wtorek, 29 września, 2026
Godzinnik.pl Polska Przez 15 lat był nieuchwytny. Zdradziło go DNA krewnego, który chciał tylko...

Przez 15 lat był nieuchwytny. Zdradziło go DNA krewnego, który chciał tylko poznać swoich przodków

Data publikacji:

Przez 15 lat był nieuchwytny. Zdradziło go DNA krewnego, który chciał tylko poznać swoich przodków
Genealogia genetyczna łączy klasyczne badania DNA z analizą drzew rodzinnych (zdjęcie ilustracyjne). Fot. CDC / Rawpixel / domena publiczna

To jedna z najgłośniejszych i najdłużej niewyjaśnionych spraw kryminalnych ostatnich lat. W sierpniu 2011 roku w gdyńskiej dzielnicy Dąbrowa zamordowana została 13-letnia Iza Strzałkowska. Mimo gigantycznego śledztwa sprawca przez 15 lat pozostawał nieuchwytny. Przełom przyszedł z zupełnie nieoczekiwanej strony: od osoby, która oddała próbkę DNA do badań genealogicznych, bo chciała po prostu poznać historię swojej rodziny. Tak w polskim śledztwie po raz pierwszy zadziałała genealogia genetyczna, metoda, która wcześniej pozwoliła rozwikłać setki spraw w Stanach Zjednoczonych.

★ W skrócie: najważniejsze fakty

  • 🕯️ Do zbrodni doszło 23 sierpnia 2011 roku w Gdyni. 13-letnia Iza zginęła kilkaset metrów od swojego domu.
  • 🔍 Śledczy przesłuchali 805 świadków i pobrali DNA od 685 osób, ale profil sprawcy nie pasował do żadnej bazy.
  • 🧬 Przełom przyniosła genealogia genetyczna, wykorzystana w polskim śledztwie po raz pierwszy w historii.
  • 🌳 Zespół z udziałem genealog Marty Soboty przez 2 lata budował drzewo rodzinne nieznanego mężczyzny wyłącznie na podstawie jego DNA.
  • 👤 Analiza wskazała trzech mężczyzn. Zatrzymany został 37-letni Michał S., który mieszkał kilkaset metrów od miejsca zbrodni.
  • ⚖️ Badania potwierdziły pełną zgodność jego DNA ze śladami z 2011 roku. Mężczyzna przyznał się do zabójstwa.

Śledztwo, które utknęło na 15 lat

23 sierpnia 2011 roku Iza odprowadziła koleżankę na przystanek autobusowy i ruszyła w drogę powrotną do domu. Nigdy do niego nie dotarła. Ciało dziewczynki znalazła jej mama, zaledwie około 300 metrów od domu. Sekcja wykazała, że przyczyną śmierci było uduszenie, a obrażenia świadczyły o zaciętej walce, jaką stoczyła z napastnikiem.

Śledztwo prowadzone przez gdańską prokuraturę było jednym z największych w historii Pomorza. Przesłuchano 805 świadków, zgromadzono ponad 110 opinii biegłych, a wymazy DNA pobrano od 685 osób. Na miejscu zbrodni zabezpieczono materiał genetyczny sprawcy, ale jego profil nie pasował do nikogo w policyjnych bazach. Klasyczne metody wyczerpały się, a sprawa z roku na rok coraz bardziej przypominała zagadkę bez rozwiązania.

Drzewo rodzinne zbudowane z samego DNA

Kiedy tradycyjne tropy zawiodły, śledczy sięgnęli po metodę znaną z głośnych amerykańskich spraw, w tym słynnego Golden State Killera. Genealogia genetyczna polega na porównaniu DNA sprawcy z profilami osób, które dobrowolnie oddały swoje próbki do serwisów genealogicznych, by szukać przodków i dalekich krewnych. Nawet jeśli w bazie nie ma samego przestępcy, mogą się w niej znaleźć jego kuzyni.

Dokładnie tak stało się w tej sprawie. W bazie genealogicznej odnaleziono profil krewnego nieznanego mężczyzny, którego DNA zabezpieczono w 2011 roku. Od tego momentu do akcji wkroczył zespół z udziałem Marty Soboty, genealog genetycznej z Konina, powołanej przez prokuraturę w charakterze biegłej. Przez dwa lata eksperci mozolnie odtwarzali drzewo rodzinne człowieka, którego nazwiska nikt nie znał, łącząc dane genetyczne z archiwami, aktami stanu cywilnego i historycznymi rejestrami.

