piątek, 18 września, 2026
Godzinnik.pl Polska 20 lat walki z paleniem papierosów na świecie nie przyniosło efektu. Polacy...

20 lat walki z paleniem papierosów na świecie nie przyniosło efektu. Polacy palą coraz więcej

Data publikacji:

20 lat walki z paleniem papierosów na świecie nie przyniosło efektu. Polacy palą coraz więcej

Papierosy pali już blisko co trzeci dorosły Polak, donosi najnowszy raport Polskiej Akademii Nauk. Odsetek palących wzrósł u nas do 28,8 proc, a sprzedaż papierosów o 20 proc. w porównaniu z 2015 rokiem. Ministerstwo Zdrowia przyznało, że nie zrealizuje celu w postaci 5 proc. odsetka palaczy w 2030 roku. Podczas 36. Światowego Dnia bez Papierosa eksperci alarmują, że brak strategii walki z papierosowym nałogiem to główny powód do niepokoju w najbliższych latach. 

– Niedawny raport Polskiej Akademii Nauk pokazał, że 29 proc. Polaków codziennie pali papierosy i to jest bardzo wysoki odsetek. On od lat utrzymuje się na zbliżonym poziomie i na polu walki z tym nałogiem nie mamy wielkich sukcesów. Nie udało nam się też powstrzymać palenia w kolejnym pokoleniu. Młodzież również pali – nie tyle, co kiedyś, ale w dalszym ciągu jest to kilkanaście procent i to jest chyba największa porażka, jaką ponieśliśmy – mówi agencji Newseria Biznes prof. dr hab. n. med. Andrzej Fal, prezes Polskiego Towarzystwa Zdrowia Publicznego, kierownik Kliniki Alergologii i Chorób Płuc, CSK MSWiA w Warszawie. 

Według ostatniego raportu Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny (NIZP-PZH), dotyczącego inicjacji nikotynowej wśród młodych Polaków, ponad połowa polskich nastolatków (62 proc.) ma już za sobą inicjację nikotynową. Dla co drugiego z nich to papieros był pierwszym w życiu wyrobem z nikotyną (55,6 proc.). Dla co trzeciego (32,3 proc.) produktem inicjującym był e-papieros na płyn. Najrzadziej młodzi sięgają natomiast po podgrzewacze tytoniu (0,2 proc.) oraz woreczki nikotynowe (0,1 proc.).

– Niestety jest to chyba pokłosiem braku jednolitej polityki. Nie wykorzystujemy działań medyczno-profilaktycznych ani narzędzi fiskalnych w polityce zdrowotnej, jak np. obciążenie akcyzą tych najbardziej szkodliwych produktów. Nie wykorzystujemy też edukacji, a bez niej w profilaktyce niewiele się zdziała – dodaje prof. Andrzej Fal.

W tym roku mija 20 lat od ratyfikowania Ramowej Konwencji WHO o Ograniczeniu Użycia Tytoniu. Tegoroczna konferencja sygnatariuszy odbędzie się w Panamie i będzie stanowiła okazję do podsumowania dotychczasowych osiągnięć w walce z papierosami.

– WHO, zarówno w ramowej konwencji, jak i w późniejszych działaniach dotyczących zrywania z nałogiem tytoniowym, zachowuje się jak typowa organizacja polityczna – pewnych rzeczy nie chcą powiedzieć do końca. Czyli stawiamy sobie cel, natomiast narzędzia są bardziej enigmatyczne. Na poziomie krajowym wiele państw pokazało, że można działać dalej – mówi prezes Polskiego Towarzystwa Zdrowia Publicznego. – Idąc za ich przykładem, bo to jest właściwy przykład, jeżeli chcemy mieć beztytoniowe, bezdymne społeczeństwo, nasza delegacja w Panamie powinna przede wszystkim przedstawić koncepcję jednolitego systemu odejścia na przestrzeni 15 lat, preferowania ekonomicznego mniej szkodliwych produktów, dopuszczenia harm reduction tam, gdzie absolutnie odnosimy porażkę, jeśli chodzi o odzwyczajanie już palących czy już pijących osób.

Statystyki pokazują, że z powodu palenia co roku umiera ok. 80 tys. Polaków, co odpowiada populacji średniej wielkości miasta. Tymczasem według raportu „Redukcja palenia papierosów i używania e-papierosów, w szczególności wśród młodego pokolenia Polaków” ekspertów Komitetu Zdrowia Publicznego PAN w 2022 roku do codziennego palenia przyznawało się 30,8 proc. mężczyzn i 27,1 proc. kobiet. Co istotne, w ciągu ostatnich kilku lat ten odsetek zaczął rosnąć – według przeprowadzonego jeszcze w 2019 roku badania CBOS papierosy paliło 26 proc. dorosłych Polaków (przy czym 21 proc. regularnie, a 5 proc. – okazjonalnie).

