
W nowym serialu kryminalnym TVN „Młode gliny” Bartosz Obuchowicz wciela się w Ludwika Grudnia, doświadczonego technika kryminalistyki. I choć ten bohater ma bardzo odpowiedzialną pracę, od której zależy powodzenie śledztwa, to jednak wprowadza on lekki ton do opowieści o początkujących policjantach z podwarszawskiej komendy. Aktor podkreśla, że przygotowując się do zagrania tej postaci, musiał zgłębić metody działania takich funkcjonariuszy na miejscu zdarzenia, a później na planie pilnował, by wszystko odbywało się zgodnie z zasadami.
Nowy serial kryminalny „Młode gliny” skupia się na pracy funkcjonariuszy policji, którzy dopiero zaczynają służbę. Są pełni pasji, wiedzy i chęci, ale brakuje im doświadczenia. Zdarza im się walczyć z biurokracją i wymagającymi przełożonymi. Czasami mogą jednak liczyć na wsparcie doświadczonych kolegów. Bartosz Obuchowicz wciela się w rolę technika kryminalistyki. Ludwik Grudzień to stary kawaler, który mieszka z mamą i uważa ją za ideał kobiety. Według niego praca to miejsce, gdzie relacje powinny być profesjonalne. Niezbyt podoba mu się to, że młodsze pokolenie nadmiernie skraca dystans.
– Ludwik Grudzień – technik kryminalistyki, zdziadziały, zgryźliwy, wbijający szpile młodym gliniarzom, narzekający na to młode pokolenie, ale tak naprawdę wcale nie taki zły, bo jednak trochę kumający ten świat, a przede wszystkim piekielnie inteligentny, spostrzegawczy i sumienny. W jego przypadku nie wszystko jest takie, na jakie wygląda. Myślę, że w następnych sezonach wyjdą na jaw tajemnice z jego życia – mówi agencji Newseria Bartosz Obuchowicz.
Technik kryminalistyki pracuje na miejscu włamania, kradzieży, wypadku drogowego czy zbrodni, gdzie ujawnia, zabezpiecza i gromadzi materiał dowodowy. Jego działanie wymaga skrupulatności i precyzji, bo każdy, nawet najdrobniejszy ślad może mieć decydujące znaczenie w dochodzeniu. Bartosz Obuchowicz nie ukrywa, że rola w serialu „Młode gliny” jest dość wymagająca, bo trzeba było opanować różne metody, jakie w swojej pracy wykorzystuje taki funkcjonariusz.
– Łatwo nie jest, a z drugiej strony właściwie jest łatwo, dlatego że jest dużo do roboty. Technik kryminalistyki ma dużo działań, wbrew pozorom wcale nie tylko sypanie puderkiem i machanie pędzelkiem, ale też robienie zdjęć, zabezpieczanie miejsca zdarzenia, robienie odlewów, ściąganie odcisków palców, a wszystko i tak łączy się w jednym najstarszym gadżecie, czyli notesie i długopisie. Po prostu tego się nie da uniknąć. On cały czas musi coś notować, bo wszystko musi być dobrze opisane. Tak że dla aktora jest duże pole do popisu, jeżeli chodzi o postać do grania, dlatego że jest on daleki ode mnie prywatnie – mówi.
Bartosz Obuchowicz zaznacza, że zanim stanął na planie zdjęciowym, przeszedł specjalne szkolenie.
– Mieliśmy kilkugodzinne szkolenie z technikiem kryminalistyki i dowiedziałem się paru ważnych rzeczy, przede wszystkim, co w jakiej kolejności się robi, co można, kiedy się na przykład zakłada kombinezon, a kiedy nie. Myślę, że nawet poza planem dałbym radę zdjąć odciski. Nie jest to bardzo trudne, są trudniejsze rzeczy, z odlewem mogłoby być gorzej, ale gdybym się nauczył proporcji i tak dalej, to dałbym radę. Ja w rzeczach manualnych i technicznych jestem dobry – mówi.
Aktor zdradza też, że na planie skrupulatnie przestrzegał tych wszystkich zasad, bo zależało mu na tym, by na ekranie wszystko wyglądało wiarygodnie.
– Często jestem tym gościem, który na planie mówi do reżysera: nie, nie, nie, tak nie możemy tego zrobić, bo ja tu teraz właśnie prowadzę czynności i wy nie możecie tutaj wejść. Sceny są więc przebudowywane tylko przez to, że ja się upieram, że musi być tak, jak jest naprawdę, oczywiście nie zawsze się to udaje, czasem trzeba się nagiąć i troszeczkę oszukać, ale staramy się trzymać jak najbardziej zawodowego, prawdziwego działania – wyjaśnia.
Bartosz Obuchowicz wierzy też, że serial „Młode gliny” ma szansę się przebić na polskim rynku telewizyjnym, mimo iż sporo jest produkcji kryminalnych, które skupiają się na brutalnych zbrodniach i mrocznych tajemnicach.
– Nasz serial ma duże szanse, bo są to ciekawe historie, jest dobre tempo i przede wszystkim są świetni aktorzy, co jest wielkim atutem. Mam nadzieję, że właśnie tym atutem przyciągniemy widza i że oglądalność będzie duża – dodaje.
Serial „Młode gliny” będzie można oglądać na antenie TVN od poniedziałku do czwartku. Pierwszy odcinek już dziś o godz. 21:35. W obsadzie znaleźli się: Robert Koszucki, Zofia Zborowska-Wrona, Katarzyna Gałązka, Dominika Kryszczyńska, Wiktoria Gąsiewska i Marcel Opaliński.
Źródło: Newseria









