czwartek, 10 września, 2026
Godzinnik.pl Biznes Kraje dotknięte powodzią z 2024 roku z dodatkowym wsparciem finansowym. Europosłowie wzywają...

Kraje dotknięte powodzią z 2024 roku z dodatkowym wsparciem finansowym. Europosłowie wzywają do budowy w UE lepszego systemu reagowania na kryzysy

Data publikacji:

Zniszczenia po powodzi i pomoc finansowa Unii Europejskiej

W lipcu Parlament Europejski przyjął wniosek o uruchomienie 280,7 mln euro z Funduszu Solidarności UE na wsparcie sześciu krajów dotkniętych niszczycielskimi powodziami w 2024 roku. Polska otrzyma z tego 76 mln euro, a środki mają zostać przeznaczone na naprawę infrastruktury czy miejsc dziedzictwa kulturowego. Nastroje polskich europosłów związane z funduszem są podzielone m.in. w kwestii tempa unijnej interwencji oraz związanej z nią biurokracji. Ich zdaniem w UE potrzebny jest lepszy system reagowania na sytuacje kryzysowe.

– W zeszłym roku, w październiku, działy się wielkie tragedie, nie tylko w Polsce, ale w wielu państwach Europy. W zeszłym roku Unia Europejska skierowała na pomoc dla Polski 6 mld euro, a w tym roku z Funduszu Solidarności 76 mln. To w porównaniu do poprzedniej kwoty nie robi aż takiego wielkiego wrażenia, ale jest ogromnie ważne. Kiedy dzieje się katastrofa, kataklizm, to bardzo ważne jest, żeby szybko umieć pomóc człowiekowi, całym rodzinom, całym wsiom, często całym regionom, jak się okazało w zeszłym roku – wskazuje w rozmowie z agencją Newseria Mirosława Nykiel, europosłanka z Platformy Obywatelskiej. 

W ubiegłym roku we wrześniu, jeszcze w trakcie powodzi szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zapowiedziała uruchomienie 10 md euro z Funduszu Spójności dla państw dotkniętych tym żywiołem. Przegłosowana w lipcu pomoc to z kolei ponad 280 mln euro z Funduszu Solidarności Unii Europejskiej (FSUE), które trafią do Austrii (42,8 mln euro), Czech (114 mln euro), Polski (76 mln euro), Słowacji (2,1 mln euro) oraz do Bośni i Hercegowiny (45,7 mln euro) i Mołdawii (195 tys. euro). Jako główny unijny instrument pomocy po klęskach żywiołowych FSUE finansuje różne aspekty usuwania skutków powodzi i ochrony ludności dotkniętej katastrofą, czyli np. naprawę uszkodzonej infrastruktury czy budowę infrastruktury, która będzie takim zdarzeniom zapobiegać w przyszłości. FSUE od momentu uruchomienia w 2002 roku zapewnił ponad 9,6 mld euro w reakcji na 136 poważnych kryzysów, w tym 116 klęsk żywiołowych i 20 sytuacji zagrożenia zdrowia, w 24 krajach UE (a także w Wielkiej Brytanii) i czterech krajach kandydujących. Europosłowie w rezolucji stwierdzili, że Komisja powinna znacząco zwiększyć budżet tego funduszu lub jego odpowiednika w nadchodzącej perspektywie finansowej Unii. W nowych wieloletnich ramach finansowych po 2027 roku KE zaproponowała m.in. nowy mechanizm kryzysowy przewidujący pożyczki dla państw członkowskich w wysokości do prawie 400 mld euro, które mają zostać uruchomione w przypadku poważnych kryzysów.

Mamy coraz więcej katastrof, to widać wyraźnie. To są i powodzie, i susze, i pożary, więc trzeba im przeciwdziałać. Musimy być przygotowani do tego dużo bardziej od strony finansowej i narzędzi, które powinny mieć charakter stały. Są już w tej chwili utworzone fundusze, one muszą zostać zasilone środkami – mówi Andrzej Halicki, europoseł z PO. – Na szczęście tutaj solidarność europejska w dalszym ciągu jest niepodważalna, właściwie niepodważana przez nikogo, nawet radykalne ugrupowania. Natomiast klucz jest oczywiście w środkach, które będą temu poświęcone. Dziś nie ma takich stałych funduszy i dużych kwot, które są rezerwą. Najczęściej te działania mają charakter szybkich decyzji, ale związanych z bardzo konkretnymi wydarzeniami. Myślę, że czas na to, żeby stworzyć stałe, duże fundusze poświęcone naprawie szkód, bo tych kataklizmów mamy coraz więcej.

– Fundusz Solidarności jest bardzo dobrym pomysłem, czyli fundusz, na który składają się wszystkie kraje, poprzez wpłaty do budżetu Unii, i który wypłaca pewne zapomogi czy subwencje państwom dotkniętym w sposób znaczący. Należy go jednak poprawić i za tym bym optował nie tylko na poziomie Parlamentu Europejskiego, ale także Komisji. Niesłychana biurokracja doprowadza do sytuacji, że na tę pomoc czeka się długo, a przecież kto szybko pomaga, dwa razy pomaga. Myślę, że należy popracować na tym, żeby te pieniądze były uruchamiane bardzo szybko przynajmniej dla państw, już nie mówię o samorządach i osobach fizycznych – mówi Maciej Wąsik, poseł do Parlamentu Europejskiego z Prawa i Sprawiedliwości. 

