie. Etnolekt przeniknął do przestrzeni publicznej, co ma odbicie w kulturze masowej, reklamach czy muzyce. 

Jeszcze do lat 90. uważano, że używanie języka śląskiego to jest coś złego, coś wieśniackiego lub coś proniemieckiego. Żyjemy w czasach bardzo mocno rozwijających się nowych technologii i zauważamy, że w AI, mediach społecznościowych języki regionalne wymierają, bo po prostu nie posługuje się nimi bardzo wiele osób. Potrzebujemy wsparcia państwa polskiego, żeby w końcu zalegalizować ten język – komentuje polityk.

Temat nadania etnolektowi śląskiemu statusu języka regionalnego odżył podczas ostatniej kampanii prezydenckiej. Podczas debat telewizyjnych i wizyt na Śląsku kandydaci często zabierali głos w tej sprawie. Prezydent elekt nie złożył jednak wiążącej deklaracji. Podczas jednej z debat kontrowersje wzbudziła za to wypowiedź Marka Jakubiaka, który skrytykował Rafała Trzaskowskiego za deklarację podpisania ustawy w sprawie uznania języka śląskiego za język regionalny, mówiąc, że byłoby to równoznaczne z popieraniem przez kandydata KO ruchów separatystycznych.

Nie uważam, że to jest wspieranie separatyzmu. Jestem absolutnie przeciwny temu, co zrobili Katalończycy w Hiszpanii – oni złamali konstytucję, a konstytucji łamać nie można. Można walczyć o szerszą autonomię w ramach organizmu państwowego czy Unii Europejskiej, ale nie można łamać prawa. Ślązacy nie są separatystami, są dumnymi obywatelami Polski, też Republiki Czeskiej, ale mamy swoją odmienną tożsamość narodową, etniczną, kulturową i językową i chcielibyśmy, żeby i państwo polskie, i Unia Europejska nas wspierały. Mamy takie poczucie, że od 1945 roku w zasadzie wszyscy wrzucili nas do jednego wora i ta śląska kultura i śląski język umiera – tłumaczy Łukasz Kohut.

Źródło: Newseria

NAJNOWSZE INFORMACJE

Ściany pękały od 2009 roku, teraz 44 rodziny są poza domem. Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie bloku na Ursynowie

44 rodziny musiały opuścić blok przy ul. Hirszfelda 2 na Ursynowie, któremu grozi zawalenie. Prokuratura bada, dlaczego mimo ekspertyz i decyzji nadzoru budowlanego przez lata nie wykonano koniecznych napraw.

Uciekał hulajnogą przed radiowozem po Gliwicach. Policjant zagroził 14-latkowi, że o wszystkim powie rodzicom

Radiowóz na sygnałach gonił po Gliwicach 14-latka na hulajnodze elektrycznej rozpędzającej się do 55 km/h. Nastolatka ostatecznie zatrzymano, a o jego losie zdecyduje sąd rodzinny.

Polowali nocą na dziki na wojskowym poligonie. Jeden strzał zabił 21-letniego żołnierza, są wyroki

Myśliwy, który podczas nielegalnego polowania na dziki na poligonie Krzekowo w Szczecinie śmiertelnie postrzelił 21-letniego żołnierza, został skazany na 2 lata i 10 miesięcy więzienia. Jego towarzysz usłyszał wyrok 1 roku i 3 miesięcy.

Dobijał się do izby przyjęć z zawałem serca, drzwi się nie otworzyły. Szpital w Lublinie ukarany, pielęgniarki zwolnione

41-letni pacjent z zawałem serca nie został wpuszczony na izbę przyjęć szpitala w Lublinie, a życie uratowali mu lekarze z placówki oddalonej o 5 km. NFZ nałożył na szpital 30 tys. zł kary, dwie pielęgniarki zwolniono dyscyplinarnie, a sprawę bada prokuratura.

Chciał odlecieć do Gruzji, postawił służbom warunek. Nagła ewakuacja dworca Poznań Główny

23-latek na lotnisku Poznań-Ławica groził, że zdetonuje ładunek w walizce na dworcu Poznań Główny, jeśli nie odleci do Gruzji. Dworzec ewakuowano, a alarm okazał się fałszywy. Mężczyźnie grozi do 8 lat więzienia.

