
Kilka minut po godzinie 11 w środę pociąg PKP Intercity „Koziołek”, jadący z Lublina do Szczecina, uderzył w ciężarówkę, która znalazła się na przejeździe kolejowym w Sokolnikach Suchych na Mazowszu. Siła zderzenia była tak duża, że lokomotywa przewróciła się na bok, a wagony wypadły z szyn. Zginęła pasażerka podróżująca w pierwszym wagonie, siedem osób trafiło do szpitali. Prokuratura wyjaśnia, dlaczego kierowca nie zatrzymał się przed działającą sygnalizacją.
★ W skrócie: wykolejenie pociągu Intercity w Sokolnikach Suchych
- 🚆 Pociąg IC „Koziołek” z około 115 osobami na pokładzie wykoleił się w środę około godziny 11:25 na przejeździe kolejowym w Sokolnikach Suchych (woj. mazowieckie).
- 🚛 Ciężarówka wjechała wprost pod skład. Przejazd miał sprawną sygnalizację świetlną i dźwiękową, nie miał natomiast zapór.
- 🕯️ Zginęła pasażerka z pierwszego wagonu, tego, w który uderzył samochód. Reanimacja nie przyniosła skutku.
- 🚑 Siedem osób trafiło do szpitali w Radomiu, Opocznie i Kielcach. W stanie ciężkim są maszynista, kierowca ciężarówki i jedna z pasażerek.
- 🔥 Po zderzeniu zapaliła się kabina ciężarówki. Zanim dojechała straż, ogień gasili sami pasażerowie.
- ⚖️ Kierowca we wstępnych zeznaniach tłumaczył, że oślepiło go słońce. Sprawę badają prokuratura i Państwowa Komisja Badania Wypadków Kolejowych.
Ciężarówka wjechała wprost pod rozpędzony skład
Do wypadku doszło w środę 9 września na linii kolejowej nr 22, łączącej Tomaszów Mazowiecki z Radomiem, na szlaku między Wolanowem a Przysuchą. Według PKP Polskich Linii Kolejowych o godzinie 11:25 pod przejeżdżający pociąg Intercity wjechał samochód ciężarowy. Przebieg zdarzenia opisał na briefingu prokurator okręgowy w Radomiu Robert Czerwiński.
„Samochód ciężarowy nadjeżdżał z miejscowości Sokolniki Nowe w kierunku trasy numer 12. Wszystko wskazuje na to, że uderzył w pierwszy wagon za lokomotywą, przejeżdżającego pociągu osobowego. Pociąg znajdował się wtedy w ruchu, na co wskazują uszkodzenia wagonu. Nie wiemy, z jakiego powodu kierujący nie zatrzymał się na przejeździe” – relacjonował prokurator. Jak dodał, sprzedano 111 biletów, a w składzie byli jeszcze maszynista i dwie osoby z obsługi. PKP Intercity informowało z kolei o około 120 podróżnych.
Skala zniszczeń była ogromna. Na zdjęciach wykonanych przez jedną z pasażerek i przekazanych redakcji Polsat News widać wielką wyrwę w ścianie wagonu, przewróconą lokomotywę i zmiażdżoną kabinę ciężarówki. „Nie przewróciły się, tylko jakby zjechały z szyn. Przewróciła się na bok tylko lokomotywa tego składu” – opisywał położenie wagonów rzecznik mazowieckiej straży pożarnej bryg. Łukasz Darmofalski.
📊 Wypadek w Sokolnikach Suchych w liczbach
Źródło: Prokuratura Okręgowa w Radomiu, PKP PLK, kampania Bezpieczny Przejazd. Opracowanie własne
„Wybiegłam na ulicę zatrzymywać auta”. Dramatyczne relacje pasażerów
Pani Karolina jechała w trzecim wagonie, tuż za tymi, które ucierpiały najmocniej. „Poczułam uderzenie, poczułam, jak się wagon cały trzęsie i jak zaczynamy wypadać z torów. Wiedziałam, że będziemy się w to pole kulać, tylko nie wiedziałam, czy się przewrócimy” – relacjonowała w Polsat News. Chwilę później nastąpił huk i gwałtowne hamowanie. „Człowiek czuje, że nie jedzie, tylko się ślizga, jak przy hamowaniu kołami. Już wtedy człowiek wie, że coś się dzieje, że coś jest nie tak” – opowiadała.
Inna pasażerka w rozmowie z reporterką TVN24 wspominała, że po uderzeniu w wagonie pojawił się kurz. „Spadła walizka, dym za oknem, wagon się przechylił, więc trzeba było szybko się ewakuować” – mówiła. Po opuszczeniu składu podróżni zobaczyli płonącą ciężarówkę. „Było widać ogień, ten samochód się palił tam. To był strach, że po prostu może wybuchnąć. Były osoby, które od razu pobiegły po gaśnicę, zaczęły gasić, żeby to się nie rozprzestrzeniało” – dodała.
