
Wjechali nocą na wojskowy poligon, żeby strzelać do dzików, choć nie mieli na to żadnego pozwolenia. Jeden z nich oddał pojedynczy strzał, przekonany, że mierzy do zwierzęcia. Kula trafiła jednak 21-letniego żołnierza biorącego udział w ćwiczeniach na terenie Pasa Ćwiczeń Taktycznych Krzekowo w Szczecinie. Mimo natychmiastowej pomocy młody wojskowy zmarł. Blisko trzy lata po tragedii Sąd Rejonowy w Szczecinie skazał obu uczestników nielegalnego polowania na kary bezwzględnego więzienia.
★ W skrócie: tragedia na poligonie w Szczecinie
- 🌙 15 listopada 2023 roku po godzinie 20 dwaj mężczyźni wjechali autem terenowym na poligon Krzekowo w Szczecinie, by strzelać do dzików.
- 🔫 Stanisław H. oddał pojedynczy strzał z broni myśliwskiej, sądząc, że mierzy do zwierzęcia.
- 🎖️ Kula trafiła 21-letniego żołnierza, który brał udział w ćwiczeniach. Mimo reanimacji zmarł.
- 🚙 Sprawcy gwałtownie odjechali i nie udzielili rannemu pomocy.
- ⚖️ Sąd skazał Stanisława H. na 2 lata i 10 miesięcy, a Tomasza F. na 1 rok i 3 miesiące bezwzględnego więzienia.
- 📄 Wyrok nie jest prawomocny, obrona nie wyklucza apelacji.
Nocny wypad na dziki. Jeden strzał zakończył życie 21-latka
Do tragedii doszło 15 listopada 2023 roku po godzinie 20. Jak ustaliła prokuratura, na teren Pasa Ćwiczeń Taktycznych Krzekowo 12 Brygady Zmechanizowanej w Szczecinie wjechał pojazd terenowy, w którym znajdowali się kierujący Stanisław H. oraz pasażer Tomasz F. Mężczyźni przyjechali w celu odstrzału dzików, choć żaden z nich nie posiadał wymaganego pozwolenia na polowanie w tym miejscu.
W pewnym momencie Stanisław H., uznając, że mierzy do zwierzęcia, oddał pojedynczy strzał z broni myśliwskiej. Trafiony został jeden z żołnierzy biorących udział w nocnych ćwiczeniach. Zamiast sprawdzić, co się stało, obaj mężczyźni gwałtownie odjechali w stronę bramy wjazdowej.
Pozostali uczestnicy ćwiczeń, widząc leżącego na ziemi kolegę z raną szyi, natychmiast przystąpili do udzielania pierwszej pomocy, powiadomili oficera dyżurnego i wezwali pogotowie. Reanimacja nie przyniosła rezultatu i postrzelony 21-latek zmarł. Sekcja zwłok wykazała, że bezpośrednią przyczyną zgonu był masywny krwotok do jamy opłucnowej.
Śledczy ustalili też, że nie był to pierwszy taki wypad oskarżonych. W okresie około dwóch lat przed tragedią obaj mężczyźni co najmniej kilkunastokrotnie dokonywali odstrzału dzików na terenie strzelnicy i poligonu Krzekowo, nie mając na to pozwolenia. Na mieniu Stanisława H. prokurator zabezpieczył 80 tysięcy złotych.
Proces i wyroki. Sąd nie uwierzył w tłumaczenia o szopie praczu
We wtorek Sąd Rejonowy w Szczecinie skazał Stanisława H. na karę 2 lat i 10 miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności. Jego towarzysz Tomasz F. usłyszał wyrok 1 roku i 3 miesięcy więzienia. Stanisław H. odpowiadał za nieumyślne spowodowanie śmierci żołnierza, narażenie czterech innych wojskowych na bezpośrednie niebezpieczeństwo, nieudzielenie pomocy i polowanie bez uprawnień. Tomaszowi F. zarzucono nieudzielenie pomocy i udział w nielegalnym polowaniu.
Oskarżony tłumaczył w procesie, że wydawało mu się, iż strzela do zwierzęcia, prawdopodobnie szopa pracza. Sąd nie przyjął tej linii obrony. „Trzeba wiedzieć, do czego się strzela. Pomijając wszystko inne: jadę po dziki, a strzelam do szopa pracza?” – uzasadniała wyrok sędzia Monika Orzechowska.
