niedziela, 18 października, 2026
Godzinnik.pl Biznes Bałtyk powoli umiera przez ścieki i nawozy. Ratunek wymaga działań w całej...

Bałtyk powoli umiera przez ścieki i nawozy. Ratunek wymaga działań w całej Polsce

Data publikacji:

Bałtyk powoli umiera przez ścieki i nawozy. Ratunek wymaga działań w całej Polsce

Bałtyk należy do mórz najbardziej dotkniętych eutrofizacją, czyli przeżyźnieniem spowodowanym nadmierną zawartością fosforu i azotu. Choć dopływ tych substancji do akwenu w ostatnich dekadach wyraźnie się zmniejszył, stan ekosystemu nadal jest zły. Jego poprawa będzie wymagała dalszego ograniczania zanieczyszczeń, które pochodzą głównie z rolnictwa i gospodarki ściekowej.

– Mówiąc bardzo prostym językiem, eutrofizacja to przeżyźnienie substancjami takimi jak fosfor i azot, naukowo nazywanymi biogenami. Te substancje są potrzebne do wegetacji, wzrostu roślinności, dlatego są stosowane jako nawozy na polach, żeby roślinność lepiej rosła. Przy opadach deszczu spływają z wodą do rzek i tym systemem wodnym docierają do Bałtyku – mówi agencji Newseria Marcin Kotlarek, prezes Fundacji Race for the Baltic.

Drugie istotne źródło zanieczyszczeń azotem i fosforem to ścieki, przede wszystkim nieszczelne szamba. Tym sposobem glony i sinice dostają „nawóz” i rosną na potęgę.

– W wodzie następuje zakwit glonów i sinic, w wyniku którego opadają na dno, rozkładają się i w tym procesie konsumują tlen. W związku z tym powstają strefy beztlenowe, co oznacza, że tam, gdzie opadną, nie ma życia. Powstają martwe strefy – wyjaśnia Marcin Kotlarek.

Szacuje się, że 94 proc. powierzchni Morza Bałtyckiego dotknięte jest eutrofizacją. W tym akwenie znajduje się siedem na 10 największych martwych stref na świecie. Stanowią one niemal 20 proc. jego powierzchni.

– Kiedy spojrzymy na mapę z lat 60., jedynie ok. 10 tys. km2 objęte było eutrofizacją i martwymi strefami. Dziś, gdy popatrzymy na mapy z zeszłego roku, to już jest 70 tys. km2. To jest praktycznie dwa razy powierzchnia Danii – podkreśla prezes Fundacji Race for the Baltic.

Morze Bałtyckie wyróżnia się mieszanką słonej i słodkiej wody. Jego niskie zasolenie wynika z dużego napływu słodkiej wody z 250 rzek, w tym ośmiu wielkich. Do tego dochodzi minimalna wymiana słonej wody z Morzem Północnym. Pełna wymiana wody w Bałtyku trwa ok. 30 lat. Problemem jest nie tylko niskie zasolenie, ale też niewielka głębokość morza. Średnia głębokość Bałtyku wynosi 52 m. Dla porównania Morze Śródziemne jest głębokie na ok. 1450 m.

– Naukowcy wyznaczyli maksymalne ilości zanieczyszczeń, które mogą naturalnie dopływać do Bałtyku, po których będzie w stanie sam się naprawiać. Niestety wraz ze zmianami klimatycznymi, z następującym ociepleniem powietrza i podwyższeniem temperatury wody, ta linia cały czas się oddala. Maksymalna ilość dopuszczalna tego dopływu, wyznaczona kiedyś przy trochę chłodniejszym klimacie i wodzie, jest już za duża. Zatem jest to walka z czasem i ze zmianami klimatycznymi – tłumaczy Marcin Kotlarek.

Z raportu HELCOM wynika, że w latach 1995–2022 Polska zmniejszyła całkowity dopływ azotu do wszystkich podbasenów Bałtyku o 9–32 proc. Osiągnęła wymagany limit dopływu azotu dla wszystkich podbasenów poza Bałtykiem Właściwym, gdzie potrzebna jest jeszcze redukcja o 19 proc. W przypadku fosforu Polska ograniczyła jego dopływ do tego podbasenu o 28 proc. Nadal pozostaje on jednak znacznie powyżej ustalonego limitu. W całym Bałtyku w tym okresie znormalizowany całkowity dopływ azotu zmniejszył się o 11 proc., a fosforu o 32 proc.

- Reklama -

– Możemy sobie wyobrazić Bałtyk jako wannę, do której przez dziesiątki lat spływało bardzo dużo zanieczyszczonej wody. Nawet jeżeli teraz udaje nam się ograniczyć dopływ zanieczyszczeń, to odpowiedź tego ekosystemu jest w dłuższym terminie – wskazuje ekspert.

