niedziela, 30 sierpnia, 2026
Godzinnik.pl Polska Opera „Così fan tutte” zadebiutowała w Warszawskiej Operze Kameralnej. To pełna melancholii...

Opera „Così fan tutte” zadebiutowała w Warszawskiej Operze Kameralnej. To pełna melancholii komedia o miłości

Data publikacji:

Zdaniem dyrygenta Adama Banaszaka „Così fan tutte” jest jedną z najbardziej gorzkich oper Wolfganga Amadeusza Mozarta. I choć przez lata była uznawana za frywolną, to jak zauważa – pod płaszczykiem komedii kryje się przesłanie o randze traktatu filozoficznego o miłości, wierności, kryzysie zaufania, nieoczywistych wyborach i samotności. Dyrygent podkreśla również, że muzyka nie pełni jedynie funkcji ilustracyjnej, lecz współtworzy narrację i odsłania emocjonalną prawdę bohaterów, dając klucz do szerszego zrozumienia tego dzieła.

Opera „Così fan tutte” od lat funkcjonowała w świadomości publiczności jako lekka komedia o miłosnych intrygach i zdradach. Jednak z perspektywy współczesnej interpretacji coraz wyraźniej widać, że to dzieło ma znacznie głębszy sens. Pod warstwą humoru i teatralnych gagów kryje się refleksja nad naturą miłości, kruchością relacji oraz niejednoznacznością ludzkich wyborów. Kompozytor Wolfgang Amadeus Mozart i librecista Lorenzo Da Ponte z niezwykłą przenikliwością zaglądają zarówno w uczucia piękne i budujące, jak i te trudne do zaakceptowania.

– Pod płaszczykiem błahej komedyjki mamy filozoficzny, gorzki, zastanawiający traktat o miłości, o ludzkich wyborach, o tym, kto z kim i dlaczego. Mozart i jego librecista Lorenzo Da Ponte dotknęli wyjątkowej głębi dotyczącej tego, czym mogą być relacje międzyludzkie i jak bardzo mogą one pójść nie tak – mówi agencji Newseria Adam Banaszak, dyrygent.

„Così fan tutte” nie daje jasnych odpowiedzi czy konkretnych wskazówek, nie poucza ani nie moralizuje. Zamiast tego proponuje subtelny, a zarazem pełen humoru portret ludzkich słabości i pragnień.

– „Così fan tutte” można odczytywać dwojako, na poziomie komedii, w której bawią nas poszczególne gagi i sytuacje. I to jest poziom, na którym możemy się zatrzymać i który może być całkowicie wystarczający. Natomiast możemy też przeczuć coś dużo głębszego i dużo bardziej niepokojącego. Pod wieloma względami ta partytura jest pełna melancholii i takiej jesienności, w której możemy wręcz wystraszyć się tego, co się dzieje w muzyce i na scenie, mimo że mamy setki sytuacyjek, które po prostu budzą uśmiech, ale to jest uśmiech pozorny – mówi dyrygent.

Adam Banaszak docenia niezwykłą strukturę tonalną „Così fan tutte”, przechodzenie między tonacjami jako sygnał prawdy i kłamstwa bohaterów. To dowód niezwykłej precyzji kompozytora, który potrafił połączyć warstwę muzyczną z teatralną w niemal organiczną całość. Jego sugestia pozwala odbiorcom spojrzeć na tę operę z zupełnie innej strony.

– Mozart bardzo konsekwentnie przeprowadza pewną wyjątkową, ukrytą grę ze słuchaczami i z wykonawcami „Così fan tutte”. Za każdym razem, gdy postaci na scenie mówią prawdę, znajdziemy tonacje krzyżykowe, natomiast gdy kłamią – przy kluczach znajdziemy bemole. Całość zaczyna się i kończy w tonacji C-dur, czyli takiej, która nie ma krzyżyków ani bemoli. Nie wiemy jeszcze, jak cała rzecz się potoczy, i zostajemy z ogromnym znakiem zapytania, co oznacza ten rwany, pełen fermat, wątpliwości i wątków, które nie znajdują swojego muzycznego spełnienia, finał. Nie wiemy, czy obie pary wrócą do tej konfiguracji, w której opera się zaczynała, czy może po tych wszystkich wydarzeniach zamienią się ze sobą – wyjaśnia.

Dyrygent przyznaje, że Mozart bywa nieprzewidywalny dla wykonawców. Ten wybitny kompozytor nie pozostawia miejsca na przypadkowość – zarówno orkiestra, jak i śpiewacy muszą tworzyć spójny organizm podporządkowany dramaturgii scenicznej. Jego partytury są ogromnym wyzwaniem i trzeba nie lada umiejętności, by odczytać intencje twórcy, ale i za każdym razem wydobyć z nich coś innego.

