piątek, 25 września, 2026
Godzinnik.pl Polska Puma grasowała pod Ostrołęką? Głupi żart postawił służby na nogi, teraz sprawą...

Puma grasowała pod Ostrołęką? Głupi żart postawił służby na nogi, teraz sprawą zajęła się prokuratura

Data publikacji:

Puma grasowała pod Ostrołęką? Głupi żart postawił służby na nogi, teraz sprawą zajęła się prokuratura
Puma (zdjęcie ilustracyjne). Fot. Ötscher / Wikimedia Commons / CC BY-SA 4.0

Miała czaić się na łące tuż obok domu sołtys. W połowie sierpnia mieszkańcy dwóch wsi w gminie Goworowo na Mazowszu z niepokojem czytali komunikaty o groźnym drapieżniku, który rzekomo grasował w okolicy. Na dowód krążyło nawet zdjęcie. Problem w tym, że żadnej pumy nie było. Wszystko okazało się żartem jednego z mieszkańców, a sprawą zajęła się właśnie prokuratura. Autor mistyfikacji może słono zapłacić za swoją fantazję.

★ W skrócie: sprawa pumy z gminy Goworowo

  • 📞 W połowie sierpnia ktoś zadzwonił do sołtys wsi Rębisze-Parcele i twierdził, że obok jej posesji jest puma.
  • 📱 Chwilę później kobieta dostała SMS-a ze zdjęciem rzekomego drapieżnika, co uwiarygodniło zgłoszenie.
  • 🚨 Starostwo wydało komunikat ostrzegawczy, a służby i urząd gminy ruszyły do działania.
  • 🤡 Następnego dnia gmina poinformowała, że zgłoszenie było żartem jednego z mieszkańców.
  • ⚖️ 3 września prokuratura wszczęła śledztwo z art. 224a Kodeksu karnego.
  • 🔒 Za wywołanie fałszywego alarmu grozi do 8 lat pozbawienia wolności.

Telefon, SMS ze zdjęciem i komunikat dla mieszkańców

Wszystko zaczęło się 17 sierpnia. Jak ustalili śledczy, sprawca najpierw zadzwonił do sołtys wsi Rębisze-Parcele i przekonywał, że na łące obok jej posesji znajduje się puma. Zaraz potem na telefon kobiety przyszedł SMS ze zdjęciem drapieżnika, który miał przebywać w rejonie jej domu. Trudno się dziwić, że zgłoszenie potraktowano śmiertelnie poważnie.

Machina ruszyła błyskawicznie. Starostwo powiatowe w Ostrołęce poinformowało, że w Rębiszach-Parcelach i Rębiszach-Działach zauważono zwierzę przypominające pumę, i wydało komunikat ostrzegający mieszkańców. Do działania przystąpiły instytucje odpowiedzialne za bezpieczeństwo, porządek publiczny i zdrowie, w tym Urząd Gminy Goworowo. W okolicy rozpoczęto poszukiwania drapieżnika, którego nikt nie miał prawa znaleźć.

Infografika z osią czasu sprawy fałszywego alarmu o pumie w gminie Goworowo
Sprawa fałszywego alarmu o pumie w pigułce. Opracowanie własne

„Żart” wyszedł na jaw po jednym dniu

Mistyfikacja nie przetrwała długo. Już 18 sierpnia gmina Goworowo poinformowała za pośrednictwem Facebooka, że zgłoszenie dotyczące pojawienia się zwierzęcia było żartem jednego z mieszkańców. Ulga mieszkańców szybko ustąpiła jednak miejsca pytaniom o to, kto i po co wywołał całe zamieszanie oraz ile kosztowała mobilizacja służb.

Na reakcję wymiaru sprawiedliwości nie trzeba było długo czekać. 3 września prokuratura formalnie wszczęła śledztwo w sprawie. Postępowanie dotyczy osoby, która mając świadomość, że żadne zagrożenie nie istnieje, doprowadziła innych do przekonania o jego istnieniu. Na obecnym, wstępnym etapie nikomu nie przedstawiono jeszcze zarzutów, ale trwają czynności procesowe, które mają wyjaśnić wszystkie okoliczności zdarzenia.

