czwartek, 15 października, 2026
Godzinnik.pl Polska Trzy godziny na trawie z Szekspirem. Teatr w plenerze bije rekordy popularności

Trzy godziny na trawie z Szekspirem. Teatr w plenerze bije rekordy popularności

Data publikacji:

Trzy godziny na trawie z Szekspirem. Teatr w plenerze bije rekordy popularności

Tamara Arciuch i Barbara Bursztynowicz uważają, że teatr plenerowy nie jest jedynie „teatrem pod gołym niebem”, ale odrębną formą sztuki, w której nieprzewidywalność, bliskość widza i współistnienie z naturą stają się częścią przedstawienia. Aktorki przyznają, że instytucje kulturalne coraz częściej szukają różnych sposobów na dotarcie do odbiorców, a plener staje się doskonałym miejscem spotkania sztuki z codziennością. Nie oznacza to rezygnacji z ambitnego repertuaru, lecz zmianę sposobu jego prezentowania.

Zdaniem Tamary Arciuch i Barbary Bursztynowicz projekt Szekspir w Parku to strzał w dziesiątkę – sześć zrealizowanych produkcji, blisko pół miliona widzów i setki letnich wieczorów pod gwiazdami w niezwykle urokliwej scenerii ogrodu wilanowskiego. Sukces tej inicjatywy to dowód na to, że wysoka kultura nie musi być zamknięta w teatralnych murach, a i współczesna publiczność wciąż z przyjemnością kieruje się ku klasyce.

– Na początku, jak z każdym projektem, trzeba było go po prostu rozkręcić. Od momentu kiedy mamy wsparcie mecenasów, zaczął on nabierać rumieńców i chyba pocztą pantoflową poszło, że jest coś takiego, że można przyjść, praktycznie za darmo obejrzeć przedstawienie, usiąść sobie na kocyku i poobcować z chyba wyższą kulturą niż to, co nam serwuje telewizja czy sztuki komercyjne. To jest bardzo budujące, że ludzie tak tłumnie na to przychodzą – mówi agencji Newseria Tamara Arciuch.

Nie ukrywa jednak, że spektakle w plenerze to też spore wyzwanie dla aktorów, bo w trakcie przedstawienia może się wydarzyć wiele zupełnie przypadkowych rzeczy.

– Kiedy graliśmy w poprzedniej lokalizacji parku, bliżej wody, to były komary i było to wyzwanie. Na przykład miałam taką scenę, gdzie zostaję na scenie i śpię. I naprawdę trzeba było się mocno wysmarować jakimiś preparatami, żeby ten sen wyglądał wiarygodnie, żeby człowiek nie machał rękami i nie zabijał tych owadów. Do tego latają też duże chrząszcze, zwłaszcza w świetle, kiedy już zapada zmrok – mówi.

To pokazuje, że teatr plenerowy jest czymś znacznie więcej niż przeniesieniem spektaklu poza mury teatru. Aktorzy muszą być przygotowani nie tylko na perfekcyjne odegranie swoich ról, lecz także na improwizację i błyskawiczne reagowanie na to, co dzieje się wokół.

– Doświadczenie jest niesamowite, fantastyczna energia, ludzie przychodzą z dziećmi, dzieci biegają wokół sceny, niektóre wchodzą na scenę i trzeba ich ogrywać, ale ogólnie nie ma takiego napięcia jak w teatrze – mówi Tamara Arciuch.

Szekspir w Parku czerpie z tradycji teatru elżbietańskiego, otwartego, dostępnego i bliskiego publiczności. Tak jak za czasów samego Szekspira spektakle grane są pod gołym niebem, a granica pomiędzy sceną i widownią staje się mniej wyraźna.