Jak podają Wody Polskie, nadal trwają prace nad usuwaniem skutków ubiegłorocznej powodzi i zabezpieczeniem obiektów hydrotechnicznych oraz koryt rzecznych. W tym roku planowana jest realizacja ponad 300 zadań interwencyjnych na wodach powierzchniowych – rzekach i zbiornikach wodnych – które dotknął ubiegłoroczny żywioł. Prace obejmują województwa śląskie, opolskie, dolnośląskie i lubuskie. Do końca 2024 roku na terenach popowodziowych Wody Polskie zrealizowały w sumie 274 zadania o wartości ponad 78 mln zł, których głównym celem było przywracanie bezpieczeństwa mieszkańców, ochrona ich mienia oraz infrastruktury.

– Po to są inwestycje infrastrukturalne, po to są zbiorniki retencyjne, ich budowa, w przypadku Polski kiedyś zatrzymywana, dziś musi ruszyć pełną parą. Na to są środki w KPO. To jest duża pula środków przewidzianych właśnie na ten cel – mówi Andrzej Halicki.

– Na pewno nie wszystko się udało, mimo działań rządu, bo natychmiast powołał pełnomocnika do spraw powodzi. Odbudowujemy tamte regiony, zwłaszcza dolnośląski, ale też nasze województwo śląskie, ale wszystkiego nie damy rady z pieniędzy krajowych odbudować. Bardzo ważne jest też zapobieganie, czyli wyciąganie wniosków z tych kataklizmów, które się dzieją, i budowanie na przyszłość. Do tego wszystkiego są potrzebne pieniądze i bardzo się cieszę, że udało nam się przegłosować Fundusz Solidarnościowy, który kieruje dodatkowe środki – mówi Mirosława Nykiel. – Tutaj Unia Europejska pokazuje, jak wielka jest solidarność i jak wiele możemy razem, dlatego bardzo ważne jest, żeby zaapelować do tych wszystkich, którzy zniechęcają do Unii Europejskiej, nie znając faktycznie sytuacji, albo specjalnie to robią dla własnych celów politycznych, żeby nie mieszali ludziom w głowach, żeby mówili prawdę. Bo bez tych pieniędzy unijnych niewiele moglibyśmy zrobić.

Według przytaczanych przez PE danych z programu monitorowania zmian klimatu Copernicus rok 2024 był najcieplejszym rokiem w historii pomiarów w Europie, ze średnią temperaturą wynoszącą 10,69 st. C. Była ona o 0,28 st. C wyższa niż w poprzednim najcieplejszym roku, 2020. Większość dowodów wskazuje, że wynika to ze wzrostu emisji gazów cieplarnianych spowodowanych działalnością człowieka. Rok 2024 był pierwszym rokiem, w którym średnia temperatura wyraźnie przekroczyła próg wzrostu 1,5 st. C w porównaniu do poziomu sprzed epoki przemysłowej (1850–1900). 

- Reklama -

– Żyjemy być może w czasie, kiedy średnia temperatura rośnie, należy oczywiście działać, ale na poziomie lokalnym, a nie na poziomie globalnym. Myślę, że takie tradycyjne podejście do tematu, być może kwestia budowania zbiorników retencyjnych, zbiorników przeciwpożarowych to jest mądra droga, ale nie redukcja CO2, która prowadzi do zapaści gospodarczej. Już to widzimy na przykładzie europejskich gospodarek. Czasami odnoszę wrażenie, że największy interes w tym, żeby Unia Europejska wprowadzała przepisy klimatyczne, mają Chińczycy, bo ich gospodarka rośnie, kiedy redukuje się gospodarka europejska – wskazuje Maciej Wąsik. – Unia jest odpowiedzialna za emisję 8 proc. CO2 na świecie, zredukowanie tego nawet o znaczący procent nie wpłynie znacząco, biorąc pod uwagę, co robią Amerykanie czy Chińczycy.

Źródło: Newseria

NAJNOWSZE INFORMACJE

Ściany pękały od 2009 roku, teraz 44 rodziny są poza domem. Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie bloku na Ursynowie

44 rodziny musiały opuścić blok przy ul. Hirszfelda 2 na Ursynowie, któremu grozi zawalenie. Prokuratura bada, dlaczego mimo ekspertyz i decyzji nadzoru budowlanego przez lata nie wykonano koniecznych napraw.

Uciekał hulajnogą przed radiowozem po Gliwicach. Policjant zagroził 14-latkowi, że o wszystkim powie rodzicom

Radiowóz na sygnałach gonił po Gliwicach 14-latka na hulajnodze elektrycznej rozpędzającej się do 55 km/h. Nastolatka ostatecznie zatrzymano, a o jego losie zdecyduje sąd rodzinny.

