czwartek, 10 września, 2026
Godzinnik.pl Biznes Polacy mało wiedzą o instytucji rodzicielstwa zastępczego. Dwie trzecie społeczeństwa nigdy nie...

Polacy mało wiedzą o instytucji rodzicielstwa zastępczego. Dwie trzecie społeczeństwa nigdy nie spotkało się z tym pojęciem

Data publikacji:

Aż 64 proc. Polaków nigdy nie spotkało się z pojęciem rodzicielstwa zastępczego zawodowego – wynika z badania przeprowadzonego w marcu br. na zlecenie Fundacji Happy Kids. Najliczniejszą grupą, która nie zna tego pojęcia, stanowią respondenci między 18. a 22. rokiem życia. Co 10. badany nie wie, jaka jest różnica między rodzicem zastępczym a rodzicem adopcyjnym. Zdaniem ekspertów brak świadomości ma konsekwencje dla rozwoju instytucji pieczy zastępczej w Polsce.

W listopadzie ub.r. firma doradcza EY potwierdziła, że w Polsce ubywa rodzin zastępczych. Opierając się na danych GUS, wskazuje, że na koniec 2022 roku w pieczy zastępczej przebywało 72 812 dzieci, z czego 77 proc. w pieczy rodzinnej. Większość dzieci (64 proc.) znajduje się pod opieką rodziny spokrewnionej – w rolę opiekuna wcielają się zwykle dziadkowie lub starsze rodzeństwo. W rodzinach zastępczych niezawodowych przebywało 30 proc. wychowanków, z kolei w zawodowych 5,8 proc. 

Najprostsza definicja rodzicielstwa zastępczego sprowadza się do pieczy sprawowanej nad dzieckiem w przypadku niemożności zapewnienia mu opieki oraz wychowania przez biologicznych rodziców. Jedną z form jest zawodowe rodzicielstwo zastępcze, które polega na tym, że jeden z rodziców rezygnuje z pracy zawodowej, aby w pełni poświęcić się wychowywaniu dzieci, za co otrzymuje wynagrodzenie. Jak pokazuje badanie przeprowadzone przez Fundację Happy Kids pod patronatem Rzecznika Praw Dziecka oraz prezydent miasta Łodzi, zdecydowana większość Polaków ma problem z tym pojęciem i nie potrafi go właściwie zdefiniować. 

– Wśród respondentów aż 64 proc. badanych nigdy nie spotkało się z pojęciem rodzicielstwa zawodowego w Polsce, jedynie 26 proc. respondentów miało możliwość zapoznania się z tym  terminem – w miejscach, w których żyją, w różnych reportażach telewizyjnych, ale także wśród rodziny, która takie rodzicielstwo prowadzi. Co ciekawe, w badaniach najwięcej problemów z identyfikacją rodzicielstwa zastępczego mieli młodzi ludzie. Były to osoby między 18. a 22. rokiem życia – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Agnieszka Smarzyńska, prezeska Fundacji Happy Kids.

Okazało się także, że co 10. Polak myli pojęcie rodzica zastępczego z przysposobienie, dziecka, czyli adopcją. Co ciekawe, nawet w grupie 26 proc. osób, które miały kontakt z rodzicielstwem zastępczym poprzez znajomych czy rodzinę, zidentyfikowano problem z odróżnieniem tych pojęć. Odpowiedzi te wskazują na większą potrzebę edukacji w tym zakresie. Prawie połowa badanych nigdy nie spotkała się z jakąkolwiek formą promocji pieczy zastępczej. 

– Może to wynikać z braku szeroko dostępnych kampanii promocyjnych czy informacyjnych dotyczących tego tematu albo z małej skuteczności tych informacji. Osoby, które zetknęły się z tego typu promocją, przede wszystkim miały z nią styczność w radiu, telewizji – na to wskazało 30 proc. respondentów, bądź w różnych formach dostępnych w internecie – 20 proc. respondentów – zauważa Agnieszka Smarzyńska. – Edukacja w zakresie rodzicielstwa zastępczego jest niezbędna, a rolę tę powinno przejąć Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w porozumieniu z samorządami różnych miast, a także z Ministerstwem Edukacji Narodowej. Konieczne jest informowanie społeczeństwa, na czym polega rola rodzica zastępczego, i uważam dzisiaj za niezbędne, aby treści związane z rodzicielstwem zastępczym były częścią programu nauczania w szkołach oraz na studiach pedagogicznych.

Raport Fundacji Happy Kids pokazuje, że niewielka grupa osób zetknęła się z tematem w trakcie edukacji w szkole czy podczas wykładów na studiach. Niska świadomość społeczna jest uważana za jedną z głównych barier w rozwoju pieczy zastępczej. Według ekspertów fundacji zwiększanie wiedzy na ten temat mogłoby się przełożyć na wzrost zainteresowania pracą jako rodzic zastępczy. Potencjalni kandydaci mogą unikać pracy jako rodzic zastępczy ze względu na trudności związane z samą pracą, niedostateczne wsparcie ze strony państwa, obawy dotyczące funkcjonowania systemu pieczy zastępczej, ale też brak szacunku społecznego. Chociaż prawie 65 proc. respondentów zdawało sobie sprawę z trudności związanych z funkcją rodzica zastępczego, to co piąty respondent uważa, że rodzicielstwo zastępcze spotyka się z brakiem szacunku ze strony społeczeństwa.