– Muzyka Mozarta to piękno, które rodzi się w prostocie, ale i w zespołowości. Jest to muzyka, w której wszelkie ewentualne niedoskonałości są natychmiast wyjaskrawione i bardzo czytelne. W związku z tym wykonywanie muzyki Mozarta jest za każdym razem gestem ogromnej odwagi, ponieważ już sam aspekt czysto techniczny, żeby rzeczywiście wykonać to, co jest w nutach, jest zadaniem najwyższej próby – mówi Adam Banaszak.

- Reklama -

Dyrygent nie kryje satysfakcji z tego, że może pracować ze znakomitymi solistami, z Orkiestrą Instrumentów Dawnych Warszawskiej Opery Kameralnej i Zespołem Wokalnym Warszawskiej Opery Kameralnej.

– Mamy okazję do tego, by pokazać naszą umiejętność frazowania, nasze rozumienie stylu i artykulacji. Cała ta zabawa jest jeszcze pogłębiona tym, że wykonujemy muzykę Mozarta w Warszawskiej Operze Kameralnej na instrumentach dawnych bądź ich wiernych kopiach, zgodnie z naszą najlepszą wiedzą o tym, jak tę muzykę mógł usłyszeć i wyobrażać sobie jej autor – mówi.

Jak bowiem podkreśla, instrumenty historyczne odgrywają ogromną rolę w budowaniu dramaturgii tej opery. Pozwalają wydobyć bardziej wyraziste kontrasty, dzięki czemu wzmacniają teatralność i ekspresję dzieła.

– Muzyka Mozarta wykonywana na instrumentach historycznych to jest zupełnie inna przygoda niż ta wykonywana na instrumentach współczesnych. Siłą rzeczy, jakby naturalnie, kształt frazy układa się inaczej, ruchliwość poszczególnych przebiegów, ale też pewna dosadność artykulacyjna. I one sprawiają, że ta interpretacja płynie innym nurtem, innym torem. Jestem przekonany, że muzyka Mozarta wykonywana na instrumentach dawnych daje jeszcze inny kolor i inny charakter poszczególnym przebiegom i bardzo podkreśla teatralność tych utworów – wyjaśnia.

W tej realizacji Adam Banaszak zadeklarował odejście od „ugrzecznionej” interpretacji. W jego odczuciu bowiem bardziej teatralny, a mniej konwencjonalny Mozart brzmi znacznie ciekawiej. Zamiast eleganckiej i przewidywalnej klasyki pojawia się więc teatr pełen emocjonalnego napięcia, ironii i psychologicznej prawdy.

– Mozart traktuje śpiewaków pod wieloma względami jak kolejne instrumenty swojej orkiestry, oczywiście partie wokalne są w szczególny sposób wyeksponowane, ale jednak nie jest to ten rodzaj dowolności i swobody, który znajdziemy u późniejszych kompozytorów. W tej słynnej trylogii Da Ponte, czyli mówimy tutaj o „Così fan tutte”, „Weselu Figara” i „Don Giovannim”, muzyka w szczególny sposób zespolona jest z librettem i z jego kształtem scenicznym tak, jakby wręcz stwarzała pewne teatralne sytuacje, jakby towarzyszyła nie tylko słowu, ale i teatrowi i z teatru wyrastała. To jest pewien ideał, którego poszukuję i za którym gonię – dodaje dyrygent.

Premiera „Così fan tutte” otworzyła jubileuszowy, 35. Festiwal Mozartowski w Warszawie. Tegoroczna edycja ma szczególny charakter, ponieważ zbiega się z obchodami 65-lecia działalności Warszawskiej Opery Kameralnej, która jest organizatorem tego wydarzenia. Festiwal potrwa do 5 lipca, a galę finałową uświetni występ amerykańskiej mezzosopranistki Joyce DiDonato, która na co dzień występuje m.in. w Metropolitan Opera, Teatro alla Scala i Royal Opera House.

Źródło: Newseria

NAJNOWSZE INFORMACJE

Jad kiełbasiany w słoiku z pesto. GIS wycofuje partię, sprawdź numer na etykiecie

Główny Inspektorat Sanitarny ostrzega przed jedną partią zielonego pesto w słoiczkach 180 g. W próbce wykryto możliwą obecność toksyny botulinowej. Sprawdzamy, jakie oznaczenia porównać na etykiecie, jak rozpoznać botulizm i co zrobić z produktem.

Ten sam staż, inna emerytura. O kwocie decyduje miesiąc złożenia wniosku

Roczna waloryzacja składek wypada 1 czerwca, nowe tablice GUS zaczynają obowiązywać 1 kwietnia, a waloryzacja kwartalna zależy od kwartału ustalenia świadczenia. Sprawdzamy, jak te progi wpływają na wysokość emerytury i kiedy naprawdę warto złożyć wniosek.

