sobota, 17 października, 2026
Godzinnik.pl Biznes Sztuczna inteligencja odbiera czytelników Wikipedii. Internauci czytają tylko początki artykułów

Sztuczna inteligencja odbiera czytelników Wikipedii. Internauci czytają tylko początki artykułów

Data publikacji:

Nadzikiewicz komentuje malejącą liczbę czytelników Wikipedii

W Wikipedii znajduje się ponad 66 mln artykułów dostępnych w ponad 300 językach, z których każdego miesiąca korzysta ok. 1,5 mld użytkowników na całym świecie. Eksperci podkreślają, że informacje na jej łamach powstają przy udziale wielu wolontariuszy, którzy dbają o ich wiarygodność. Zdaniem specjalistów zmienia się jednak sposób, w jaki internauci konsumują treści, na co wpływa m.in. sztuczna inteligencja. Artykuły w różnych wersjach językowych zależą natomiast od lokalnego kontekstu.

– Jako Wikipedia widzimy zmianę użytkowników, jeśli chodzi o konsumowanie treści w internecie i w świecie offline. Widzimy, że użytkownicy kiedyś mogli naraz przeczytać dużo stron tekstu i go zrozumieć. Teraz ograniczają się do czytania wyłącznie początków artykułów albo do bardzo skróconych form wideo. Zarówno my, jak i tradycyjni wydawcy treści pisemnych tracimy naszych standardowych użytkowników, którzy nie są w stanie konsumować już treści w taki sposób jak jeszcze 10–15 lat temu – mówi w rozmowie z agencją Newseria Maciej Artur Nadzikiewicz, członek Rady Powierniczej Wikimedia Foundation.

Przeglądy oparte na sztucznej inteligencji (AI) stały się bardziej powszechne i zapewniają dostęp do informacji bez klikania. Odpowiadają na zapytania użytkowników bez kierowania ich do źródeł. Wydawcy treści internetowych zauważają, że przyczynia się to do spadku ruchu o 20–60 proc., przy czym najbardziej ucierpieli mniejsi wydawcy. W przypadku Wikipedii również zaobserwowano spadki, podobnie jak u innych dużych wydawców. Takie wnioski płyną z „Global Trends 2026” Wikimedia Foundation.

– Po części ta zmiana jest zależna od tego, jak użytkownicy korzystają teraz z internetu, również poprzez narzędzia sztucznej inteligencji. Sposób, w jaki korzystają zarówno z wyszukiwarek, jak i stron internetowych, znacznie ogranicza ich możliwości samego rozumienia tekstu, zadawania pytań i rozwiązywania prostych łamigłówek. Ludzie, którzy zadają proste pytania, oczekują prostych odpowiedzi i są zwykle usatysfakcjonowani tym, co widzą w sztucznej inteligencji. Nie zastanawiają się nad tym, gdzie mogą się dowiedzieć więcej na temat pytania, które zadają – uważa Maciej Artur Nadzikiewicz.

Jak wynika z artykułu opublikowanego przez Cambridge University Press, duże modele językowe (LLM) często odpowiadają na zapytania użytkowników bez podawania źródła stron internetowych, które pobierają. Autorzy badania wzięli pod lupę ok. 14 tys. rozmów z systemami LLM. Wynika z niego, że 34 proc. odpowiedzi Gemini i 24 proc. odpowiedzi GPT-4o powstawało bez jawnego pobierania treści internetowych. Ponadto Gemini nie podawał klikalnego źródła w 92 proc. odpowiedzi.

– Jeśli chodzi o sposób oferowania dostępu do wiedzy, Wikipedia jest unikalna. Ani duzi wydawcy internetowi, ani papierowi czy sztuczna inteligencja bardzo często nie oferują źródeł, z których wykorzystują informacje. Jeżeli czytamy odpowiedź sztucznej inteligencji albo nawet artykuł w dużym czasopiśmie, zwykły użytkownik nie może się dowiedzieć, na podstawie czego powstały. W Wikipedii zawsze może zjechać na sam dół artykułu i zapoznać się ze źródłami, których użyli twórcy, żeby ten artykuł przeczytać, stworzyć czy rozbudować – tłumaczy członek Rady Powierniczej Wikimedia Foundation.

W Wikipedii co minutę dochodzi do 324 edycji artykułów. W pracę nad nimi zaangażowanych jest ponad 250 tys. wolontariuszy-redaktorów na całym świecie.

