wtorek, 29 września, 2026
Godzinnik.pl Polska Chciał śmierci pięciu osób, w tym sędziego i policjantek. „Cena nie gra...

Chciał śmierci pięciu osób, w tym sędziego i policjantek. „Cena nie gra roli” – wstrząsające kulisy sprawy ze Śląska

Data publikacji:

Chciał śmierci pięciu osób, w tym sędziego i policjantek. „Cena nie gra roli” – wstrząsające kulisy sprawy ze Śląska
Sprawą zajmowali się funkcjonariusze CBŚP (zdjęcie ilustracyjne). Fot. WrS.tm.pl / Wikimedia Commons / CC0

Na liście osób, które miały zginąć, znalazła się jego była żona, jej krewny, dwie policjantki i sędzia. 54-letni przedsiębiorca z Dąbrowy Górniczej zaplanował nawet sposób, w jaki poszczególne osoby miały stracić życie, a wykonawcy przekazał, że pieniądze nie stanowią problemu. Zbrodnię w ostatniej chwili udaremnili funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji. Kulisy tej mrożącej krew w żyłach sprawy opisał Onet.

★ W skrócie: co wiemy o sprawie

  • 🕵️ 54-letni biznesmen z Dąbrowy Górniczej miał zlecić zabójstwo pięciu osób: byłej żony, jej wujka, dwóch policjantek i sędziego.
  • ⚖️ Motywem miała być decyzja sądu o odebraniu mu praw rodzicielskich.
  • 💰 Pośrednikowi ze świata przestępczego przekazał, że „cena nie gra roli”.
  • 🔥 Jedna z osób miała zginąć w pożarze wznieconym w miejscu zamieszkania.
  • 🚔 Mężczyznę zatrzymali funkcjonariusze CBŚP 26 sierpnia 2026 r. Usłyszał cztery zarzuty.
  • ⛓️ Sąd zastosował trzymiesięczny areszt. Za podżeganie do zabójstwa grozi nawet dożywocie.

Lista osób do „wyeliminowania” i gotowy plan

Jak wynika z ustaleń Onetu, zbrodnię zaplanował 54-letni przedsiębiorca z Dąbrowy Górniczej. Zabójstwo pięciu osób miał zlecić za pośrednictwem mężczyzny, który w przeszłości odgrywał istotną rolę w strukturach kilku grup przestępczych działających na Śląsku. Pośrednik miał sam podjąć się zadania albo znaleźć do tej „roboty” odpowiednią osobę.

To nie były luźne pogróżki rzucane w emocjach. Śledczy podkreślają, że przygotowania znajdowały się już na zaawansowanym etapie. Funkcjonariusze CBŚP z Nowego Sącza, działający pod nadzorem tamtejszej prokuratury, ustalili kanały komunikacji między zleceniodawcą a pośrednikiem, miejsca, w których przekazywano informacje o przyszłych ofiarach, a także plan i terminy realizacji poszczególnych zleceń.

Zleceniodawca miał przy tym bardzo precyzyjnie określać swoje oczekiwania. W przypadku jednej z osób oczekiwał, że zginie ona w pożarze wznieconym w miejscu zamieszkania. Z nieoficjalnych ustaleń Onetu wynika, że w ten sposób miał stracić życie wujek byłej żony biznesmena, który obwiniał 54-latka o rozpad jej małżeństwa.

Motyw: odebrane prawa rodzicielskie

Za planowaną zbrodnią miała stać rodzinna sprawa. Według ustaleń dziennikarzy mężczyzna nie pogodził się z decyzją sądu o odebraniu mu praw rodzicielskich. To właśnie dlatego na liście potencjalnych ofiar obok byłej żony i jej krewnego znaleźli się także sędzia oraz dwie policjantki.

Sytuacja majątkowa przedsiębiorcy pozwalała mu zaoferować wysokie wynagrodzenie, które miało zachęcić potencjalnych wykonawców. W rozmowie z pośrednikiem padły słowa, które dziś obciążają podejrzanego: „cena nie gra roli”.

📋 Jak CBŚP rozpracowało zlecenie krok po kroku

🗣️
Zlecenie. Biznesmen kontaktuje się z pośrednikiem ze świata przestępczego. Na liście pięć osób.
🕵️
Rozpracowanie. CBŚP ustala kanały komunikacji, plan i terminy zleceń oraz zabezpiecza potencjalne ofiary.
🚔
Zatrzymanie, 26 sierpnia 2026 r. Podejrzany słyszy cztery zarzuty, w tym podżeganie do zabójstwa pięciu osób.
⚖️
Finał. Sąd stosuje trzymiesięczny areszt. Grozi mu nawet dożywocie.

