piątek, 25 września, 2026
Godzinnik.pl Polska Leszek Lichota: Spotkanie się z postacią Znachora jest jednym z najprzyjemniejszych przeżyć...

Leszek Lichota: Spotkanie się z postacią Znachora jest jednym z najprzyjemniejszych przeżyć aktorskich w mojej karierze. On ma w sobie wiele pozytywnych cech, które każdy z nas chciałby mieć

Data publikacji:

Leszek Lichota, aktor, w roli Znachora

Do tej pory widzowie kojarzyli „Znachora” przede wszystkim ze znakomitą rolą Jerzego Bińczyckiego. W nowej adaptacji powieści Tadeusza Dołęgi-Mostowicza jego miejsce zajął Leszek Lichota. Aktor nie ukrywa, że na takie wyzwanie zawodowe czekał wiele lat. Historia profesora Rafała Wilczura/Antoniego Kosiby niezwykle go ujęła i wcielenie się w tak kultową postać, która ma ogromny bagaż doświadczeń, a jednocześnie boryka się z wieloma traumami  i próbuje na nowo odkryć swoją tożsamość, było dla niego niezwykle cennym doświadczeniem. Film jest hitem Netflixa, bije rekordy popularności nie tylko w Polsce, ale i za granicą. Leszek Lichota przyznaje też, że w tej wyjątkowej dla niego produkcji są sceny, których pierwotnie nie było w scenariuszu, a zostały nakręcone właśnie z jego inicjatywy.

– Spotkanie się z postacią Znachora jest jednym z najprzyjemniejszych przeżyć aktorskich w mojej karierze. Ten facet ma w sobie wiele pozytywnych i dobrych cech, które każdy z nas chciałby mieć. I pewnie większość z nas, a może i wszyscy je posiadamy, tylko często je tłumimy, bo są nieatrakcyjne i czasami lepiej użyć jakichś innych narzędzi, lepiej iść na skróty, żeby osiągnąć swój cel. A to jest facet, który na skróty nie chodzi. On ma swoją powagę, swój ciężar i swój kręgosłup, który go prowadzi prosto przez życie i temu życiu się nie poddaje i nie ugina. I to była ogromna przyjemność zmierzyć się właśnie z taką postacią – mówi agencji Newseria Lifestyle Leszek Lichota.

Aktor podkreśla, że stając na planie danej produkcji, nigdy z góry nie zakłada, że na pewno spodoba się ona widzom i zdobędzie dużą popularność. Oczywiście on sam daje z siebie wszystko, by jak najlepiej wykreować postać, która została mu powierzona, ale o sukcesie filmu decyduje też wiele innych czynników.

– Co do ewentualnie spodziewanego sukcesu myślę, że tutaj sytuacja była zero-jedynkowa, to znaczy albo będzie sukces, albo będzie porażka. Tutaj nie było założenia, że się jakoś prześlizgniemy, że to będzie taki film środka, że może coś się uda. Na szczęście mieliśmy supermożliwości produkcyjne i wszystkie możliwe narzędzia, żebyśmy to przeprowadzili w taki sposób, jaki chcemy. Mieliśmy też wolną rękę podczas realizacji tego filmu, no i dobrą ekipę, która ma już naprawdę duże doświadczenie, i myślę, że każdy z nas był bardzo dobrze obsadzony. I to też jest zasługa reżyserii – podkreśla.

Leszek Lichota nie ukrywa, że podrzucał reżyserowi do rozważenia pewne pomysły, których nie było w scenariuszu. Niektóre z nich doczekały się realizacji i znacznie wzbogaciły fabułę.

– Scenariusz jest pewnego rodzaju materią, bazą wyjściową i zawsze się w niego troszkę ingeruje, choć nie zawsze spotyka się to z dobrym przyjęciem. Ale ponieważ my z Michałem Gazdą, reżyserem, znamy się bardzo długo, mamy do siebie duże zaufanie i bardzo zależało nam na tym projekcie, więc to nie były takie rzucone ad hoc pomysły, tylko przemyślane sprawy, które bardzo pomogły naszej fabule. I faktycznie znalazło się parę takich rozwiązań, na które wpadliśmy w trakcie realizacji, nawet w tym samym dniu. Po prostu zobaczyliśmy przestrzeń, czym dysponujemy i co możemy do tego dodać. I faktycznie parę takich scen weszło i moim zdaniem przydało się w naszym „Znachorze” – mówi.

