
Nowe technologie to nie tylko impuls dla rozwoju gospodarczego, ale też kluczowy czynnik dla bezpieczeństwa państwa. Zdaniem Magdaleny Hajduk, doradcy prezydenta RP, potrzebna jest diagnoza stanu technologicznego Polski i na tej podstawie przygotowanie odpowiedniej strategii na rzecz suwerenności technologicznej. Istotne jest znalezienie takich dziedzin, w których Polska może się wyspecjalizować. Eksperci widzą potencjał m.in. w AI, technologiach kosmicznych, kwantowych czy biotechnologii.
– W Kancelarii Prezydenta powstała Rada ds. Nowych Technologii i Cyfryzacji. Wśród inicjatyw podjętych przez jej członków od grudnia jest wysłuchanie środowiska z sektora nowych technologii i przygotowanie rekomendacji dla prezydenta dotyczących projektów i inicjatyw ustawodawczych wspierających nasz kraj w obszarze cyfryzacji – mówi w rozmowie z agencją Newseria Magdalena Hajduk. – Chodzi o to, żebyśmy zbliżyli się do poziomu cyberpotęgi, zachowali niezależność i zrobili wszystko, żeby w razie konkretnych niebezpieczeństw móc odtworzyć te technologie. Powinniśmy przede wszystkim mieć źródła finansowania projektów, które zapewnią nam suwerenność technologiczną.
Rada Nowych Technologii i Cyfryzacji przy Prezydencie RP została powołana w grudniu 2025 roku. Jej celem jest stworzenie forum dialogu w sprawach istotnych dla technologicznego i gospodarczego rozwoju Polski.
Nad strategicznymi dokumentami pracuje także rząd. 10 czerwca br. przyjął Strategię Cyfryzacji Państwa, która wyznacza cele transformacji cyfrowej kraju do 2035 roku. Jak zapewnia Ministerstwo Cyfryzacji, strategia powstała w wyniku szerokiej współpracy międzyresortowej i konsultacji publicznych, a jej nadrzędnym celem jest podnoszenie jakości życia obywateli i ograniczanie negatywnych skutków technologii. Zgodnie z założeniami do 2030 roku 100 proc. kluczowych usług publicznych ma być dostępnych w pełni cyfrowo i 100 proc. gospodarstw domowych ma się znaleźć w zasięgu światłowodu i sieci 5G. Z kolei do 2035 roku 85 proc. obywateli ma posiadać podstawowe kompetencje cyfrowe, a 80 proc. urzędów ma wykorzystywać sztuczną inteligencję. Strategia zakłada zwiększenie nakładów na cyfryzację do poziomu 5 proc. PKB.
W marcu br. rząd przyjął także Strategię Cyberbezpieczeństwa Rzeczypospolitej Polskiej do 2029 roku, która wyznacza kierunki rozwoju bezpieczeństwa cyfrowego państwa i wzmacnia Krajowy System Cyberbezpieczeństwa. Jego realizacja ma zwiększyć odporność Polski na cyberzagrożenia oraz poprawić bezpieczeństwo obywateli, przedsiębiorstw i instytucji publicznych.
Zdaniem Magdaleny Hajduk potrzebne są strategia oraz inicjatywy ustawodawcze, które będą wspierać suwerenność technologiczną Polski.
– Zdaje się, że kolejna strategia, z której założeniami można się w pełni zgodzić, jest kolejnym dokumentem, który mało odzwierciedla naszą rzeczywistość i problemy polskiego biznesu czy start-upów, potencjalnych przyszłych unicornów – mówi doradca prezydenta RP. – Gdybyśmy wszyscy w tych radach dotyczących nowych technologii i cyfryzacji połączyli się w jedno konsorcjum, to bylibyśmy w stanie z tej strategii cyfryzacji wyciągnąć kilka obszarów, w których moglibyśmy wspólnie wypracować rekomendacje i dla rządu, i dla prezydenta. Moglibyśmy faktycznie się zgodzić i podpisać się pod konkretnym dokumentem, który byłby nie tylko strategią, ale planem działania w celu zapewnienia suwerenności technologicznej Polski.
