
Millie Bobby Brown ostudziła nadzieje fanów na osobny film o Sherlocku Holmesie z Henrym Cavillem w roli głównej. Zapytana o możliwy spin-off słynnego detektywa i doktora Watsona, aktorka i producentka serii „Enola Holmes” odpowiedziała krótko: „Myślę, że potrzebujemy więcej kobiet na ekranie, więc raczej nie”. Jej słowa padły tuż przed premierą trzeciej części przygód młodszej siostry Holmesa na Netfliksie.
Najważniejsze informacje
- Millie Bobby Brown nie jest przekonana do spin-offu o Sherlocku z Henrym Cavillem – chce, by franczyza skupiała się na kobiecych bohaterkach.
- „Mężczyźni mieli już swój czas” – stwierdziła aktorka w rozmowie z serwisem ComicBook.
- Himesh Patel, który gra doktora Watsona, jest odwrotnego zdania i chętnie zagrałby u boku Cavilla.
- „Enola Holmes 3” trafia na Netflix 1 lipca 2026 roku
- Brown nie wyklucza czwartej części serii – wszystko zależy od wyników nowego filmu.
„Mężczyźni mieli już swój czas”
Henry Cavill jako starszy brat Enoli, Sherlock Holmes, pojawił się we wszystkich trzech filmach serii, a w najnowszej odsłonie większą rolę dostaje wreszcie Himesh Patel jako jego wspólnik, doktor John Watson. To wystarczyło, by część widzów zaczęła marzyć o osobnej produkcji poświęconej tej dwójce. W ekskluzywnej rozmowie z serwisem ComicBook Millie Bobby Brown została wprost zapytana, czy taki spin-off mógłby powstać.
„Myślę, że potrzebujemy więcej kobiet na ekranie, więc raczej nie” – odpowiedziała aktorka. „Uważam, że to już było. Mężczyźni mieli swój czas, a dla mnie liczy się bardziej Enola i pokazywanie kobiet na ekranie”.
Postawa gwiazdy nie jest przypadkowa. Brown nie tylko wciela się w tytułową bohaterkę, ale też jest producentką całej serii, którą rozwija jako projekt stawiający silne, samodzielne kobiece postacie w centrum klasycznej, „męskiej” dotąd opowieści detektywistycznej.
Himesh Patel ma inne zdanie
Zupełnie inaczej do pomysłu podchodzi Himesh Patel, filmowy doktor Watson. Aktor przyznał, że chętnie zagrałby w produkcji skupionej wokół niego i Cavilla – a trudno mu się dziwić, skoro jego partnerem na planie byłby były odtwórca Supermana.
„Nie rozmawiałem o tym z nikim, ale bardzo bym chciał” – powiedział Patel. „Niech ktoś prześle ten wywiad decydentom w Netfliksie i zobaczymy, co z tego wyniknie. Podoba mi się to, bo przez sposób, w jaki toczy się fabuła – Sherlock zaginął – nie mieliśmy zbyt wiele czasu razem, zwłaszcza na planie. Henry wykonał w tym filmie naprawdę piękną pracę i chętnie potańczyłbym z nim trochę dłużej”.
„Enola Holmes 3” już na Netfliksie
Rozmowa odbyła się przy okazji premiery „Enoli Holmes 3”, która trafiła na Netflix 1 lipca 2026 roku. Seria, oparta na powieściach Nancy Springer (autorka napisała ich dotąd dziesięć), stała się jedną z największych filmowych franczyz platformy. Co ciekawe, początkowo produkcją miało zająć się Warner Bros., ale prawa przejął Netflix w czasie pandemii COVID-19 – jak się okazało, była to trafiona decyzja.
Dotychczasowe części radziły sobie świetnie nie tylko pod względem oglądalności, ale i ocen. Pierwszy film ma 91% pozytywnych recenzji w serwisie Rotten Tomatoes, a druga część podniosła poprzeczkę do 93%. Jeśli trzecia odsłona utrzyma ten poziom, „Enola Holmes” może stać się jedną z najlepiej ocenianych zamkniętych serii w historii Netfliksa.
Czy powstanie „Enola Holmes 4”?
Choć Brown ostudziła plany spin-offu o mężczyznach, nie zamyka drzwi przed kontynuacją głównej serii. Zapytana o czwartą część, odpowiedziała: „Nie ja o tym decyduję, ale zobaczymy, jak poradzi sobie ta odsłona. Jestem gotowa, jeśli Netflix jest gotowy i Louise jest gotowa”. Materiału z pewnością nie zabraknie – dziesięć powieści Springer daje twórcom szerokie pole do popisu.
Sama postać Sherlocka od lat wraca na ekrany w różnych odsłonach – detektywa grał między innymi Jude Law u boku Roberta Downeya Jr. w filmach Guya Ritchiego. W wersji Netfliksa akcent pada jednak na młodsze pokolenie: obok Brown błyszczy m.in. Jacob Elordi i inne wschodzące gwiazdy. Jeśli szukasz kolejnych hitów platformy, sprawdź też nasz tekst o serialu „Kim jest Erin Carter?”.
Na razie przyszłość franczyzy pozostaje otwarta, ale jedno jest pewne: Millie Bobby Brown ma jasną wizję tego, kto powinien być w jej centrum. I są to kobiety. Więcej o życiu i karierze aktorki przeczytasz w jej biografii.









