niedziela, 30 sierpnia, 2026
Godzinnik.pl Biznes Polskie cementownie tracą przewagę konkurencyjną. Import spoza UE, droga energia i ETS...

Polskie cementownie tracą przewagę konkurencyjną. Import spoza UE, droga energia i ETS uderzają w branżę

Data publikacji:

Lawinowo rosnący import cementu, zwłaszcza z krajów spoza Unii Europejskiej, zagraża polskim producentom. Na ich konkurencyjność negatywnie wpływają również wysokie ceny energii i paliw oraz zakup uprawnień do emisji CO2 w ramach systemu EU ETS. Zdaniem ekspertów sektor ten jest kluczowy dla strategicznych inwestycji budowlanych i obronnych, których kumulacja czeka nas w kolejnych latach. Dlatego postulują szereg zmian, m.in. zwiększenie liczby bezpłatnych uprawnień do emisji CO2 i większą kontrolę importu.

W 2025 roku import cementu do Polski osiągnął rekordowe 1,73 mln t, co stanowi ponad 10 proc. krajowej produkcji cementu. Według prognoz Stowarzyszenia Producentów Cementu (SPC) w tym roku będzie to ok. 2 mln t. Dynamicznie rośnie przede wszystkim import z Ukrainy, który w 2021 roku wyniósł 53 tys. t, a w tym roku ma osiągnąć poziom ponad 1 mln t. Sprowadzanie cementu z zagranicy powoduje spadek krajowej produkcji – w tym roku może on wynieść 2 proc. r/r (do poziomu 16,8 mln t). Prognozy może jeszcze zweryfikować trwający konflikt na Bliskim Wschodzie powodujący m.in. wzrost cen paliw, transportu i konieczność waloryzacji kontraktów.

Aby podnieść konkurencyjność branży cementowej, potrzebujemy kilku mechanizmów. Wdrożenie przez Unię Europejską mechanizmu, który wyrównuje szanse między producentami w kraju oraz spoza UE, czyli podatku węglowego, zwanego również CBAM, to jest dobra inicjatywa – mówi agencji Newseria Maciej Sypek, prezes Holcim Polska, członka Stowarzyszenia Producentów Cementu.

Celem mechanizmu CBAM jest zapobieganie tzw. ucieczce emisji do krajów o niższych standardach polityki klimatycznej i środowiskowej. Dzieje się tak, gdy firmy przenoszą produkcję do miejsc, gdzie wymogi dotyczące dekarbonizacji są mniej rygorystyczne. CBAM obejmuje cement, żelazo i stal, aluminium, nawozy, energię elektryczną i wodór.

 Aby mechanizm CBAM realnie poprawił konkurencyjność, potrzebna jest jego szczelność. To oznacza, że materiały, produkty, w naszym wypadku cement importowany do Polski spoza Unii Europejskiej, powinien być kontrolowany. Powinna być weryfikowana jego emisyjność, która wynika ze składu tego cementu – uważa Maciej Sypek.

Jak wyjaśniają eksperci SPC, obecna klasyfikacja cementu w ramach CBAM nie opiera się na zawartości klinkieru, co ma bezpośrednie przełożenie na ślad węglowy i związaną z nim opłatę za emisję CO2. Do tego potrzebne jest m.in. zweryfikowanie ulg dla państw trzecich, uporządkowanie kwestii określenia kraju pochodzenia produktu czy weryfikacja podawanych przez producentów wartości emisji.

Bardzo istotne jest to, aby importerzy, którzy podlegają tym opłatom, płacili podatek węglowy. Mechanizm działa tak, że jest on nakładany po roku działalności. Ci, którzy importują w tym roku, będą płacić podatek w przyszłym – tłumaczy prezes Holcim Polska.

Importerzy z UE zobowiązani są do deklarowania emisji wynikających z importu i co roku oddają odpowiednią liczbę certyfikatów. Jeśli potrafią udowodnić, że cena za emisję dwutlenku węgla została już zapłacona podczas produkcji importowanych towarów, odpowiednia kwota może zostać odliczona.

