
Od niedzieli 23 sierpnia 2026 roku patostreaming jest w Polsce osobnym przestępstwem. Do Kodeksu karnego wszedł nowy artykuł 255b, który uderza nie w samo pokazywanie drastycznych treści, tylko w zarabianie na cudzym poniżeniu. Zniknęły przy okazji dwie najczęściej używane linie obrony: „przecież to było ustawione” oraz „przecież się zgodził”. Wyjaśniamy, co dokładnie jest teraz zakazane, ile za to grozi i kogo przepis naprawdę dotyczy.
★ W skrócie: najważniejsze fakty
- 📅 Art. 255b Kodeksu karnego obowiązuje od 23 sierpnia 2026 roku.
- ⚖️ Kara podstawowa to do 3 lat pozbawienia wolności.
- 🧒 Jeśli w materiale występuje osoba małoletnia, kara rośnie do 5 lat.
- 💰 Kluczowy warunek: sprawca musi działać dla korzyści majątkowej lub osobistej.
- 🎭 Inscenizacja jest karana tak samo jak realne zdarzenie.
- 🤝 Zgoda osoby poniżanej nie chroni tego, kto na niej zarabia.
- 📰 Wyłączone są działalność prasowa, naukowa, edukacyjna, informacyjna i artystyczna.
- 👀 Samo oglądanie nie jest przestępstwem, ale wycinanie i wrzucanie fragmentów już może być.
Czym właściwie jest patostreaming
Zanim przejdziemy do przepisu, warto ustalić, o czym mówimy. Patostreaming to transmisje i nagrania publikowane w internecie, w których twórca pokazuje przemoc, upokarzanie ludzi, awantury po alkoholu albo znęcanie się nad zwierzętami, a widzowie płacą mu za to wpłatami wyświetlanymi na ekranie. Model biznesowy jest tu prosty i brutalny: im mocniejsza scena, tym większy przelew. Właśnie w ten mechanizm celuje nowy przepis.
Nie ma osobnej „ustawy o patostreamach”. To, o czym mówią media, jest nowelizacją Kodeksu karnego, dodającą jeden nowy artykuł tuż za art. 255a. Ustawa z 11 czerwca 2026 roku o zmianie ustawy Kodeks karny została ogłoszona w Dzienniku Ustaw 23 lipca 2026 roku (poz. 988), a po trzydziestodniowym vacatio legis zaczęła obowiązywać 23 sierpnia.
Co dokładnie mówi nowy artykuł 255b
Przepis karze tego, kto w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej publicznie rozpowszechnia w sieci treści przedstawiające jedną z trzech rzeczy. Poniżej rozkładamy je na czynniki pierwsze.
Art. 255b § 1 Kodeksu karnego
Trzy kategorie zakazanych treści 🚫
Warunkiem jest publiczne rozpowszechnianie w sieci dla korzyści
⚔️ Przestępstwo w dobro osobiste
Pokazanie popełnienia czynu zagrożonego więzieniem, gdy uderza on w dobro osobiste: życie, zdrowie, cześć, wolność czy nietykalność.
🐾 Przemoc wobec zwierzęcia
Treści przedstawiające przemoc wobec zwierzęcia z naruszeniem przepisów ustawy o ochronie zwierząt.
😔 Poniżające traktowanie
Poniżające traktowanie innej osoby, nawet za jej zgodą. To najszersza i najważniejsza kategoria dla typowego patostreamu.
Trzy warunki, które muszą wystąpić jednocześnie
Sam fakt, że nagranie jest drastyczne, nie wystarczy do postawienia zarzutu. Przepis wymaga, żeby wszystkie trzy elementy pojawiły się razem. Brak choćby jednego i art. 255b nie działa.
Pierwszy element to cel zarobkowy albo osobisty. Sprawca publikuje po to, żeby zarobić na wpłatach widzów, subskrypcjach czy reklamach, albo żeby zyskać rozgłos. Bez tego celu zachowanie jest poza tym przepisem. Drugi element to publiczne rozpowszechnianie w sieci, czyli udostępnienie treści nieograniczonemu kręgowi odbiorców, a nie wysłanie filmiku jednej osobie. Trzeci to rodzaj treści, opisany w trzech punktach powyżej.
To właśnie ten pierwszy warunek zdecyduje o praktycznej skuteczności przepisu. Prokuratura będzie musiała wykazać, że twórca działał dla korzyści. W praktyce nie jest to szczególnie trudne, bo za korzyść uznaje się także rozgłos, zasięgi i popularność kanału, ale każdą sprawę trzeba będzie udowodnić osobno.
