piątek, 28 sierpnia, 2026
Godzinnik.pl Biznes Strach przed Ameryką pcha Islandię do Europy. Islandczycy zdecydują o powrocie do...

Strach przed Ameryką pcha Islandię do Europy. Islandczycy zdecydują o powrocie do negocjacji z UE

Data publikacji:

Islandczycy zdecydują 29 sierpnia, czy ich kraj powinien wznowić negocjacje o członkostwie w Unii Europejskiej. Sondaże nie wskazują wyraźnego faworyta – różnica między zwolennikami a przeciwnikami mieści się w granicach błędu statystycznego. Do powrotu debaty o akcesji przyczyniły się amerykańskie roszczenia wobec Grenlandii i obawy o bezpieczeństwo Arktyki. Przeciwnicy z kolei ostrzegają przed kosztami członkostwa i objęciem islandzkiego rybołówstwa wspólną polityką UE.

Temat referendum w sprawie powrotu do rozmów o członkostwie Islandii w Unii Europejskiej wrócił z dwóch powodów. Po pierwsze, koalicja rządowa wpisała do umowy koalicyjnej przeprowadzenie referendum do końca 2027 roku. Po drugie, na przełomie 2025 i 2026 roku nasiliły się amerykańskie groźby i żądania dotyczące przynależności Grenlandii. Wzbudziło to niepokój Islandczyków i obawy o rolę Stanów Zjednoczonych jako gwaranta bezpieczeństwa w regionie. Zaczęli więc poszukiwać innych gwarancji, a taką gwarancją może się okazać Unia Europejska – mówi agencji Newseria Tomasz Żornaczuk, analityk ds. rozszerzenia UE w Polskim Instytucie Spraw Międzynarodowych.

Islandia złożyła wniosek o członkostwo w UE w lipcu 2009 roku, po kryzysie finansowym, który doprowadził do załamania tamtejszego systemu bankowego. Negocjacje rozpoczęły się rok później. Do czasu ich zawieszenia w 2013 roku otwarto 27 z 35 rozdziałów negocjacyjnych, z czego 11 tymczasowo zamknięto. W 2015 roku islandzki rząd zwrócił się do Unii o niewymienianie kraju wśród państw kandydujących, jednak wniosek o członkostwo nie został formalnie wycofany.

W referendum zaplanowanym na 29 sierpnia Islandczycy odpowiedzą na pytanie, czy kraj powinien wznowić negocjacje akcesyjne z Unią Europejską. Jeśli negocjacje zakończą się uzgodnieniem warunków członkostwa, Islandczycy ocenią je w kolejnym referendum. Według memorandum islandzkiego resortu spraw zagranicznych rozmowy mogłyby się rozpocząć jeszcze pod koniec 2026 roku i potrwać 18–24 miesięcy.

Wyniku referendum nie można przesądzić na podstawie dostępnych badań opinii publicznej, ponieważ różnica mieści się w granicach błędu statystycznego. Jeszcze niedawno było dokładnie po równo, w przeszłości bywała nieco większa przewaga jednej lub drugiej strony. Jeżeli chodzi o wynik, trzeba więc poczekać do przeprowadzenia referendum i podania oficjalnych wyników – wskazuje Tomasz Żornaczuk.

W badaniu przeprowadzonym przez pracownię Maskína między 21 a 25 sierpnia wznowienie negocjacji poparło 51,3 proc. ankietowanych, a 48,7 proc. było przeciw. Jeszcze 13 sierpnia proporcje wynosiły 52,2 do 47,8 proc. Z kolei opublikowany 17 sierpnia sondaż Gallupa wskazywał na 51,5 proc. zwolenników i 48,5 proc. przeciwników rozmów, przy marginesie błędu wynoszącym 2,5 pkt proc.

Eurosceptycy wskazują na szereg różnych argumentów, przede wszystkim gospodarczych i suwerennościowych. Islandia jest krajem bogatszym niż przeciętne państwo Unii Europejskiej, wobec tego przystąpienie do niej powodowałoby, że kraj byłby płatnikiem netto, ergo generowałoby realny koszt członkostwa. Szczególną uwagę zwracają tutaj na rybołówstwo, które jest zasadniczą częścią gospodarki Islandii, w zależności od roku generuje od 10 do nawet kilkunastu procent przychodu – tłumaczy analityk PISM.