Tak właśnie została zrealizowana dosyć odważna scena, w której główny bohater kąpie się nago w rzece. Aktor przekonuje jednak, że nie chodziło im o to, by epatować nagością, ale odwrócić typową dla kina perspektywę i zawrzeć w tym kadrze pewne przesłanie.

– W filmie w wątkach damsko-męskich przeważnie pokazuje się kobiety roznegliżowane, albo biorą prysznic, albo kąpią się w rzece I filmowcy mocno posługują się tą kobiecą seksualnością. Natomiast ta historia opowiada o czymś innym. Ta seksualność w moim bohaterze przez lata tułaczki była uśpiona, natomiast mocno rozbuchana w postaci Zosi i to u niej trzeba było rozbudzić te namiętności. No i dostała faceta, który jej pomagał w młynie, ale też zobaczyła w nim atrakcyjnego mężczyznę. Ta scena nie była dodana tylko dlatego, żeby powstała, ale później miała ona swoje konsekwencje – mówi.

Leszek Lichota zauważa, że kino musi iść z duchem czasu i się zmieniać, ponieważ coś, co kiedyś ludzi bawiło czy gorszyło, dziś już nie ma szans na wywołanie u widzów podobnej reakcji. Przed filmowcami stoi więc ogromne wyzwanie, by dotrzeć do coraz bardziej wymagających odbiorców żyjących w innych realiach.

- Reklama -

– Kino, tak samo jak sztuka, nieustannie się zmienia, bo musi odpowiadać na potrzeby czasów, w których się je tworzy. I myślę, że filmy, które były robione w latach 90., nie miałyby szans powstać dzisiaj. Ostatnio oglądałem właśnie jakieś komedie z końcówki lat 80. i 90., które były w tamtym czasie hitami i były megaseksistowskie. Wszystkich nas to wtedy bawiło, natomiast dzisiaj jak się na to patrzy, to jest taki odruch, że niekoniecznie. Myślę, że ludzie dojrzewają do tego, żeby inaczej patrzeć na pewne sprawy, a kino jest właśnie odbiciem tych spostrzeżeń, więc musi się nieustannie zmieniać – dodaje aktor.

Nowa adaptacja „Znachora” w reżyserii Michała Gazdy dostępna jest w serwisie Netflix. W postać Marysi, córki prof. Wilczura, wcieliła się Maria Kowalska, właścicielkę młyna Zośkę gra Anna Szymańczyk, hrabiego Czyńskiego – Ignacy Liss, a jego rodziców –  Izabela Kuna i Mikołaj Grabowski. 

Źródło: Newseria

NAJNOWSZE INFORMACJE

Staranowała auto na S17 i jechała dalej na trzech kołach. „Była w doskonałym humorze”

Miała ponad 2,3 promila alkoholu, sądowy zakaz prowadzenia i cofnięte uprawnienia. Na trasie S17 staranowała BMW, wjechała w bariery, a potem bez jednego koła przejechała jeszcze ponad 400 metrów. Policjantów przywitała z uśmiechem.

Ostatnie uderzenie ulew, a potem wielka zmiana. Pogoda odwróci się o 180 stopni

Do sobotniego poranka nad częścią Polski przejdą jeszcze intensywne opady, a na północnym wschodzie może spaść tyle deszczu, ile zwykle pada przez pół miesiąca. Potem nad kraj nasunie się potężny wyż, a temperatura z czasem sięgnie nawet 26 stopni.

Prawie 2 mln zł kary dla znanego operatora. Klienci mogą liczyć na zwrot pieniędzy

UOKiK nałożył 1,88 mln zł kary na operatora Inea. Poszło o wygórowane opłaty pobierane od klientów rozwiązujących umowy oraz o płatny antywirus dopisywany do umów bez wyraźnej zgody. Spółka ma zwrócić nienależnie pobrane pieniądze.

