wtorek, 8 września, 2026
Godzinnik.pl Biznes Segment przydomowych mikroinstalacji fotowoltaicznych się odbudowuje. Do rozwiązania wciąż pozostaje problem przyłączeń...

Segment przydomowych mikroinstalacji fotowoltaicznych się odbudowuje. Do rozwiązania wciąż pozostaje problem przyłączeń do sieci i rozliczeń nadwyżek energii

Data publikacji:

Z szacunków SolarPower Europe wynika, że Polska odnotowała w ubiegłym roku wzrost mocy zainstalowanej w fotowoltaice o 4,6 GW. To wciąż wysokie tempo, ale w rankingu europejskich państw z największym przyrostem mocy spadliśmy poza podium. To w dużej mierze efekt spadku inwestycji w segmencie najmniejszych instalacji PV, co zostało spowodowane zmianami w systemie rozliczeń w 2022 roku. Wprawdzie rynek ten zaczął się już podnosić po największym spowolnieniu, ale w 2024 roku tempo prawdopodobnie nadal będzie niewielkie. Wiele zależy od ewentualnych rządowych zmian dla prosumentów. Z drugiej strony widać wyraźny wzrost zainteresowania dużymi projektami. Główną barierą ograniczającą rozwój rynku PV w Polsce wciąż pozostają jednak ograniczone możliwości przyłączania nowych instalacji do sieci. 

– Fotowoltaika w 2023 roku odbudowywała się po zapaści z 2022 roku związanej z wprowadzeniem systemu rozliczeń w formule net-billing. Obserwowaliśmy wzrost zainteresowania wśród prosumentów, w programie Mój Prąd wniosków było o ponad 20 tys. więcej niż w poprzednim roku. Natomiast trzeba pamiętać, że dofinansowanie można było uzyskać także na magazyn energii i pompę ciepła do już istniejącej instalacji, więc jeszcze nie wiemy, czy wzrosła sama liczba instalacji PV – mówi agencji Newseria Biznes Bartłomiej Jaworski, senior product manager w Eaton.

Według szacunków SolarPower Europe („EU Market Outlook for Solar Power 2023–2027”) Polska jest w tej chwili czwartym rynkiem PV w Europie, a do jego skokowego wzrostu w ostatnich kilku latach przyczynił się właśnie rządowy program Mój Prąd. W jego zakończonej właśnie piątej edycji złożono w sumie blisko 91 tys. wniosków o dofinansowania – nie tylko instalacji fotowoltaicznych, ale również pomp ciepła, kolektorów słonecznych i magazynów energii. Z powodu dużego zainteresowania i wyczerpania się środków przewidzianych na wypłatę dofinansowań nabór został zamknięty przed terminem, w połowie grudnia ub.r., jednak w 2024 roku ma ruszyć kolejna, szósta edycja programu, której szczegóły są na razie nieznane. Jak dotąd od początku tego programu w 2019 roku w sumie przeznaczono już ok. 1,7 mld zł na dofinansowanie ponad 410 tys. wniosków.

– To pokazuje, że subsydiowanie instalacji jest niezwykle potrzebne. Wprowadzenie systemu net-billing oznacza, że bez magazynu energii tak naprawdę poziom autokonsumpcji, czyli zużycia tej energii na potrzeby własne, oscyluje w okolicy 30 proc. Z magazynem to około 70 proc., więc to jest  znaczna różnica. W związku z tym, z uwagi na ceny tych magazynów, brak dopłat może powodować, że wiele osób nie zdecyduje się na instalację fotowoltaiczną ze względów ekonomicznych, a tego nie chcemy – podkreśla ekspert Eaton. – Mając na myśli plany Fit for 55, polski program energetyczny do roku 2040 i realizację ambitnych celów, musimy w jakiś sposób to stymulować. Pamiętajmy też, że instalacje fotowoltaiczne zostały zbudowane głównie w budownictwie jednorodzinnym, a przecież miliony Polaków mieszkają w budownictwie wielorodzinnym, gdzie tutaj jak na razie nie było żadnych spektakularnych wdrożeń i ten segment wciąż jest do zagospodarowania.

