niedziela, 30 sierpnia, 2026
Godzinnik.pl Polska Poszedł z wykrywaczem do lasu pod Nowym Dworem. W glinianym dzbanie czekał...

Poszedł z wykrywaczem do lasu pod Nowym Dworem. W glinianym dzbanie czekał skarb sprzed 400 lat

Data publikacji:

Poszedł z wykrywaczem do lasu pod Nowym Dworem. W glinianym dzbanie czekał skarb sprzed 400 lat

W lesie w powiecie nowodworskim, kilkadziesiąt kilometrów od Warszawy, poszukiwacz z wykrywaczem metali natrafił na znalezisko, o jakim marzy każdy pasjonat historii. Z ziemi wyłonił się gliniany dzban, a w nim kilkadziesiąt srebrnych monet z czasów Zygmunta III Wazy. Skarb sprzed około 400 lat trafił już w ręce Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, a specjaliści przygotowują się do jego szczegółowej analizy. Sam znalazca przyznaje, że niczego podobnego się nie spodziewał. Opowiadamy, co dokładnie kryło naczynie, kto mógł je ukryć i co teraz stanie się z monetami.

★ W skrócie: najważniejsze fakty

  • 🏺 W lesie pod Nowym Dworem Mazowieckim odkryto gliniany dzban z kilkudziesięcioma srebrnymi monetami z XVII wieku.
  • 🪙 Wśród rozpoznanych monet są orty i trojaki wybite za panowania Zygmunta III Wazy, pochodzące z różnych roczników i mennic.
  • 🔍 Znalazca, Dariusz Mastalerz, prowadził poszukiwania legalnie, za zgodą konserwatora zabytków.
  • ⚔️ Jedna z hipotez wiąże ukrycie skarbu z potopem szwedzkim i obecnością wojsk szwedzkich w okolicach Modlina.
  • 🏛️ Monety wraz z naczyniem trafiły do Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków i zostaną poddane dokładnym badaniom.

Zwykłe poszukiwania, niezwykły finał

Do odkrycia doszło podczas eksploracji lasu w powiecie nowodworskim, na którą znalazca miał wszystkie wymagane zgody wydane przez Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Gdy wykrywacz zasygnalizował metal, spod ściółki zaczęły wyłaniać się srebrne krążki, a wraz z nimi fragmenty glinianego naczynia, w którym przeleżały pod ziemią całe stulecia.

„Do naszego urzędu został przekazany wyjątkowy skarb! A dokładnie skarb monet pochodzący z XVII wieku. Znalezisko stanowią zarówno luźne monety, jak i monety połączone ze sobą, pozostawione wraz z ziemią we fragmentarycznie zachowanym naczyniu glinianym” – poinformował mazowiecki konserwator zabytków. Urząd podkreśla, że obiekty od razu zabezpieczono i zapewniono im odpowiednie warunki przechowywania.

Sam znalazca, Dariusz Mastalerz, przyznał w rozmowie z Polsat News, że nie spodziewał się w tej okolicy natrafić na siedemnastowieczny depozyt. Wszystkie widoczne monety pochodzą z tego samego okresu, czyli z czasów panowania Zygmunta III Wazy, ale reprezentują różne roczniki i różne mennice. Jak sam tłumaczy, to właśnie te niuanse, a nie nominały, będą decydowały o wartości znaleziska. Im rzadszy rocznik i mennica, tym cenniejsza moneta dla kolekcjonerów i badaczy.

Orty i trojaki. Co dokładnie kryło naczynie?

Wśród monet, które udało się dotychczas rozpoznać, znajdują się orty i trojaki. Dla większości z nas to dziś egzotyczne nazwy, ale w Rzeczypospolitej pierwszej połowy XVII wieku były to monety znane każdemu, kto robił zakupy na targu czy płacił za nocleg w karczmie.

Moneta Wartość w epoce Charakterystyka
🪙 Ortpoczątkowo ćwierć talara, później 16, a następnie 18 groszysrebrna moneta o sporej sile nabywczej, chętnie tezauryzowana, czyli odkładana „na czarną godzinę”
🪙 Trojak3 groszepopularna srebrna moneta codziennego obiegu, bita w wielu mennicach Rzeczypospolitej
🪙 Talarduża srebrna moneta o najwyższej wartościw tym skarbie na razie go nie znaleziono; zdaniem znalazcy odkrycie talarów byłoby „dużym sukcesem”

Monety zachowały się w bardzo dobrym stanie, co w przypadku srebra zakopanego w leśnej ziemi wcale nie jest oczywiste. Część krążków jest ze sobą połączona, sklejona ziemią i produktami korozji, dlatego dopiero konserwacja pokaże, ile dokładnie sztuk liczy depozyt i czy między ortami oraz trojakami nie kryją się jeszcze inne, rzadsze emisje.

★ Dlaczego różne roczniki podnoszą wartość skarbu?