Rozdział poświęcony rybołówstwu nie został otwarty podczas rozmów prowadzonych w latach 2010–2013. Ryby i produkty rybne odpowiadają obecnie za blisko 40 proc. islandzkiego eksportu towarowego, a dla wielu mniejszych nadmorskich miejscowości połowy i przetwórstwo są podstawowym źródłem dochodów. Przeciwnicy członkostwa obawiają się przede wszystkim ograniczenia samodzielności Islandii w ustalaniu kwot połowowych i zarządzaniu zasobami morskimi.

Część argumentów dotyczy kwestii suwerennościowych i tożsamościowych. Dotychczas Islandia prowadziła czy nadal prowadzi niezależną politykę zagraniczną, a po przystąpieniu do Unii Europejskiej musiałaby ją prowadzić w ramach członkostwa w Unii Europejskiej – ocenia Tomasz Żornaczuk.

- Reklama -

Islandia już dziś jest silnie związana z Unią Europejską. Od 1994 roku należy do Europejskiego Obszaru Gospodarczego, dzięki czemu uczestniczy w jednolitym rynku, a od 2001 roku znajduje się w strefie Schengen. Przyjmuje znaczną część przepisów dotyczących rynku wewnętrznego, nie ma jednak prawa głosu podczas ich uchwalania w instytucjach UE.

Zwolennicy również wskazują na argument gospodarczy, mówiąc, że skoro i tak jesteśmy już w Europejskim Obszarze Gospodarczym, spełniamy wiele warunków członkostwa i ponosimy też pewne koszty tego uczestnictwa, to warto by było przynajmniej siedzieć przy tym samym stole i mieć wpływ na decyzje – mówi ekspert. – W przeciwieństwie do rozmów, które na początku poprzedniej dekady były efektem kryzysu gospodarczego, zwolennicy powrotu do rozmów z Unią tym razem wskazują głównie na kwestie bezpieczeństwa – coraz agresywniejszą na przełomie roku retorycznie politykę amerykańską wobec Grenlandii, a także niepewność co do przyszłości bezpieczeństwa Arktyki.

Pełne członkostwo zapewniłoby Islandii udział w podejmowaniu decyzji w instytucjach Unii Europejskiej. Oznaczałoby również wejście do unii celnej i otworzyłoby drogę do przyjęcia euro.

Islandia jest bardzo dobrze przygotowana w tych wszystkich obszarach, w których państwa kandydujące mają największe problemy, czyli te dotyczące wolności, sprawiedliwości, bezpieczeństwa, praw człowieka i sądownictwa. W tych kwestiach Islandczycy od dekad są bliscy standardom unijnym, więc w dopasowaniu prawa i praktyk do unijnych nie byłoby większych wyzwań – mówi Tomasz Żornaczuk.

Mimo wysokiego stopnia dostosowania do unijnych standardów ewentualna akcesja wymagałaby od Islandii zmian w kilku obszarach. Oprócz rybołówstwa dotyczyłoby to m.in. polityki handlowej i rewizji niektórych umów międzynarodowych.

O ile rybołówstwo ma kluczowe znaczenie dla tworzenia PKB kraju, o tyle w małych miejscowościach stanowi często kilkadziesiąt procent dochodu tych wspólnot, a większość przemysłu i usług jest nastawiona na rybołówstwo. Jest jeszcze jeden element, mianowicie niektóre umowy międzynarodowe wymagałyby rewizji i korekty. Jedną z nich jest umowa o wolnym handlu z Chinami, z której Islandia musiałaby zrezygnować przed przystąpieniem do Unii Europejskiej – podkreśla analityk ds. rozszerzenia UE w PISM.

Źródło: Newseria

NAJNOWSZE INFORMACJE

Europa nie może być zakładnikiem całkowitej globalizacji. Konieczna odbudowa konkurencyjności

Europa powinna wyciągnąć wnioski z pandemii, kryzysu energetycznego i globalnej rywalizacji technologicznej. Zdaniem Zygmunta Berdychowskiego, przewodniczącego Rady Programowej Forum Ekonomicznego, kluczowe są dziś zmniejszenie zależności...

Wyleczenie raka nie oznacza końca lęku i stresu. Pacjenci potrzebują wsparcia psychologicznego także po zakończeniu leczenia

Po zakończeniu terapii onkologicznej pacjentom trudno wrócić do normalnego funkcjonowania. Odczuwają strach przed nawrotem, zmagają się z powikłaniami choroby i skutkami ubocznymi leczenia. Badania pokazują...

Koniec tradycyjnego obiektywizmu. Wojna w Ukrainie zredefiniowała rolę dziennikarzy

Zdaniem ekspertów media w czasie kryzysów powinny przede wszystkim przekazywać rzetelne informacje i unikać fałszywych doniesień. Wydarzenia takie jak wojna w Ukrainie całkowicie zredefiniowały tradycyjne pojęcie...