– To jest też bardzo cenne w tym projekcie, że zdejmujemy Szekspira z piedestału, czyli wracamy do jego początku, bo on był właśnie grany blisko widza, nie był na koturnie, ale potem przez lata to zostało przez teatr zmienione. Też dobrze, bo mamy prawo do różnych interpretacji tych sztuk, ale u nas jest to blisko człowieka – mówi aktorka.

Twórcom projektu Szekspir w Parku przyświecała idea, by tworzyć teatr przystępny dla wszystkich. Taki, który zachowuje wysoki poziom artystyczny, ale jednocześnie nie onieśmiela i nie stawia barier. Tamara Arciuch nie ukrywa jednak, że taka forma grania wymaga od artystów jeszcze większego skupienia i warsztatu.

- Reklama -

Zobacz również:

Trwa książkowy maraton Tobiasza Bocheńskiego. Europoseł postanowił przeczytać w tym roku 40 książekPOLSKA · 28.07.2026Trwa książkowy maraton Tobiasza Bocheńskiego. Europoseł postanowił przeczytać w tym roku 40 książek

– Ja się na początku obawiałam, czy człowiek jest w stanie wytrzymać trzy godziny, siedząc na trawie i słuchając Szekspira. I okazuje się, że widz absolutnie wytrzymuje i słucha tych pięknych słów, bo przecież Szekspir to jest po prostu czysta poezja. Dla aktora jest to niesamowite doświadczenie móc się nauczyć tych pięknych słów, wypowiedzieć je, zinterpretować tak, jak potrafi najlepiej. Mam wrażenie, że widzowie po prostu tego oczekują, żeby Szekspir trafił im do serduszka – mówi.

W tegorocznej edycji uczestniczy blisko 40 aktorów i twórców. Szczególne zainteresowanie budzi udział Barbary i Jacka Bursztynowiczów, którzy po raz pierwszy spotkają się na teatralnych deskach. Aktorska para nigdy wcześniej nie grała razem.

– Dla mnie to jest ogromne wyzwanie, ponieważ po raz pierwszy doświadczam zjawiska grania w plenerze, gdzie może się wydarzyć wszystko, burza, deszcz, i jakoś trzeba reagować, czy kończymy, czy gramy dalej. Trochę się obawiam, a jednocześnie bardzo mnie to ekscytuje, bo będę musiała się nauczyć innego sposobu odbierania widowni i całego anturażu. Ale to mi się podoba i takich wyzwań chciałabym jak najwięcej – mówi Barbara Bursztynowicz.

Nawet artyści z wieloletnim dorobkiem podkreślają, że plener wymusza inny sposób budowania relacji z publicznością i uczy większej elastyczności. Wyjście poza tradycyjną scenę oznacza konieczność zdobywania nowych kompetencji.

– Plener wymusza na nas jeszcze większą koncentrację, ale również improwizację. Zdarza się bowiem, że jesteśmy w jakimś dialogu z publicznością i nie wiemy, jak widzowie się zachowają, nie wiemy, czy nagle nie zawieje wiatr i na przykład nie zerwie nam chusty z głowy. To wszystko jest takie nieoczekiwane, wyjątkowe, że aż ekscytuje. Dobrze jest się przygotować na różne reakcje. Bo improwizacja, owszem, ale trzeba też mieć tak opanowany tekst, żeby żadna ingerencja z zewnątrz nam nie przeszkadzała – mówi.

Aktorka mocno kibicuje tej inicjatywie i cieszy się, że ogród w Wilanowie od dekady również w ten sposób otwiera się na publiczność.

– Przecież w czasach elżbietańskich Szekspir był grany na otwartej przestrzeni, więc każde takie wyjście do publiczności i odpowiednie zaaranżowanie przestrzeni jest cudowne. Z drugiej strony jest to ogromne doświadczenie dla widza, bo to też jest inne skupienie. Myślę, że warto wychodzić z ciasnych pomieszczeń teatralnych na zewnątrz – mówi.

Barbara Bursztynowicz zauważa, że teatr też się zmienia i w niektórych odsłonach przestaje być hermetyczny.