Sędzia zwróciła też uwagę na zachowanie mężczyzn tuż po strzale. „Nie sprawdzili, co się stało. Żeby wysiąść kilkadziesiąt metrów dalej, podejść, rozejrzeć się, to naprawdę pięć minut czasu. Nie zrobili tego. Szybko odjechali, tłumacząc to tym, że jest po polowaniu i nie ma po co sprawdzać” – mówiła. Dodała, że wyjeżdżając, oskarżeni widzieli żołnierzy stojących przy bramie, którzy obserwowali akcję ratunkową. „Nie wierzę, że po bardzo młodych ludziach nie było widać, co się stało, że oni są w szoku. Musieli być przerażeni. Nie wierzę, że oskarżeni tego nie widzieli” – podkreśliła.
📊 Broń myśliwska i wypadki na polowaniach w Polsce
Źródło: Niech Żyją!, Myśliwi w działaniu, Prokuratura Okręgowa w Szczecinie. Opracowanie własne
Zobacz również:
POLSKA · 08.09.2026Ostatnie dni ciepła, potem gwałtowne tąpnięcie. Temperatura spadnie nawet o 15 stopniProkuratura analizuje wyrok, obrona nie wyklucza apelacji
Wyrok nie jest prawomocny. Prokurator kpt. Kamil Zalewski z Działu do Spraw Wojskowych Prokuratury Rejonowej Szczecin-Niebuszewo zapowiedział, że orzeczenie zostanie przeanalizowane w ciągu siedmiu dni i dopiero wtedy zapadnie decyzja co do jego oceny. Oskarżyciel domagał się dla Stanisława H. łącznie trzech lat pozbawienia wolności.
Z rozstrzygnięciem nie zgadza się obrona. Adwokat Krzysztof Tumielewicz, reprezentujący Tomasza F., wnosił o uniewinnienie swojego klienta i nie wyklucza apelacji. „Zachowanie oskarżonych po tym zdarzeniu wskazywało na to, że oni nie wiedzieli, co tam się wydarzyło. Może z perspektywy czasu można było powiedzieć, że można było wysiąść i sprawdzić. Natomiast zdaniem obrony absolutnie nie ma żadnych podstaw, aby twierdzić, że oni mogli się domyślać, że oddali strzał w kierunku człowieka” – argumentował mecenas. Wskazywał też, że teren był pofałdowany, panowała ciemność, a mężczyźni zameldowali się ochronie i przejechali na sąsiedni obiekt.
Zasady, które złamano. Bezpieczeństwo na polowaniach
Sprawa ze Szczecina jak w soczewce skupia najpoważniejsze grzechy, jakie można popełnić z bronią myśliwską w ręku. Mężczyźni polowali bez wymaganych uprawnień i na terenie wojskowym, po zmroku, a strzał padł do celu, który nie został pewnie rozpoznany. Choć statystycznie wypadki na polowaniach są w Polsce rzadkie, niemal każdy z nich wynika z naruszenia elementarnych zasad bezpieczeństwa, a ich cena bywa najwyższa z możliwych.
💡 Elementarne zasady bezpieczeństwa z bronią myśliwską
- strzela się wyłącznie do pewnie rozpoznanego celu, nigdy na odgłos, ruch czy zarys sylwetki,
- polować wolno tylko z ważnymi uprawnieniami i na terenie, na którym ma się do tego prawo,
- przed strzałem trzeba ocenić otoczenie celu i tor kuli, bo pocisk może polecieć znacznie dalej niż zwierzyna,
- po każdym strzale należy sprawdzić jego skutki, a rannemu człowiekowi natychmiast udzielić pomocy,
- nieudzielenie pomocy osobie w niebezpieczeństwie to przestępstwo, niezależnie od tego, kto spowodował zagrożenie.
Najczęstsze pytania
Jakie wyroki zapadły w sprawie postrzelenia żołnierza na poligonie?
Sąd Rejonowy w Szczecinie skazał Stanisława H. na 2 lata i 10 miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności, a Tomasza F. na 1 rok i 3 miesiące więzienia. Wyrok nie jest prawomocny, a obrona Tomasza F. nie wyklucza złożenia apelacji.
Czy myśliwi mieli prawo polować na terenie poligonu?
Nie. Jak ustaliła prokuratura, żaden z mężczyzn nie posiadał wymaganego pozwolenia na odstrzał dzików na terenie Pasa Ćwiczeń Taktycznych Krzekowo. Co więcej, śledczy wykazali, że w ciągu około dwóch lat przed tragedią obaj co najmniej kilkanaście razy polowali tam nielegalnie.
Od czego zginął postrzelony żołnierz?
21-letni żołnierz został trafiony w szyję pojedynczym strzałem z broni myśliwskiej. Koledzy natychmiast udzielili mu pierwszej pomocy i wezwali pogotowie, jednak reanimacja nie przyniosła rezultatu. Sekcja zwłok wykazała, że bezpośrednią przyczyną zgonu był masywny krwotok do jamy opłucnowej.