– Wolontariusze poświęcają swój wolny czas, żeby rozbudowywać oraz poprawiać treści w Wikipedii w ponad 300 językach. Oni wykonują heroiczną pracę, żeby zapoznać się z treściami, których używają do budowania artykułów i sprawdzają, czy są one wiarygodne. Bardzo często widzimy, że eksperci na tematy przyrodnicze rozbudowują artykuły przyrodnicze. Liczymy na wiedzę oraz doświadczenie tych użytkowników, żeby byli w stanie się zapoznać z treściami i przekazać je dalej swoim użytkownikom – podkreśla Maciej Artur Nadzikiewicz.

Wikimedia Foundation podaje artykuł medyczny na temat stwardnienia zanikowego bocznego (SLA) jako przykład m.in. pracy za kulisami Wikipediii. Od momentu jego powstania w 2003 roku do kwietnia 2026 roku został edytowany 6,2 tys. razy. Jest dostępny w 75 językach.

- Reklama -

– Wychodzimy z założenia, że jeżeli treść, którą każdy może edytować, przejdzie przez oczy wielu osób, czasami mających bardzo różne poglądy polityczne i społeczne, to będzie wiarygodna. W odróżnieniu od AI, która za każdym razem losuje inną odpowiedź, a także od dużych domów medialnych, gdzie artykuł często przechodzi przez jednego redaktora. Niektóre artykuły na Wikipedii, zwłaszcza najbardziej kontrowersyjne, potrafią być edytowane przez kilku tysięcy edytorów. Takie treści z natury będą znacznie bardziej wiarygodne i neutralne niż te tworzone przez jedną czy dwie osoby – uważa ekspert.

Podkreśla, że Wikipedia nie jest portalem, który określa, co jest prawdziwe, a co fałszywe. Może zaoferować użytkownikowi pełny kontekst.

– Możemy przedstawić użytkownikowi obie strony konfliktu i na podstawie naszych informacji oraz źródeł, które oferujemy w każdym artykule, jest on w stanie stwierdzić, z którą stroną się zgadza. Prezentujemy poglądy największych, najpopularniejszych myślicieli w danym temacie. Ale jeżeli jest również pogląd, który wyznaje licząca się mniejszość, w większości artykułów na Wikipedii również i to się znajdzie. To czytelnik na podstawie przekazanych mu informacji sam podejmuje decyzję, z którą stroną się zgadza – wyjaśnia członek Rady Powierniczej Wikimedia Foundation.

Według danych Wikimedia Foundation w 2025 roku ludzie spędzili ok. 2,8 mld godzin na czytaniu artykułów w angielskiej wersji encyklopedii. Wśród najpopularniejszych znalazły się: zgony w 2025 roku, Charlie Kirk, Ed Gein, Donald Trump oraz Papież Leon XIV.

– To, co znajdziemy w różnych wersjach językowych Wikipedii, bardzo zależy od lokalnego kontekstu. Jednym z moich ulubionych przykładów jest Maria Skłodowska-Curie. W języku polskim znajdziemy informację, że jest Polką, która mieszkała we Francji. Na francuskiej Wikipedii bardzo często będą się do niej odnosić jako Francuzki polskiego pochodzenia. Wiele Wikipedii upraszcza sprawę i nazywa ją polsko-francuską badaczką. Jeżeli źródła francuskojęzyczne przedstawiają Marię Skłodowską-Curie jako Francuzkę, a źródła polskie jako Polkę, to przez to, że Wikipedia jest źródłem trzeciego stopnia. Powstaje na podstawie źródeł pierwotnych i drugiego stopnia, to ona będzie odzwierciedlała to, co te materiały przedstawiają – tłumaczy Maciej Artur Nadzikiewicz.

W kontekście treści generowanych przez izraelskie i rosyjskie źródła ekspert uważa, że nie można ufać żadnym informacjom, które przeczytamy w internecie.

– Jest bardzo dużo złych aktorów. Widzimy ich teraz, jeśli chodzi o zagrożenia cyberbezpieczeństwa dla każdego kraju. Dużo tworzonych treści jest nieprawdziwych. One są generowane zarówno przez aktorów wspieranych przez państwa, korporacje, jak i przez ludzi, którzy mają wystarczająco duże majątki, żeby kształtować informacje. Internauta, nawet jeżeli źródło jest w języku, któremu ufa, powinien się dokładnie zorientować, czy ono jest warte zaufania, czy przedstawia pełny kontekst oraz mieć pewność, że informacje, z którymi się zapoznaje, są w pewien sposób neutralne – podkreśla członek Rady Powierniczej Wikimedia Foundation.

