czwartek, 10 września, 2026
Godzinnik.pl Biznes System opieki zdrowotnej w Strefie Gazy jest zdewastowany. Ponowne dostawy pomocy humanitarnej...

System opieki zdrowotnej w Strefie Gazy jest zdewastowany. Ponowne dostawy pomocy humanitarnej to kropla w morzu potrzeb

Data publikacji:

System opieki zdrowotnej w Strefie Gazy jest zdewastowany. Ponowne dostawy pomocy humanitarnej to kropla w morzu potrzeb

Od końca stycznia stopniowo trwa wymiana więźniów i zakładników między Izraelem i Hamasem. To element pierwszej fazy zawieszenia broni, która umożliwia także większe dotarcie z pomocą humanitarną do Palestyńczyków w Strefie Gazy. Codziennie wjeżdża do niej ok. 300–400 ciężarówek m.in. z żywnością, wodą i lekami, jednak to tylko kropla w morzu przy ogromnej skali potrzeb po 15 miesiącach nieprzerwanych ataków wojsk izraelskich. System opieki zdrowotnej w Strefie Gazy praktycznie nie istnieje, a ewakuacji medycznej wymaga ok. 15 tys. chorych i rannych.

Zawieszeni broni weszło w życie 19 stycznia i zakłada przede wszystkim zaprzestanie działań zbrojnych oraz wymianę izraelskich zakładników, porwanych przez Hamas 7 października 2023 roku, na więźniów palestyńskich przebywających w izraelskich więzieniach. To pierwsza z trzech faz zawieszenia broni, od której realizacji będzie zależeć przebieg dwóch następnych. W trakcie 15 miesięcy wojny, jak podaje Ministerstwo Zdrowia Strefy Gazy, zginęło co najmniej 47,5 tys. osób, a ponad 111 tys. zostało rannych. Ataki izraelskie doprowadziły do zniszczenia 60–70 proc. budynków. Z danych OCHA, Biura Narodów Zjednoczonych ds. Koordynacji Pomocy Humanitarnej, wynika, że 92 proc. budynków mieszkalnych zostało zniszczonych całkowicie lub częściowo. To oznacza, że blisko 1,9 mln osób potrzebuje schronienia.

Zawieszenie broni w Strefie Gazy oznacza dla wielu ludzi tam mieszkających nadzieję, że odetchną od ciągłego ostrzału i obawy o to, co się dzieje z ich najbliższymi, co się stanie z nimi samymi. W tym momencie wiele z tych osób próbowało udać się do swojego byłego miejsca zamieszkania, zobaczyć, jak wyglądają ich domy, ale wiele z tych osób opowiada o tym, że one po prostu już nie istnieją. Więc w tym momencie jest bardzo dużo osób, które z jednej strony szukają swoich najbliższych, próbują ich odnaleźć i dowiedzieć się, co się z nimi stało, z drugiej strony udaje nam się rozdzielić więcej pomocy humanitarnej, niż kiedy trwał ostrzał – mówi agencji Newseria Draginja Nadaždin, dyrektorka generalna Lekarzy bez Granic w Polsce. – Cały czas jest ogromne poczucie niepewności ze względu na to, że zawieszenie broni ma swój ograniczony charakter, mimo że Lekarze bez Granic i inne organizacje humanitarne obecne na miejscu domagały się trwałego zawieszenia broni.

W ramach porozumienia osiągniętego przy udziale Kataru, Egiptu i USA Izrael zezwolił na wwóz pomocy humanitarnej. Z raportu OCHA z początku lutego wynika, że w ciągu kilku dni od zawieszenia broni ponad milion osób otrzymało pomoc żywnościową. Przed eskalacją wojny do Strefy Gazy codziennie wjeżdżało ok. 500 ciężarówek m.in. z paliwem, żywnością, wodą i lekami dla potrzebujących. Po 7 października 2023 roku pomoc była blokowana przez Izrael, do Palestyńczyków docierał niewielki odsetek tego, co wcześniej.