Pasażerowie natychmiast ruszyli na pomoc rannym. „Ten wyrywał, ten odciągał, ten wynosił. Ja akurat wybiegłam na ulicę zatrzymywać auta, żeby dali nam lekarstwa, bandaże, wodę do picia” – opisywała pani Karolina. Zatrzymywali się też przypadkowi kierowcy, którzy sami przynosili apteczki. Służby dotarły na miejsce w kilka minut, najciężej rannych zabierały śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Pozostali podróżni trafili do punktu pomocy w bibliotece w pobliskim Skrzynnie, gdzie czekały na nich napoje, posiłek i wsparcie psychologa, a potem autokary, którymi mogli kontynuować podróż.
Zobacz również:
POLSKA · 08.09.2026Dramatyczny finał poszukiwań w słowackich Tatrach. Ciało 27-letniego Polaka na ścianie Szerokiej WieżyKierowca tłumaczył, że oślepiło go słońce
Rzeczniczka Lotniczego Pogotowia Ratunkowego Justyna Sochacka przekazała, że rannych zostało w sumie siedem osób, które przewieziono do szpitali w Radomiu, Opocznie i Kielcach, a jedną z nich przetransportowano śmigłowcem. Najciężej poszkodowani to maszynista, kierowca ciężarówki i pasażerka z pierwszego wagonu. Druga z ciężko rannych kobiet, mimo reanimacji, zmarła.
Śledztwo prowadzą prokuratorzy z Przysuchy i Radomia, a na miejscu pracują też eksperci Państwowej Komisji Badania Wypadków Kolejowych. Jak wynika z wstępnych zeznań, na które powoływały się media, kierowca ciężarówki tłumaczył, że oślepiło go słońce. Śledczy podchodzą do tej wersji ostrożnie, bo to częste tłumaczenie w podobnych sprawach. Zweryfikują ją zapisy rejestratorów i monitoring z kabiny lokomotywy, badana jest też trzeźwość maszynisty i kierowcy. Ruch na linii nr 22 wstrzymano, dla podróżnych uruchomiono komunikację zastępczą i honorowanie biletów w pociągach ŁKA i Polregio.
Przejazdy kolejowe wciąż zbierają tragiczne żniwo
Wypadek w Sokolnikach Suchych pokazuje, jak niebezpiecznym miejscem potrafi być skrzyżowanie drogi z torami. Według danych kampanii społecznej Bezpieczny Przejazd w 2025 roku doszło w Polsce do 186 wypadków na przejazdach kolejowo-drogowych, a od stycznia do końca sierpnia 2026 roku odnotowano już 138 takich zdarzeń. Statystyki od lat wskazują, że zdecydowana większość tych tragedii wynika z błędów kierowców, którzy ignorują sygnalizację lub wjeżdżają na tory bez upewnienia się, że nie nadjeżdża pociąg.
💡 Jak bezpiecznie pokonać przejazd kolejowy
- Czerwone światło zawsze oznacza stop, nawet gdy nie widać pociągu i nie ma zapór,
- przed wjazdem upewnij się, że za przejazdem jest miejsce na całą długość twojego pojazdu,
- pamiętaj, że rozpędzony pociąg potrzebuje nawet kilometra, żeby się zatrzymać, maszynista nie ma szans uniknąć zderzenia,
- w razie awarii auta na torach natychmiast opuść pojazd i zadzwoń pod numer z żółtej naklejki umieszczonej na przejeździe lub pod 112,
- nigdy nie omijaj opuszczonych ani opuszczających się zapór.
Najczęstsze pytania
Gdzie doszło do wykolejenia pociągu Intercity?
Do wypadku doszło w środę 9 września 2026 roku około godziny 11:25 na przejeździe kolejowym w Sokolnikach Suchych w gminie Wieniawa (woj. mazowieckie), na linii nr 22 między Wolanowem a Przysuchą. Pociąg IC „Koziołek” jechał z Lublina do Szczecina.
Ile osób ucierpiało w wypadku w Sokolnikach Suchych?
Zginęła jedna pasażerka podróżująca w pierwszym wagonie. Siedem osób trafiło do szpitali w Radomiu, Opocznie i Kielcach, w tym trzy w stanie ciężkim: maszynista, kierowca ciężarówki i jedna z pasażerek. Pozostali ranni doznali lżejszych obrażeń.
Dlaczego ciężarówka znalazła się na torach?
To wyjaśnia śledztwo. Przejazd był wyposażony w sprawną sygnalizację świetlną i dźwiękową, nie miał zapór. Według wstępnych zeznań kierowca tłumaczył, że oślepiło go słońce. Śledczy zweryfikują tę wersję dzięki rejestratorom pociągu i monitoringowi z kabiny lokomotywy.









