piątek, 16 października, 2026
Godzinnik.pl Biznes Import pap mocno spadł po wprowadzeniu sankcji. Branża obawia się powrotu tanich...

Import pap mocno spadł po wprowadzeniu sankcji. Branża obawia się powrotu tanich produktów z Rosji i Białorusi

Data publikacji:

Import pap i membran bitumicznych wyraźnie zmalał po wprowadzeniu sankcji na wyroby asfaltowe z Rosji i Białorusi. Jeszcze w 2021 roku odpowiadał on za 30 proc. krajowej produkcji sprzedanej, a w 2024 roku jego udział spadł do 7,2 proc. Według danych zaprezentowanych w czasie konferencji zorganizowanej przez Związek Pracodawców Producentów Materiałów dla Budownictwa polscy producenci eksportują dziś ponad dwa razy więcej membran bitumicznych, czyli pap w rolkach, niż wynosi ich import. Po ewentualnym zniesieniu sankcji może się jednak ponownie pojawić presja tańszego importu spoza Unii Europejskiej. Dlatego branża postuluje m.in. objęcie pap i membran mechanizmem CBAM, który ma wyrównywać warunki konkurencji związane z kosztami emisji CO2.

– Import materiałów budowlanych jest bardzo zróżnicowany w zależności od tego, o jakim materiale mówimy. Zmieniał się on oczywiście pod wpływem różnych okoliczności, ale największy wpływ miało nakładanie sankcji na Rosję w związku z napaścią na Ukrainę – podkreślał w czasie konferencji „Konkurencja, klimat i regulacje – trzy siły kształtujące sektor budowlany” zorganizowanej na PGE Narodowym prof. dr hab. Marek Bryx ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie.

Jak wynika z raportu przygotowanego przez prof. Marka Bryxa „Wpływ importu materiałów budowlanych z krajów spoza Unii Europejskiej na sytuację ekonomiczną producentów polskich”, w 2021 roku import pap asfaltowych w rolkach był równoważny z 30 proc. krajowej produkcji sprzedanej w ujęciu tonażowym, a w 2024 roku – 7,2 proc. W ujęciu wartościowym jego udział zmniejszył się w tym czasie z 27,3 do 9,5 proc. Zmieniły się również kierunki dostaw. W 2019 roku na Rosję przypadało 63 proc. wartości importu tych produktów do Polski, a na Białoruś – 2,2 proc. W 2024 roku udział obu państw spadł do zera, a 80,7 proc. ograniczonego importu pochodziło z Niemiec.

– Inaczej wygląda sytuacja z cementem, gdzie był taki moment, kiedy trochę mniej go importowano, ale w ubiegłym roku import znowu sięgnął mniej więcej 1,7 mln t, czyli ok. 10 proc. krajowej produkcji. To już jest dużo. Ten import w tej chwili jest głównie z Ukrainy – mówi prof. Marek Bryx.

Stowarzyszenie Polski Cement wskazuje, że Polska jest jednym z europejskich liderów produkcji cementu, ale dane rynkowe wskazują na jej ograniczanie – w ubiegłym roku produkcja spadła o 3,2 proc. r/r, a w tym roku prognozy mówią o 2-proc. spadku w ujęciu rocznym. Jednym z powodów jest właśnie rosnący import. Przed wybuchem wojny w Ukrainie w 2021 roku import z tego kraju wynosił ok. 53 tys. t, a w ubiegłym roku sięgnął 1,73 mln t. Branża upatruje szansy w tym, że zadziała CBAM, czyli unijny mechanizm dostosowywania cen na granicach z uwzględnieniem emisji CO2, co wesprze krajowych producentów.

Według wyliczeń Stowarzyszenia Producentów Pap przytoczonych w raporcie prof. Marka Bryxa koszt emisji CO2 związany z produkcją 1 mkw. membrany bitumicznej wynosi 1,25–2,30 zł przy cenie CO2 na poziomie 70–130 euro za tonę. Organizacja szacuje jednocześnie potencjalną przewagę kosztową importu spoza UE na 1,5–2,3 zł na 1 mkw. produktu.

