czwartek, 17 września, 2026
Godzinnik.pl Polska Mateusz Damięcki: Film „O psie, który jeździł koleją” będzie mocno chwytał za...

Mateusz Damięcki: Film „O psie, który jeździł koleją” będzie mocno chwytał za serce. Jestem ojcem i doskonale rozumiem emocje bohatera, którego w nim gram

Data publikacji:

Mateusz Damięcki, aktor filmu O psie, który jeździł koleją

Premiera filmu „O psie, który jeździł koleją” w reżyserii Magdaleny Nieć zaplanowana jest na 25 sierpnia. Mateusz Damięcki cieszy się, że mógł zagrać w tej niezwykle wzruszającej, ponadczasowej i międzypokoleniowej produkcji. Już czytając scenariusz, z trudem powstrzymywał łzy. Jest to bowiem niezwykle poruszająca historia przyjaźni dziewczynki i wyjątkowego psa-podróżnika: wiernego, dzielnego i zabawnego, który od szczenięcia czuł pociąg do wielkiej przygody. 

Film „O psie, który jeździł koleją” to ekranizacja kultowej książki Romana Pisarskiego z 1957 roku. Opowiada o przyjaźni Zuzi (w tej roli Liliana Zajbert) i psa-podróżnika, który wabi się Lampo. Wyjątkowy owczarek jest doskonale znany internautom, bo nagrania z jego wypraw pociągiem robią w sieci furorę. Pies szybko staje się radością życia mającej problemy z sercem dziewczynki. Niestety zazdrosny o sławę Lampo dyrektor (Adam Woronowicz) robi wszystko, żeby pozbyć się psa ze swojej stacji. Kiedy mu się to udaje, rozdzielona z ukochanym pupilem Zuzia zaczyna chorować. Chociaż wszyscy starają się jej pomóc, to nie ma wątpliwości, że tylko bliskość i przyjaźń czworonoga mogą być lekarstwem, którego tak bardzo potrzebuje. Mateusz Damięcki wciela się w ojca dziewczynki, pracownika kolei.

– Wydaje mi się, że ten film będzie mocno chwytał za serce. Jest on bardzo wzruszający, a w ogóle ten bohater – odkąd jestem ojcem, jest mi bardzo bliski i dokładnie wiem, co czuje ojciec, który dba o swoje dziecko i kocha je najbardziej na świecie. Jest to bardzo wdzięczna rola, a z drugiej strony wymagająca dość mocnego skupienia. Czytając scenariusz, żeby się nie popłakać, musiałem uzbroić się w cierpliwość, a przede wszystkim w silne nerwy – mówi agencji Newseria Lifestyle Mateusz Damięcki.

Aktor wspomina, że będąc dzieckiem, uwielbiał kino familijne. Ten sentyment pozostał mu do dziś i z bogatej oferty filmowej zawsze w pierwszej kolejności wybiera właśnie takie, które spełniają te kryteria.

Mateusz Damięcki podkreśla, że priorytetem dla twórców filmu był komfort zwierząt pracujących na planie. Owczarki szwajcarskie miały więc zapewnione warunki godne największych artystów. Prowadzone były przez grupę doświadczonych trenerów z Węgier na czele z Zoltanem Horkaiem, który potrafi rozmawiać nie tylko z psami, ale również z wilkami, jeleniami i niedźwiedziami.

– Były cztery psy, które grały tego samego bohatera, więc w zasadzie niewielu aktorów może sobie pozwolić na tylu dublerów, ilu miał nasz główny bohater – piękny Lampo, pies, który jeździł koleją. Jeżeli jeden piesek był zmęczony, to do akcji przystępował drugi. Mieliśmy tam bardzo profesjonalną opiekę, bo wiadomo, że zwierzaki mają swoje prawa, swoje przyzwyczajenia i również swoje emocje, z którymi czasami nie potrafią sobie poradzić – mówi aktor.

Nie ukrywa jednak, że z jednym psiakiem nie do końca udało się porozumieć i czasem dochodziło do zgrzytów.

– Poszło o to, że chyba zbliżyłem się do niego zbyt mocno i przekroczyłem pewną barierę. Gdyby nie był to pies wytresowany, który reagował na polecenia behawiorystów, swoich trenerów, to myślę, że mógłby mnie chapsnąć, ale nic takiego się nie stało – mówi Mateusz Damięcki.

W związku z akcją promocyjną tej produkcji w najbliższych dniach Lampo będzie można spotkać w pociągach na trasach: Warszawa–Kołobrzeg, Warszawa–Zakopane, Przemyśl–Wrocław czy Chełm–Bydgoszcz. Tytułowy bohater pojawił się także na specjalnej grafice i na lokomotywie PKP Intercity.

- Reklama -

Źródło: Newseria

NAJNOWSZE INFORMACJE

Tragedia w Koszalinie. W mieszkaniu znaleziono dwa ciała, zatrzymany 53-latek usłyszy zarzut podwójnego zabójstwa

W mieszkaniu przy ul. Wyspiańskiego w Koszalinie policjanci znaleźli ciała 69-latki i 63-latka z ranami kłutymi i ciętymi. Zatrzymany 53-latek, który otworzył im drzwi, usłyszy zarzut dwóch zabójstw ze szczególnym okrucieństwem.