Jak podkreśla, eutrofizacja nie jest problem tylko Bałtyku, ale również polskich rzek i jezior. Ponad 3/4 z nich to wody eutroficzne, z nadmierną ilością fosforu i azotu.

– Wody do Bałtyku trafiają w 80 proc. z Odry i Wisły, w 20 proc. z mniejszych rzek przymorza, typu Łeba czy Parsęta. Natomiast 98 proc. terenu Polski to jest zlewnia Morza Bałtyckiego. W związku z tym nawozy naturalne, które ciekną do gleby i wód w Wielkopolsce, na koniec trafiają do Warty, ta do Odry, która z kolei spływa do Morza Bałtyckiego. Podobnie ścieki z szamba z województwa podlaskiego trafiają do systemu rzecznego, który trafia do Wisły i do Morza Bałtyckiego – wyjaśnia Marcin Kotlarek.

Jak podkreśla, to pokazuje, że do zahamowania procesu eutrofizacji morza wymagane jest działanie na lądzie, często setki kilometrów od wybrzeża. Takie inicjatywy chce promować Fundacja Race for the Baltic, która stworzyła projekt „Bałtyk zaczyna się na lądzie”. Jego pierwszą odsłoną jest ogólnopolska kampania edukacyjna „Widzisz sinice?”.

– Często jest tak, że nad morze jeździmy raz w roku, spędzamy tam tydzień lub dwa, i mamy tam do czynienia z zakwitem sinic. Jesteśmy źli na lokalną turystykę, samorządy, hotele. Natomiast tak naprawdę przyjeżdżając z centrum, południa czy każdego innego regionu Polski, to my na co dzień przyczyniamy się do tego, że plaże są zamknięte. To, co robimy w całej Polsce, która jest zlewnią Bałtyku, ma wpływ na to, co rzekami do niego trafia – podkreśla prezes Fundacji Race for the Baltic. – Ważne, żebyśmy wszyscy rozumieli związek między tym, co jest w morzu, a tym, co na co dzień robimy, jak gospodarujemy ściekami czy nawozami naturalnymi w firmach.

Celem fundacji jest doprowadzenie do redukcji dopływu fosforu o 500 ton do 2030 roku. 

– Pracujemy nad tym, żeby, po pierwsze, zredukować dopływ zanieczyszczeń z rolnictwa, ścieków i portów, w których następują przeładunki na przykład nawozów sztucznych, zbóż, towarów masowych – jeżeli nie są odpowiednio zabezpieczone, powodują zakwit glonów i sinic. Można pracować z rolnikami, samorządami, portami i firmami produkcyjnymi. To jest proces długotrwały, ponieważ proste rozwiązania, czyli inwestycje w duże oczyszczalnie ścieków, są już za nami – zaznacza Marcin Kotlarek.

Źródło: Newseria

NAJNOWSZE INFORMACJE

Daria Ładocha: Mimo wielu nowości polska kuchnia zawsze się obroni. W moim domu pomidorówka zdecydowanie wygrywa z zupami tajskimi

Prezenterka z jednej strony pozostaje przywiązana do klasycznych polskich potraw i świątecznych zwyczajów, a z drugiej – chętnie sięga po smaki charakterystyczne dla innych kultur.

Ruch zagraniczny na Mazowszu rośnie w ekspresowym tempie. Turystów nie wystraszyła nawet bliskość wojny

W 2025 roku z bazy noclegowej na Mazowszu skorzystało ponad 7,7 mln turystów, co oznacza wzrost o ponad 12 proc. w porównaniu do 2024 roku. Tym samym region stał się krajowym liderem turystyki.

Ministerstwo Cyfryzacji zapowiada kontrole w firmach dotyczące ochrony danych osobowych. Mogą się posypać wielomilionowe kary

Polska dąży do wzmocnienia ochrony danych osobowych obywateli w związku z kolejnymi incydentami ich wycieków. Rząd przyjął już projekt ustawy o sprawiedliwym dostępie do danych i ich wykorzystywaniu, która implementuje unijne rozporządzenie Data Act.

Wnuczka Anny Politkowskiej: Ludzie w Rosji chcą uciekać przed represjami, ale znaleźli się w pułapce bez wyjścia

Sytuacja rosyjskich opozycjonistów jest coraz gorsza. Parlament Europejski, który potępił ostatnie wybory do Dumy Państwowej i uznał ją za nielegalny organ ustawodawczy, zwrócił uwagę na to, że krytycy reżimu zostali uwięzieni, zamordowani lub zmuszeni do…

Branża kosmetyczna mierzy się z nadmiernymi regulacjami. Coraz więcej kosztuje ją dostosowanie się do nowych wymogów

Polski rynek kosmetyczny wzrósł w 2025 roku o 9,3 proc., niemal dwukrotnie szybciej niż cały rynek unijny. Polska jest dziś piątym największym graczem w UE i ósmym eksporterem kosmetyków na świecie.