Infografika pokazująca cztery etapy śledztwa z użyciem genealogii genetycznej oraz statystyki sprawy
Cztery kroki, które doprowadziły śledczych do podejrzanego. Opracowanie własne

Mieszkał kilkaset metrów od miejsca zbrodni

Żmudna analiza pozwoliła zawęzić krąg podejrzanych do trzech mężczyzn. Ostatecznie śledczy zatrzymali 37-letniego dziś Michała S. Okazało się, że w chwili zbrodni miał 22 lata, był studentem i mieszkał zaledwie kilkaset metrów od miejsca, w którym zginęła Iza. Przez te wszystkie lata żył tuż obok, nigdy wcześniej nie znalazł się w kręgu podejrzeń.

Badania porównawcze rozwiały ostatnie wątpliwości. Profil DNA zatrzymanego okazał się w pełni zgodny z materiałem biologicznym zabezpieczonym na ciele ofiary 15 lat wcześniej. W trakcie przesłuchania mężczyzna przyznał się do zabójstwa, choć odmówił składania dalszych wyjaśnień. Grozi mu kara dożywotniego pozbawienia wolności.

Etap Co się wydarzyło?
🧬 2011zabezpieczenie DNA sprawcy na miejscu zbrodni, brak trafienia w policyjnych bazach
🌳 Ok. 2024trafienie na profil krewnego w bazie genealogicznej i początek budowy drzewa rodzinnego
👥 2026zawężenie kręgu do trzech mężczyzn i zatrzymanie Michała S.
⚖️ Obecniepełna zgodność DNA, przyznanie się do winy, podejrzanemu grozi dożywocie
Kalendarium przełomu w śledztwie

Nowa era w polskiej kryminalistyce

Sukces gdańskich śledczych może być punktem zwrotnym dla dziesiątek innych niewyjaśnionych spraw, które od lat zalegają w policyjnych archiwach. W Stanach Zjednoczonych genealogia genetyczna pozwoliła od 2018 roku zidentyfikować sprawców kilkuset zbrodni, w tym seryjnych morderców, których szukano od dekad. Polska właśnie dołączyła do grona krajów, w których ta metoda zadziałała w praktyce.

- Reklama -

💡 Czym jest genealogia genetyczna?

  • łączy badania DNA z klasyczną genealogią, czyli analizą drzew rodzinnych, archiwów i akt,
  • korzysta z baz, do których ludzie dobrowolnie przesyłają swoje profile, szukając przodków,
  • pozwala wytypować sprawcę nawet wtedy, gdy jego samego nie ma w żadnej bazie, wystarczy daleki krewny,
  • ostatecznym dowodem jest zawsze klasyczne badanie porównawcze DNA zatrzymanej osoby.

Najczęstsze pytania

Czy każdy test genealogiczny może trafić do policji?

Nie. Komercyjne serwisy genealogiczne mają różne polityki prywatności, a część z nich udostępnia dane organom ścigania wyłącznie za zgodą użytkownika lub na podstawie decyzji sądu. W praktyce śledczy korzystają głównie z baz, których regulaminy wprost dopuszczają współpracę z wymiarem sprawiedliwości.

Dlaczego budowa drzewa rodzinnego trwała aż dwa lata?

Trafienie w bazie wskazuje zwykle dalekiego kuzyna, a nie samego sprawcę. Eksperci muszą więc cofnąć się o kilka pokoleń, odnaleźć wspólnych przodków, a następnie prześledzić wszystkie gałęzie rodziny aż do współczesności. To praca na tysiącach dokumentów: aktach urodzeń, ślubów i zgonów, często rozproszonych po całym kraju.

Co dalej z podejrzanym?

Michał S. usłyszał zarzut zabójstwa i trafił do aresztu. O jego winie rozstrzygnie sąd. Za zabójstwo w typie podstawowym grozi kara od 15 lat więzienia, 25 lat lub dożywocie, przy czym w sprawach o szczególnym ciężarze gatunkowym prokuratura zwykle wnioskuje o karę najsurowszą.

NAJNOWSZE INFORMACJE

Zawyją syreny, a co trzeci Polak nie będzie wiedział, co robić. Te dwa sygnały trzeba znać

Prawie co trzeci Polak przyznaje, że nie wie, jak się zachować, gdy usłyszy syreny alarmowe. Tymczasem system ostrzegania w ostatnich tygodniach przestał być teorią. Wyjaśniamy, co oznaczają poszczególne sygnały i jak zareagować.

Praca, dzieci i starzejący się rodzice. Miliony Polaków utknęły w podwójnej opiece

Rano odwożą dzieci do szkoły, po pracy jadą do rodziców z lekami i zakupami, nocą odbierają telefony alarmowe. Tak wygląda codzienność pokolenia sandwich, które w Polsce rośnie w siłę wraz ze starzeniem się społeczeństwa.