– Rosja i Białoruś, które zostały wyeliminowane z rynku Unii Europejskiej, w tym z Polski, szukają innych dróg, żeby sprzedać tu swoje towary. Wykorzystują pośrednią drogę przez inne kraje, np. Turcję albo Kazachstan. Mimo że droga transportu się wydłuża, koszty, które ponoszą producenci pozaeuropejscy, są dużo niższe od kosztów ponoszonych przez naszych producentów, przede wszystkim w związku z szeroko rozumianą ochroną środowiska. Dlatego nawet dłuższy transport może się opłacać, a i tak będzie to towar tańszy na naszym rynku – tłumaczy ekspert SGH.

– Polska branża oczekuje, żeby Unia Europejska patrzyła strategicznie na swój przemysł. Wspieramy transformację klimatyczną i oczekujemy, że Unia Europejska będzie chroniła przemysł, który tę transformację wprowadza. Nie oczekujemy wprowadzenia nowych narzędzi, ale tego, żebyśmy dobrze wykorzystywali te, które już istnieją – podkreśla Konrad Machula, prezes Stowarzyszenia Producentów Pap.

Jednym z takich narzędzi jest CBAM, który od 1 stycznia 2026 roku działa w systemie docelowym – nakłada na importerów objętych nim towarów obowiązki związane z rozliczaniem emisji powstałych przy ich produkcji. Mechanizm obejmuje wybrane towary z sektorów cementu, żelaza i stali, aluminium, nawozów, wodoru oraz energii elektrycznej. Papy i membrany bitumiczne nie są obecnie objęte CBAM. Branża postuluje rozszerzenie mechanizmu również na te produkty.

- Reklama -

– Nasze produkty mają bardzo wysoki ślad węglowy w całym łańcuchu wartości, od momentu wydobycia surowca, czyli od etapu rafinacji ropy naftowej, poprzez cały proces produkcji najpierw surowca, a potem ostatecznego produktu. Nasi konkurenci spoza Unii Europejskiej absolutnie nie mają żadnych kosztów z tym związanych, więc wydaje nam się, że CBAM to jest podstawowe narzędzie, które powinno wejść w życie i chronić nasz przemysł – wskazuje prezes Stowarzyszenia Producentów Pap.

– Kondycja krajowych producentów jest zróżnicowana w zależności od tego, o jakiej branży mówimy. Branże, które są w tej chwili „chronione” sankcjami nałożonymi na Rosję, czyli np. wspomniane papy, wyroby z asfaltu w rolkach, są w tej chwili w dobrej sytuacji. Natomiast najbardziej obawiają się tego, że w momencie kiedy sankcje zostaną zniesione, zerowa stawka celna na import tanich wyrobów spowoduje, że w zasadzie zakłady w Polsce będzie można zamknąć. To oznacza, że stracimy nie tylko naszą produkcję, ale przede wszystkim „wyprodukujemy” bezrobotnych – mówi prof. Marek Bryx.

Krajowa produkcja pap i innych wyrobów asfaltowych w ostatnich latach wynosiła ok. 300 tys. t rocznie. W 2024 roku sięgnęła 320,4 tys. t, najwięcej w analizowanym w raporcie okresie od 2019 roku. W szerszej kategorii wyrobów z asfaltu lub podobnych materiałów w 2025 roku Polska wyeksportowała 116,6 tys. t, a sprowadziła 108,2 tys. t. Był to pierwszy rok w analizowanym okresie, w którym eksport nieznacznie przewyższył import.

– Pozycja eksportowa producentów membran bitumicznych (pap w rolkach) jest bardzo dobra, dzisiaj eksportujemy ok. 61 tys. t, a import to zaledwie 29 tys. t. To wskazuje jednoznacznie, że nasza branża ma się dobrze, że jest to zdrowy biznes, który potrafi konkurować na rynku Unii Europejskiej, pod warunkiem że mamy narzędzia, które chronią nas przed importem spoza Unii Europejskiej – wskazuje Konrad Machula.

W szerszej kategorii wyrobów z asfaltu lub podobnych materiałów w 2025 roku Polska wyeksportowała 116,6 tys. t, a sprowadziła 108,2 tys. t. Był to pierwszy rok w analizowanym okresie, w którym eksport nieznacznie przewyższył import.