– Cały czas pokutują stereotypy, że dzieci przebywające w pieczy zastępczej będą sprawiać problemy, także rodzina zastępcza, która pojawi się w naszym środowisku, będzie sprawiać problemy. Musimy zdecydowanie poprawić kampanię dotyczącą rodzicielstwa zastępczego, musimy uświadamiać społeczeństwo, że to jest droga, która pomoże wielu dzieciom odzyskać poczucie własnej wartości i przygotuje je do pewnego wejścia w dorosłe życie – mówi prezeska Fundacji Happy Kids. – Ważnym aspektem jest ogólny szacunek nie tylko do rodzicielstwa zastępczego, ale do całej grupy opieki społecznej w Polsce. To są zawody, które dzisiaj są bardzo słabo opłacane, w których młodzi ludzie nie chcą już uczestniczyć. Widzimy malejącą liczbę studentów na kierunkach związanych z opieką społeczną, a osoby zatrudnione w opiece społecznej i rodzice zastępczy się starzeją. Myślę, że za kilka lat możemy dojść do sytuacji, kiedy nie będzie ani rodziców zastępczych, ani pracowników opieki socjalnej.

Przeprowadzone w marcu 2024 roku badania wykazały, że główną przeszkodą w rozwoju rodzicielstwa zastępczego w naszym kraju jest ogromna odpowiedzialność spoczywająca na rodzicach zastępczych (prawie 60 proc.). Niemal połowa respondentów (49 proc.) wskazała na pracę 24 godz. na dobę jako główny czynnik, który obniża rangę tego zawodu. Dodatkowo znaczną grupę badanych stanowiły osoby, które uważają, że brak umiejętności opieki nad dziećmi z niepełnosprawnościami (38 proc.) lub brak odpowiednich predyspozycji osobistych (33 proc.) to poważne bariery dla rozwoju rodzicielstwa zastępczego. 

- Reklama -

Cytowany wcześniej raport EY z ubiegłego roku wskazywał, że barierą w rozwoju rodzinnych form pieczy zastępczej pozostaje z jednej strony brak kandydatów do pełnienia tej roli, niedostateczne wsparcie instytucjonalne, niskie wynagrodzenia oraz niewielka liczba programów edukacyjnych. 

– Naprawdę długa droga przed nami, abyśmy promowali rodzicielstwo zastępcze, abyśmy mówili językiem, który jest zrozumiały dla przeciętnego obywatela – ocenia Agnieszka Smarzyńska.

Fundacja Happy Kids zauważa potrzebę dostosowania aktualnego stanu prawnego do zmieniających się warunków. Chodzi m.in. o zapisy ustawy o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej z  2011 roku. Faktycznie, zrozumiały język ogranicza się w niej wyłącznie do preambuły i między innymi z tego powodu duża odpowiedzialność ciąży na osobach i instytucjach, które rozmawiają z kandydatami na rodziców zastępczych.

– Bardzo istotne jest to, abyśmy już na początkowym etapie rozmów z takimi kandydatami przekazywali im jasne komunikaty, jakiego wsparcia przede wszystkim mogą oczekiwać od powiatowych centrów pomocy rodzinie, z którymi zawiązują umowę, czy fundacji, stowarzyszeń, z którymi współpracują. Ważne jest, żeby rodziny wiedziały, czy mogą liczyć na pomoc finansową w zakresie opieki medycznej dla dzieci, czy chociażby bardzo istotne wsparcie psychologiczne, które jest niezbędne na każdym etapie bycia rodzicem zastępczym – wymienia ekspertka.

Fundacja Happy Kids powstała w 2001 roku. Jej misją jest praca na rzecz dzieci, które nie mogą wychowywać się w rodzinach biologicznych. Fundacja tworzy i prowadzi rodzinne domy dziecka. Obecnie ma 18 domów i blisko 150 dzieci pod swoimi skrzydłami. Od 2004 roku posiada status organizacji pożytku publicznego (OPP).

Źródło: Newseria

NAJNOWSZE INFORMACJE

Ściany pękały od 2009 roku, teraz 44 rodziny są poza domem. Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie bloku na Ursynowie

44 rodziny musiały opuścić blok przy ul. Hirszfelda 2 na Ursynowie, któremu grozi zawalenie. Prokuratura bada, dlaczego mimo ekspertyz i decyzji nadzoru budowlanego przez lata nie wykonano koniecznych napraw.

Uciekał hulajnogą przed radiowozem po Gliwicach. Policjant zagroził 14-latkowi, że o wszystkim powie rodzicom

Radiowóz na sygnałach gonił po Gliwicach 14-latka na hulajnodze elektrycznej rozpędzającej się do 55 km/h. Nastolatka ostatecznie zatrzymano, a o jego losie zdecyduje sąd rodzinny.