Arabskie srebro w lesie pod Elblągiem. Znalezisko prowadzi do legendarnego portu wikingów

W lesie koło Młynar archeolodzy natrafili na sześć srebrnych dirhemów sprzed ponad tysiąca lat. Monety wybite w świecie arabskim mogły należeć do kupców zmierzających do Truso, wikińskiego portu, który był handlowym sercem południowego Bałtyku.

Spłoszony koń wpadł w tłum na święcie hodowców. Wśród rannych jest dziecko

Rodzinny festyn w Górkach na Mazowszu w kilka sekund zamienił się w dramat. Koń przypięty do bryczki nagle się spłoszył i wbiegł prosto w grupę uczestników. Cztery osoby zostały poszkodowane, dwie trafiły do szpitala.

Koniec z napisami „eko” bez pokrycia. Wielka zmiana na sklepowych półkach właśnie stała się faktem

Od 27 września w całej Unii obowiązują przepisy, które kończą erę marketingowej „ekościemy". Hasła takie jak „eko", „zielony" czy „przyjazny środowisku" znikną z opakowań, jeśli producent nie będzie umiał ich udowodnić.

Nadciąga potężny wyż i niemal letnie ciepło. Taka pogoda zostanie z nami na cały tydzień

Nad Europę nasuwa się rozległy antycyklon, który zatrzyma się u nas na dobre. Przed nami tydzień pełen słońca, z temperaturami sięgającymi lokalnie 24-25 stopni. Jest jednak druga strona medalu: noce zrobią się naprawdę zimne.

Firmy dostaną preferencyjne pożyczki na cyfrową i zieloną transformację. Do podziału prawie 800 mln zł

Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej oraz Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) uruchomiły nowy instrument wsparcia dla przedsiębiorców.

Niespełna 20 proc. osób z niepełnosprawnościami pracuje. Wśród największych barier są obawy pracodawców

Z danych GUS wynika, że w Polsce żyje ponad 5 mln osób z niepełnosprawnościami. Ich aktywność na rynku pracy pozostaje jednak niska – wskaźnik zatrudnienia wynosi 18,5 proc. Luka w zatrudnieniu między osobami z niepełnosprawnościami a pozostałą częścią…

Rozwój AI budzi coraz większe obawy o bezpieczeństwo. Trwa debata o międzynarodowej kontroli

Przedstawiciele firm wyspecjalizowanych w AI, m.in. OpenAI i Anthropic, coraz głośniej mówią o ryzyku i zagrożeniach związanych ze zbyt szybkim tempem rozwoju tej technologii.

Studenci coraz wcześniej wchodzą na rynek pracy. Chętnie zatrudnia ich sektor motoryzacyjny

Ponad połowa studentów (54 proc.) w Polsce pracuje zarobkowo, a tylko 2 proc. określa się jako bezrobotni – wynika z badania SW Research przeprowadzonego w ramach Programu Kariera Polskiej Rady Biznesu.

Wjechał busem tuż przed rozpędzony pociąg. Kolejarze publikują mrożące krew nagranie

Kierowca busa zignorował znak STOP i wjechał na przejazd wprost pod nadjeżdżający pociąg Polregio. Od tragedii uratował go refleks maszynisty. Kolejarze publikują nagranie z kabiny ku przestrodze, bo to kolejny taki incydent w tym tygodniu.

Z Łodzi do Paryża i z powrotem bez tankowania. Polak zdradza, jak płacić mniej za paliwo

Miko Marczyk przejechał 2831 km na jednym tankowaniu i 1338 km na jednym ładowaniu, bijąc dwa rekordy Guinnessa. Rajdowy mistrz Europy przekonuje, że każdy kierowca może obniżyć spalanie o 20-30 procent samą techniką jazdy.

O TYM SIĘ MÓWI

Praca, dzieci i starzejący się rodzice. Miliony Polaków utknęły w podwójnej opiece

Rano odwożą dzieci do szkoły, po pracy jadą do rodziców z lekami i zakupami, nocą odbierają telefony alarmowe. Tak wygląda codzienność pokolenia sandwich, które w Polsce rośnie w siłę wraz ze starzeniem się społeczeństwa.

Spłoszony koń wpadł w tłum na święcie hodowców. Wśród rannych jest dziecko

Rodzinny festyn w Górkach na Mazowszu w kilka sekund zamienił się w dramat. Koń przypięty do bryczki nagle się spłoszył i wbiegł prosto w grupę uczestników. Cztery osoby zostały poszkodowane, dwie trafiły do szpitala.

Koniec z napisami „eko” bez pokrycia. Wielka zmiana na sklepowych półkach właśnie stała się faktem

Od 27 września w całej Unii obowiązują przepisy, które kończą erę marketingowej „ekościemy". Hasła takie jak „eko", „zielony" czy „przyjazny środowisku" znikną z opakowań, jeśli producent nie będzie umiał ich udowodnić.