Jak podkreśla, potrzebna jest analiza stanu technologicznego Polski, na podstawie której powinna powstać taka strategia. Jednym z obszarów zmian może być prawo zamówień publicznych, by wspierało polskich innowatorów.
– Trwa już wieloletnia dyskusja na temat tego, jak budować suwerenność technologiczną w kontekście rozwijających się młodych przedsiębiorstw, skoro prawem zamówień publicznych uniemożliwiamy im wygrywanie przetargów. Jest duża przestrzeń do tego, żeby wypracować takie procedury zamówień publicznych, żeby w kryteriach ocen znalazł się kapitał polski i żeby zbudować pomost pomiędzy biznesem i nauką – powiedziała Magdalena Hajduk podczas Kongresu Fundacji SET „Polska ambitna”.
Zdaniem dr Karoliny Grendy z Fundacji SET Polska powinna się koncentrować na technologiach, które spełniają kilka kryteriów. Pierwszym jest bezpieczeństwo kraju ze względu na sytuację geopolityczną.
– Kolejnym jest kryterium rynku – to muszą być nowe technologie, które zostaną w dosyć szybki sposób zaadaptowane, w okresie 5–10 lat – wymienia dr Karolina Grenda. – Poza tym jest kryterium kompetencji – mamy bardzo dobrych matematyków, kryptologów, programistów. Istotny jest także poziom zaawansowania nowych technologii. Aby je wdrożyć w ciągu 5–10 lat, one muszą być na określonym etapie rozwoju.
Wśród konkretnych technologii ekspertka wymienia przede wszystkim sztuczną inteligencję. Chodzi niekoniecznie o budowanie fundamentalnych modeli, w których liderami są Stany Zjednoczone i Chiny, ale adaptacja istniejących rozwiązań w takich dziedzinach jak cyberbezpieczeństwo, logistyka, medycyna czy biotechnologia.
– Skupiłabym się na generatywnej sztucznej inteligencji, ale w powiązaniu z Edge AI. Ona nie lokuje danych w chmurze, tylko w określonych urządzeniach. W ten sposób jest bezpieczniej – wyjaśnia przedstawicielka Fundacji SET.
Podkreśla również znaczenie technologii kosmicznych, rozwijanych przykładowo przez ICEYE, polsko-fińską firmę produkującą satelity radarowe do obserwacji Ziemi. Firma posiada największą na świecie konstelację satelitów wyposażonych w radary z syntetyczną aperturą SAR, które mogą odwiedzać to samo miejsce nawet kilkanaście razy na dobę, tworząc obrazy niezależnie od pory i warunków pogodowych.
– Firma wdraża swoje rozwiązania zarówno do zastosowań cywilnych, czyli np. w rolnictwie, jak i w zarządzaniu kryzysowym oraz w rozwiązaniach dual-use. Jej technologie są wykorzystywane podczas wojny w Ukrainie do obrazowania tego, co się dzieje na polu walki – wyjaśnia dr Karolina Grenda. – Kolejne są technologie kwantowe. One nie są jeszcze na poziomie wdrożenia, natomiast jest to luka do wykorzystania. Mamy dobrych kryptologów, matematyków i informatyków, więc jesteśmy w stanie tę technologię zaadaptować. Państwem, które to zrobiło, jest Finlandia, która przeznaczyła bardzo duże środki w latach 2020–2024 i teraz jest hubem rozwoju technologii kwantowych.
Zdaniem ekspertki problemem na polskim rynku jest brak skutecznej komercjalizacji innowacyjnych produktów, co jest bezpośrednio związane z finansowaniem. Z ubiegłorocznego raportu Zespołu ds. wzmocnienia transferu wyników badań naukowych, powołanego w ramach MNiSW, wynika, że transfer wiedzy i technologii przyjmuje w Polsce przede wszystkim formę świadczenia usług badawczych, a nie komercjalizacji własności intelektualnej. W przypadku większości rodzajów instytucji ok. 80 proc. przychodów pochodzi z usług badawczych, a mniej niż 20 proc. z komercjalizacji.
Źródło: Newseria









