piątek, 6 listopada, 2026
Godzinnik.pl Biznes Nowe przepisy nałożą na producentów opłaty za odpady opakowaniowe. Ich zdaniem będzie...

Nowe przepisy nałożą na producentów opłaty za odpady opakowaniowe. Ich zdaniem będzie to po prostu nowy podatek

Data publikacji:

Nowe przepisy nałożą na producentów opłaty za odpady opakowaniowe. Ich zdaniem będzie to po prostu nowy podatek

Przedstawiony przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska projekt nowego systemu rozszerzonej odpowiedzialności producenta (ROP) budzi wiele kontrowersji zarówno w organizacjach odzysku opakowań, jak i samych producentów. Obawy dotyczą głównie tego, że zamiast wieloaspektowego systemu gospodarowania odpadami opakowaniowymi powstaje de facto nowy system podatkowy. Firmy będą musiały bowiem płacić określoną odgórnie kwotę Narodowemu Funduszowi Ochrony Środowiska, który stanie się superurzędem, i przestaną mieć wpływ na efektywność systemu zbiórki i przetwarzania. Dlatego branża postuluje „wyrzucenie projektu do kosza”.

W połowie sierpnia br. Ministerstwo Klimatu i Środowiska przedstawiło założenia nowego systemu rozszerzonej odpowiedzialności producentów. Jak wyjaśnia resort, nowe przepisy wprowadzają rzeczywistą odpowiedzialność finansową producentów za odpady powstałe z ich opakowań, zgodnie z zasadą „zanieczyszczający płaci”, a na zmianach mają zyskać gminy, obywatele oraz środowisko. Zdaniem resortu klimatu wprowadzenie systemu zmobilizuje producentów do stosowania bardziej ekologicznych i łatwiejszych do recyklingu opakowań. A im mniej opakowań zostanie wprowadzonych na rynek przez przedsiębiorców, tym niższą opłatę będą musieli wnieść.

– Od kilku dni mamy nowy projekt ustawy, która ma wprowadzić tzw. rozszerzoną odpowiedzialność producenta w Polsce. Wnikliwie przeczytaliśmy ten projekt. Zdecydowanie jest to wprowadzenie w Polsce systemu podatkowego – to absolutnie nie podlega dyskusji. Z drugiej strony to jest nacjonalizacja pieniądza, który dzisiaj jest zarządzany przez organizacje odzysku. Coś, co dzisiaj jest zarządzane przez podmioty prywatne, ma być zarządzane przez instytucję publiczną. Czyżbyśmy wracali do lat 50.? Takie odnoszę wrażenie – mówi agencji Newseria Jakub Tyczkowski, prezes zarządu Rekopol.

Ministerstwo Klimatu i Środowiska zaznacza, że nowa ustawa o ROP nie wprowadza nowego podatku. Ma jedynie przenieść opłaty na początek łańcucha kosztów, co – według przedstawicieli resortu – ma sprawić, że koszty zagospodarowania odpadów w gminach spadną, a tym samym ustabilizują się opłaty za śmieci. Przeciwnego zdania są organizacje producentów.

– My nie będziemy mieli do czynienia z żadnym nowym ROP-em, tylko z nowym podatkiem na wszystkie produkty w opakowaniach. Możemy sobie zadać pytanie, czy nowe podatki kogokolwiek do czegokolwiek mobilizują. To pytanie retoryczne, bo jedynym efektem wprowadzenia nowego podatku będzie wzrost cen, który natychmiast odczują konsumenci w swoich kieszeniach. Intencja ministerstwa, żeby mieszkaniec zapłacił mniej gminie, a konsument zapłacił więcej w sklepie, jest absurdalna, bo to jest ten sam człowiek. I jeśli ministerstwo uważa, że te 50 gr, o które ma być obniżona mieszkańcowi comiesięczna opłata za śmieci, zrównoważy wzrost cen, którego ten sam mieszkaniec doświadczy w sklepie, to chyba nie zna realiów ekonomii – podkreśla Krzysztof Baczyński, prezes Związku Pracodawców Przemysłu Opakowań i Produktów w Opakowaniach EKO-PAK. – My nie jesteśmy przeciwko rozszerzonej odpowiedzialności producenta, natomiast uważamy, że ministerialny projekt, UC100, to jest zwykły skok na kasę i po prostu nowy podatek, który zapłacą wszyscy Polacy.