Połowa Polski ma już nowy licznik prądu. Do 2031 roku dostanie go każdy

Prawie 9,7 mln gospodarstw ma już licznik zdalnego odczytu, a do 4 lipca 2031 roku dostaną go wszyscy odbiorcy. Wymiana jest darmowa, ale zmienia sposób, w jaki płacimy za prąd.

Od 3 września prawo jazdy działa inaczej. Dwa lata próby i zero promila

Od 3 września każdy, kto po raz pierwszy odbierze prawo jazdy kategorii B, wchodzi w dwuletni okres próbny z limitem 0,0 promila. Zielonego listka i niższych limitów prędkości w nim nie ma.

Masz działkę bez planu miejscowego? Zostały trzy dni na wniosek, który wiele zmienia

31 sierpnia tracą moc studia uwarunkowań, a od 1 września decyzję o warunkach zabudowy wyda tylko gmina, w której obowiązuje plan ogólny. Dla właścicieli działek bez planu miejscowego to ostatnie dni na wniosek według dotychczasowych reguł.

31 stopni i gwałtowne burze tego samego dnia. IMGW ostrzega cztery województwa

Żółte ostrzeżenia przed upałem objęły cztery województwa, a temperatura na Nizinie Śląskiej ma sięgnąć 31 stopni. Wieczorem od zachodu wejdzie front z burzami, ulewami do 30 mm i porywami wiatru do 80 km/h.

Remont w pięć dni przy 40 stopniach. Ekstremalne warunki na planie programu prawie sparaliżowały prace

Elżbieta Romanowska i Maciej Pertkiewicz podkreślają, że zaledwie pięć dni na gruntowny remont w programie „Nasz nowy dom” oznacza konieczność precyzyjnego planowania. Nagrania do nowego...

Europa nie może być zakładnikiem całkowitej globalizacji. Konieczna odbudowa konkurencyjności

Europa powinna wyciągnąć wnioski z pandemii, kryzysu energetycznego i globalnej rywalizacji technologicznej. Zdaniem Zygmunta Berdychowskiego, przewodniczącego Rady Programowej Forum Ekonomicznego, kluczowe są dziś zmniejszenie zależności...

Wyleczenie raka nie oznacza końca lęku i stresu. Pacjenci potrzebują wsparcia psychologicznego także po zakończeniu leczenia

Po zakończeniu terapii onkologicznej pacjentom trudno wrócić do normalnego funkcjonowania. Odczuwają strach przed nawrotem, zmagają się z powikłaniami choroby i skutkami ubocznymi leczenia. Badania pokazują...

Koniec tradycyjnego obiektywizmu. Wojna w Ukrainie zredefiniowała rolę dziennikarzy

Zdaniem ekspertów media w czasie kryzysów powinny przede wszystkim przekazywać rzetelne informacje i unikać fałszywych doniesień. Wydarzenia takie jak wojna w Ukrainie całkowicie zredefiniowały tradycyjne pojęcie...

Strach przed Ameryką pcha Islandię do Europy. Islandczycy zdecydują o powrocie do negocjacji z UE

Islandczycy zdecydują 29 sierpnia, czy ich kraj powinien wznowić negocjacje o członkostwie w Unii Europejskiej. Sondaże nie wskazują wyraźnego faworyta – różnica między zwolennikami a przeciwnikami...

33 osoby po alkoholu na hulajnogach w dwie noce. Mandaty na ponad 81 tysięcy złotych

Podczas dwóch nocnych akcji stołeczna policja ujawniła 33 osoby kierujące hulajnogami elektrycznymi po alkoholu. Łączna kwota mandatów wyniosła 81 400 złotych. Wśród zatrzymanych była 16-latka i kobieta z wynikiem ponad 1,5 promila.

O TYM SIĘ MÓWI

Jad kiełbasiany w słoiku z pesto. GIS wycofuje partię, sprawdź numer na etykiecie

Główny Inspektorat Sanitarny ostrzega przed jedną partią zielonego pesto w słoiczkach 180 g. W próbce wykryto możliwą obecność toksyny botulinowej. Sprawdzamy, jakie oznaczenia porównać na etykiecie, jak rozpoznać botulizm i co zrobić z produktem.

Ten sam staż, inna emerytura. O kwocie decyduje miesiąc złożenia wniosku

Roczna waloryzacja składek wypada 1 czerwca, nowe tablice GUS zaczynają obowiązywać 1 kwietnia, a waloryzacja kwartalna zależy od kwartału ustalenia świadczenia. Sprawdzamy, jak te progi wpływają na wysokość emerytury i kiedy naprawdę warto złożyć wniosek.

Połowa Polski ma już nowy licznik prądu. Do 2031 roku dostanie go każdy

Prawie 9,7 mln gospodarstw ma już licznik zdalnego odczytu, a do 4 lipca 2031 roku dostaną go wszyscy odbiorcy. Wymiana jest darmowa, ale zmienia sposób, w jaki płacimy za prąd.