Dezinformacji doświadcza większość społeczeństwa. W 2026 roku 77 proc. Polaków deklaruje, że kiedykolwiek spotkało się z dezinformacją w Polsce lub na świecie. Jednocześnie 79 proc. badanych uważa, że skala dezinformacji w internecie wzrosła w ciągu ostatnich pięciu lat. Takie wnioski płyną z raportu „Dezinformacja oczami Polaków. Edycja 2026” Fundacji DigitalPoland.

– W naszych danych widzimy odzwierciedlenie działań promocyjnych wewnątrz kraju. Ilekroć w telewizji publicznej albo komercyjnej pokaże się serial albo film dotyczący historii Polski, kolejnego dnia w Wikipedii widzimy znaczny wzrost zainteresowania tą osobą i tematami z nią związanymi. Polacy są zainteresowani naszą kulturą i historią. Chcą się o nich więcej dowiedzieć. Musimy im tylko udostępniać te treści za darmo – uważa Maciej Artur Nadzikiewicz. – Wikipedia jest jedną z niewielu stron internetowych na świecie, gdzie zbieramy tak mało danych o użytkownikach, że nawet nie pokazujemy banerów cookies. Z jednej strony to jest świetne, ponieważ chroni ich prywatność, ale z drugiej nie pozwala nam na to, żeby badać, kto i skąd wchodzi na Wikipedię. Trudno jest nam czasami odróżnić kogoś, kto wchodzi na Wikipedię z Berlina, a kto ze Słubic – dodaje.

Źródło: Newseria

NAJNOWSZE INFORMACJE

Daria Ładocha: Mimo wielu nowości polska kuchnia zawsze się obroni. W moim domu pomidorówka zdecydowanie wygrywa z zupami tajskimi

Prezenterka z jednej strony pozostaje przywiązana do klasycznych polskich potraw i świątecznych zwyczajów, a z drugiej – chętnie sięga po smaki charakterystyczne dla innych kultur.

Ruch zagraniczny na Mazowszu rośnie w ekspresowym tempie. Turystów nie wystraszyła nawet bliskość wojny

W 2025 roku z bazy noclegowej na Mazowszu skorzystało ponad 7,7 mln turystów, co oznacza wzrost o ponad 12 proc. w porównaniu do 2024 roku. Tym samym region stał się krajowym liderem turystyki.

Ministerstwo Cyfryzacji zapowiada kontrole w firmach dotyczące ochrony danych osobowych. Mogą się posypać wielomilionowe kary

Polska dąży do wzmocnienia ochrony danych osobowych obywateli w związku z kolejnymi incydentami ich wycieków. Rząd przyjął już projekt ustawy o sprawiedliwym dostępie do danych i ich wykorzystywaniu, która implementuje unijne rozporządzenie Data Act.

Wnuczka Anny Politkowskiej: Ludzie w Rosji chcą uciekać przed represjami, ale znaleźli się w pułapce bez wyjścia

Sytuacja rosyjskich opozycjonistów jest coraz gorsza. Parlament Europejski, który potępił ostatnie wybory do Dumy Państwowej i uznał ją za nielegalny organ ustawodawczy, zwrócił uwagę na to, że krytycy reżimu zostali uwięzieni, zamordowani lub zmuszeni do…

Branża kosmetyczna mierzy się z nadmiernymi regulacjami. Coraz więcej kosztuje ją dostosowanie się do nowych wymogów

Polski rynek kosmetyczny wzrósł w 2025 roku o 9,3 proc., niemal dwukrotnie szybciej niż cały rynek unijny. Polska jest dziś piątym największym graczem w UE i ósmym eksporterem kosmetyków na świecie.

Telefon wciąż zablokowany, w sieci mnożą się fałszywe tropy. Prokuratura o „dużym problemie” w sprawie Emilii Koprowskiej

Od zaginięcia Emilii Koprowskiej po festiwalu w Darłowie minęło ponad sześć tygodni. Prokuratura w Koszalinie przyznaje, że śledztwo spowalniają nieprawdziwe informacje z internetu, a telefonu 37-latki wciąż nie udało się odblokować. Przypominamy, co wiadomo i jak pomóc w poszukiwaniach.