W numizmatyce o cenie monety decyduje nie nominał, lecz rzadkość konkretnej emisji: rok wybicia, mennica, odmiana stempla, a nawet drobne błędy mincerskie. Skarb, w którym te same nominały pochodzą z wielu roczników i mennic, jest dla badaczy jak kapsuła czasu. Pozwala prześledzić, jakie pieniądze naprawdę krążyły w regionie, a kolekcjonerskie unikaty potrafią być warte wielokrotnie więcej niż samo srebro, z którego je wybito.

Kto ukrył dzban w lesie? Trop prowadzi do potopu szwedzkiego

- Reklama -

Zygmunt III Waza zasiadał na polskim tronie w latach 1587-1632, więc monety z jego czasów mogły trafić do ziemi zarówno jeszcze za jego panowania, jak i wiele lat później. Znalazca ostrożnie wskazuje na jeden z najbardziej dramatycznych momentów w historii regionu.

W połowie XVII wieku, podczas potopu szwedzkiego, wojska najeźdźcy operowały właśnie w okolicach dzisiejszego Modlina, gdzie wznosiły fortyfikacje u zbiegu Wisły i Narwi. To otwiera dwie możliwości. Dzban mogli zakopać okoliczni mieszkańcy, którzy w obliczu nadciągającej wojny chcieli ocalić dorobek życia. Mogli to zrobić także sami Szwedzi, ukrywając zrabowane łupy z zamiarem powrotu po nie w spokojniejszych czasach. Po skarb nikt nigdy nie wrócił, a wojenne losy właścicieli monet pozostaną zapewne tajemnicą.

Warto dodać, że to niejedyne cenne znalezisko w polskich lasach w ostatnim czasie. Coraz więcej odkryć to zasługa legalnie działających poszukiwaczy, którzy współpracują z konserwatorami zabytków i archeologami.

Co dalej ze skarbem?

Znalezisko przeszło już pierwszą, najważniejszą drogę: z leśnej ziemi do depozytu Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. W najbliższym czasie zarówno monety, jak i fragmenty glinianego naczynia zostaną poddane szczegółowej analizie. Specjaliści oczyszczą krążki, sklasyfikują poszczególne emisje i spróbują ustalić, kiedy dokładnie depozyt trafił do ziemi.

Zgodnie z polskim prawem znalezione zabytki archeologiczne stanowią własność Skarbu Państwa. Docelowo tego typu skarby trafiają najczęściej do muzeów, gdzie po konserwacji mogą zostać udostępnione zwiedzającym. Uczciwy znalazca, który dopełnił formalności, może natomiast liczyć na nagrodę lub dyplom od państwa. W tym przypadku formalności były dopełnione wzorowo, bo poszukiwania prowadzone były za zgodą konserwatora, a znalezisko niezwłocznie zgłoszono.

Najczęstsze pytania o skarb spod Nowego Dworu

Czy szukanie zabytków z wykrywaczem metali jest legalne?

Tak, ale pod warunkiem dopełnienia formalności wymaganych przez przepisy o ochronie zabytków, w tym uzyskania wymaganych zgód na poszukiwania na danym terenie. Poszukiwania „na dziko” grożą odpowiedzialnością karną, a znalezione w ten sposób przedmioty i tak nie stają się własnością znalazcy. Znalazca skarbu spod Nowego Dworu działał w pełni legalnie.

Ile może być wart taki skarb?

Na wycenę jest za wcześnie. Wartość zależy od liczby monet, ich stanu zachowania oraz rzadkości konkretnych roczników i mennic. Pojedyncze orty i trojaki Zygmunta III Wazy w dobrym stanie osiągają na rynku kolekcjonerskim ceny od kilkudziesięciu do nawet kilku tysięcy złotych, ale wartość historyczna całego, zwartego depozytu jest dla nauki bezcenna.

Co powinienem zrobić, jeśli znajdę stare monety lub inne zabytki?

Przede wszystkim nie czyścić ich i nie rozdzielać na siłę, bo można bezpowrotnie zniszczyć informacje cenne dla badaczy. Znalezisko należy zgłosić wojewódzkiemu konserwatorowi zabytków lub do najbliższego muzeum. Warto też zabezpieczyć miejsce odkrycia, ponieważ dla archeologów kontekst znaleziska bywa równie ważny jak same przedmioty.

Gdzie ostatecznie trafią monety?

Po zakończeniu badań i konserwacji o dalszym losie skarbu zdecyduje konserwator zabytków. Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest przekazanie go do jednego z muzeów, gdzie monety będą mogły zobaczyć wszystkie osoby zainteresowane historią Mazowsza.

NAJNOWSZE INFORMACJE

Jad kiełbasiany w słoiku z pesto. GIS wycofuje partię, sprawdź numer na etykiecie

Główny Inspektorat Sanitarny ostrzega przed jedną partią zielonego pesto w słoiczkach 180 g. W próbce wykryto możliwą obecność toksyny botulinowej. Sprawdzamy, jakie oznaczenia porównać na etykiecie, jak rozpoznać botulizm i co zrobić z produktem.

Ten sam staż, inna emerytura. O kwocie decyduje miesiąc złożenia wniosku

Roczna waloryzacja składek wypada 1 czerwca, nowe tablice GUS zaczynają obowiązywać 1 kwietnia, a waloryzacja kwartalna zależy od kwartału ustalenia świadczenia. Sprawdzamy, jak te progi wpływają na wysokość emerytury i kiedy naprawdę warto złożyć wniosek.