Huk, kurz i przewrócona lokomotywa. Pociąg Intercity wykoleił się po zderzeniu z ciężarówką na Mazowszu

Pociąg IC "Koziołek" z około 115 osobami na pokładzie wykoleił się po zderzeniu z ciężarówką na przejeździe w Sokolnikach Suchych. Zginęła pasażerka, a siedem osób trafiło do szpitali.

Brak miejsca do przechowywania to główny problem mieszkańców Warszawy. IKEA przebudowała pod ich potrzeby sklep w Jankach

Kuchnia jest dla Warszawiaków centrum życia rodzinnego, salon służy przede wszystkim do odpoczynku i przyjmowania gości, a przechowywanie rzeczy to jedno z głównych wyzwań w organizacji mieszkania....

Ucieczka od dolara w stronę fizycznego złota. Banki centralne napędzają globalny popyt

Sierpień przyniósł silne odbicie na rynku złota. W skali miesiąca notowania kruszcu wzrosły o ok. 9,4 proc., choć końcówka miesiąca przyniosła wyraźną korektę, która...

Nauczyciele coraz częściej korzystają z narzędzi AI. Centrum Nauki Kopernik uruchamia dla nich bezpłatny kurs

Z ostatniego badania TALIS, czyli Międzynarodowego Badania Nauczania i Uczenia się, wynika, że w 2024 roku w Polsce niemal połowa nauczycieli klas 5–8 szkół podstawowych korzystała...

Szła na wieczór panieński, nagle poczuła ogromny huk i krew na skroni. Policja weszła do mieszkania 62-latka

39-latka zmierzała na wieczór panieński w gdańskim Przymorzu, gdy pocisk z wiatrówki ranił ją w głowę. Po tygodniu policja zatrzymała 62-latka. W jego mieszkaniu śledczy znaleźli prawdziwy arsenał.

Jaguar rozpadł się na pół, zginął jeden z najbogatszych Norwegów. Prokuratura po roku zamknęła śledztwo

Zabytkowy Jaguar XJS uderzył w drzewo z taką siłą, że rozpadł się na dwie części. Zginął norweski milioner Håkon Olaisen i jego 40-letni polski pasażer. Po ponad roku prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie wypadku pod Otwockiem.

Telefony w całej Polsce zawyją w najbliższych dniach. Ruszają testy dronów o zasięgu 1000 km

Siły Zbrojne RP rozpoczynają testy polskich bezzałogowych systemów uzbrojenia zdolnych razić cele oddalone nawet o 1000 km. Przed lotami mieszkańcy otrzymają alerty RCB. Testowane drony polecą bez głowic bojowych.

O TYM SIĘ MÓWI

Ściany pękały od 2009 roku, teraz 44 rodziny są poza domem. Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie bloku na Ursynowie

44 rodziny musiały opuścić blok przy ul. Hirszfelda 2 na Ursynowie, któremu grozi zawalenie. Prokuratura bada, dlaczego mimo ekspertyz i decyzji nadzoru budowlanego przez lata nie wykonano koniecznych napraw.

Uciekał hulajnogą przed radiowozem po Gliwicach. Policjant zagroził 14-latkowi, że o wszystkim powie rodzicom

Radiowóz na sygnałach gonił po Gliwicach 14-latka na hulajnodze elektrycznej rozpędzającej się do 55 km/h. Nastolatka ostatecznie zatrzymano, a o jego losie zdecyduje sąd rodzinny.

Polowali nocą na dziki na wojskowym poligonie. Jeden strzał zabił 21-letniego żołnierza, są wyroki

Myśliwy, który podczas nielegalnego polowania na dziki na poligonie Krzekowo w Szczecinie śmiertelnie postrzelił 21-letniego żołnierza, został skazany na 2 lata i 10 miesięcy więzienia. Jego towarzysz usłyszał wyrok 1 roku i 3 miesięcy.