– Drugi mechanizm, który jest wart wdrożenia, to opracowany przez Komisję Europejską mechanizm pomocy publicznej dla przemysłu energochłonnego. Polega on na tym, że dla firm energochłonnych oferowane jest wsparcie w postaci ulgi albo obniżonej ceny za energię elektryczną. Środki zaoszczędzone w ten sposób mają być reinwestowane w technologie, które wspierają przemysł zdekarbonizowany – podkreśla Maciej Sypek. 

Komisja Europejska wskazała wytyczne CISAF (Clean Industrial State Aid Framework), które pozwalają na opracowanie i wdrożenie programu stabilizacji cen energii elektrycznej dla branż energochłonnych na poziomie 50 euro/MWh. Warunkiem otrzymania wsparcia jest przeznaczenie co najmniej 50 proc. uzyskanej pomocy na realizację inwestycji w OZE, poprawę efektywności energetycznej czy też zwiększenie elastyczności zużycia energii. 

- Reklama -

Zobacz również:

Prof. Małgorzata Molęda-Zdziech: Węgrzy nie lubią nagłych zmian. Po nowym rządzie nie należy się spodziewać rewolucjiBIZNES · 16.04.2026Prof. Małgorzata Molęda-Zdziech: Węgrzy nie lubią nagłych zmian. Po nowym rządzie nie należy się spodziewać rewolucji

Branża cementowa od wielu lat zdecydowanie podąża drogą dekarbonizacji. Zostały już poczynione szerokie inwestycje, a jeszcze większe są przed nami. Natomiast w aktualnym otoczeniu geopolitycznym należałoby pomyśleć o zyskaniu czasu, żeby móc postawić na inwestycje związane z obronnością i bezpieczeństwem energetycznym naszego kraju – uważa Mariusz Adamek, prezes Cementu Ożarów.

W ciągu najbliższych 10 lat do realizacji kluczowych projektów, w tym Tarczy Wschód, budowy schronów, bunkrów i miejsc schronienia, będzie potrzeba około 3 mln t cementu. Zapotrzebowanie na beton, którego składnikiem jest cement, do realizacji polskiej elektrowni jądrowej jest szacowane na ponad 1 mln m3. Budowa ma się rozpocząć w 2028 roku.

– Jako branża oczekiwalibyśmy wydłużenia okresu redukcji wolnych alokacji CO2. W 2030 roku zostaniemy pozbawieni około połowy alokacji, a w 2034 roku musimy być już praktycznie zeroemisyjni. Jeśli chodzi o benchmark, do którego się odnosimy w przypadku wolnych alokacji ETS, chcemy, żeby był on na poziomie 690 kg na tonę klinkieru – podkreśla Mariusz Adamek.

W ramach obecnych regulacji liczba bezpłatnych uprawnień do emisji CO2 dla producentów cementu jest obliczana na podstawie tzw. benchmarków. W związku z tym, że są one niższe niż rzeczywista emisja, ma to bezpośrednie przełożenie na spadek konkurencyjności przemysłu. System zakłada stopniowe wygaszanie darmowych uprawnień do 2034 roku.

– Przed nami jest ogromne wyzwanie dotyczące wychwytu dwutlenku węgla i jego zatłaczania. Nie ma tu jeszcze pełnych regulacji rządowych, a one byłyby kołem zamachowym, żeby takie inwestycje móc przeprowadzić własnymi środkami. Dobrze byłoby też, żeby środki, które pochodzą z programu ETS, zasilały fundusz dekarbonizacji dla branży cementowej – zaznacza prezes Cementu Ożarów.

Dochody z systemu EU ETS trafiają głównie do budżetów krajowych. Państwa członkowskie muszą je przeznaczyć na wspieranie inwestycji w energię odnawialną, poprawę efektywności energetycznej i technologie niskoemisyjne, które pomagają zmniejszyć emisje, a tym samym koszty emisji dwutlenku węgla ponoszone przez przedsiębiorstwa.

