
44 rodziny z bloku przy ulicy Hirszfelda 2 na warszawskim Ursynowie musiały opuścić swoje mieszkania, bo budynkowi grozi zawalenie. Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie niebezpieczeństwa katastrofy budowlanej i sprawdza, dlaczego mimo alarmujących ekspertyz przez lata nie wykonano koniecznych napraw. Z ustaleń śledczych wynika, że pierwsze sygnały o pękających ścianach mieszkańcy zgłaszali już w 2009 roku, a mimo to o skali zagrożenia mieli nie być informowani.
★ W skrócie: dramat bloku przy Hirszfelda 2
- 🏢 44 rodziny musiały opuścić blok przy ul. Hirszfelda 2 na Ursynowie w związku z ryzykiem zawalenia się budynku.
- ⚖️ Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie niebezpieczeństwa katastrofy budowlanej i zaniechania koniecznych prac naprawczych.
- 🧱 Pierwsze zgłoszenia o pękających ścianach pojawiały się już w 2009 roku.
- 📄 Ekspertyzy z około 2015 roku wskazywały konkretne roboty budowlane, których w kolejnych latach nie wykonano.
- 🚧 Nadzór budowlany nakazał zakaz użytkowania i opróżnienie bloku, ale decyzje zostały zaskarżone i uchylone.
- 🔍 Kolejne oględziny budynku mają odbyć się za około dwa tygodnie.
Ściany pękały od lat. Mieszkańcy mieli nie znać ekspertyz
Historia bloku przy Hirszfelda 2 to opowieść o problemach, które narastały przez blisko dwie dekady. Jak ustalili śledczy na podstawie dokumentów pozyskanych od nadzoru budowlanego i ze spółdzielni mieszkaniowej, już w 2009 roku pojawiały się pierwsze wzmianki od mieszkańców o problemach technicznych i pękających ścianach. Około 2015 roku wykonywane miały być ekspertyzy wskazujące na konieczność przeprowadzenia konkretnych robót budowlanych. Prace te jednak w kolejnych latach nie zostały wykonane, a lokatorzy, według ustaleń prokuratury, nie otrzymywali tych dokumentów i nie byli informowani o rzeczywistym stanie budynku.
Co więcej, rozstawione w bloku pionowe i poziome podpory, które miały zabezpieczyć konstrukcję, według jednej z ekspertyz nie tylko nie poprawiły sytuacji, ale wręcz pogorszyły stan obiektu.
📊 Sprawa bloku przy Hirszfelda 2 w liczbach
Źródło: Prokuratura Okręgowa w Warszawie, RMF24, Gazeta.pl, kodeks karny. Opracowanie własne
Co dokładnie bada prokuratura
Śledztwo prowadzi prokuratura rejonowa właściwa dla Ursynowa. Jak przekazał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Piotr Antoni Skiba, postępowanie dotyczy „zaniechania podjęcia w okresie od 26 marca 2026 roku do dnia 22 lipca 2026 roku koniecznych prac naprawczych oraz ewakuacji wszystkich mieszkańców budynku wielorodzinnego przy ul. Hirszfelda 2 w Warszawie zgodnie z decyzjami administracyjnymi wydawanymi przez Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego”. Następstwem tych zaniechań, jak wyjaśnił rzecznik, było sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa zawalenia się budowli, a więc zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób oraz mieniu w wielkich rozmiarach.
Za umyślne sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy budowlanej kodeks karny przewiduje karę od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. Jeżeli sprawca działał nieumyślnie, grozi mu do 3 lat więzienia. Na obecnym etapie śledztwo toczy się w sprawie, a nie przeciwko konkretnym osobom.
Zobacz również:
POLSKA · 10.09.2026Polowali nocą na dziki na wojskowym poligonie. Jeden strzał zabił 21-letniego żołnierza, są wyrokiDecyzje nadzoru budowlanego wydawane i uchylane
Prawdziwy węzeł prawny zaczął się latem. 26 czerwca, po kontroli budynku, nadzór budowlany nakazał ogrodzenie terenu, zabezpieczenie drzwi wejściowych i wywieszenie w widocznym miejscu tablicy informującej o zakazie użytkowania bloku do czasu wykonania zaleconych napraw. Spółdzielnia zaskarżyła tę decyzję do Mazowieckiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego, który ją uchylił. 22 lipca wydano kolejną decyzję, tym razem o opróżnieniu budynku, ale i ona została wyeliminowana z obrotu prawnego.
W efekcie, jak informuje prokuratura, obecnie nie obowiązuje żadna decyzja nakazująca opuszczenie bloku przy Hirszfelda 2. Z informacji pozyskanych z Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego wynika, że kolejne oględziny nieruchomości mają odbyć się za około dwa tygodnie. Dla 44 rodzin, które wyprowadziły się ze swoich mieszkań, oznacza to dalszą niepewność: nie wiadomo, kiedy i czy w ogóle będą mogły bezpiecznie wrócić do siebie.
💡 Prawa lokatorów, gdy budynek zagraża bezpieczeństwu
- Zgłaszaj usterki na piśmie do zarządcy, spółdzielni lub wspólnoty i zachowuj kopie zgłoszeń, to kluczowy dowód w razie sporu,
- zawiadom Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego (PINB), który może przeprowadzić kontrolę, nakazać naprawy, a nawet wyłączyć budynek z użytkowania,
- przy bezpośrednim zagrożeniu życia dzwoń pod 112, straż pożarna ma prawo natychmiast ewakuować mieszkańców,
- masz prawo wglądu w dokumentację techniczną budynku, w tym w przeglądy okresowe, które zarządca musi wykonywać co najmniej raz w roku,
- za szkody wynikłe z zaniedbań możesz dochodzić odszkodowania od zarządcy lub spółdzielni na drodze cywilnej.
Najczęstsze pytania
Dlaczego mieszkańcy musieli opuścić blok przy Hirszfelda 2?
Powodem jest zły stan techniczny konstrukcji i realne ryzyko zawalenia się budynku. Latem nadzór budowlany wydał decyzje o zakazie użytkowania, a następnie o opróżnieniu bloku. 44 rodziny wyprowadziły się ze swoich mieszkań, choć formalnie obie decyzje zostały później uchylone i sprawa czeka na kolejne oględziny.
Kto może odpowiedzieć za sytuację w bloku na Ursynowie?
Śledztwo toczy się w sprawie zaniechania koniecznych prac naprawczych i ewakuacji mieszkańców, mimo decyzji administracyjnych nadzoru budowlanego. Prokuratura analizuje dokumenty spółdzielni mieszkaniowej i PINB. Jeżeli śledczy uznają, że konkretne osoby odpowiedzialne za zarządzanie budynkiem sprowadziły niebezpieczeństwo katastrofy, mogą im postawić zarzuty zagrożone karą nawet do 8 lat pozbawienia wolności.
Co robić, gdy w moim bloku pękają ściany?
Każde pęknięcie konstrukcyjne warto niezwłocznie zgłosić zarządcy budynku na piśmie, a jeśli nie reaguje, zawiadomić Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego. Inspektorzy mogą nakazać ekspertyzę i naprawy. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia, na przykład gdy słychać trzaski konstrukcji lub pęknięcia gwałtownie się powiększają, należy natychmiast opuścić budynek i zadzwonić pod numer alarmowy 112.