Za głupi żart grozi do 8 lat więzienia

Sprawa została zakwalifikowana z art. 224a par. 1 Kodeksu karnego. Przepis ten dotyczy stwarzania fałszywego zagrożenia i wprowadzania w błąd co do jego istnienia w sytuacji, gdy skutkiem jest podjęcie czynności przez instytucje publiczne lub służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo. Sankcja robi wrażenie: od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.

Co więcej, sąd może dodatkowo obciążyć sprawcę kosztami wywołanej akcji. Wyjazd służb, praca urzędników, czas poświęcony na poszukiwania nieistniejącego zwierzęcia, to wszystko da się wycenić. Historia zna przypadki, w których autorzy podobnych „dowcipów” płacili wielotysięczne rachunki.

Puma w naturalnym środowisku wśród traw
Puma w naturalnym środowisku. Naturalny zasięg tego gatunku to obie Ameryki (zdjęcie ilustracyjne). Fot. U.S. Fish and Wildlife Service / Wikimedia Commons / domena publiczna

💡 Czy wiesz, że:

  • puma naturalnie występuje wyłącznie w Amerykach, od Kanady po Patagonię, w Polsce można ją spotkać tylko w niewoli,
  • doniesienia o „wielkich kotach” wracają w Polsce regularnie, najgłośniejsza była puma Nubia, odłowiona w 2023 roku w okolicach Ogrodzieńca,
  • zdecydowana większość takich zgłoszeń kończy się ustaleniem, że widziano dużego psa, rysia albo zwykłego kota w nietypowej perspektywie,
  • fałszywe alarmy to realny problem służb, bo każde zgłoszenie musi zostać sprawdzone tak, jakby było prawdziwe.

Najczęstsze pytania o sprawę pumy z Goworowa

Czy sprawca jest już znany?

- Reklama -

Oficjalnie nie. Prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie, a nie przeciwko konkretnej osobie, i na razie nikomu nie przedstawiono zarzutów. Gmina informowała jednak od początku, że za zgłoszeniem stał jeden z mieszkańców, więc krąg podejrzanych nie wydaje się szeroki.

Co grozi za fałszywe zgłoszenie zagrożenia?

Art. 224a Kodeksu karnego przewiduje karę od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. Niezależnie od odpowiedzialności karnej sprawca może też zostać obciążony kosztami akcji służb, które musiały zareagować na nieistniejące zagrożenie.

Jak zachować się, gdy naprawdę zobaczymy groźne zwierzę?

Nie podchodzić, nie prowokować i nie próbować robić zdjęć z bliska. Najlepiej spokojnie się oddalić i zadzwonić pod numer 112, podając możliwie dokładną lokalizację. Zgłoszenie prawdziwego zagrożenia to nie tylko prawo, ale wręcz obywatelski obowiązek. Karane jest wyłącznie świadome wprowadzanie służb w błąd.

NAJNOWSZE INFORMACJE

Abonament RTV znów w górę. Od stycznia zapłacimy więcej, wyższa będzie też kara za brak rejestracji

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji ustaliła stawki abonamentu RTV na 2027 rok. Za telewizor zapłacimy 34,50 zł miesięcznie, o 4 zł więcej niż obecnie. Wzrośnie także kara za niezarejestrowany odbiornik. Sprawdź, kto jest zwolniony z opłat.

Dwa pociągi najechały na betonowe bloki. Za groźnym incydentem na torach stał 12-latek

Na szlaku kolejowym w Jedlance na Lubelszczyźnie dwa pociągi towarowe najechały na betonowe elementy dawnego peronu. Policja ustaliła, że zepchnął je na tory 12-letni chłopiec. Sprawą zajmie się sąd rodzinny.

Tragedia w opactwie w Jarosławiu. Nie żyje ksiądz, napastnika kilka godzin wcześniej zawrócono z granicy

W czwartek rano 31-letni obywatel Ukrainy zaatakował nożem osoby przebywające na terenie opactwa benedyktynek w Jarosławiu. Nie żyje ksiądz, dwie osoby są w stanie ciężkim. Śledczy ujawniają, jak napastnik znalazł się w mieście i co działo się kilka godzin przed tragedią.

Amazon otworzył robotyczne centrum logistyczne na Dolnym Śląsku. Utworzy tam ponad tysiąc miejsc pracy

21 września br. Amazon otworzył centrum logistyczne w Dobromierzu na Dolnym Śląsku. To 12. obiekt w Polsce i czwarty w regionie.