Z szacunków SolarPower Europe wynika, że Polska odnotowała w ubiegłym roku wzrost mocy zainstalowanej w fotowoltaice o 4,6 GW. To o 100 MW więcej niż w 2022 roku. Większość mocy zainstalowanej w krajowej fotowoltaice nadal stanowią instalacje prosumenckie – według danych Agencji Rynku Energii na koniec września ub.r. w Polsce było ponad 1,3 mln prosumenckich mikroinstalacji PV o mocy poniżej 50 kW.

– W tym roku spodziewam się dalszego odbudowywania rynku po wprowadzeniu systemu net-billingu. Jednym ze stymulantów będzie waloryzacja dopłat do magazynów energii, aby prosumenci w tym systemie net-billingu mieli podobne możliwości jak osoby, które funkcjonują w starym systemie opustów – ocenia Bartłomiej Jaworski. 

Boom w sektorze w poprzednich latach był napędzany przez korzystny system rozliczeń prosumentów net-metering, który jednak został w kwietniu 2022 roku zastąpiony przez mniej atrakcyjny systemu net-billingu. Po tej zmianie popularność mikroinstalacji znacząco spadła, chociaż fotowoltaika pozostaje atrakcyjną inwestycją dla gospodarstw domowych, biorąc pod uwagę aktualne ceny energii elektrycznej.

– W lipcu 2024 roku, w ramach systemu net-billing, ceny energii oddawanej będą rozliczone nie na bazie średniej z ubiegłego miesiąca, ale w systemie godzinowym. Ten nowy system rozliczeń może powodować potencjalne problemy z opłacalnością tych inwestycji długofalowo – podkreśla ekspert. – Wyobraźmy sobie taką sytuację, wiele osób produkuje energię z paneli i oddaje w tym samym czasie, w związku z tym mamy wysoką podaż, ale niekoniecznie wysoki popyt. To może oznaczać, że ceny tej energii spadną bardzo nisko. Przykładowo normalnie sprzedajemy po złotówce, a będziemy sprzedawać w cenie 10 gr. To oznacza dla wielu osób, że pierwotne plany rentowności i tego, jak szybko się ona zwróci, mogą ulec rozsypce. W związku z tym osoby, które są w systemie net-billing, powinny zainwestować w magazyn energii oraz jakiś system automatyki, który będzie mówił o tym, kiedy tę energię oddawać, w domyśle w godzinach szczytu, a kiedy tej energii nie oddawać, w domyśle – ceny są niskie, więc nie opłaca się tego zrobić.

Kwestią rozliczeń nadwyżek energii ma się jednak zająć rząd. Trwają prace nad zmianami w systemie rozliczeń, by był on bardziej korzystny i przewidywalny dla prosumentów. Wśród wspominanych propozycji jest m.in. minimalna gwarantowana cena za prąd trafiający do sieci z instalacji PV.

- Reklama -

SolarPower Europe ocenia, że w 2024 roku tempo wzrostu sektora PV może być wolniejsze, bo rynek małych instalacji prosumenckich stopniowo się nasyca. Z drugiej strony widać wyraźny wzrost zainteresowania dużymi projektami.

– Ze strony inwestorów indywidualnych spodziewam się też rosnącego zainteresowania w związku z popularyzacją pomp ciepła, które są prądożerne, więc fotowoltaika jest idealnym elementem kompensującym wydatkowanie energetyczne budynków. Pamiętajmy również, że na horyzoncie mamy dyrektywę budynkową EPBD, która od 2028 roku będzie wymagać instalacji fotowoltaicznych w instytucjach publicznych, a następnie w budynkach prywatnych. Dlatego zakładamy, że wiele firm będzie się już teraz rozglądać za tymi rozwiązaniami, zanim będzie za późno albo zanim ceny drastycznie wzrosną – mówi Bartłomiej Jaworski. – W ubiegłym roku wzrosła moc per instalacja, co oznacza, że pomimo spadku zainteresowania wśród inwestorów indywidualnych obserwujemy wzrost zainteresowania wśród instalacji komercyjnych i przemysłowych dla przedsiębiorstw, firm i instytucji. To pokazuje, że – choć ceny energii pozostają zamrożone – firmy myślą długoterminowo, chcąc obniżyć swoje rachunki za energię.