Ile grozi za patostreaming
| Sytuacja | Kara | Podstawa |
|---|---|---|
| ⚔️ Typ podstawowy przemoc, poniżanie, przemoc wobec zwierzęcia dla zysku | do 3 lat pozbawienia wolności | art. 255b § 1 |
| 🎭 Treści inscenizowane materiał tylko udający realne zdarzenie | do 3 lat pozbawienia wolności | art. 255b § 2 |
| 🧒 Z udziałem małoletniego w treści występuje osoba poniżej 18 lat | od 3 miesięcy do 5 lat | art. 255b § 3 |
| 📰 Prasa, nauka, edukacja, sztuka oraz działanie w interesie publicznym | brak przestępstwa | art. 255b § 4 |
Warto tu ostudzić nagłówki, które krążyły w trakcie prac nad przepisami. Mówiło się o ośmiu latach więzienia, ale takie rozwiązanie nie znalazło się w uchwalonej wersji. Typ podstawowy obniżono do „do lat 3″, a najwyższa kara w ustawie to 5 lat i jest zarezerwowana dla materiałów z udziałem dziecka.
Dwie linie obrony, które właśnie przestały działać
To najciekawsza część nowego przepisu i jednocześnie ta, która najbardziej zmienia sytuację. Przez lata twórcy patotreści bronili się na dwa sposoby i oba zwykle skutkowały.
„To było na niby.” Klasyczna odpowiedź na zarzut pobicia czy znęcania się: nikt nikogo nie skrzywdził, wszystko było ustawione dla widzów. Od 23 sierpnia ta linia jest bezużyteczna, bo paragraf drugi karze tak samo treści, które mogą wywołać przekonanie, że przedstawiają zakazane zachowania. Pozorowana przemoc podlega tej samej karze co realna.
„Przecież się zgodził.” Druga tarcza opierała się na tym, że osoba poniżana w transmisji sama brała w niej udział. Przepis rozbraja ten argument wprost, obejmując poniżające traktowanie „nawet za jej zgodą”. To rozwiązanie celowe, bo w patotreściach zgoda bywa kupiona za kilkadziesiąt złotych albo wymuszona zależnością od twórcy.
Kiedy pokazanie drastycznych treści nie jest przestępstwem
Paragraf czwarty zawiera listę wyłączeń. Przestępstwem nie jest czyn podjęty w ramach działalności artystycznej, edukacyjnej, informacyjnej, prasowej lub naukowej albo w celu ochrony interesu publicznego. Dzięki temu film fabularny, reportaż telewizyjny demaskujący patologię czy praca naukowa o przemocy nie stają się nagle przestępstwem.
Naturalne pytanie brzmi: czy patostreamer nie ogłosi się po prostu artystą. Karniści zwracają uwagę, że to nie takie proste. Jak podkreśla dr Mikołaj Małecki z Uniwersytetu Jagiellońskiego, o artystycznym charakterze transmisji nie decyduje deklaracja twórcy ani nazwa kanału, lecz całościowa ocena rozpowszechnianej treści. Samo wpisanie sobie „działalność artystyczna” w opisie profilu nic nie da. Z drugiej strony granica bywa nieostra i ostatecznie wytyczą ją sądy, sprawa po sprawie.
Zobacz również:
POLSKA · 21.08.2026Mateusz Gessler: Żeby inni mogli odpocząć, to my musimy pracować. Na urlop pojadę dopiero za dwa miesiąceKogo realnie dotyczy nowy przepis
★ Kto podpada pod art. 255b, a kto nie
- 🎙️ Twórca patotreści zarabiający na przemocy i poniżaniu. Do niego przepis jest pisany wprost.
- ✂️ Osoba wycinająca klipy z cudzych transmisji i wrzucająca je dla zasięgów lub pieniędzy. To także rozpowszechnianie.
- 👀 Widz zwykle poza przepisem. Samo oglądanie nie jest karalne.
- 💸 Widz, który zleca konkretne zachowanie i za nie płaci, wchodzi już na grunt innych przepisów o podżeganiu i sprawstwie.
- 📰 Dziennikarz, badacz, edukator objęty wyłączeniem z paragrafu czwartego.
- 📱 Przypadkowy świadek, który nagrywa zdarzenie bez celu korzyści, na przykład żeby ostrzec innych, zwykle nie spełnia znamion.
- 🛡️ Osoba pokazana w nagraniu jest pokrzywdzonym, nie sprawcą. Jej zgoda nie chroni tego, kto na niej zarabia.
Osobna kwestia to nadawanie z zagranicy, o którym często mówi się jako o furtce. W praktyce działa ona znacznie gorzej, niż sugerują komentarze pod transmisjami. Jeśli twórca fizycznie nadaje z Polski, lokalizacja serwera platformy nie ma znaczenia, bo czyn popełniono tam, gdzie sprawca działał. Jeśli nadaje spoza kraju, polską ustawę karną i tak stosuje się do obywatela polskiego, pod warunkiem że taki czyn jest przestępstwem także w kraju nadawania. Wyjazd co najwyżej utrudnia ściganie, nie znosi odpowiedzialności.