Polska pozostaje poza unijnym systemem jednolitej ochrony patentowej. Krajowe firmy mogłyby na nim stracić

Wraca dyskusja na temat przystąpienia Polski do systemu jednolitej ochrony patentowej w Unii Europejskiej. Na razie pozostajemy poza tym międzynarodowym systemem ochrony własności intelektualnej, a w opinii środowiska rzeczników patentowych jest to dobra…

Wczesna diagnoza może ograniczać skutki demencji. Coraz więcej badań wskazuje na znaczenie profilaktyki

W Polsce z chorobami otępiennymi żyje ok. 600 tys. osób. Wraz ze starzeniem się społeczeństwa liczba chorych będzie rosła.

Staranowała auto na S17 i jechała dalej na trzech kołach. „Była w doskonałym humorze”

Miała ponad 2,3 promila alkoholu, sądowy zakaz prowadzenia i cofnięte uprawnienia. Na trasie S17 staranowała BMW, wjechała w bariery, a potem bez jednego koła przejechała jeszcze ponad 400 metrów. Policjantów przywitała z uśmiechem.

Ostatnie uderzenie ulew, a potem wielka zmiana. Pogoda odwróci się o 180 stopni

Do sobotniego poranka nad częścią Polski przejdą jeszcze intensywne opady, a na północnym wschodzie może spaść tyle deszczu, ile zwykle pada przez pół miesiąca. Potem nad kraj nasunie się potężny wyż, a temperatura z czasem sięgnie nawet 26 stopni.

Prawie 2 mln zł kary dla znanego operatora. Klienci mogą liczyć na zwrot pieniędzy

UOKiK nałożył 1,88 mln zł kary na operatora Inea. Poszło o wygórowane opłaty pobierane od klientów rozwiązujących umowy oraz o płatny antywirus dopisywany do umów bez wyraźnej zgody. Spółka ma zwrócić nienależnie pobrane pieniądze.

Bilety na pociągi 35 proc. taniej. Urodzinowa promocja PKP Intercity trwa tylko do piątku

PKP Intercity świętuje 25. urodziny i po raz drugi w tym miesiącu przecenia bilety. Do piątku połączenia krajowe kupimy 35 proc. taniej, a w październiku na podróżnych czekają jeszcze bilety za 10 zł.

Wyszli do lasu i słuch po nich zaginął. Seniorów szukało ponad 130 osób, psy i drony

83-letnia mieszkanka Drohiczyna i 86-letni grzybiarz z Siemiatycz wyszli do lasu i nie wrócili do domów. W poszukiwaniach brało udział łącznie ponad 130 policjantów, strażacy, psy tropiące, drony, łodzie i quady. Obie akcje zakończyły się szczęśliwie.

Niedźwiedź gonił ich przez 300 metrów. Groźne spotkanie w Bieszczadach

Zwykła konna przejażdżka w okolicy Czystogarbu zamieniła się w ucieczkę przed niedźwiedziem. Zwierzę goniło pieszego i dwoje jeźdźców przez około 300 metrów. Świadkowie mówią wprost o próbie ataku.

O TYM SIĘ MÓWI

Abonament RTV znów w górę. Od stycznia zapłacimy więcej, wyższa będzie też kara za brak rejestracji

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji ustaliła stawki abonamentu RTV na 2027 rok. Za telewizor zapłacimy 34,50 zł miesięcznie, o 4 zł więcej niż obecnie. Wzrośnie także kara za niezarejestrowany odbiornik. Sprawdź, kto jest zwolniony z opłat.

Dwa pociągi najechały na betonowe bloki. Za groźnym incydentem na torach stał 12-latek

Na szlaku kolejowym w Jedlance na Lubelszczyźnie dwa pociągi towarowe najechały na betonowe elementy dawnego peronu. Policja ustaliła, że zepchnął je na tory 12-letni chłopiec. Sprawą zajmie się sąd rodzinny.

Tragedia w opactwie w Jarosławiu. Nie żyje ksiądz, napastnika kilka godzin wcześniej zawrócono z granicy

W czwartek rano 31-letni obywatel Ukrainy zaatakował nożem osoby przebywające na terenie opactwa benedyktynek w Jarosławiu. Nie żyje ksiądz, dwie osoby są w stanie ciężkim. Śledczy ujawniają, jak napastnik znalazł się w mieście i co działo się kilka godzin przed tragedią.