Polowali nocą na dziki na wojskowym poligonie. Jeden strzał zabił 21-letniego żołnierza, są wyroki

Myśliwy, który podczas nielegalnego polowania na dziki na poligonie Krzekowo w Szczecinie śmiertelnie postrzelił 21-letniego żołnierza, został skazany na 2 lata i 10 miesięcy więzienia. Jego towarzysz usłyszał wyrok 1 roku i 3 miesięcy.

Dobijał się do izby przyjęć z zawałem serca, drzwi się nie otworzyły. Szpital w Lublinie ukarany, pielęgniarki zwolnione

41-letni pacjent z zawałem serca nie został wpuszczony na izbę przyjęć szpitala w Lublinie, a życie uratowali mu lekarze z placówki oddalonej o 5 km. NFZ nałożył na szpital 30 tys. zł kary, dwie pielęgniarki zwolniono dyscyplinarnie, a sprawę bada prokuratura.

Chciał odlecieć do Gruzji, postawił służbom warunek. Nagła ewakuacja dworca Poznań Główny

23-latek na lotnisku Poznań-Ławica groził, że zdetonuje ładunek w walizce na dworcu Poznań Główny, jeśli nie odleci do Gruzji. Dworzec ewakuowano, a alarm okazał się fałszywy. Mężczyźnie grozi do 8 lat więzienia.

Huk, kurz i przewrócona lokomotywa. Pociąg Intercity wykoleił się po zderzeniu z ciężarówką na Mazowszu

Pociąg IC "Koziołek" z około 115 osobami na pokładzie wykoleił się po zderzeniu z ciężarówką na przejeździe w Sokolnikach Suchych. Zginęła pasażerka, a siedem osób trafiło do szpitali.

Brak miejsca do przechowywania to główny problem mieszkańców Warszawy. IKEA przebudowała pod ich potrzeby sklep w Jankach

Kuchnia jest dla Warszawiaków centrum życia rodzinnego, salon służy przede wszystkim do odpoczynku i przyjmowania gości, a przechowywanie rzeczy to jedno z głównych wyzwań w organizacji mieszkania....

Ucieczka od dolara w stronę fizycznego złota. Banki centralne napędzają globalny popyt

Sierpień przyniósł silne odbicie na rynku złota. W skali miesiąca notowania kruszcu wzrosły o ok. 9,4 proc., choć końcówka miesiąca przyniosła wyraźną korektę, która...

Nauczyciele coraz częściej korzystają z narzędzi AI. Centrum Nauki Kopernik uruchamia dla nich bezpłatny kurs

Z ostatniego badania TALIS, czyli Międzynarodowego Badania Nauczania i Uczenia się, wynika, że w 2024 roku w Polsce niemal połowa nauczycieli klas 5–8 szkół podstawowych korzystała...

Szła na wieczór panieński, nagle poczuła ogromny huk i krew na skroni. Policja weszła do mieszkania 62-latka

39-latka zmierzała na wieczór panieński w gdańskim Przymorzu, gdy pocisk z wiatrówki ranił ją w głowę. Po tygodniu policja zatrzymała 62-latka. W jego mieszkaniu śledczy znaleźli prawdziwy arsenał.

Jaguar rozpadł się na pół, zginął jeden z najbogatszych Norwegów. Prokuratura po roku zamknęła śledztwo

Zabytkowy Jaguar XJS uderzył w drzewo z taką siłą, że rozpadł się na dwie części. Zginął norweski milioner Håkon Olaisen i jego 40-letni polski pasażer. Po ponad roku prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie wypadku pod Otwockiem.

Telefony w całej Polsce zawyją w najbliższych dniach. Ruszają testy dronów o zasięgu 1000 km

Siły Zbrojne RP rozpoczynają testy polskich bezzałogowych systemów uzbrojenia zdolnych razić cele oddalone nawet o 1000 km. Przed lotami mieszkańcy otrzymają alerty RCB. Testowane drony polecą bez głowic bojowych.

O TYM SIĘ MÓWI

Ściany pękały od 2009 roku, teraz 44 rodziny są poza domem. Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie bloku na Ursynowie

44 rodziny musiały opuścić blok przy ul. Hirszfelda 2 na Ursynowie, któremu grozi zawalenie. Prokuratura bada, dlaczego mimo ekspertyz i decyzji nadzoru budowlanego przez lata nie wykonano koniecznych napraw.

Uciekał hulajnogą przed radiowozem po Gliwicach. Policjant zagroził 14-latkowi, że o wszystkim powie rodzicom

Radiowóz na sygnałach gonił po Gliwicach 14-latka na hulajnodze elektrycznej rozpędzającej się do 55 km/h. Nastolatka ostatecznie zatrzymano, a o jego losie zdecyduje sąd rodzinny.

Polowali nocą na dziki na wojskowym poligonie. Jeden strzał zabił 21-letniego żołnierza, są wyroki

Myśliwy, który podczas nielegalnego polowania na dziki na poligonie Krzekowo w Szczecinie śmiertelnie postrzelił 21-letniego żołnierza, został skazany na 2 lata i 10 miesięcy więzienia. Jego towarzysz usłyszał wyrok 1 roku i 3 miesięcy.