– Obecna dobra sytuacja nie jest wynikiem silnej polityki przemysłowej i handlowej Unii Europejskiej, tylko wynikiem geopolityki i nałożenia sankcji na Federację Rosyjską i Białoruś. Jesteśmy chronieni ósmym pakietem sankcji, ale obawiamy się, że one znikną automatycznie z dnia na dzień. W tej sytuacji nie mamy żadnych narzędzi, które chroniłyby polski przemysł, i wrócimy do sytuacji, gdzie Federacja Rosyjska w bardzo krótkim czasie będzie w stanie zdobyć w nieuczciwy sposób dużą część polskiego rynku – ocenia prezes Stowarzyszenia Producentów Pap.

– Musimy zdawać sobie sprawę, że to, co teraz jest tanie z zagranicy, w momencie kiedy nie będzie polskiej konkurencji, bo zakłady upadną, wcale nie będzie dalej kosztowało tyle samo. Producenci zaproponują zupełnie nowe ceny, adekwatne do tych, które są na rynku. Wspieranie tego importu jest więc bardzo krótkowzroczne i trzeba patrzeć bardziej strategicznie na to, co się może wydarzyć, a co jest elementem strategii takich państw jak Rosja czy Chiny, a nie przypadkowym elementem, który się wydarzył na rynku – przekonuje prof. Marek Bryx.

Źródło: Newseria

NAJNOWSZE INFORMACJE

Daria Ładocha: Mimo wielu nowości polska kuchnia zawsze się obroni. W moim domu pomidorówka zdecydowanie wygrywa z zupami tajskimi

Prezenterka z jednej strony pozostaje przywiązana do klasycznych polskich potraw i świątecznych zwyczajów, a z drugiej – chętnie sięga po smaki charakterystyczne dla innych kultur.

Ruch zagraniczny na Mazowszu rośnie w ekspresowym tempie. Turystów nie wystraszyła nawet bliskość wojny

W 2025 roku z bazy noclegowej na Mazowszu skorzystało ponad 7,7 mln turystów, co oznacza wzrost o ponad 12 proc. w porównaniu do 2024 roku. Tym samym region stał się krajowym liderem turystyki.

Ministerstwo Cyfryzacji zapowiada kontrole w firmach dotyczące ochrony danych osobowych. Mogą się posypać wielomilionowe kary

Polska dąży do wzmocnienia ochrony danych osobowych obywateli w związku z kolejnymi incydentami ich wycieków. Rząd przyjął już projekt ustawy o sprawiedliwym dostępie do danych i ich wykorzystywaniu, która implementuje unijne rozporządzenie Data Act.

Wnuczka Anny Politkowskiej: Ludzie w Rosji chcą uciekać przed represjami, ale znaleźli się w pułapce bez wyjścia

Sytuacja rosyjskich opozycjonistów jest coraz gorsza. Parlament Europejski, który potępił ostatnie wybory do Dumy Państwowej i uznał ją za nielegalny organ ustawodawczy, zwrócił uwagę na to, że krytycy reżimu zostali uwięzieni, zamordowani lub zmuszeni do…

Branża kosmetyczna mierzy się z nadmiernymi regulacjami. Coraz więcej kosztuje ją dostosowanie się do nowych wymogów

Polski rynek kosmetyczny wzrósł w 2025 roku o 9,3 proc., niemal dwukrotnie szybciej niż cały rynek unijny. Polska jest dziś piątym największym graczem w UE i ósmym eksporterem kosmetyków na świecie.

Telefon wciąż zablokowany, w sieci mnożą się fałszywe tropy. Prokuratura o „dużym problemie” w sprawie Emilii Koprowskiej

Od zaginięcia Emilii Koprowskiej po festiwalu w Darłowie minęło ponad sześć tygodni. Prokuratura w Koszalinie przyznaje, że śledztwo spowalniają nieprawdziwe informacje z internetu, a telefonu 37-latki wciąż nie udało się odblokować. Przypominamy, co wiadomo i jak pomóc w poszukiwaniach.