Eksperci wskazują, że w Polsce dotychczasowe strategie walki nikotynizmem – kampanie zdrowotne, podwyżki akcyzy, wycofanie z rynku wyrobów mentolowych czy drastyczne zdjęcia na paczkach papierosów – okazały się nieskuteczne. Ich zdaniem brakuje nam kompleksowych narzędzi fiskalnych, prawnych, zdrowotnych czy edukacyjnych, które skutecznie zniechęcałyby do palenia albo umożliwiały osobom palącym podjęcie leczenia w ramach terapii uzależnień.

– Palenie jest uzależnieniem nie tylko psychicznym, ale i fizycznym, to jest bardzo trudny do wyeliminowania nawyk. Leczenie uzależnień wymaga nie tylko dobrej diagnostyki, ale również podjęcia psychoterapii, farmakoterapii, ewentualnie zastosowania innych środków, które mogą zredukować szkody, jakie niesie palenie nawykowe. Psychiatrzy są tu najlepiej predysponowani do tego, żeby pomóc palaczom, ponieważ leczą uzależnienia generalnie – mówi prof. dr hab. n. med. Joanna Rymaszewska, psychiatra z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.

Według WHO na całym świecie papierosy pali ok. 1,3 mld ludzi i w ciągu najbliższych kilku lat ta liczba znacząco się nie zmniejszy. Statystycznie tylko kilku pacjentów leczonych z nałogu nikotynowego definitywnie go rzuca – zdecydowana większość po okresie abstynencji wraca do palenia. Według ostatniego Eurobarometru Komisji Europejskiej niemal połowa palaczy w UE (49 proc.) w ogóle nie zamierza rzucać tego nałogu.

- Reklama -

Zobacz również:

Próbka moczu w laboratorium, badanie nad wykrywaniem rakaPOLSKA · 01.06.2023Polska spółka pracuje nad testem wykrywającym wcześnie raka trzustki z próbki moczu. Przełomowa technologia wchodzi w zaawansowany etap badań

Są jednak kraje, które na polu walki z papierosami odniosły duże sukcesy. W Europie to m.in. Szwecja, gdzie papierosy pali 5,6 proc., a także Wielka Brytania, gdzie pali 13 proc. społeczeństwa (prawie dwukrotnie mniej niż unijna i globalna średnia). Oba te państwa kilka lat temu postawiły na inną strategię walki z paleniem, tzw. politykę redukcji szkód, ukierunkowaną na minimalizację społecznych i zdrowotnych skutków tego nałogu, i zachęcają palaczy do wybierania mniej szkodliwych produktów od papierosów.

– Redukcja szkód to nic innego jak powolne odstawianie pacjenta od środku uzależniającego – wyjaśnia prof. Joanna Rymaszewska. – Jeśli pacjent jest uzależniony od leków, to nie możemy go nagle od nich odstawić, bo u większości wystąpi ostry zespół abstynencyjny. Podobnie jest w przypadku pacjentów uzależnionych od nikotyny. Nie możemy ich nagle odstawić od tego związku, ponieważ koszty odstawienia będą zbyt duże i powrót do nałogu będzie bardzo szybki. Na szczęście pojawiły się takie możliwości, które mogą zredukować szkody, jakie niesie za sobą palenie papierosów, przy stopniowej redukcji przyjmowania nikotyny, ale już bez substancji smolistych.

W połowie kwietnia br. władze Wielkiej Brytanii ogłosiły, że w ramach programu „Swap to stop” (ang. zamień, żeby przestać) zamierzają rozdać palaczom milion e-papierosów, dzięki czemu do 2030 r. na Wyspach odsetek palaczy ma spaść poniżej 5 proc. E-papierosy są w Wielkiej Brytanii oficjalnie rekomendowanym sposobem stopniowego rzucania palenia, obok np. gum czy plastrów. Również rzecznik polskiego Ministerstwa Zdrowia, Wojciech Andrusiewicz, w jednym z ostatnich wywiadów w mediach przyznał, że e-papierosy są „zdrowsze” od papierosów tradycyjnych, choć zaznaczył, że nie są nieszkodliwe i należy zaczekać na badania długofalowe. 