– To jest rozszerzony podatek opakowaniowy, który wszyscy będziemy musieli zapłacić, czyli my jako wprowadzający i konsumenci, w cenach produktu. Natomiast z prawdziwą rozszerzoną odpowiedzialnością producenta, gdzie wprowadzający biorą odpowiedzialność za cały cykl życia produktu i opakowania, za poziomy selektywnej zbiórki, za ich zwiększenie, za poziomy recyklingu, za to, żeby selektywna zbiórka była jak najbardziej jakościowa, czyli jak najwięcej frakcji było zebranych i poddanych recyklingowi, ta ustawa nie ma kompletnie nic wspólnego – mówi Andrzej Gantner, dyrektor generalny, wiceprezes Polskiej Federacji Producentów Żywności. – Ta ustawa mówi nam wprost: mamy zapłacić tyle, ile powie nam ministerstwo, według dosyć niejasnych, nietransparentnych zasad, które zostaną ustalone pomiędzy ministerstwem a Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska, który ma być, co ciekawe, organizacją ROP, a który do tej funkcji jest kompletnie nieprzygotowany.

Ministerstwo zapewnia, że opłata opakowaniowa nie wpłynie w zauważalny sposób na cenę produktu w sklepie. W pierwszym roku jej wysokość będzie sięgać maksymalnie pół grosza za opakowanie. Po pełnym wdrożeniu systemu – w 2028 roku – utrzyma się na poziomie maksymalnie kilku groszy.

– Tak naprawdę nie chodzi tylko o to, o ile wzrośnie cena pojedynczego opakowania, ale o to, o ile wzrosną koszty konsumentów z tytułu wzrostu kosztów wszystkich produktów w opakowaniach. Właściwe dwie cyfry są pewne w tej ustawie. Po pierwsze, że z tytułu ustawy każdy konsument raz na miesiąc otrzyma dofinansowanie rzędu 50 gr, o tyle powinna się zmienić jego opłata na rzecz selektywnej zbiórki. Z drugiej strony mamy 2028 rok i kwotę szacowaną podatku, który wszyscy musimy zapłacić jako konsumenci, ponad 5 mld zł. Zatem 50 gr korzyści miesięczne versus 5 mld zł zapłacone w cenach produktów w opakowaniach, i wydaje się, że tu jedyną korzyść będą miały biurokracja i ewentualnie NFOŚiGW – mówi Andrzej Gantner. – Zaplanowano stuprocentową wszechwładzę NFOŚiGW nad wszystkim, zarówno nad nami jako wprowadzającymi, gdzie my tylko będziemy płacić tyle, ile nam powiedzą, jak i nad samorządami, które będą musiały w jakiś sposób odzyskać swoje pieniądze zainwestowane w gospodarkę odpadami opakowaniowymi.

– Ta sytuacja niezwykle przypomina funkcjonowanie służby zdrowia i Narodowego Funduszu Zdrowia. Czy wzrost składek zdrowotnych poprawia jakość służby zdrowia? Nie. Czy pojawienie się nowego podatku na wszystkie produkty w opakowaniach poprawi selektywną zbiórkę? Sami możemy sobie odpowiedzieć, czy wzrost obciążeń dla konsumenta cokolwiek poprawi w przydomowych pojemnikach – mówi Krzysztof Baczyński.

- Reklama -

– W absolutnej większości krajów Unii Europejskiej, oprócz może jednego, systemy ROP są oparte na funkcjonowaniu organizacji odzysku. Dlaczego takie rozwiązania zostały przyjęte? Dlatego że rolą organizacji odzysku nie jest pokrywanie kosztów, czyli przekazywanie pieniędzy od producentów, od przedsiębiorców do tych, którzy te koszty ponoszą, jak samorządy, firmy gospodarujące odpadami, zbierające, sortujące odpady, czy do recyklerów. Rolą organizacji odzysku jest zrozumienie całego łańcucha: od momentu, kiedy opakowanie powstaje, po moment, kiedy to opakowanie jest poddane recyklingowi, a nawet dalej. Rozumienie tego procesu to znaczy rozumienie potrzeb poszczególnych uczestników rynku i takie modulowanie dopłat, aby rzeczywiście cały ten łańcuch był odpowiednio „nasmarowany” – zauważa Jakub Tyczkowski. 

