piątek, 18 września, 2026
Godzinnik.pl Polska Fryderyk Karzełek: Dwa, trzy razy w roku wyjeżdżamy z partnerką do jakiegoś...

Fryderyk Karzełek: Dwa, trzy razy w roku wyjeżdżamy z partnerką do jakiegoś hotelu, by przeżyć coś bardzo romantycznego. Jeśli w danym obiekcie coś mi nie pasuje, to nie robię z tego afery

Data publikacji:

Fryderyk Karzełek opowiadający o wyjazdach do hoteli z partnerką

Przedsiębiorca dużo podróżuje, a tym samym często korzysta z różnych hoteli. Na bieżąco obserwuje więc, jak zmienia się oferta takich obiektów, i jak zauważa, jest w nich coraz więcej udogodnień, atrakcji i komfortowych rozwiązań. I choć on sam nie ma zbyt wygórowanych oczekiwań, to jeśli już wybiera się na romantyczny wyjazd ze swoją partnerką, to zależy mu na tym, by hotel był położony w jakimś pięknym miejscu, miał dobrą restaurację i SPA. Tymczasem teraz Fryderyk Karzełek jest w drodze z Porto do Santiago de Compostela. Ma do pokonania pieszo 300 kilometrów.

Plebiscyt na najbardziej romantyczny hotel w Polsce organizowany przez TV Romance skłonił biznesmena do zastanowienia się, jaki obiekt według niego zasługuje właśnie na takie miano.

– Myślę, że najważniejsze jest miejsce, atrakcyjne położenie, no ale oprócz tego musi być tzw. ambiente, czyli atmosfera w samym hotelu, odpowiednie wyposażenie pokoi, dobra restauracja, dobrej jakości jedzenie, wino. Jeżeli jeszcze do tego jest SPA, to obiekt spełnia wszystkie warunki do tego, żeby nazwać go romantycznym – mówi agencji Newseria Lifestyle Fryderyk Karzełek, przedsiębiorca, mentor, autor książek.

Nie ukrywa też, że raz na jakiś czas zdarza mu się zarezerwować przytulny apartament właśnie w jednym z takich romantycznych hoteli.

– Dwa, trzy razy w roku jedziemy z partnerką do jakiegoś hotelu, żeby przeżyć coś bardzo romantycznego. Ja oczywiście dużo podróżuję, natomiast nie zawsze ma to związek z romantycznym wyjazdem – mówi.

Z racji licznych wyjazdów i delegacji przedsiębiorca miał już okazję nocować w wielu różnorodnych hotelach. Do niektórych z przyjemnością powraca. Jeśli natomiast zdarzają się w nich jakieś niedoskonałości, nie narzeka, nie jest wybredny, ale bardzo wyrozumiały i tolerancyjny.  

– Mało miałem niezwykłych, niesamowitych czy negatywnych przygód, raczej mi się nie zdarzają. Jestem bardzo pozytywnym człowiekiem, w związku z czym nie osądzam, jeżeli coś nie pasuje czy coś jest nie tak, to ja po prostu akceptuję to i mówię „Dobra, następnym razem będzie lepiej” tłumaczy autor książek.

Jeśli natomiast chodzi o plany na tegoroczne wakacje, to Fryderyk Karzełek nie zdecydował się na pobyt w jakimś ekskluzywnym hotelu w zagranicznym kurorcie, ale wybrał pieszą wędrówkę Szlakiem Świętego Jakuba do znanego miasta położonego w północno-zachodniej Hiszpanii.

– Kiedyś powędrowałem z Polski do Hiszpanii na piechotę. Wędrowałem trzy miesiące do Santiago de Compostela i w tym roku chcę zrobić taką małą powtórkę szlakiem z Porto. Z grupą przyjaciół od 1 lipca pokonamy 300 kilometrów – mówi.

- Reklama -

Karzełek zapewnia, że bez problemu poradzi sobie z trasą z Porto do Santiago de Compostela. Mimo że jest to duży dystans, to – jak przekonuje – ma spory zapas sił.

– Ja jestem w zasadzie cały czas do tego przygotowany, ponieważ jestem na bieżąco z chodzeniem, ze wspinaniem się i podobnymi przygodami. W tym roku w lutym na przykład zdobywałem Kilimandżaro – zdradza.

Wspomina też pewną niesamowitą historię, która zdarzyła mu się właśnie podczas wędrówki do Santiago de Compostela cztery lata temu.

– Okazało się, że wypadł mi jeden z noclegów i już myślałem, że będę nocował pod chmurką, ponieważ na trasie do Santiago w samej Hiszpanii czy we Francji jest dosyć problematycznie z noclegami. Już byłem przekonany, że będę spał pod gołym niebem i w pewnym momencie dziwnym trafem 100 metrów ode mnie zmaterializował się hotel. Poszedłem tam, żeby zapytać, i prowadzący powiedział, że raczej nie ma miejsc, ale sprawdzi, po czym okazało się, że jest jeszcze wolny jeden pokój. To było coś niesamowitego i niezwykłego – dodaje przedsiębiorca.

Źródło: Newseria

NAJNOWSZE INFORMACJE

Uratowali turystę pod Rysami i po cichu poszli dalej. Cała Polska szukała dwóch studentów medycyny

Turysta spadł kilkadziesiąt metrów i zatrzymał się tuż nad przepaścią. Z pomocą ruszyli dwaj studenci medycyny, którzy po akcji po prostu poszli dalej w góry. Uczelnia odnalazła ich dzięki internautom.

