
W mieszkaniu przy ulicy Wyspiańskiego w Koszalinie policjanci znaleźli ciała 69-letniej kobiety i 63-letniego mężczyzny z licznymi ranami kłutymi i ciętymi. Drzwi otworzył im 53-latek, który został zatrzymany. Prokuratura Okręgowa w Koszalinie wszczęła śledztwo w sprawie podwójnego zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem i wydała postanowienie o przedstawieniu zatrzymanemu zarzutów. Czynności z jego udziałem zaplanowano na czwartek 17 września, ponieważ mężczyzna przebywa w szpitalu po zabiegu operacyjnym.
★ W skrócie: co wiemy o sprawie
- 🚔 Wtorkowy wieczór, 15 września: policja wezwana przez zaniepokojoną rodzinę znajduje w mieszkaniu przy ul. Wyspiańskiego ciała dwóch osób.
- 🕯️ Ofiary to 69-letnia kobieta i 63-letni mężczyzna. Oboje mieli liczne rany kłute i cięte, o czym poinformowała rzeczniczka koszalińskiej policji.
- 🚪 Drzwi otworzył 53-latek, mieszkaniec lokalu. Wpuścił policjantów i wskazał, gdzie leżą ciała. Został zatrzymany.
- 🏥 Zatrzymany sam zadał sobie poważne rany i trafił do szpitala, gdzie przeszedł zabieg operacyjny.
- ⚖️ Prokuratura wydała postanowienie o zarzutach: dwa zabójstwa popełnione ze szczególnym okrucieństwem.
- 👥 Według doniesień medialnych ofiary były parą, a zatrzymany to brat zmarłej kobiety.
Rodzina nie mogła się dodzwonić. Dramatyczna interwencja przy ul. Wyspiańskiego
Do tragedii doszło w jednym z mieszkań przy ulicy Wyspiańskiego w Koszalinie. Jak podają media, bliscy lokatorów od sobotniego popołudnia bezskutecznie próbowali się z nimi skontaktować. Zaniepokojeni brakiem jakiegokolwiek sygnału zawiadomili policję. We wtorkowy wieczór, 15 września, na miejsce skierowano patrol, a ponieważ nikt nie reagował na pukanie, do pomocy wezwano także straż pożarną.
Sytuacja zmieniła się, gdy służby zapowiedziały siłowe wejście do lokalu. Wtedy drzwi otworzył 53-letni mężczyzna, mieszkaniec tego lokalu. Wpuścił funkcjonariuszy do środka i wskazał miejsce, w którym znajdowały się ciała. Policjanci znaleźli zwłoki 69-letniej kobiety i 63-letniego mężczyzny. Jak przekazała rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji w Koszalinie st. asp. Izabela Sreberska, oboje mieli liczne rany cięte i kłute.
Sam 53-latek również był poważnie okaleczony. Według prokuratury w trakcie zdarzenia zadał sobie rany, które wymagały opatrzenia operacyjnego. Mężczyzna został zatrzymany i pod nadzorem trafił do szpitala. Śledczy biorą pod uwagę, że ciała mogły znajdować się w mieszkaniu nawet od kilku dni.
Prokuratura: dwa zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem
Śledztwo prowadzi Prokuratura Okręgowa w Koszalinie. Jej rzeczniczka, prokurator Ewa Dziadczyk, poinformowała, że wydano już postanowienie o przedstawieniu zatrzymanemu zarzutu dwóch zabójstw popełnionych ze szczególnym okrucieństwem. Taka kwalifikacja prawna wynika z charakteru obrażeń, jakie stwierdzono u ofiar. Formalne ogłoszenie zarzutów i przesłuchanie zaplanowano na czwartek 17 września, jednak termin czynności zależy od stanu zdrowia 53-latka, który wciąż przebywa w szpitalu.