Poparcie dla wyrobów alternatywnych dla papierosów wyraziły też ministerstwa zdrowia i urzędy w Stanach Zjednoczonych oraz Nowej Zelandii. Wskazują one palaczom, że wyroby alternatywne dla papierosów – choć nadal szkodliwe – wiążą się z mniejszym ryzykiem zdrowotnym niż palenie papierosów i mogą być drogą do stopniowego wychodzenia z nałogu nikotynowego.

– Model redukcji szkód jest zatwierdzonym procesem terapeutycznym wychodzenia z nałogu, zaakceptowanym przez FDA, która jest instytucją zatwierdzającą praktycznie wszystkie środki farmakologiczne, które stosujemy w medycynie – mówi prof. Joanna Rymaszewska. – To jest metoda uznana, którą powinniśmy wprowadzić, a wręcz objąć refundacją, a na pewno dostępem kontrolowanym dla osób już uzależnionych.

Kompleksowy plan walki z uzależnieniami na lata 2023–2025 – oparty właśnie na strategii minimalizacji ryzyka – pod koniec kwietnia br. przyjął również rząd w Czechach. U naszych południowych sąsiadów również zalecane będzie korzystanie z alternatywnych form dostarczania nikotyny: e-papierosów, podgrzewaczy tytoniu i saszetek nikotynowych. Jednym z narzędzi będzie podatek akcyzowy, który zgodnie z deklaracjami czeskiego rządu ma odzwierciedlać stopień ryzyka zdrowotnego związanego z używaniem poszczególnych wyrobów. Władze tego kraju zapowiadają, że będą aktywnie promować to podejście w ramach Unii Europejskiej. 

– Wiele krajów ma bardzo dobre, innowacyjne podejście do walki z nałogami, w tym do nałogu palenia tytoniu, który jest najbardziej śmiercionośny. Czesi opublikowali niedawno dwuletni dokument, wpisujący się w długofalowy plan wyjścia z nikotynizmu, gdzie mowa jest o prewencji i redukcji szkód wśród tych osób, które nie potrafią poddać się prewencji albo zostały poddane jej zbyt późno. Myślę, że dobrze byłoby, gdybyśmy uczyli się od naszych sąsiadów – mówi prof. Andrzej Fal.

– Nie musimy wyważać już otwartych drzwi. Warto korzystać z doświadczeń naszych bliskich sąsiadów, takich jak Skandynawowie, którzy drastycznie zredukowali zachorowalność na raka płuc. Zaproponowali właśnie redukcję szkód poprzez stosowanie nikotyny doustnej, która zredukowała palenie niemal do zera – dodaje psychiatra z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.

Eksperci zaznaczają, że żaden wyrób z nikotyną nie jest obojętny dla zdrowia. Dlatego najlepszym rozwiązaniem i pierwszą rekomendacją lekarzy jest zawsze definitywne rzucenie palenia. Dopiero w sytuacji, w której pacjent uzależniony od nikotyny odmawia rzucenia nałogu i nie działają na niego leki farmakologiczne, niektóre z towarzystw naukowych w Polsce, w tym Polskie Towarzystwo Psychiatryczne, rekomendują substytucję nikotynową przy użyciu alternatyw.

Źródło: Newseria

NAJNOWSZE INFORMACJE

Uratowali turystę pod Rysami i po cichu poszli dalej. Cała Polska szukała dwóch studentów medycyny

Turysta spadł kilkadziesiąt metrów i zatrzymał się tuż nad przepaścią. Z pomocą ruszyli dwaj studenci medycyny, którzy po akcji po prostu poszli dalej w góry. Uczelnia odnalazła ich dzięki internautom.

Wirujący słup pyłu przeszedł przez Wielkopolskę. Nagranie obiegło sieć, eksperci tłumaczą, czym jest gustnado

Nad Wielkopolską pojawił się wirujący słup pyłu, który z daleka przypominał trąbę powietrzną. Eksperci uspokajają: to gustnado. Wyjaśniamy, jak powstaje to zjawisko i czym różni się od tornada.

Groźna bakteria w mięsie z popularnej sieci. Sprawdź, czy nie masz tej partii w zamrażarce

Selgros wycofuje ze sprzedaży partię mrożonej nogi z kaczki. W badanej próbce wykryto bakterię Salmonella Enteritidis. Sprawdź numer partii, zasady zwrotu i objawy, które powinny cię zaniepokoić.