Bilety na pociągi 35 proc. taniej. Urodzinowa promocja PKP Intercity trwa tylko do piątku

PKP Intercity świętuje 25. urodziny i po raz drugi w tym miesiącu przecenia bilety. Do piątku połączenia krajowe kupimy 35 proc. taniej, a w październiku na podróżnych czekają jeszcze bilety za 10 zł.

Wyszli do lasu i słuch po nich zaginął. Seniorów szukało ponad 130 osób, psy i drony

83-letnia mieszkanka Drohiczyna i 86-letni grzybiarz z Siemiatycz wyszli do lasu i nie wrócili do domów. W poszukiwaniach brało udział łącznie ponad 130 policjantów, strażacy, psy tropiące, drony, łodzie i quady. Obie akcje zakończyły się szczęśliwie.

Niedźwiedź gonił ich przez 300 metrów. Groźne spotkanie w Bieszczadach

Zwykła konna przejażdżka w okolicy Czystogarbu zamieniła się w ucieczkę przed niedźwiedziem. Zwierzę goniło pieszego i dwoje jeźdźców przez około 300 metrów. Świadkowie mówią wprost o próbie ataku.

Intensywne leczenie po operacji zmniejsza ryzyko nawrotu raka piersi. Lekarze stawiają na nowe procedury

Rak piersi jest najczęściej diagnozowanym nowotworem złośliwym u kobiet w Polsce. Przy wczesnym wykryciu możliwości skutecznego leczenia są większe, m.in. dzięki odpowiedniej intensyfikacji leczenia okołooperacyjnego – zarówno przed operacją, jak i po niej,…

Import pap mocno spadł po wprowadzeniu sankcji. Branża obawia się powrotu tanich produktów z Rosji i Białorusi

Import pap i membran bitumicznych wyraźnie zmalał po wprowadzeniu sankcji na wyroby asfaltowe z Rosji i Białorusi.

Od siłowni do centrów dobrostanu. Tak się zmieniły kluby fitness w ciągu ostatnich 20 lat

Kluby fitness wraz ze zmieniającymi się potrzebami klientów przeszły istotną metamorfozę. Trening nie służy już tylko budowaniu mięśni, sylwetki i kondycji.

Winyle doganiają płyty CD pod względem wartości sprzedaży. Sprzyjają temu moda i kolekcjonerskie wydania

Sprzedaż winyli pod względem wartości jest już prawie równa sprzedaży płyt CD. W pierwszym półroczu 2026 roku przychody z tego segmentu wzrosły o 46,3 proc., do 42,4 mln zł.

Konrad Tomaszkiewicz: kim jest twórca The Blood of Dawnwalker i ile jest wart

Od testera Wiedźmina do reżysera i większościowego właściciela Rebel Wolves. Kim jest Konrad Tomaszkiewicz i ile jest wart jego pakiet w studiu?

Maciej Ślesicki: Mamy ogromną nadprodukcję aktorów. Sam dyplom wyższej uczelni już nie gwarantuje pracy

Reżyser przyznaje, że dyplom szkoły filmowej czy teatralnej nie jest dziś gwarancją wejścia do zawodu. Rywalizacja w tej branży jest ogromna.

O TYM SIĘ MÓWI

Staranowała auto na S17 i jechała dalej na trzech kołach. „Była w doskonałym humorze”

Miała ponad 2,3 promila alkoholu, sądowy zakaz prowadzenia i cofnięte uprawnienia. Na trasie S17 staranowała BMW, wjechała w bariery, a potem bez jednego koła przejechała jeszcze ponad 400 metrów. Policjantów przywitała z uśmiechem.

Ostatnie uderzenie ulew, a potem wielka zmiana. Pogoda odwróci się o 180 stopni

Do sobotniego poranka nad częścią Polski przejdą jeszcze intensywne opady, a na północnym wschodzie może spaść tyle deszczu, ile zwykle pada przez pół miesiąca. Potem nad kraj nasunie się potężny wyż, a temperatura z czasem sięgnie nawet 26 stopni.

Bilety na pociągi 35 proc. taniej. Urodzinowa promocja PKP Intercity trwa tylko do piątku

PKP Intercity świętuje 25. urodziny i po raz drugi w tym miesiącu przecenia bilety. Do piątku połączenia krajowe kupimy 35 proc. taniej, a w październiku na podróżnych czekają jeszcze bilety za 10 zł.