Źródło: CBŚP, Prokuratura Okręgowa w Nowym Sączu. Opracowanie własne

Najpierw ochrona zagrożonych, potem zatrzymanie

- Reklama -

Po uzyskaniu pierwszych informacji śledczy nie działali pochopnie. Jak relacjonuje cytowany przez Onet kom. Krzysztof Wrześniowski, funkcjonariusze skoncentrowali się równolegle na dwóch rzeczach: weryfikacji, czy zagrożenie dla wytypowanych osób jest realne, oraz na gromadzeniu materiału dowodowego dokumentującego przestępcze zamiary.

Czynności operacyjne przyniosły rezultaty. Zebrane dowody pozwoliły nowosądeckiej prokuraturze wszcząć śledztwo i dały podstawę do zatrzymania 54-latka. Doszło do niego 26 sierpnia 2026 roku.

Podejrzany usłyszał cztery zarzuty. Dotyczą one m.in. podżegania do naruszenia nietykalności cielesnej, spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, zniszczenia mienia, a przede wszystkim podżegania do pozbawienia życia pięciu osób. Na wniosek prokuratora Sąd Rejonowy w Nowym Sączu zastosował wobec niego tymczasowy areszt na trzy miesiące.

⚠️ Sprawa ma charakter rozwojowy. Funkcjonariusze CBŚP pod nadzorem prokuratury prowadzą dalsze czynności procesowe i operacyjne. Ich celem jest pełne wyjaśnienie wszystkich okoliczności oraz ustalenie, czy w sprawę zamieszane były inne osoby.

Najczęstsze pytania

Co grozi za podżeganie do zabójstwa?

Polskie prawo traktuje podżeganie niezwykle surowo. Zgodnie z kodeksem karnym osoba, która nakłania inną do popełnienia przestępstwa, odpowiada w granicach zagrożenia przewidzianego za jego sprawstwo. W przypadku zabójstwa oznacza to karę od 10 lat pozbawienia wolności, przez 25 lat, aż po dożywocie. Nie ma przy tym znaczenia, że do samej zbrodni ostatecznie nie doszło.

Czy osoby z listy były informowane o zagrożeniu?

Służby nie ujawniają szczegółów dotyczących ochrony konkretnych osób. Z komunikatu CBŚP wynika jednak, że jednym z priorytetów śledczych była weryfikacja realnego zagrożenia dla potencjalnych pokrzywdzonych i zapewnienie im bezpieczeństwa, zanim doszło do zatrzymania zleceniodawcy.

Ile podobnych spraw wykrywa policja?

Sprawy zleceń zabójstw należą w Polsce do rzadkości, ale co roku media opisują pojedyncze przypadki, w których plany udaremniają policjanci. Często okazuje się, że „płatny zabójca”, do którego trafia zleceniodawca, jest w rzeczywistości policjantem pod przykryciem albo osobą współpracującą ze służbami. To jeden z najskuteczniejszych sposobów wykrywania tego typu przestępstw.

NAJNOWSZE INFORMACJE

Zawyją syreny, a co trzeci Polak nie będzie wiedział, co robić. Te dwa sygnały trzeba znać

Prawie co trzeci Polak przyznaje, że nie wie, jak się zachować, gdy usłyszy syreny alarmowe. Tymczasem system ostrzegania w ostatnich tygodniach przestał być teorią. Wyjaśniamy, co oznaczają poszczególne sygnały i jak zareagować.

Praca, dzieci i starzejący się rodzice. Miliony Polaków utknęły w podwójnej opiece

Rano odwożą dzieci do szkoły, po pracy jadą do rodziców z lekami i zakupami, nocą odbierają telefony alarmowe. Tak wygląda codzienność pokolenia sandwich, które w Polsce rośnie w siłę wraz ze starzeniem się społeczeństwa.

Arabskie srebro w lesie pod Elblągiem. Znalezisko prowadzi do legendarnego portu wikingów

W lesie koło Młynar archeolodzy natrafili na sześć srebrnych dirhemów sprzed ponad tysiąca lat. Monety wybite w świecie arabskim mogły należeć do kupców zmierzających do Truso, wikińskiego portu, który był handlowym sercem południowego Bałtyku.