Pielęgniarki pod kroplówkami, jedna osoba straciła przytomność. Głodówka w szpitalu w Sanoku trwa już tydzień

W szpitalu w Sanoku głoduje około 50 pracowników. Mają jeden postulat: odwołanie dyrektorki. Szpital ma ponad 220 mln zł długu, a załoga od sierpnia dostaje 70 proc. pensji. Ponad 7 godzin rozmów nie przyniosło przełomu. Wyjaśniamy, o co toczy się spór i co mówią obie strony.

Parafianie bronią proboszcza, kuria odpowiada: wyjaśnienia są niepełne. O co chodzi w sporze w Grojcu?

Ks. Józef Zborek przez 29 lat był proboszczem w Grojcu pod Oświęcimiem. Kuria odwołała go za nieprawidłowości przy intencjach mszalnych i spalenie ksiąg, ksiądz mówi, że decyzji nie rozumie. Parafianie protestują. Wyjaśniamy, co mówią obie strony i jakie zasady obowiązują w Kościele.

Najmłodszy zatrzymany ma 11 lat. Fala gróźb wobec szkół nie słabnie, prokuratura mówi jasno: to nie są żarty

Na Lubelszczyźnie zatrzymano 11 osób w wieku od 11 do 21 lat, w Małopolsce 14-latek groził śmiercią koleżankom. W całym kraju policja ma już 183 zatrzymanych. Wyjaśniamy, co grozi za groźby w sieci, także nieletnim, i jak rozmawiać z dzieckiem o tym, co się dzieje.

Ponad 500 zwierząt i pięć osób z zarzutami. Co się dzieje w prywatnym zoo pod Mieroszowem?

Policja i prokuratura weszły do prywatnego ZOO Łączna pod Mieroszowem. Pięć osób usłyszało zarzuty znęcania się nad co najmniej 561 zwierzętami, część zwierząt pojechała do Holandii. Właściciele odpierają zarzuty, a mieszkańcy blokowali transporty. Wyjaśniamy, co wiadomo.

Dwie ciężarówki zderzyły się przed świtem. Nie żyje kierowca, krajowa dziewiątka pod Radomiem zablokowana

W czwartek o świcie w Krzyżanowicach pod Iłżą zderzyły się dwie ciężarówki. Kierowca Volvo zginął na miejscu, 44-latek prowadzący Renault trafił do szpitala. DK9 jest zablokowana, policja wyznaczyła objazdy. Sprawdź, którędy jechać i dlaczego ten odcinek budzi niepokój kierowców.

Sztuczna inteligencja i roboty wchodzą do laboratoriów farmaceutycznych. O sukcesie leków nadal będą decydować ludzie

Laboratoria kontroli jakości (QC) stopniowo przechodzą w kierunku środowiska opartego na sztucznej inteligencji, robotyce, automatyzacji czy też chmurze obliczeniowej – takie wnioski płyną z raportu Deloitte’a „Pharma’s QC lab of the future”.

O TYM SIĘ MÓWI

Daria Ładocha: Mimo wielu nowości polska kuchnia zawsze się obroni. W moim domu pomidorówka zdecydowanie wygrywa z zupami tajskimi

Prezenterka z jednej strony pozostaje przywiązana do klasycznych polskich potraw i świątecznych zwyczajów, a z drugiej – chętnie sięga po smaki charakterystyczne dla innych kultur.

Ruch zagraniczny na Mazowszu rośnie w ekspresowym tempie. Turystów nie wystraszyła nawet bliskość wojny

W 2025 roku z bazy noclegowej na Mazowszu skorzystało ponad 7,7 mln turystów, co oznacza wzrost o ponad 12 proc. w porównaniu do 2024 roku. Tym samym region stał się krajowym liderem turystyki.

Ministerstwo Cyfryzacji zapowiada kontrole w firmach dotyczące ochrony danych osobowych. Mogą się posypać wielomilionowe kary

Polska dąży do wzmocnienia ochrony danych osobowych obywateli w związku z kolejnymi incydentami ich wycieków. Rząd przyjął już projekt ustawy o sprawiedliwym dostępie do danych i ich wykorzystywaniu, która implementuje unijne rozporządzenie Data Act.