Eksperci SPC wyliczają, że koszt zakupu uprawnień do emisji CO2 w ramach EU ETS jest jednym z kluczowych czynników, który obniża konkurencyjność przemysłu cementowego w Polsce. Dotychczas ich ceny przekraczały już pułap 100 euro/t CO2, a prognozy na 2030 rok zapowiadają ich wzrost do 123–150 euro.

Branża wskazuje także na poważny problem, jakim są wysokie ceny energii. Z danych Forum Odbiorców Energii Elektrycznej i Gazu, podawanych przez SPC, wynika, że ceny energii w Polsce (w kontraktach terminowych na lata 2027–2028) wynoszą około 100 euro/MWh. W Hiszpanii i Francji wahają się między 50 a 53 euro/MWh, a w Niemczech są na poziomie 80 euro/MWh. W perspektywie 2030–2050 prognozowane przez Komisję Europejską hurtowe ceny energii dla przemysłu mogą osiągnąć nawet 130 euro za 1 MWh.

– Rok 2026 będzie wyjątkowy na rynku budowlanym. Będzie to okres kumulacji inwestycji infrastrukturalnych wspieranych w ramach KPO. Z drugiej strony mamy czarnego łabędzia w postaci rosnących cen nośników energii i kosztów działalności. To jest czynnik ryzyka, którego jeszcze kilka miesięcy temu rynek się nie spodziewał. W związku z tym będzie to na pewno czynnik negatywnie wpływający na szanse związane z rozwojem rynku budowlanego – podkreśla Szymon Jungiewicz, główny analityk rynku budowlanego w PMR Market Experts.

PMR Market Experts przygotował symulację wrażliwości polskiej gospodarki na efekty konfliktu na Bliskim Wschodzie i niepewności wywołującej m.in. wzrost cen paliwa. W scenariuszu „szoku naftowego” inflacja może wzrosnąć do 4,9 proc. w 2026 roku i do 6,2 proc. w 2027 roku wobec bazowych 3 proc.

Źródło: Newseria

NAJNOWSZE INFORMACJE

Jad kiełbasiany w słoiku z pesto. GIS wycofuje partię, sprawdź numer na etykiecie

Główny Inspektorat Sanitarny ostrzega przed jedną partią zielonego pesto w słoiczkach 180 g. W próbce wykryto możliwą obecność toksyny botulinowej. Sprawdzamy, jakie oznaczenia porównać na etykiecie, jak rozpoznać botulizm i co zrobić z produktem.

Ten sam staż, inna emerytura. O kwocie decyduje miesiąc złożenia wniosku

Roczna waloryzacja składek wypada 1 czerwca, nowe tablice GUS zaczynają obowiązywać 1 kwietnia, a waloryzacja kwartalna zależy od kwartału ustalenia świadczenia. Sprawdzamy, jak te progi wpływają na wysokość emerytury i kiedy naprawdę warto złożyć wniosek.

Połowa Polski ma już nowy licznik prądu. Do 2031 roku dostanie go każdy

Prawie 9,7 mln gospodarstw ma już licznik zdalnego odczytu, a do 4 lipca 2031 roku dostaną go wszyscy odbiorcy. Wymiana jest darmowa, ale zmienia sposób, w jaki płacimy za prąd.

Od 3 września prawo jazdy działa inaczej. Dwa lata próby i zero promila

Od 3 września każdy, kto po raz pierwszy odbierze prawo jazdy kategorii B, wchodzi w dwuletni okres próbny z limitem 0,0 promila. Zielonego listka i niższych limitów prędkości w nim nie ma.

Masz działkę bez planu miejscowego? Zostały trzy dni na wniosek, który wiele zmienia

31 sierpnia tracą moc studia uwarunkowań, a od 1 września decyzję o warunkach zabudowy wyda tylko gmina, w której obowiązuje plan ogólny. Dla właścicieli działek bez planu miejscowego to ostatnie dni na wniosek według dotychczasowych reguł.