Niewiele ciężarówek mogło przekroczyć granicę ze względu na kontrole i decyzje izraelskiego wojska, które było na granicach. Teraz możemy tam docierać z większą ilością pomocy, to jest mniej więcej 300–400 ciężarówek dziennie. Natomiast cały czas musimy pamiętać o tym, że zniszczenia, które miały miejsce od października 2023 roku, są ogromne i potrzeby ludzi na miejscu też, ponieważ zniszczona jest infrastruktura, domy, brakuje lekarstw, nie ma normalnych aptek, ponieważ one też zostały zniszczone, brakuje sprzętu w przychodniach, same przychodnie są albo zniszczone, albo uszkodzone – wymienia Draginja Nadaždin.

OCHA wskazuje, że w Strefie Gazy funkcjonuje 18 z 36 szpitali (wszystkie tylko częściowo) i 55 z 141 przychodni (z tego tylko siedem w pełni). Zniszczona została także większość ośrodków zdrowia prowadzonych przez UNRWA, czyli Agencję NZ ds. Pomocy Uchodźcom Palestyńskim na Bliskim Wschodzie.

Infrastruktura medyczna od samego początku była niszczona i uszkadzana. W tym momencie tak naprawdę mamy do czynienia z nieistniejącym systemem opieki zdrowotnej, z tego powodu, że bardzo niewiele szpitali w całej Strefie Gazy może w ogóle pełnić swoją funkcję, chociażby częściowo – mówi dyrektorka generalna Lekarzy bez Granic w Polsce.

Brak dostępu do placówek ochrony zdrowia, sprzętu medycznego i leków pogłębia tragiczną sytuację zdrowotną Palestyńczyków, z których 90 proc. w ciągu ponad roku wojny musiało opuścić swoje domy i szukać schronienia gdzie indziej, często wielokrotnie przenosząc się z miejsca na miejsce.

– Przez cały czas trwania wojny w Gazie osoby, które mają różne choroby przewlekłe, nie mogły otrzymywać normalnej terapii, normalnych zabiegów, które by im pomogły. Dlatego szacuje się, według informacji pozyskanych ze Światowej Organizacji Zdrowia, że ponad 15 tys. mieszkańców Gazy potrzebuje ewakuacji medycznej, ponieważ opieka zdrowotna na miejscu, nawet teraz po zawieszeniu broni, nie jest możliwa – podkreśla dyrektorka generalna Lekarzy bez Granic w Polsce. – To są osoby, które zostały ranne i potrzebują zabiegów czy rehabilitacji, osoby, które doznały oparzeń, które cierpią z powodu tego, że były w miejscach, gdzie dochodziło do niszczenia budynków. To bardzo krytyczna sytuacja, która wymaga z jednej strony, żeby pomyśleć o tym, co można zrobić dla tych ludzi, w jaki sposób można zorganizować ewakuację medyczną, gdzie można im udzielić pomocy, ale z drugiej strony też musimy pamiętać o tym, że infrastruktura systemu opieki zdrowotnej wymaga całkowitej odbudowy.

- Reklama -

Od maja 2024 roku do 15 stycznia br. przeprowadzono ewakuację medyczną tylko 458 pacjentów, w tym 276 dzieci. W ostatnich dniach takich osób stopniowo przybywa. OCHA wskazuje, że w ciągu pierwszych trzech dni lutego 105 rannych i chorych ewakuowano do Egiptu.

Poza leczeniem chorób przewlekłych i ran odniesionych w wyniku nalotów i ostrzałów ogromnym wyzwaniem pozostają choroby wynikające z głodu, niedożywienia, braku dostępu do wody pitnej oraz choroby zakaźne. Lekarze bez Granic w swoim raporcie „Gaza: życie w śmiertelnej pułapce” wskazują, że przymusowe wysiedlenia zepchnęły ludzi do nieludzkich i niehigienicznych warunków życia, w których choroby szybko się rozprzestrzeniają. Zespoły tej organizacji leczą dużą liczbę osób z powodu chorób skóry, infekcji dróg oddechowych i biegunki. Dzieciom brakuje podstawowych szczepień, co naraża je na choroby takie jak odra i polio. Te czynniki powodują, że liczba zgonów związanych z wojną jest prawdopodobnie znacznie wyższa.