Polowali nocą na dziki na wojskowym poligonie. Jeden strzał zabił 21-letniego żołnierza, są wyroki

Myśliwy, który podczas nielegalnego polowania na dziki na poligonie Krzekowo w Szczecinie śmiertelnie postrzelił 21-letniego żołnierza, został skazany na 2 lata i 10 miesięcy więzienia. Jego towarzysz usłyszał wyrok 1 roku i 3 miesięcy.

Dobijał się do izby przyjęć z zawałem serca, drzwi się nie otworzyły. Szpital w Lublinie ukarany, pielęgniarki zwolnione

41-letni pacjent z zawałem serca nie został wpuszczony na izbę przyjęć szpitala w Lublinie, a życie uratowali mu lekarze z placówki oddalonej o 5 km. NFZ nałożył na szpital 30 tys. zł kary, dwie pielęgniarki zwolniono dyscyplinarnie, a sprawę bada prokuratura.

Chciał odlecieć do Gruzji, postawił służbom warunek. Nagła ewakuacja dworca Poznań Główny

23-latek na lotnisku Poznań-Ławica groził, że zdetonuje ładunek w walizce na dworcu Poznań Główny, jeśli nie odleci do Gruzji. Dworzec ewakuowano, a alarm okazał się fałszywy. Mężczyźnie grozi do 8 lat więzienia.

Huk, kurz i przewrócona lokomotywa. Pociąg Intercity wykoleił się po zderzeniu z ciężarówką na Mazowszu

Pociąg IC "Koziołek" z około 115 osobami na pokładzie wykoleił się po zderzeniu z ciężarówką na przejeździe w Sokolnikach Suchych. Zginęła pasażerka, a siedem osób trafiło do szpitali.

Brak miejsca do przechowywania to główny problem mieszkańców Warszawy. IKEA przebudowała pod ich potrzeby sklep w Jankach

Kuchnia jest dla Warszawiaków centrum życia rodzinnego, salon służy przede wszystkim do odpoczynku i przyjmowania gości, a przechowywanie rzeczy to jedno z głównych wyzwań w organizacji mieszkania....

Ucieczka od dolara w stronę fizycznego złota. Banki centralne napędzają globalny popyt

Sierpień przyniósł silne odbicie na rynku złota. W skali miesiąca notowania kruszcu wzrosły o ok. 9,4 proc., choć końcówka miesiąca przyniosła wyraźną korektę, która...

Nauczyciele coraz częściej korzystają z narzędzi AI. Centrum Nauki Kopernik uruchamia dla nich bezpłatny kurs

Z ostatniego badania TALIS, czyli Międzynarodowego Badania Nauczania i Uczenia się, wynika, że w 2024 roku w Polsce niemal połowa nauczycieli klas 5–8 szkół podstawowych korzystała...

Szła na wieczór panieński, nagle poczuła ogromny huk i krew na skroni. Policja weszła do mieszkania 62-latka

39-latka zmierzała na wieczór panieński w gdańskim Przymorzu, gdy pocisk z wiatrówki ranił ją w głowę. Po tygodniu policja zatrzymała 62-latka. W jego mieszkaniu śledczy znaleźli prawdziwy arsenał.

Jaguar rozpadł się na pół, zginął jeden z najbogatszych Norwegów. Prokuratura po roku zamknęła śledztwo

Zabytkowy Jaguar XJS uderzył w drzewo z taką siłą, że rozpadł się na dwie części. Zginął norweski milioner Håkon Olaisen i jego 40-letni polski pasażer. Po ponad roku prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie wypadku pod Otwockiem.

Telefony w całej Polsce zawyją w najbliższych dniach. Ruszają testy dronów o zasięgu 1000 km

Siły Zbrojne RP rozpoczynają testy polskich bezzałogowych systemów uzbrojenia zdolnych razić cele oddalone nawet o 1000 km. Przed lotami mieszkańcy otrzymają alerty RCB. Testowane drony polecą bez głowic bojowych.

O TYM SIĘ MÓWI

Ściany pękały od 2009 roku, teraz 44 rodziny są poza domem. Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie bloku na Ursynowie

44 rodziny musiały opuścić blok przy ul. Hirszfelda 2 na Ursynowie, któremu grozi zawalenie. Prokuratura bada, dlaczego mimo ekspertyz i decyzji nadzoru budowlanego przez lata nie wykonano koniecznych napraw.

Uciekał hulajnogą przed radiowozem po Gliwicach. Policjant zagroził 14-latkowi, że o wszystkim powie rodzicom

Radiowóz na sygnałach gonił po Gliwicach 14-latka na hulajnodze elektrycznej rozpędzającej się do 55 km/h. Nastolatka ostatecznie zatrzymano, a o jego losie zdecyduje sąd rodzinny.

Polowali nocą na dziki na wojskowym poligonie. Jeden strzał zabił 21-letniego żołnierza, są wyroki

Myśliwy, który podczas nielegalnego polowania na dziki na poligonie Krzekowo w Szczecinie śmiertelnie postrzelił 21-letniego żołnierza, został skazany na 2 lata i 10 miesięcy więzienia. Jego towarzysz usłyszał wyrok 1 roku i 3 miesięcy.