Na tym etapie śledczy oficjalnie nie ujawniają motywu zbrodni ani relacji łączących podejrzanego z ofiarami. Z doniesień medialnych, między innymi telewizji regionalnej i ogólnopolskich portali, wynika jednak, że ofiary były parą, a zatrzymany to brat zmarłej 69-latki. Media, powołując się na relacje sąsiadów, informują też o wieloletnim konflikcie rodzinnym, który miał dotyczyć spraw mieszkaniowych. TVP Szczecin podała, że mężczyzna miał przyznać się do winy. Te informacje wymagają jeszcze potwierdzenia przez prokuraturę po zakończeniu czynności z udziałem podejrzanego.
Zobacz również:
POLSKA · 16.09.202654 tysiące złotych kontra 2 grosze. ZUS ujawnił, ile wynoszą rekordowe emerytury w PolsceCo dalej ze śledztwem? Kluczowe będą sekcje zwłok i przesłuchanie
Przed śledczymi teraz standardowa, ale kluczowa procedura. Sekcje zwłok obu ofiar mają odpowiedzieć na pytanie o dokładną przyczynę i czas zgonu, co pozwoli zweryfikować hipotezę, że do zbrodni doszło kilka dni przed odkryciem ciał. Technicy kryminalistyki zabezpieczyli ślady w mieszkaniu, a biegli zbadają narzędzie, którym zadano rany. Prokuratura zapowiada, że kolejne informacje przekaże po przesłuchaniu 53-latka i przeprowadzeniu niezbędnych czynności procesowych.
Jeżeli zarzuty zostaną formalnie ogłoszone, prokurator najpewniej skieruje do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie podejrzanego. W sprawach o zabójstwo taki wniosek jest praktycznie regułą. Za zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem Kodeks karny przewiduje karę od 15 do 30 lat pozbawienia wolności albo dożywocie. O ostatecznej kwalifikacji czynu i odpowiedzialności zatrzymanego zdecyduje jednak dopiero sąd, a do prawomocnego wyroku mężczyznę chroni zasada domniemania niewinności.
💡 Zatrzymanie, zarzuty, areszt: co oznaczają kolejne kroki?
Zatrzymanie może trwać maksymalnie 48 godzin. W tym czasie prokurator musi przekazać zatrzymanego do dyspozycji sądu wraz z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie, a sąd ma kolejne 24 godziny na decyzję. Łącznie daje to 72 godziny. Przedstawienie zarzutów oznacza, że zatrzymany staje się podejrzanym, ale o winie rozstrzyga wyłącznie sąd. Tymczasowy areszt stosuje się początkowo na okres do trzech miesięcy, z możliwością przedłużania na dalszych etapach postępowania.
Najczęstsze pytania
Kim są ofiary tragedii w Koszalinie?
Oficjalnie prokuratura mówi o 69-letniej kobiecie i 63-letnim mężczyźnie, mieszkańcach lokalu przy ulicy Wyspiańskiego. Według doniesień medialnych ofiary były parą, a zatrzymany 53-latek to brat zmarłej kobiety. Śledczy nie potwierdzili jeszcze publicznie tych relacji rodzinnych, dlatego portale podają wyłącznie inicjały ofiar.
Czy zatrzymany usłyszał już zarzuty?
Prokuratura Okręgowa w Koszalinie wydała postanowienie o przedstawieniu mu zarzutu dwóch zabójstw ze szczególnym okrucieństwem. Formalne ogłoszenie zarzutów i przesłuchanie zaplanowano na czwartek 17 września, o ile pozwoli na to stan zdrowia mężczyzny, który po samookaleczeniu przeszedł zabieg operacyjny i przebywa w szpitalu.
Jaka kara grozi za zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem?
To kwalifikowany typ zabójstwa opisany w artykule 148 paragraf 2 Kodeksu karnego. Grozi za niego kara od 15 do 30 lat pozbawienia wolności albo dożywotnie pozbawienie wolności. O winie i wymiarze kary zdecyduje sąd po przeprowadzeniu procesu.