Toast zgubił pana młodego. Policja zatrzymała 34-latka dzień przed ślubem

34-latek poszukiwany dwoma listami gończymi przez trzy lata ukrywał się w Holandii i szykował wesele na Podlasiu. Wpadł dzień przed ślubem, gdy jechał rowerem wznieść toast z kuzynem.

Ukrywał się od sierpnia, wpadł pod Warszawą. Ostatni kolega Łukasza Żaka trafił za kratki

Mikołaj N., ostatni ukrywający się współoskarżony w sprawie wypadku na Trasie Łazienkowskiej, został zatrzymany w Izabelinie pod Warszawą. 24-latek, poszukiwany listem gończym od sierpnia, trafił do aresztu na Białołęce.

Karolina Bielawska o swojej fundacji: Chcę realizować ważne i potrzebne projekty lokalnie. Wolontariat całkowicie otworzył mi oczy

Miss World uważa, że pomaganie słabszym i potrzebującym powinno być nie tylko obowiązkiem czy jednorazowym gestem, ale przestrzenią do długofalowego działania.

MON uruchomi w październiku tzw. zieloną listę. Żołnierze będą mogli sami wybrać i kupić dodatkowe wyposażenie

Żołnierze będą mogli samodzielnie wybierać i kupować wybrane elementy wyposażenia, jeśli znajdą się one na tzw. zielonej liście MON. Resort chce w ten sposób umożliwić wojskowym korzystanie ze sprzętu spoza standardowego wyposażenia.

Niejasne prawo paraliżuje przemysł drzewny. Marnowany jest cenny surowiec

W Polsce każdego roku powstaje ok. 1,3 mln t odpadów drzewnych i drewnopochodnych – wynika z raportu Polityki Insight „Więcej z drewna. Jak usprawnić system recyklingu drewna w Polsce”.

Polscy startupowcy walczą z wypaleniem i presją na wynik. Sukces ich firm często zależy od psychiki lidera

Polska zajmuje 22. miejsce wśród 27 państw Unii Europejskiej pod względem rozwoju ekosystemu start-upów i scale-upów – wynika z raportu „European Startup & Scaleup Scoreboard 2026”.

Polacy przestają szczepić dzieci. GUS pokazał dane, spadek trwa nieprzerwanie od 15 lat

Od 15 lat systematycznie spada odsetek zaszczepionych dzieci w Polsce. Najnowsze dane GUS pokazują, że trend dotyczy wszystkich grup wiekowych i kluczowych chorób zakaźnych, a liczba odmów szczepień rośnie lawinowo.

Ewelina Lisowska rezygnuje z cukru i stawia na kickboxing. „Każdy najmniejszy krok przybliża nas do celu”

Zdrowy styl życia nie musi być rewolucją. Znacznie częściej jest sumą małych, powtarzanych każdego dnia decyzji – uważa wokalistka. Ze swojego doświadczenia Ewelina Lisowska dobrze wie, że trzeba być konsekwentnym i próbować stopniowo wdrożyć zdrowe nawyki.

54 tysiące złotych kontra 2 grosze. ZUS ujawnił, ile wynoszą rekordowe emerytury w Polsce

Najwyższa emerytura w Polsce wynosi ponad 54 tys. zł miesięcznie i trafia do seniora ze Śląska, który przepracował 67 lat. Na drugim biegunie są świadczenia groszowe. Najniższe wynoszą zaledwie 2 grosze.

Jesień i zima nie będą „normalne”. Prognozy IMGW pełne anomalii, synoptycy mówią wprost

IMGW opublikował eksperymentalną prognozę długoterminową na jesień i początek zimy. Od października do stycznia temperatury mają być wyraźnie wyższe od normy wieloletniej, a synoptycy mówią o dużej anomalii dodatniej.

Bomba w paczce miała zabić Urszulę i jej dzieci. Sąd uznał, że 25 lat to za mało, Błażej K. z dożywociem

Sąd Apelacyjny w Poznaniu prawomocnie skazał Błażeja K. na dożywocie za próbę zabójstwa byłej partnerki i jej dzieci. Mężczyzna wysłał kobiecie paczkę z własnoręcznie skonstruowaną bombą. O warunkowe zwolnienie będzie mógł się ubiegać najwcześniej po 35 latach.

O TYM SIĘ MÓWI

Tragedia w Koszalinie. W mieszkaniu znaleziono dwa ciała, zatrzymany 53-latek usłyszy zarzut podwójnego zabójstwa

W mieszkaniu przy ul. Wyspiańskiego w Koszalinie policjanci znaleźli ciała 69-latki i 63-latka z ranami kłutymi i ciętymi. Zatrzymany 53-latek, który otworzył im drzwi, usłyszy zarzut dwóch zabójstw ze szczególnym okrucieństwem.

Toast zgubił pana młodego. Policja zatrzymała 34-latka dzień przed ślubem

34-latek poszukiwany dwoma listami gończymi przez trzy lata ukrywał się w Holandii i szykował wesele na Podlasiu. Wpadł dzień przed ślubem, gdy jechał rowerem wznieść toast z kuzynem.

Ukrywał się od sierpnia, wpadł pod Warszawą. Ostatni kolega Łukasza Żaka trafił za kratki

Mikołaj N., ostatni ukrywający się współoskarżony w sprawie wypadku na Trasie Łazienkowskiej, został zatrzymany w Izabelinie pod Warszawą. 24-latek, poszukiwany listem gończym od sierpnia, trafił do aresztu na Białołęce.