Tragedia w kopalni Knurów-Szczygłowice. 38-letni górnik zginął 650 metrów pod ziemią

W kopalni Knurów-Szczygłowice zginął 38-letni górnik. Do wypadku doszło podczas demontażu obudowy w likwidowanej ścianie, ponad 650 metrów pod ziemią. To siódma ofiara śmiertelna w polskich kopalniach węgla kamiennego w tym roku.

Atak nożownika w Nowym Targu. Dwaj mężczyźni walczyli o życie, 45-latek trafił do aresztu

W Nowym Targu 45-latek zaatakował nożem dwóch mężczyzn. Ranni doznali ciężkich obrażeń i przeżyli dzięki szybkiej reakcji świadków. Napastnik usłyszał dwa zarzuty usiłowania zabójstwa.

Miliony na rozwój dla innowacyjnych MŚP i start-upów. UniCredit wprowadza kredyty z gwarancją InvestEU

Brak odpowiednich zabezpieczeń wciąż jest jedną z głównych barier ograniczających małym i średnim przedsiębiorstwom dostęp do zewnętrznego kapitału. Z kolei bez tych środków trudniej o szybszy rozwój, w tym transformację cyfrową.

PGE inwestuje w nowe źródła i magazyny energii. Do 2035 roku łączne nakłady inwestycyjne mają sięgnąć 235 mld zł

PGE zakończyła II kwartał roku z dobrymi wynikami. W znacznym stopniu przyczyniły się do tego rekordowe wyniki segmentu ciepłownictwa i energetyki gazowej.

Szeroka oferta w sieci to za mało. Polscy e-konsumenci coraz częściej poszukują zweryfikowanych sprzedawców

Polscy konsumenci chętnie kupują na platformach marketplace i jest to dziś jeden z najpopularniejszych kanałów sprzedażowych.

Godzina na spakowanie, spokój na lata. Jak przygotować plecak ratunkowy bez paniki i zbędnych gadżetów

MSWiA w kampanii "Bądź gotowy" zachęca, by każdy miał plecak ewakuacyjny. Podpowiadamy, co naprawdę spakować, czego unikać i jak często sprawdzać zawartość.

Gigant zamyka wielki zakład w Niemczech. Pracę straci około 500 Polaków

Z końcem września Zalando zamyka wielkie centrum logistyczne w Erfurcie. Pracę straci około 2700 osób, w tym blisko 500 Polaków, którzy często związali z tym miastem całe swoje życie.

Paraliż na kolei w Katowicach. Setki opóźnionych pociągów i odwołane kursy

Awaria urządzeń sterowania ruchem sparaliżowała stację Katowice: 222 pociągi opóźnione łącznie o ponad 100 godzin, 62 kursy odwołane. Sprawdź, jak odzyskać część ceny biletu za opóźnienie.

Tragedia w Koszalinie. W mieszkaniu znaleziono dwa ciała, zatrzymany 53-latek usłyszy zarzut podwójnego zabójstwa

W mieszkaniu przy ul. Wyspiańskiego w Koszalinie policjanci znaleźli ciała 69-latki i 63-latka z ranami kłutymi i ciętymi. Zatrzymany 53-latek, który otworzył im drzwi, usłyszy zarzut dwóch zabójstw ze szczególnym okrucieństwem.

O TYM SIĘ MÓWI

Uratowali turystę pod Rysami i po cichu poszli dalej. Cała Polska szukała dwóch studentów medycyny

Turysta spadł kilkadziesiąt metrów i zatrzymał się tuż nad przepaścią. Z pomocą ruszyli dwaj studenci medycyny, którzy po akcji po prostu poszli dalej w góry. Uczelnia odnalazła ich dzięki internautom.

Wirujący słup pyłu przeszedł przez Wielkopolskę. Nagranie obiegło sieć, eksperci tłumaczą, czym jest gustnado

Nad Wielkopolską pojawił się wirujący słup pyłu, który z daleka przypominał trąbę powietrzną. Eksperci uspokajają: to gustnado. Wyjaśniamy, jak powstaje to zjawisko i czym różni się od tornada.

Tragedia w kopalni Knurów-Szczygłowice. 38-letni górnik zginął 650 metrów pod ziemią

W kopalni Knurów-Szczygłowice zginął 38-letni górnik. Do wypadku doszło podczas demontażu obudowy w likwidowanej ścianie, ponad 650 metrów pod ziemią. To siódma ofiara śmiertelna w polskich kopalniach węgla kamiennego w tym roku.