Jak wskazuje, barierą ograniczającą rozwój rynku PV w Polsce wciąż pozostają ograniczone możliwości przyłączania nowych instalacji do sieci, która wymaga pilnej modernizacji – nie tylko ze względu na transformację energetyczną, ale także ze względu na wiek, ponieważ większość jej elementów ma ponad 25, a znaczna część nawet ponad 40 lat.

– Wciąż się spotykamy z odmowami przyłączeń ze strony zakładów energetycznych, co jest związane z tym, że nasza sieć przesyłowa jest niedoinwestowana. Obecne warunki nie pozwalają na przyjęcie mocy w sposób bezawaryjny. Co więcej, w zakresie wykonawstwa i projektowania instalacji firmy niestety często zapominają dokonać analizy węzła i po podłączeniu okazuje się, że instalacji w okolicy jest tak wiele, że powodują one wzrost napięcia w sieci i wyłączenia falowników, czyli urządzenia, które zamienia prąd z paneli DC na prąd zmienny. Skoro te falowniki nie pracują, bo chronią się przed zbyt wysokim napięciem, to nie produkują, w związku z tym prosumenci czy firmy nie są w stanie wyprodukować energii, to jest po prostu w tym momencie nieskuteczne – zwraca uwagę ekspert Eaton.

Wraz z dalszą profesjonalizacją branży takie błędy powinny być jednak eliminowane.

– Rynek w pewnym stopniu się sprofesjonalizował, ponieważ po zapaści na rynku małego OZE w 2022 roku wiele firm nie wytrzymało konkurencji i zakończyło działalność. Zostały te, które skupiły się właśnie na przemyśle, firmach, rozwiązaniach komercyjnych i budowie profesjonalnych farm PV – mówi Bartłomiej Jaworski.

Źródło: Newseria

NAJNOWSZE INFORMACJE

Progi zwalniające w miejscu tragedii w Krakowie. Kierowcy znaleźli sposób, by ich nie zauważać

Na ulicy Solnej w Krakowie, gdzie driftujący kierowca śmiertelnie potrącił młode małżeństwo, zamontowano progi poduszkowe. Nagrania pokazują, że kierowcy omijają je środkiem jezdni. Ekspert BRD nie zostawia na tym rozwiązaniu suchej nitki.

Elżbieta Romanowska: Niektóre rodziny z naszego programu już nawet nie mają siły marzyć. Trudne doświadczenia na długo nas z nimi łączą

Przez 10 lat program „Nasz nowy dom” prowadziła Katarzyna Dowbor. Zmiana gospodyni w 2023 roku wywołała dyskusję i lawinę komentarzy. Elżbieta Romanowska podkreśla, że w przypadku...

Wyrzucili komodę, w szufladzie były oszczędności życia. Niezwykły finał poszukiwań pod Szczecinem

Para z Warzymic koło Szczecina podczas sprzątania wyrzuciła komodę, zapominając o 42 tysiącach euro ukrytych w szufladzie. Mebel zniknął ze śmietnika po kilku godzinach. Po czterech dniach dramatycznych poszukiwań pieniądze wróciły do właścicieli.

Ostatnie dni ciepła, potem gwałtowne tąpnięcie. Temperatura spadnie nawet o 15 stopni

Wtorek i środa przyniosą jeszcze letnie ciepło, miejscami nawet 30 stopni. Od czwartku czeka nas jednak gwałtowna zmiana: ulewy, burze i spadek temperatury lokalnie aż o 15 stopni w ciągu jednego dnia.

Chciał śmierci pięciu osób, w tym sędziego i policjantek. „Cena nie gra roli” – wstrząsające kulisy sprawy ze Śląska

54-letni biznesmen z Dąbrowy Górniczej miał zlecić zabójstwo pięciu osób, wśród nich byłej żony, jej krewnego, dwóch policjantek i sędziego. Zbrodnię udaremnili funkcjonariusze CBŚP. Mężczyźnie grozi dożywocie.