Połowa Polski ma już nowy licznik prądu. Do 2031 roku dostanie go każdy

Prawie 9,7 mln gospodarstw ma już licznik zdalnego odczytu, a do 4 lipca 2031 roku dostaną go wszyscy odbiorcy. Wymiana jest darmowa, ale zmienia sposób, w jaki płacimy za prąd.

Od 3 września prawo jazdy działa inaczej. Dwa lata próby i zero promila

Od 3 września każdy, kto po raz pierwszy odbierze prawo jazdy kategorii B, wchodzi w dwuletni okres próbny z limitem 0,0 promila. Zielonego listka i niższych limitów prędkości w nim nie ma.

Masz działkę bez planu miejscowego? Zostały trzy dni na wniosek, który wiele zmienia

31 sierpnia tracą moc studia uwarunkowań, a od 1 września decyzję o warunkach zabudowy wyda tylko gmina, w której obowiązuje plan ogólny. Dla właścicieli działek bez planu miejscowego to ostatnie dni na wniosek według dotychczasowych reguł.

31 stopni i gwałtowne burze tego samego dnia. IMGW ostrzega cztery województwa

Żółte ostrzeżenia przed upałem objęły cztery województwa, a temperatura na Nizinie Śląskiej ma sięgnąć 31 stopni. Wieczorem od zachodu wejdzie front z burzami, ulewami do 30 mm i porywami wiatru do 80 km/h.

Remont w pięć dni przy 40 stopniach. Ekstremalne warunki na planie programu prawie sparaliżowały prace

Elżbieta Romanowska i Maciej Pertkiewicz podkreślają, że zaledwie pięć dni na gruntowny remont w programie „Nasz nowy dom” oznacza konieczność precyzyjnego planowania. Nagrania do nowego...

Europa nie może być zakładnikiem całkowitej globalizacji. Konieczna odbudowa konkurencyjności

Europa powinna wyciągnąć wnioski z pandemii, kryzysu energetycznego i globalnej rywalizacji technologicznej. Zdaniem Zygmunta Berdychowskiego, przewodniczącego Rady Programowej Forum Ekonomicznego, kluczowe są dziś zmniejszenie zależności...

Wyleczenie raka nie oznacza końca lęku i stresu. Pacjenci potrzebują wsparcia psychologicznego także po zakończeniu leczenia

Po zakończeniu terapii onkologicznej pacjentom trudno wrócić do normalnego funkcjonowania. Odczuwają strach przed nawrotem, zmagają się z powikłaniami choroby i skutkami ubocznymi leczenia. Badania pokazują...

Koniec tradycyjnego obiektywizmu. Wojna w Ukrainie zredefiniowała rolę dziennikarzy

Zdaniem ekspertów media w czasie kryzysów powinny przede wszystkim przekazywać rzetelne informacje i unikać fałszywych doniesień. Wydarzenia takie jak wojna w Ukrainie całkowicie zredefiniowały tradycyjne pojęcie...

Strach przed Ameryką pcha Islandię do Europy. Islandczycy zdecydują o powrocie do negocjacji z UE

Islandczycy zdecydują 29 sierpnia, czy ich kraj powinien wznowić negocjacje o członkostwie w Unii Europejskiej. Sondaże nie wskazują wyraźnego faworyta – różnica między zwolennikami a przeciwnikami...

33 osoby po alkoholu na hulajnogach w dwie noce. Mandaty na ponad 81 tysięcy złotych

Podczas dwóch nocnych akcji stołeczna policja ujawniła 33 osoby kierujące hulajnogami elektrycznymi po alkoholu. Łączna kwota mandatów wyniosła 81 400 złotych. Wśród zatrzymanych była 16-latka i kobieta z wynikiem ponad 1,5 promila.

O TYM SIĘ MÓWI

Jad kiełbasiany w słoiku z pesto. GIS wycofuje partię, sprawdź numer na etykiecie

Główny Inspektorat Sanitarny ostrzega przed jedną partią zielonego pesto w słoiczkach 180 g. W próbce wykryto możliwą obecność toksyny botulinowej. Sprawdzamy, jakie oznaczenia porównać na etykiecie, jak rozpoznać botulizm i co zrobić z produktem.

Ten sam staż, inna emerytura. O kwocie decyduje miesiąc złożenia wniosku

Roczna waloryzacja składek wypada 1 czerwca, nowe tablice GUS zaczynają obowiązywać 1 kwietnia, a waloryzacja kwartalna zależy od kwartału ustalenia świadczenia. Sprawdzamy, jak te progi wpływają na wysokość emerytury i kiedy naprawdę warto złożyć wniosek.

Połowa Polski ma już nowy licznik prądu. Do 2031 roku dostanie go każdy

Prawie 9,7 mln gospodarstw ma już licznik zdalnego odczytu, a do 4 lipca 2031 roku dostaną go wszyscy odbiorcy. Wymiana jest darmowa, ale zmienia sposób, w jaki płacimy za prąd.