Telefon wciąż zablokowany, w sieci mnożą się fałszywe tropy. Prokuratura o „dużym problemie” w sprawie Emilii Koprowskiej

Od zaginięcia Emilii Koprowskiej po festiwalu w Darłowie minęło ponad sześć tygodni. Prokuratura w Koszalinie przyznaje, że śledztwo spowalniają nieprawdziwe informacje z internetu, a telefonu 37-latki wciąż nie udało się odblokować. Przypominamy, co wiadomo i jak pomóc w poszukiwaniach.

Pielęgniarki pod kroplówkami, jedna osoba straciła przytomność. Głodówka w szpitalu w Sanoku trwa już tydzień

W szpitalu w Sanoku głoduje około 50 pracowników. Mają jeden postulat: odwołanie dyrektorki. Szpital ma ponad 220 mln zł długu, a załoga od sierpnia dostaje 70 proc. pensji. Ponad 7 godzin rozmów nie przyniosło przełomu. Wyjaśniamy, o co toczy się spór i co mówią obie strony.

Parafianie bronią proboszcza, kuria odpowiada: wyjaśnienia są niepełne. O co chodzi w sporze w Grojcu?

Ks. Józef Zborek przez 29 lat był proboszczem w Grojcu pod Oświęcimiem. Kuria odwołała go za nieprawidłowości przy intencjach mszalnych i spalenie ksiąg, ksiądz mówi, że decyzji nie rozumie. Parafianie protestują. Wyjaśniamy, co mówią obie strony i jakie zasady obowiązują w Kościele.

Najmłodszy zatrzymany ma 11 lat. Fala gróźb wobec szkół nie słabnie, prokuratura mówi jasno: to nie są żarty

Na Lubelszczyźnie zatrzymano 11 osób w wieku od 11 do 21 lat, w Małopolsce 14-latek groził śmiercią koleżankom. W całym kraju policja ma już 183 zatrzymanych. Wyjaśniamy, co grozi za groźby w sieci, także nieletnim, i jak rozmawiać z dzieckiem o tym, co się dzieje.

Ponad 500 zwierząt i pięć osób z zarzutami. Co się dzieje w prywatnym zoo pod Mieroszowem?

Policja i prokuratura weszły do prywatnego ZOO Łączna pod Mieroszowem. Pięć osób usłyszało zarzuty znęcania się nad co najmniej 561 zwierzętami, część zwierząt pojechała do Holandii. Właściciele odpierają zarzuty, a mieszkańcy blokowali transporty. Wyjaśniamy, co wiadomo.

Dwie ciężarówki zderzyły się przed świtem. Nie żyje kierowca, krajowa dziewiątka pod Radomiem zablokowana

W czwartek o świcie w Krzyżanowicach pod Iłżą zderzyły się dwie ciężarówki. Kierowca Volvo zginął na miejscu, 44-latek prowadzący Renault trafił do szpitala. DK9 jest zablokowana, policja wyznaczyła objazdy. Sprawdź, którędy jechać i dlaczego ten odcinek budzi niepokój kierowców.

Sztuczna inteligencja i roboty wchodzą do laboratoriów farmaceutycznych. O sukcesie leków nadal będą decydować ludzie

Laboratoria kontroli jakości (QC) stopniowo przechodzą w kierunku środowiska opartego na sztucznej inteligencji, robotyce, automatyzacji czy też chmurze obliczeniowej – takie wnioski płyną z raportu Deloitte’a „Pharma’s QC lab of the future”.

O TYM SIĘ MÓWI

Daria Ładocha: Mimo wielu nowości polska kuchnia zawsze się obroni. W moim domu pomidorówka zdecydowanie wygrywa z zupami tajskimi

Prezenterka z jednej strony pozostaje przywiązana do klasycznych polskich potraw i świątecznych zwyczajów, a z drugiej – chętnie sięga po smaki charakterystyczne dla innych kultur.

Ruch zagraniczny na Mazowszu rośnie w ekspresowym tempie. Turystów nie wystraszyła nawet bliskość wojny

W 2025 roku z bazy noclegowej na Mazowszu skorzystało ponad 7,7 mln turystów, co oznacza wzrost o ponad 12 proc. w porównaniu do 2024 roku. Tym samym region stał się krajowym liderem turystyki.

Ministerstwo Cyfryzacji zapowiada kontrole w firmach dotyczące ochrony danych osobowych. Mogą się posypać wielomilionowe kary

Polska dąży do wzmocnienia ochrony danych osobowych obywateli w związku z kolejnymi incydentami ich wycieków. Rząd przyjął już projekt ustawy o sprawiedliwym dostępie do danych i ich wykorzystywaniu, która implementuje unijne rozporządzenie Data Act.