– Młodzi ludzie próbują wywoływać rewolucję nawet w teatrze, do czego byliśmy nie przyzwyczajeni, chociaż przecież były jasełka na zewnątrz czy też przedstawienia na targach, na rynkach. Teatr od dawna wychodzi na zewnątrz, to nie jest nowość – dodaje.

W tym sezonie w ramach projektu Szekspir w Parku widzowie mogą zobaczyć „Komedię omyłek” i „Wieczór Trzech Króli”.

Źródło: Newseria

NAJNOWSZE INFORMACJE

Telefon wciąż zablokowany, w sieci mnożą się fałszywe tropy. Prokuratura o „dużym problemie” w sprawie Emilii Koprowskiej

Od zaginięcia Emilii Koprowskiej po festiwalu w Darłowie minęło ponad sześć tygodni. Prokuratura w Koszalinie przyznaje, że śledztwo spowalniają nieprawdziwe informacje z internetu, a telefonu 37-latki wciąż nie udało się odblokować. Przypominamy, co wiadomo i jak pomóc w poszukiwaniach.

Pielęgniarki pod kroplówkami, jedna osoba straciła przytomność. Głodówka w szpitalu w Sanoku trwa już tydzień

W szpitalu w Sanoku głoduje około 50 pracowników. Mają jeden postulat: odwołanie dyrektorki. Szpital ma ponad 220 mln zł długu, a załoga od sierpnia dostaje 70 proc. pensji. Ponad 7 godzin rozmów nie przyniosło przełomu. Wyjaśniamy, o co toczy się spór i co mówią obie strony.

Parafianie bronią proboszcza, kuria odpowiada: wyjaśnienia są niepełne. O co chodzi w sporze w Grojcu?

Ks. Józef Zborek przez 29 lat był proboszczem w Grojcu pod Oświęcimiem. Kuria odwołała go za nieprawidłowości przy intencjach mszalnych i spalenie ksiąg, ksiądz mówi, że decyzji nie rozumie. Parafianie protestują. Wyjaśniamy, co mówią obie strony i jakie zasady obowiązują w Kościele.

Najmłodszy zatrzymany ma 11 lat. Fala gróźb wobec szkół nie słabnie, prokuratura mówi jasno: to nie są żarty

Na Lubelszczyźnie zatrzymano 11 osób w wieku od 11 do 21 lat, w Małopolsce 14-latek groził śmiercią koleżankom. W całym kraju policja ma już 183 zatrzymanych. Wyjaśniamy, co grozi za groźby w sieci, także nieletnim, i jak rozmawiać z dzieckiem o tym, co się dzieje.

Ponad 500 zwierząt i pięć osób z zarzutami. Co się dzieje w prywatnym zoo pod Mieroszowem?

Policja i prokuratura weszły do prywatnego ZOO Łączna pod Mieroszowem. Pięć osób usłyszało zarzuty znęcania się nad co najmniej 561 zwierzętami, część zwierząt pojechała do Holandii. Właściciele odpierają zarzuty, a mieszkańcy blokowali transporty. Wyjaśniamy, co wiadomo.

Dwie ciężarówki zderzyły się przed świtem. Nie żyje kierowca, krajowa dziewiątka pod Radomiem zablokowana

W czwartek o świcie w Krzyżanowicach pod Iłżą zderzyły się dwie ciężarówki. Kierowca Volvo zginął na miejscu, 44-latek prowadzący Renault trafił do szpitala. DK9 jest zablokowana, policja wyznaczyła objazdy. Sprawdź, którędy jechać i dlaczego ten odcinek budzi niepokój kierowców.

Sztuczna inteligencja i roboty wchodzą do laboratoriów farmaceutycznych. O sukcesie leków nadal będą decydować ludzie

Laboratoria kontroli jakości (QC) stopniowo przechodzą w kierunku środowiska opartego na sztucznej inteligencji, robotyce, automatyzacji czy też chmurze obliczeniowej – takie wnioski płyną z raportu Deloitte’a „Pharma’s QC lab of the future”.

