
Dwie wielkie akcje poszukiwawcze w kilka dni. Tak wyglądał początek tygodnia dla służb z powiatu siemiatyckiego na Podlasiu. Najpierw w lesie zaginęła 83-letnia mieszkanka Drohiczyna, której szukano przez blisko 40 godzin. Chwilę później na grzyby wyszedł 86-letni mieszkaniec Siemiatycz i również nie wrócił do domu. W obu przypadkach zakończyło się szczęśliwie, choć seniorzy trafili pod opiekę lekarzy.
★ Najważniejsze informacje
- 🌲 83-latka z Drohiczyna zaginęła w piątek. Odnaleziono ją po blisko 40 godzinach w kompleksie leśnym niedaleko cmentarza.
- 👮 W jej poszukiwania zaangażowano ponad 90 policjantów, strażaków z całego powiatu oraz Podlaską Grupę Poszukiwawczo-Ratowniczą.
- 🍄 W poniedziałek zaginął 86-letni grzybiarz z Siemiatycz. Odnaleziono go po trzech godzinach dzięki latarce z termowizją.
- 🚁 Łącznie w obu akcjach brało udział ponad 130 policjantów, a do tego psy tropiące, drony, łodzie motorowe i quady.
- 📱 Policja apeluje: przed wyjściem do lasu powiedz bliskim, dokąd idziesz, i zabierz naładowany telefon.
Blisko 40 godzin niepokoju
Zgłoszenie o zaginięciu 83-letniej mieszkanki Drohiczyna trafiło do policjantów z Siemiatycz w piątek. Kobieta długo nie wracała do domu, więc zaniepokojona rodzina powiadomiła służby. Do poszukiwań błyskawicznie ściągnięto posiłki: funkcjonariuszy z Białegostoku, strażaków z całego powiatu siemiatyckiego oraz ratowników z Podlaskiej Grupy Poszukiwawczo-Ratowniczej.
Teren przeczesywało łącznie ponad 90 policjantów wspieranych przez psy tropiące, drony, quady, a nawet łodzie motorowe, bo akcję prowadzono także w okolicach rzeki Bug. Operacja trwała blisko 40 godzin. W niedzielę seniorka została odnaleziona w kompleksie leśnym w pobliżu drohiczyńskiego cmentarza. Była przytomna. Na miejsce wezwano służby medyczne, które udzieliły jej niezbędnej pomocy.

Termowizja pomogła znaleźć grzybiarza
Zaledwie dzień później, w poniedziałek, historia niemal się powtórzyła. Rodzina zgłosiła zaginięcie 86-letniego mieszkańca Siemiatycz, który wyszedł na grzyby i długo nie wracał. Tym razem w akcji uczestniczyło ponad 40 policjantów oraz funkcjonariusze i ratownicy innych służb.
Poszukiwania trwały trzy godziny, a o sukcesie zdecydowała technologia. Jeden z patroli korzystał z latarki z funkcją termowizji, która wychwyciła źródło ciepła na polanie. Okazało się, że to leżący w trawie senior. Mężczyzna był wyziębiony i przemoknięty. Policjanci udzielili mu pierwszej pomocy i przenieśli go do karetki.
Zobacz również:
POLSKA · 22.09.2026Transformacja technologiczna i big data pomogą w remontach. Castorama nawiązała strategiczną współpracę z SyneriseJesień to najtrudniejszy czas dla służb
Przypadki z powiatu siemiatyckiego nie są odosobnione. Każdej jesieni, gdy zaczyna się sezon grzybowy, policja w całym kraju odnotowuje wzrost liczby zaginięć w lasach. Najczęściej dotyczą one osób starszych, które tracą orientację w terenie i nie potrafią samodzielnie wrócić do domu, samochodu czy w umówione miejsce. Krótszy dzień i chłodne noce sprawiają, że każda godzina opóźnienia w zgłoszeniu realnie zmniejsza szanse na szczęśliwy finał.
Dlatego mundurowi proszą, aby zaginięcie zgłaszać natychmiast, bez czekania „aż się znajdzie”. Wbrew popularnemu mitowi nie trzeba odczekiwać 24 ani 48 godzin. Im szybciej służby ruszą w teren, tym większa szansa, że odnajdą zaginionego całego i zdrowego.
💡 Zanim wyjdziesz do lasu, pamiętaj
- powiedz rodzinie lub sąsiadom, dokąd dokładnie idziesz i kiedy planujesz wrócić,
- zabierz naładowany telefon, a najlepiej także powerbank,
- załóż jaskrawe ubranie lub element odblaskowy, w razie poszukiwań będziesz lepiej widoczny,
- weź latarkę, nawet jeśli planujesz wrócić przed zmrokiem,
- osoby starsze nie powinny chodzić do lasu same,
- jeśli stracisz orientację, zostań w miejscu i zadzwoń pod 112, chodzenie w kółko utrudnia poszukiwania.
Najczęstsze pytania
Kiedy zgłosić zaginięcie bliskiej osoby?
Natychmiast, gdy tylko pojawi się uzasadniony niepokój. Przepisy nie przewidują żadnego minimalnego czasu oczekiwania. W przypadku seniorów, dzieci i osób chorych policja z reguły od razu uruchamia poszukiwania, bo każda godzina ma znaczenie.
Jak służby szukają zaginionych w lasach?
Standardem są tyraliery policjantów i strażaków oraz psy tropiące. Coraz większą rolę odgrywa technologia: drony z kamerami termowizyjnymi, quady pozwalające szybko sprawdzać leśne dukty, a przy zbiornikach i rzekach także łodzie. Właśnie termowizja pozwoliła odnaleźć 86-latka spod Siemiatycz.
Co zrobić, gdy zgubię się w lesie?
Najlepiej zatrzymać się i nie nadkładać drogi. Trzeba zadzwonić pod numer 112, opisać, co się widzi dookoła, i słuchać wskazówek operatora. Jeśli bateria w telefonie jest słaba, warto oszczędzać ją na kontakt ze służbami, a nie na samodzielne szukanie drogi z mapą.