Wirujący słup pyłu przeszedł przez Wielkopolskę. Nagranie obiegło sieć, eksperci tłumaczą, czym jest gustnado

Nad Wielkopolską pojawił się wirujący słup pyłu, który z daleka przypominał trąbę powietrzną. Eksperci uspokajają: to gustnado. Wyjaśniamy, jak powstaje to zjawisko i czym różni się od tornada.

Groźna bakteria w mięsie z popularnej sieci. Sprawdź, czy nie masz tej partii w zamrażarce

Selgros wycofuje ze sprzedaży partię mrożonej nogi z kaczki. W badanej próbce wykryto bakterię Salmonella Enteritidis. Sprawdź numer partii, zasady zwrotu i objawy, które powinny cię zaniepokoić.

Tragedia w kopalni Knurów-Szczygłowice. 38-letni górnik zginął 650 metrów pod ziemią

W kopalni Knurów-Szczygłowice zginął 38-letni górnik. Do wypadku doszło podczas demontażu obudowy w likwidowanej ścianie, ponad 650 metrów pod ziemią. To siódma ofiara śmiertelna w polskich kopalniach węgla kamiennego w tym roku.

Atak nożownika w Nowym Targu. Dwaj mężczyźni walczyli o życie, 45-latek trafił do aresztu

W Nowym Targu 45-latek zaatakował nożem dwóch mężczyzn. Ranni doznali ciężkich obrażeń i przeżyli dzięki szybkiej reakcji świadków. Napastnik usłyszał dwa zarzuty usiłowania zabójstwa.

Miliony na rozwój dla innowacyjnych MŚP i start-upów. UniCredit wprowadza kredyty z gwarancją InvestEU

Brak odpowiednich zabezpieczeń wciąż jest jedną z głównych barier ograniczających małym i średnim przedsiębiorstwom dostęp do zewnętrznego kapitału. Z kolei bez tych środków trudniej o szybszy rozwój, w tym transformację cyfrową.

PGE inwestuje w nowe źródła i magazyny energii. Do 2035 roku łączne nakłady inwestycyjne mają sięgnąć 235 mld zł

PGE zakończyła II kwartał roku z dobrymi wynikami. W znacznym stopniu przyczyniły się do tego rekordowe wyniki segmentu ciepłownictwa i energetyki gazowej.

Szeroka oferta w sieci to za mało. Polscy e-konsumenci coraz częściej poszukują zweryfikowanych sprzedawców

Polscy konsumenci chętnie kupują na platformach marketplace i jest to dziś jeden z najpopularniejszych kanałów sprzedażowych.

Godzina na spakowanie, spokój na lata. Jak przygotować plecak ratunkowy bez paniki i zbędnych gadżetów

MSWiA w kampanii "Bądź gotowy" zachęca, by każdy miał plecak ewakuacyjny. Podpowiadamy, co naprawdę spakować, czego unikać i jak często sprawdzać zawartość.

Gigant zamyka wielki zakład w Niemczech. Pracę straci około 500 Polaków

Z końcem września Zalando zamyka wielkie centrum logistyczne w Erfurcie. Pracę straci około 2700 osób, w tym blisko 500 Polaków, którzy często związali z tym miastem całe swoje życie.

Paraliż na kolei w Katowicach. Setki opóźnionych pociągów i odwołane kursy

Awaria urządzeń sterowania ruchem sparaliżowała stację Katowice: 222 pociągi opóźnione łącznie o ponad 100 godzin, 62 kursy odwołane. Sprawdź, jak odzyskać część ceny biletu za opóźnienie.

Tragedia w Koszalinie. W mieszkaniu znaleziono dwa ciała, zatrzymany 53-latek usłyszy zarzut podwójnego zabójstwa

W mieszkaniu przy ul. Wyspiańskiego w Koszalinie policjanci znaleźli ciała 69-latki i 63-latka z ranami kłutymi i ciętymi. Zatrzymany 53-latek, który otworzył im drzwi, usłyszy zarzut dwóch zabójstw ze szczególnym okrucieństwem.

O TYM SIĘ MÓWI

Uratowali turystę pod Rysami i po cichu poszli dalej. Cała Polska szukała dwóch studentów medycyny

Turysta spadł kilkadziesiąt metrów i zatrzymał się tuż nad przepaścią. Z pomocą ruszyli dwaj studenci medycyny, którzy po akcji po prostu poszli dalej w góry. Uczelnia odnalazła ich dzięki internautom.

Wirujący słup pyłu przeszedł przez Wielkopolskę. Nagranie obiegło sieć, eksperci tłumaczą, czym jest gustnado

Nad Wielkopolską pojawił się wirujący słup pyłu, który z daleka przypominał trąbę powietrzną. Eksperci uspokajają: to gustnado. Wyjaśniamy, jak powstaje to zjawisko i czym różni się od tornada.

Tragedia w kopalni Knurów-Szczygłowice. 38-letni górnik zginął 650 metrów pod ziemią

W kopalni Knurów-Szczygłowice zginął 38-letni górnik. Do wypadku doszło podczas demontażu obudowy w likwidowanej ścianie, ponad 650 metrów pod ziemią. To siódma ofiara śmiertelna w polskich kopalniach węgla kamiennego w tym roku.