31 stopni i gwałtowne burze tego samego dnia. IMGW ostrzega cztery województwa

Żółte ostrzeżenia przed upałem objęły cztery województwa, a temperatura na Nizinie Śląskiej ma sięgnąć 31 stopni. Wieczorem od zachodu wejdzie front z burzami, ulewami do 30 mm i porywami wiatru do 80 km/h.

Remont w pięć dni przy 40 stopniach. Ekstremalne warunki na planie programu prawie sparaliżowały prace

Elżbieta Romanowska i Maciej Pertkiewicz podkreślają, że zaledwie pięć dni na gruntowny remont w programie „Nasz nowy dom” oznacza konieczność precyzyjnego planowania. Nagrania do nowego...

Europa nie może być zakładnikiem całkowitej globalizacji. Konieczna odbudowa konkurencyjności

Europa powinna wyciągnąć wnioski z pandemii, kryzysu energetycznego i globalnej rywalizacji technologicznej. Zdaniem Zygmunta Berdychowskiego, przewodniczącego Rady Programowej Forum Ekonomicznego, kluczowe są dziś zmniejszenie zależności...

Wyleczenie raka nie oznacza końca lęku i stresu. Pacjenci potrzebują wsparcia psychologicznego także po zakończeniu leczenia

Po zakończeniu terapii onkologicznej pacjentom trudno wrócić do normalnego funkcjonowania. Odczuwają strach przed nawrotem, zmagają się z powikłaniami choroby i skutkami ubocznymi leczenia. Badania pokazują...

Koniec tradycyjnego obiektywizmu. Wojna w Ukrainie zredefiniowała rolę dziennikarzy

Zdaniem ekspertów media w czasie kryzysów powinny przede wszystkim przekazywać rzetelne informacje i unikać fałszywych doniesień. Wydarzenia takie jak wojna w Ukrainie całkowicie zredefiniowały tradycyjne pojęcie...

Strach przed Ameryką pcha Islandię do Europy. Islandczycy zdecydują o powrocie do negocjacji z UE

Islandczycy zdecydują 29 sierpnia, czy ich kraj powinien wznowić negocjacje o członkostwie w Unii Europejskiej. Sondaże nie wskazują wyraźnego faworyta – różnica między zwolennikami a przeciwnikami...

33 osoby po alkoholu na hulajnogach w dwie noce. Mandaty na ponad 81 tysięcy złotych

Podczas dwóch nocnych akcji stołeczna policja ujawniła 33 osoby kierujące hulajnogami elektrycznymi po alkoholu. Łączna kwota mandatów wyniosła 81 400 złotych. Wśród zatrzymanych była 16-latka i kobieta z wynikiem ponad 1,5 promila.

O TYM SIĘ MÓWI

Jad kiełbasiany w słoiku z pesto. GIS wycofuje partię, sprawdź numer na etykiecie

Główny Inspektorat Sanitarny ostrzega przed jedną partią zielonego pesto w słoiczkach 180 g. W próbce wykryto możliwą obecność toksyny botulinowej. Sprawdzamy, jakie oznaczenia porównać na etykiecie, jak rozpoznać botulizm i co zrobić z produktem.

Ten sam staż, inna emerytura. O kwocie decyduje miesiąc złożenia wniosku

Roczna waloryzacja składek wypada 1 czerwca, nowe tablice GUS zaczynają obowiązywać 1 kwietnia, a waloryzacja kwartalna zależy od kwartału ustalenia świadczenia. Sprawdzamy, jak te progi wpływają na wysokość emerytury i kiedy naprawdę warto złożyć wniosek.

Połowa Polski ma już nowy licznik prądu. Do 2031 roku dostanie go każdy

Prawie 9,7 mln gospodarstw ma już licznik zdalnego odczytu, a do 4 lipca 2031 roku dostaną go wszyscy odbiorcy. Wymiana jest darmowa, ale zmienia sposób, w jaki płacimy za prąd.