Jego zdaniem w projekcie UC100 nie ma mowy o żadnej roli dla dotychczasowych organizacji odzysku.

– W te wszystkie role ma wejść Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska, tylko jakoś nie wierzę, że urzędnik będzie się zastanawiać, czy system jest efektywny – mówi prezes jednej z  takich organizacji, Rekopol.

– Jako wprowadzający opakowania na rynek mamy obowiązki wynikające choćby z unijnego rozporządzenia PPWR. W tym momencie jesteśmy pozbawieni jakichkolwiek narzędzi realizacji tego obowiązku, za nas ma to zrobić państwo, my mamy tylko zapłacić i dalej się nie martwić. Tylko czy za pięć lat, gdy nasze niektóre opakowania zostaną zakazane do wprowadzenia, to będzie problem nasz, czy państwa? – zastanawia się prezes Związku Pracodawców Przemysłu Opakowań i Produktów w Opakowaniach EKO-PAK.

Jak podkreśla Andrzej Gantner, w projekcie wciąż jest wiele niewiadomych, które są jednak bardzo istotne z punktu widzenia producentów żywności.

– Wiemy tylko, że będą opłaty, natomiast nie wiemy, ile będą kosztowały poszczególne frakcje opakowaniowe, jak będą traktowane opakowania tzw. trudne, które są charakterystyczne dla branży spożywczej. My cały czas podkreślamy, że opakowania do żywności służą zapewnieniu jej bezpieczeństwa i jakości. Jeżeli rząd planuje wdrożyć podatek od bezpieczeństwa żywności w sposób uśredniony i kompletnie bezrefleksyjny, to my stanowczo jesteśmy przeciw – mówi prezes PFPŻ.

Tłumaczy, że dla sektora żywnościowego – wprowadzającego ponad 60 proc. wszystkich opakowań na rynek – nowe propozycje oznaczają płacenie nie tylko za selektywną zbiórkę, ale również za dostęp do recyklatu dla innych branż. Wszystko z uwagi na to, że koszty sektora nie zostaną pomniejszone – brakuje bowiem mechanizmu, który umożliwiłby zmniejszenie ponoszonych przez producentów opłat  z tytułu uzyskanych przychodów z zebranego surowca.

– To jest wyjątkowo niesprawiedliwe dla producentów żywności. To jest wyjątkowo nieuczciwy system, który kompletnie przeczy 30 latom transformacji gospodarczej w Polsce. Jest zaprzeczeniem wolnego rynku. Jest festiwalem biurokracji, centralizmu, etatyzmu państwa i naszym zdaniem ta ustawa powinna być wyrzucona do kosza – postuluje Andrzej Gantner. 

O nowych propozycjach MKiŚ eksperci dyskutowali podczas panelu: „Rozszerzona Odpowiedzialność Producentów – nowy fiskalno-biurokratyczny obowiązek czy inwestycja w gospodarkę obiegu zamkniętego?” podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu.

Źródło: Newseria

NAJNOWSZE INFORMACJE

Wydatki na obronność przyczynią się do rozwoju polskich innowacji. Dużą rolę mogą odegrać start-upy

W 2026 roku na obronność przeznaczono z budżetu 200,1 mld zł, co stanowi 4,81 proc. PKB. Rekordowe środki powinny się przełożyć na rozwój polskiego przemysłu, choć pod pewnymi warunkami.

Nowe obowiązki firm w walce z mobbingiem. Zmieniają się zasady ochrony pracowników

5 listopada br. wchodzi w życie nowelizacja Kodeksu pracy, a wraz z nią zmiany dotyczące przeciwdziałania mobbingowi oraz nierównego traktowania w miejscu pracy.

Banki przygotowują się na rozwój agentów AI. Wymaga to dużych zmian technologicznych

Do 2030 roku może nastąpić znaczący rozwój agentowej sztucznej inteligencji – ocenia 81 proc. przedstawicieli branży finansowej badanych przez Centrum Finansów Alternatywnych Cambridge (CCAF).