Dla nas jest wyzwaniem dotrzeć do tych osób, do których jeszcze nam się nie udało dotrzeć, bo pomimo zawieszenia broni nie jest tak, że organizacje międzynarodowe mają pozwolenie dotarcia do wszystkich części Strefy Gazy. My w tym momencie skoncentrowaliśmy się na tym, żeby korzystać ze swojego doświadczenia i dostarczyć ludziom wodę pitną, również żeby dotrzeć do jak największej liczby ludzi z lekarstwami i naszymi zespołami medycznymi, które udzielają pomocy medycznej – wyjaśnia Draginja Nadaždin. – Dostarczenie wody pitnej w tym momencie jest bardzo problematyczne, jest bardzo niewiele punktów, gdzie można ją pobrać. Nie działają oczyszczalnie wody, brakuje też części do takich oczyszczalni i paliwa w wystarczającej ilości, żeby produkować prąd w generatorach.

Raport organizacji Lekarze bez Granic wskazuje, że w ciągu pierwszego roku działań wojennych pracownicy tej organizacji przeprowadzili ponad 27,5 tys. konsultacji w związku z przemocą i 7,5 tys. interwencji chirurgicznych. W tym okresie doświadczyli też 41 ataków, w tym nalotów, ostrzałów placówek i konwojów, 17 razy byli zmuszeni pilnie ewakuować pacjentów i personel medyczny, często w bezpośrednim zagrożeniu dla życia, a tylko w trzech obiektach organizacja mogła wznowić działalność.

Podczas tej wojny w Strefie Gazy zginęło bardzo wielu pracowników humanitarnych i medycznych, w tym dziewięciu współpracowników palestyńskich z Lekarzy bez Granic. To jest niedopuszczalna sytuacja, kiedy giną ludzie, którzy powinni być szczególnie chronieni w takich sytuacjach ze względu na to, że udzielają pomocy i leczą ludzi – mówi dyrektorka generalna organizacji w Polsce.

W raporcie zauważono także, że nawet gdyby izraelska ofensywa na Strefę Gazy została dziś zakończona na dobre, jej długoterminowe skutki i tak byłyby bezprecedensowe ze względu na skalę zniszczeń i ogromne wyzwania związane z zapewnieniem opieki medycznej na tym terenie. Wielu rannych jest narażonych na ryzyko infekcji, amputacji i trwałej niepełnosprawności, wielu będzie wymagało wieloletniej opieki rehabilitacyjnej. Do tego dochodzą także psychiczne urazy spowodowane ekstremalną przemocą, utratą bliskich i domów, przymusowymi przesiedleniami i nieludzkimi warunkami życia.

Źródło: Newseria

NAJNOWSZE INFORMACJE

Szła na wieczór panieński, nagle poczuła ogromny huk i krew na skroni. Policja weszła do mieszkania 62-latka

39-latka zmierzała na wieczór panieński w gdańskim Przymorzu, gdy pocisk z wiatrówki ranił ją w głowę. Po tygodniu policja zatrzymała 62-latka. W jego mieszkaniu śledczy znaleźli prawdziwy arsenał.

Jaguar rozpadł się na pół, zginął jeden z najbogatszych Norwegów. Prokuratura po roku zamknęła śledztwo

Zabytkowy Jaguar XJS uderzył w drzewo z taką siłą, że rozpadł się na dwie części. Zginął norweski milioner Håkon Olaisen i jego 40-letni polski pasażer. Po ponad roku prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie wypadku pod Otwockiem.

Telefony w całej Polsce zawyją w najbliższych dniach. Ruszają testy dronów o zasięgu 1000 km

Siły Zbrojne RP rozpoczynają testy polskich bezzałogowych systemów uzbrojenia zdolnych razić cele oddalone nawet o 1000 km. Przed lotami mieszkańcy otrzymają alerty RCB. Testowane drony polecą bez głowic bojowych.

Fatalna pomyłka w prosektorium pod Łodzią. Zamiast szczątków żołnierza wydano ciało z prokuratorskiej sprawy

Pracownicy prosektorium w Rawie Mazowieckiej mieli wydać do pochówku szczątki żołnierza z czasów wojny. Zamiast tego przekazali zwłoki zabezpieczone w innej prokuratorskiej sprawie. Śledczy wszczęli dochodzenie w sprawie znieważenia zwłok.