Spłoszony koń wpadł w tłum na święcie hodowców. Wśród rannych jest dziecko

Rodzinny festyn w Górkach na Mazowszu w kilka sekund zamienił się w dramat. Koń przypięty do bryczki nagle się spłoszył i wbiegł prosto w grupę uczestników. Cztery osoby zostały poszkodowane, dwie trafiły do szpitala.

Koniec z napisami „eko” bez pokrycia. Wielka zmiana na sklepowych półkach właśnie stała się faktem

Od 27 września w całej Unii obowiązują przepisy, które kończą erę marketingowej „ekościemy". Hasła takie jak „eko", „zielony" czy „przyjazny środowisku" znikną z opakowań, jeśli producent nie będzie umiał ich udowodnić.

Nadciąga potężny wyż i niemal letnie ciepło. Taka pogoda zostanie z nami na cały tydzień

Nad Europę nasuwa się rozległy antycyklon, który zatrzyma się u nas na dobre. Przed nami tydzień pełen słońca, z temperaturami sięgającymi lokalnie 24-25 stopni. Jest jednak druga strona medalu: noce zrobią się naprawdę zimne.

Firmy dostaną preferencyjne pożyczki na cyfrową i zieloną transformację. Do podziału prawie 800 mln zł

Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej oraz Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) uruchomiły nowy instrument wsparcia dla przedsiębiorców.

Niespełna 20 proc. osób z niepełnosprawnościami pracuje. Wśród największych barier są obawy pracodawców

Z danych GUS wynika, że w Polsce żyje ponad 5 mln osób z niepełnosprawnościami. Ich aktywność na rynku pracy pozostaje jednak niska – wskaźnik zatrudnienia wynosi 18,5 proc. Luka w zatrudnieniu między osobami z niepełnosprawnościami a pozostałą częścią…

Rozwój AI budzi coraz większe obawy o bezpieczeństwo. Trwa debata o międzynarodowej kontroli

Przedstawiciele firm wyspecjalizowanych w AI, m.in. OpenAI i Anthropic, coraz głośniej mówią o ryzyku i zagrożeniach związanych ze zbyt szybkim tempem rozwoju tej technologii.

Studenci coraz wcześniej wchodzą na rynek pracy. Chętnie zatrudnia ich sektor motoryzacyjny

Ponad połowa studentów (54 proc.) w Polsce pracuje zarobkowo, a tylko 2 proc. określa się jako bezrobotni – wynika z badania SW Research przeprowadzonego w ramach Programu Kariera Polskiej Rady Biznesu.

Wjechał busem tuż przed rozpędzony pociąg. Kolejarze publikują mrożące krew nagranie

Kierowca busa zignorował znak STOP i wjechał na przejazd wprost pod nadjeżdżający pociąg Polregio. Od tragedii uratował go refleks maszynisty. Kolejarze publikują nagranie z kabiny ku przestrodze, bo to kolejny taki incydent w tym tygodniu.

Z Łodzi do Paryża i z powrotem bez tankowania. Polak zdradza, jak płacić mniej za paliwo

Miko Marczyk przejechał 2831 km na jednym tankowaniu i 1338 km na jednym ładowaniu, bijąc dwa rekordy Guinnessa. Rajdowy mistrz Europy przekonuje, że każdy kierowca może obniżyć spalanie o 20-30 procent samą techniką jazdy.

O TYM SIĘ MÓWI

Praca, dzieci i starzejący się rodzice. Miliony Polaków utknęły w podwójnej opiece

Rano odwożą dzieci do szkoły, po pracy jadą do rodziców z lekami i zakupami, nocą odbierają telefony alarmowe. Tak wygląda codzienność pokolenia sandwich, które w Polsce rośnie w siłę wraz ze starzeniem się społeczeństwa.

Spłoszony koń wpadł w tłum na święcie hodowców. Wśród rannych jest dziecko

Rodzinny festyn w Górkach na Mazowszu w kilka sekund zamienił się w dramat. Koń przypięty do bryczki nagle się spłoszył i wbiegł prosto w grupę uczestników. Cztery osoby zostały poszkodowane, dwie trafiły do szpitala.

Koniec z napisami „eko” bez pokrycia. Wielka zmiana na sklepowych półkach właśnie stała się faktem

Od 27 września w całej Unii obowiązują przepisy, które kończą erę marketingowej „ekościemy". Hasła takie jak „eko", „zielony" czy „przyjazny środowisku" znikną z opakowań, jeśli producent nie będzie umiał ich udowodnić.