Pielęgniarki pod kroplówkami, jedna osoba straciła przytomność. Głodówka w szpitalu w Sanoku trwa już tydzień

W szpitalu w Sanoku głoduje około 50 pracowników. Mają jeden postulat: odwołanie dyrektorki. Szpital ma ponad 220 mln zł długu, a załoga od sierpnia dostaje 70 proc. pensji. Ponad 7 godzin rozmów nie przyniosło przełomu. Wyjaśniamy, o co toczy się spór i co mówią obie strony.

Parafianie bronią proboszcza, kuria odpowiada: wyjaśnienia są niepełne. O co chodzi w sporze w Grojcu?

Ks. Józef Zborek przez 29 lat był proboszczem w Grojcu pod Oświęcimiem. Kuria odwołała go za nieprawidłowości przy intencjach mszalnych i spalenie ksiąg, ksiądz mówi, że decyzji nie rozumie. Parafianie protestują. Wyjaśniamy, co mówią obie strony i jakie zasady obowiązują w Kościele.

Najmłodszy zatrzymany ma 11 lat. Fala gróźb wobec szkół nie słabnie, prokuratura mówi jasno: to nie są żarty

Na Lubelszczyźnie zatrzymano 11 osób w wieku od 11 do 21 lat, w Małopolsce 14-latek groził śmiercią koleżankom. W całym kraju policja ma już 183 zatrzymanych. Wyjaśniamy, co grozi za groźby w sieci, także nieletnim, i jak rozmawiać z dzieckiem o tym, co się dzieje.

Ponad 500 zwierząt i pięć osób z zarzutami. Co się dzieje w prywatnym zoo pod Mieroszowem?

Policja i prokuratura weszły do prywatnego ZOO Łączna pod Mieroszowem. Pięć osób usłyszało zarzuty znęcania się nad co najmniej 561 zwierzętami, część zwierząt pojechała do Holandii. Właściciele odpierają zarzuty, a mieszkańcy blokowali transporty. Wyjaśniamy, co wiadomo.

Dwie ciężarówki zderzyły się przed świtem. Nie żyje kierowca, krajowa dziewiątka pod Radomiem zablokowana

W czwartek o świcie w Krzyżanowicach pod Iłżą zderzyły się dwie ciężarówki. Kierowca Volvo zginął na miejscu, 44-latek prowadzący Renault trafił do szpitala. DK9 jest zablokowana, policja wyznaczyła objazdy. Sprawdź, którędy jechać i dlaczego ten odcinek budzi niepokój kierowców.

Sztuczna inteligencja i roboty wchodzą do laboratoriów farmaceutycznych. O sukcesie leków nadal będą decydować ludzie

Laboratoria kontroli jakości (QC) stopniowo przechodzą w kierunku środowiska opartego na sztucznej inteligencji, robotyce, automatyzacji czy też chmurze obliczeniowej – takie wnioski płyną z raportu Deloitte’a „Pharma’s QC lab of the future”.

O TYM SIĘ MÓWI

Daria Ładocha: Mimo wielu nowości polska kuchnia zawsze się obroni. W moim domu pomidorówka zdecydowanie wygrywa z zupami tajskimi

Prezenterka z jednej strony pozostaje przywiązana do klasycznych polskich potraw i świątecznych zwyczajów, a z drugiej – chętnie sięga po smaki charakterystyczne dla innych kultur.

Ruch zagraniczny na Mazowszu rośnie w ekspresowym tempie. Turystów nie wystraszyła nawet bliskość wojny

W 2025 roku z bazy noclegowej na Mazowszu skorzystało ponad 7,7 mln turystów, co oznacza wzrost o ponad 12 proc. w porównaniu do 2024 roku. Tym samym region stał się krajowym liderem turystyki.

Ministerstwo Cyfryzacji zapowiada kontrole w firmach dotyczące ochrony danych osobowych. Mogą się posypać wielomilionowe kary

Polska dąży do wzmocnienia ochrony danych osobowych obywateli w związku z kolejnymi incydentami ich wycieków. Rząd przyjął już projekt ustawy o sprawiedliwym dostępie do danych i ich wykorzystywaniu, która implementuje unijne rozporządzenie Data Act.