Polscy piętnastolatkowie w ścisłej czołówce Europy. Wyniki badania PISA 2025 zaskoczyły samych badaczy

W badaniu PISA 2025 polscy piętnastolatkowie wyprzedzili rówieśników z niemal całej Unii Europejskiej. We wszystkich trzech dziedzinach wypadli wyraźnie powyżej średniej OECD, choć do rekordowych wyników sprzed lat wciąż trochę brakuje.

Rogatki zamknęły się, a auto stoi na torach. Ekspert PLK: o życiu decyduje 11 sekund

Kierowca uwięziony między rogatkami ma zwykle nie więcej niż kilkanaście sekund na reakcję. Ekspert PLK tłumaczy, dlaczego wyłamanie szlabanu autem to najlepsze, co można wtedy zrobić, i do czego służy żółta naklejka na przejeździe.

Firmy coraz bardziej otwarte na chińskie samochody. 59 proc. rozważa ich zakup

Chińskie marki samochodowe szybko zwiększają udział w polskim rynku. W lipcu odpowiadały za 15,5 proc. rejestracji nowych aut, podczas gdy w całym 2025 roku ich...

Płatne subskrypcje stają się dźwignią branży muzycznej. Ponad 330 mln zł z samych abonamentów cyfrowych

Polski rynek muzyczny osiągnął w pierwszym półroczu 2026 roku wartość 515,7 mln zł, o 13,9 proc. więcej niż w analogicznym okresie ub.r. Streaming nadal dominuje, ale...

Zaledwie co czwarty Polak bada się regularnie. Psychoonkolog: Hamuje nas lęk przed wykryciem choroby

Choć większość Polaków w ciągu roku wykonuje chociaż jedno badanie profilaktyczne, większość nie robi tego regularnie. Najczęściej badamy krew i mocz. Na mammografię zgłasza się jedna...

Kłęby czarnego dymu nad Śląskiem i alert RCB w czterech miastach. Strażacy dogaszają pożar w Chorzowie

Pożar złomowiska przy ul. Wiejskiej w Chorzowie wybuchł w poniedziałek po godz. 15. Z ogniem walczyły 23 zastępy straży, a mieszkańcy czterech miast dostali alert RCB. We wtorek rano trwało dogaszanie pogorzeliska. Nikt nie ucierpiał.

Dramatyczny finał poszukiwań w słowackich Tatrach. Ciało 27-letniego Polaka na ścianie Szerokiej Wieży

Słowaccy ratownicy zakończyli poszukiwania 27-letniego turysty z Polski. Jego ciało dostrzeżono z pokładu helikoptera na północnej ścianie Szerokiej Wieży. W akcji brały udział drony, psy tropiące i ratownicy Horskiej záchrannej služby.

Progi zwalniające w miejscu tragedii w Krakowie. Kierowcy znaleźli sposób, by ich nie zauważać

Na ulicy Solnej w Krakowie, gdzie driftujący kierowca śmiertelnie potrącił młode małżeństwo, zamontowano progi poduszkowe. Nagrania pokazują, że kierowcy omijają je środkiem jezdni. Ekspert BRD nie zostawia na tym rozwiązaniu suchej nitki.

O TYM SIĘ MÓWI

Ile lat ma Natasza Urbańska? Wiek, kariera i mąż artystki

Natasza Urbańska urodziła się 17 sierpnia 1977 roku w Warszawie. Sprawdź jej aktualny wiek, metryczkę, kalendarium kariery w Studiu Buffo, dyskografię, rolę w musicalu „Mistrz i Małgorzata” oraz zweryfikowane fakty o życiu prywatnym u boku Janusza Józefowicza.

Oliwia Pesta: wiek, pochodzenie, rodzina i Azja Express

Oliwia Pesta prowadzi w Toruniu gabinet „Strefa masażu i relaksu”. Sprawdzamy, co naprawdę wiadomo o jej wieku i pochodzeniu, jak wypadła w „Azji Express” i czym zajmuje się we wrześniu 2026 roku.

Marek Kaliszuk: wiek, żona i dzieci, kariera i siostra senator

Marek Kaliszuk ma 46 lat (ur. 15 stycznia 1980 w Olsztynie). Aktor musicalowy i wokalista: 12 lat w Teatrze Muzycznym w Gdyni, zwycięstwo w „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”, album „Inny nie będę”. W sezonie 2026/27 gra w Teatrze Capitol, Teatrze Kamienica i w objazdowym „Goło i wesoło”.