Strach przed Ameryką pcha Islandię do Europy. Islandczycy zdecydują o powrocie do negocjacji z UE

Islandczycy zdecydują 29 sierpnia, czy ich kraj powinien wznowić negocjacje o członkostwie w Unii Europejskiej. Sondaże nie wskazują wyraźnego faworyta – różnica między zwolennikami a przeciwnikami...

33 osoby po alkoholu na hulajnogach w dwie noce. Mandaty na ponad 81 tysięcy złotych

Podczas dwóch nocnych akcji stołeczna policja ujawniła 33 osoby kierujące hulajnogami elektrycznymi po alkoholu. Łączna kwota mandatów wyniosła 81 400 złotych. Wśród zatrzymanych była 16-latka i kobieta z wynikiem ponad 1,5 promila.

Żubr zaatakował turystów na Mazurach. Trwa ruja, a leśnicy przypominają o zasadzie stu metrów

Żubr zaatakował parę turystów spacerujących przy drodze w Puszczy Boreckiej. Poszkodowana kobieta w ciąży trafiła do szpitala śmigłowcem LPR. Leśnicy przypominają, że od żubra trzeba trzymać się co najmniej sto metrów, a właśnie trwa okres rui.

Marcelina Zawadzka dojeżdżała na plan „Farmy” 300 km dziennie. „W moim domu w lesie czuję się najbezpieczniej na świecie”

Dokładna data premiery szóstego sezonu „Farmy” nie została jeszcze oficjalnie ogłoszona. Prawdopodobnie program powróci na antenę Polsatu na początku przyszłego roku. Natomiast Marcelina Zawadzka już...

Polska może się stać hubem energetycznym regionu. Warunkiem jest modernizacja sieci przesyłowych

Modernizacja sieci przesyłowych i energetycznych, dekarbonizacja ciepłownictwa, ograniczenie społecznych konsekwencji transformacji czy dezinformacja. To największe wyzwania, z którymi zdaniem ekspertów mierzy się obecnie polski sektor...

Młodzi coraz częściej sięgają po ubezpieczenia na życie. Polisa jest dla wielu oznaką dojrzałości

Po ubezpieczenia na życie coraz częściej sięgają młodzi ludzie. Przez lata na taką ochronę decydowały się głównie osoby starsze, lepiej sytuowane i mające rodziny....

Medyczne dezinformacje zalały polski internet. Oszuści żerują na strachu pacjentów

Ponad 32 tys. publikacji w polskich mediach tradycyjnych i ponad 347 tys. wpisów w mediach społecznościowych dotyczących dezinformacji medycznej pojawiło się od stycznia 2025 roku do 15...

Prawie 90 proc. firm odczuwa wpływ sztucznej inteligencji. Branża wciąż uczy się nowych narzędzi

Prawie 90 proc. firm z branży marketingowej ocenia wpływ sztucznej inteligencji na codzienną pracę jako duży. Trzy czwarte badanych zauważa skrócenie czasu wykonywania zadań...

Głód, epidemie i brak czystej wody. Największe potrzeby humanitarne są w Sudanie i Strefie Gazy

W Gazie pomocy potrzebuje niemal cała licząca 2,1 mln osób populacja, a większość mieszkańców musiała opuścić swoje domy. W Sudanie liczba osób potrzebujących...

O TYM SIĘ MÓWI

Europa nie może być zakładnikiem całkowitej globalizacji. Konieczna odbudowa konkurencyjności

Europa powinna wyciągnąć wnioski z pandemii, kryzysu energetycznego i globalnej rywalizacji technologicznej. Zdaniem Zygmunta Berdychowskiego, przewodniczącego Rady Programowej Forum Ekonomicznego, kluczowe są dziś zmniejszenie zależności...

Wyleczenie raka nie oznacza końca lęku i stresu. Pacjenci potrzebują wsparcia psychologicznego także po zakończeniu leczenia

Po zakończeniu terapii onkologicznej pacjentom trudno wrócić do normalnego funkcjonowania. Odczuwają strach przed nawrotem, zmagają się z powikłaniami choroby i skutkami ubocznymi leczenia. Badania pokazują...

Koniec tradycyjnego obiektywizmu. Wojna w Ukrainie zredefiniowała rolę dziennikarzy

Zdaniem ekspertów media w czasie kryzysów powinny przede wszystkim przekazywać rzetelne informacje i unikać fałszywych doniesień. Wydarzenia takie jak wojna w Ukrainie całkowicie zredefiniowały tradycyjne pojęcie...