Małopolska szuka nowych impulsów wzrostu. Chce mocniej rozwijać technologie dronowe i dual-use

W 2026 roku budżet Małopolski jest rekordowo wysoki i wynosi ponad 4 mld zł. Z tego prawie 1,8 mld zł przeznaczono na inwestycje, a więc o 30 proc. więcej niż rok wcześniej.

Gdzie się podziały polskie smaki? Wojciech Gąssowski ubolewa nad upadkiem tradycyjnej kuchni w restauracjach

Artysta jest miłośnikiem tradycyjnej polskiej kuchni, ale jak zauważa, w restauracyjnym menu coraz trudniej znaleźć chociażby zupę ogórkową czy krupnik.

Karolina Pilarczyk: Wiele osób częściej robi badania techniczne auta niż badania swojego organizmu. Zamiast plotkować, rozmawiajmy o zdrowiu

– Czasem jedna rozmowa, przypomnienie o badaniu czy przełamanie bariery strachu i wstydu mogą się stać pierwszym krokiem do uratowania czyjegoś życia – uważa Karolina Pilarczyk.

Paweł Szałamacha: System finansowy przygotowany na ataki na czwórkę z plusem. Długotrwała presja może ujawnić słabości

Polski system finansowy jest dobrze przygotowany na ataki, ale długotrwałe i powtarzające się działania mogą prowadzić do zakłóceń – ocenia Paweł Szałamacha, członek zarządu Narodowego Banku Polskiego.

Sztuczna inteligencja podnosi poprzeczkę dla młodych pracowników. Przekwalifikowanie stanie się codziennością rynku pracy

Sztuczna inteligencja przejmuje część prostych zadań, od których młodzi pracownicy zaczynali karierę w korporacjach. Jak ocenia prof. Jacek Męcina z Uniwersytetu Warszawskiego, oznacza to wyższe wymagania już na etapie rekrutacji.

Unia Europejska intensyfikuje dialog z Chinami. Rozmawia nie tylko o nierównościach w handlu, ale i relacjach z Rosją

Pod koniec października br. delegacja Komisji Handlu Międzynarodowego Parlamentu Europejskiego (INTA) udała się z kolejną wizytą do Chin, podczas której omówiono m.in. kwestie nierównowagi handlowej między UE a Chinami i obawy dotyczące dostępu do rynków.

Mieszkania pod klucz mogą się stać nowym standardem. Deweloperzy coraz uważniej przyglądają się potrzebom mieszkańców

Polacy najczęściej kupują nowe mieszkania w stanie deweloperskim i wykańczają je we własnym zakresie, choć oznacza to zwykle dodatkowe koszty, czas i konieczność organizacji prac.

Bronisław Komorowski: Zrobiła się moda na kryzysy i depresje. Po prostu trzeba rozwiązywać problemy

Zdaniem byłego prezydenta nie każdy problem trzeba traktować jako kryzys i nie każda trudna sytuacja musi oznaczać porażkę.

Kampania wyborcza 2027 pod znakiem nowych technologii. AI i dezinformacja mogą wpływać na decyzje wyborców

Media społecznościowe, algorytmy i narzędzia sztucznej inteligencji coraz silniej wpływają na to, jakie informacje docierają do wyborców i w jaki sposób oceniają oni kandydujących polityków.

O TYM SIĘ MÓWI

Wydatki na obronność przyczynią się do rozwoju polskich innowacji. Dużą rolę mogą odegrać start-upy

W 2026 roku na obronność przeznaczono z budżetu 200,1 mld zł, co stanowi 4,81 proc. PKB. Rekordowe środki powinny się przełożyć na rozwój polskiego przemysłu, choć pod pewnymi warunkami.

Nowe obowiązki firm w walce z mobbingiem. Zmieniają się zasady ochrony pracowników

5 listopada br. wchodzi w życie nowelizacja Kodeksu pracy, a wraz z nią zmiany dotyczące przeciwdziałania mobbingowi oraz nierównego traktowania w miejscu pracy.

Banki przygotowują się na rozwój agentów AI. Wymaga to dużych zmian technologicznych

Do 2030 roku może nastąpić znaczący rozwój agentowej sztucznej inteligencji – ocenia 81 proc. przedstawicieli branży finansowej badanych przez Centrum Finansów Alternatywnych Cambridge (CCAF).