Już co trzeci Polak inwestuje, kolejne 23 proc. planuje zacząć. Najbardziej gotowi na inwestycje są młodzi i kobiety

Zdecydowana większość, bo aż 77 proc. Polaków ufa swoim finansowym kompetencjom, ale tylko 28 proc. zdecydowało się na inwestowanie. Jednocześnie 23 proc. nie inwestuje, ale chciałoby zacząć.

Polskie start-upy obronne gotowe na globalny rynek. Krajowe firmy szukają szans w Dolinie Krzemowej

Start-upy z Polski tworzące rozwiązania na potrzeby sektora obronnego są gotowe do konkurowania na międzynarodowych rynkach. Zdaniem ekspertów za innowacyjnymi firmami z Polski przemawiają m.in. wykwalifikowane kadry.

W butelce wody znalazł kawałek szkła. GIS ostrzega, popularna woda z Ciechocinka znika ze sklepów

Główny Inspektorat Sanitarny ostrzega przed jedną partią wody KRYSTYNKA 330 ml z Ciechocinka. W butelce znaleziono fragment szkła, producent wycofuje całą partię. Sprawdź numer partii i datę, i dowiedz się, co zrobić, jeśli masz taką wodę w domu.

Zmieniasz bank? Bez jednego wniosku pieniądze z 800 plus mogą utknąć. ZUS przypomina o ważnej formalności

Zmiana konta bankowego oznacza konieczność złożenia nowego wniosku o 800 plus. ZUS ma 30 dni na jego rozpatrzenie. Wyjaśniamy krok po kroku, jak przenieść świadczenie na nowy rachunek, gdzie złożyć wniosek i czego unikać.

Pierwszy mróz na nizinach to dopiero rozgrzewka. Synoptycy wskazują, kiedy przymrozki uderzą mocniej

W Słubicach było -1,2 stopnia, a w Ustce ponad 9 na plusie. Za nami pierwsza mroźna noc tej jesieni na nizinach. Sprawdź, kiedy przymrozki wrócą, czy pod koniec października spadnie śnieg i jak przygotować ogród, auto i dom.

O TYM SIĘ MÓWI

Telefon wciąż zablokowany, w sieci mnożą się fałszywe tropy. Prokuratura o „dużym problemie” w sprawie Emilii Koprowskiej

Od zaginięcia Emilii Koprowskiej po festiwalu w Darłowie minęło ponad sześć tygodni. Prokuratura w Koszalinie przyznaje, że śledztwo spowalniają nieprawdziwe informacje z internetu, a telefonu 37-latki wciąż nie udało się odblokować. Przypominamy, co wiadomo i jak pomóc w poszukiwaniach.

Pielęgniarki pod kroplówkami, jedna osoba straciła przytomność. Głodówka w szpitalu w Sanoku trwa już tydzień

W szpitalu w Sanoku głoduje około 50 pracowników. Mają jeden postulat: odwołanie dyrektorki. Szpital ma ponad 220 mln zł długu, a załoga od sierpnia dostaje 70 proc. pensji. Ponad 7 godzin rozmów nie przyniosło przełomu. Wyjaśniamy, o co toczy się spór i co mówią obie strony.

Parafianie bronią proboszcza, kuria odpowiada: wyjaśnienia są niepełne. O co chodzi w sporze w Grojcu?

Ks. Józef Zborek przez 29 lat był proboszczem w Grojcu pod Oświęcimiem. Kuria odwołała go za nieprawidłowości przy intencjach mszalnych i spalenie ksiąg, ksiądz mówi, że decyzji nie rozumie. Parafianie protestują. Wyjaśniamy, co mówią obie strony i jakie zasady obowiązują w Kościele.