Cyberataki i sabotaż realnym zagrożeniem dla infrastruktury krytycznej. Bez szkolenia kadr Polsce grozi paraliż kluczowych sektorów

Cyberataki i sabotaż skierowane w stronę infrastruktury krytycznej są poważnym zagrożeniem dla bezpieczeństwa Polski. Zdaniem ekspertów incydenty cybernetyczne mogą doprowadzić do całkowitego paraliżu najważniejszych obszarów działalności...

Zbliża się sezon zakażeń RSV. Polska wciąż nie zapewnia powszechnej ochrony dla niemowląt

RSV jest jedną z najczęstszych przyczyn hospitalizacji niemowląt w Polsce, choć ciężki przebieg zakażenia może wystąpić także u dzieci urodzonych o czasie i wcześniej całkowicie zdrowych. W...

Naukowcy z Lublina opracowali sprężyny nawet o 70 proc. lżejsze od stalowych. Seria pilotażowa trafia na testy do firm

Stalową sprężynę można zastąpić nawet o 70 proc. lżejszą konstrukcją kompozytową, której właściwości da się dostosować do konkretnego zastosowania. Taką technologię opracował zespół z Politechniki...

„Proszę o ożywienie męża. Z góry dziękuję”. Ten poruszający trend podbija polski internet

W internetowych grupach poświęconych sztucznej inteligencji Polacy masowo proszą o „ożywienie" zdjęć zmarłych bliskich. Krótkie animacje, na których babcia znów się uśmiecha, dla jednych są wzruszającą pamiątką, dla innych niebezpieczną pułapką w żałobie.

336,16 zł miesięcznie na prąd bez względu na dochody. Wielu uprawnionych wciąż nie wie o tym dodatku

Ryczałt energetyczny to 336,16 zł miesięcznie na pokrycie kosztów prądu, gazu i ogrzewania. Świadczenie nie zależy od dochodów ani od wysokości rachunków, a mimo to część uprawnionych seniorów wciąż po nie nie sięga. Wyjaśniamy, komu przysługuje i jak złożyć wniosek.

Przez 15 lat był nieuchwytny. Zdradziło go DNA krewnego, który chciał tylko poznać swoich przodków

Zabójstwo 13-letniej Izy z Gdyni przez 15 lat pozostawało niewyjaśnione, mimo przesłuchania ponad 800 świadków i pobrania DNA od 685 osób. Przełom przyniosła genealogia genetyczna, zastosowana w polskim śledztwie po raz pierwszy w historii.

Trzylatek zabrał kluczyki, uruchomił audi i odjechał. Niecodzienna interwencja na Śląsku

W Lędzinach na Śląsku trzyletni chłopiec zabrał rodzicom kluczyki, samodzielnie uruchomił audi z manualną skrzynią biegów i przejechał około 20 metrów, po czym uderzył w przydrożną skrzynkę techniczną. Dziecku nic się nie stało, ale sprawą zajmie się sąd rodzinny.

O TYM SIĘ MÓWI

Anna Mucha: wiek, partner Jakub Wons, dzieci i „M jak miłość”

Anna Mucha: aktualny wiek, partner Jakub Wons, dwoje dzieci, rola Magdy Marszałek w „M jak miłość”, teatralny biznes i historia związku z Kubą Wojewódzkim. Stan na wrzesień 2026 roku.

Na ile zabierają prawo jazdy za alkohol 1 promil? Kary 2026

Na ile zabierają prawo jazdy za alkohol 1 promil? Sąd orzeka zakaz prowadzenia pojazdów na okres od 3 do 15 lat, a dolna granica 3 lat jest obowiązkowa. 1 promil to stan nietrzeźwości, czyli przestępstwo z art. 178a § 1 Kodeksu karnego. Wyjaśniamy kary, świadczenie pieniężne, zasady przepadku auta obowiązujące od 29 stycznia 2026 roku oraz koszty odzyskania uprawnień. Stan prawny na 8 września 2026 roku.

Warszawa gdzie zjeść tanio i dobrze? Ceny 2026 i sprawdzone adresy

Warszawa gdzie zjeść tanio i dobrze? Dwudaniowy obiad w barze mlecznym to ok. 20 do 35 zł, kuchnie świata 25 do 45 zł, zestaw lunchowy 30 do 55 zł. Dwanaście sprawdzonych adresów z dzielnicami, widełki cen i metoda szukania, stan na wrzesień 2026.