Skąd wziął się ten przepis. Skala zjawiska
Patotreści nie są niszą oglądaną przez garstkę dorosłych. Badania Naukowej i Akademickiej Sieci Komputerowej pokazują, że ich głównym odbiorcą są nastolatki, i to często młodsze, niż zakładają rodzice.
Patotreści a młodzi odbiorcy
Kto naprawdę to ogląda 📱
Dane z badań NASK nad nastolatkami w sieci
Kontakt z patotreściami
Odsetek nastolatków, których to dotyczy
Czyli mniej więcej co czwarty nastolatek w klasie.
Dlaczego oglądają
Najczęściej wskazywane powody
🔍 75% z ciekawości
🥱 29% z nudów
🎬 24% dla rozrywki
73%tylu młodych ogląda krótkie klipy zamiast długich transmisji na żywo. To dlatego wycinanie fragmentów też objęto przepisem.
Trafiłeś na patostream. Co teraz
Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa może złożyć każdy, nie tylko osoba pokrzywdzona. Najsłabszym punktem takich spraw są dowody, bo transmisje znikają szybciej, niż działa urząd. Dlatego kolejność ma znaczenie.
★ Zgłoszenie krok po kroku
- 🎥 Najpierw zabezpiecz dowód. Nagraj ekran telefonu, zrób zrzuty z widocznymi wpłatami widzów, zapisz link, pseudonim, datę i godzinę.
- 💰 Pokaż, że twórca na tym zarabia. Donejty na ekranie, linki do wpłat, subskrypcje. Bez celu korzyści art. 255b nie zadziała.
- 📝 Opisuj wyłącznie fakty, czyli to, co widać i słychać. Kwalifikację prawną dobierze prokurator.
- 🏛️ Złóż pismo w biurze podawczym dowolnej prokuratury rejonowej albo zgłoś sprawę ustnie na komisariacie.
- ⏳ Czekaj do sześciu tygodni. Jeśli nie dostaniesz informacji o wszczęciu albo odmowie, przysługuje Ci zażalenie.
- ⚖️ Jeśli to Ciebie poniżono, równolegle warto rozważyć drogę cywilną: usunięcie materiału, przeprosiny i zadośćuczynienie.
Jedna rzecz wymaga podkreślenia. Nowy przepis obejmuje wyłącznie czyny popełnione od 23 sierpnia 2026 roku. Starsze nagrania trzeba zgłaszać na podstawie dotychczasowych przepisów o znęcaniu się, groźbach, zniewadze czy przemocy wobec zwierząt, bo prawo karne nie działa wstecz.
Czy ten przepis naprawdę coś zmieni
Prawnicy są tu podzieleni i obie strony mają mocne argumenty. Sceptycy zwracają uwagę, że przemoc, groźby czy znęcanie się były karalne również wcześniej, niezależnie od tego, czy ktoś je transmitował. Ich zdaniem prawdziwym problemem nigdy nie był brak przepisu, tylko ściganie: transmisje znikają, nagrania bywają przerobione, a ustalenie autora anonimowego kanału potrafi trwać miesiącami.
Bilans nowego przepisu
✅ Co realnie daje
Tworzy osobny typ przestępstwa wymierzony w zarabianie na cudzym poniżeniu.
Zamyka obronę „to była inscenizacja”.
Znosi tarczę „ofiara się zgodziła”.
Podnosi sankcję, gdy w materiale występuje dziecko.
⚠️ Czego nie rozwiązuje
Trzeba udowodnić cel zarobkowy, a to nie zawsze bywa oczywiste.
Treści leżą na zagranicznych platformach, często pod anonimowymi kontami.
Kary obcięto z zapowiadanych ośmiu lat do trzech w typie podstawowym.
Szerokie wyłączenia z paragrafu czwartego dają obronie pole manewru.
Zwolennicy odpowiadają, że dotychczasowe przepisy trzeba było naciągać do realiów internetu, a teraz istnieje paragraf opisujący problem wprost. Do tego dochodzi efekt czysto praktyczny: platformy reagują na sygnały o łamaniu prawa w danym kraju znacznie szybciej niż na skargi widzów. Kilka najgłośniejszych kanałów zniknęło z serwisów jeszcze zanim przepis wszedł w życie, po samym nagłośnieniu tematu.
Co mogą zrobić rodzice
Przepis karny działa dopiero po fakcie, a największą grupą odbiorców patotreści są nastolatki. Badania pokazują ciekawą prawidłowość: młodzi najczęściej trafiają na takie materiały nie dlatego, że ich szukają, tylko dlatego, że podsuwa im je algorytm rekomendacji, a potem zostają z ciekawości. Rozmowa o tym, co dziecko ogląda, bywa więc skuteczniejsza niż blokady, zwłaszcza że ponad połowa nastolatków deklaruje, że w domu nie ustalono żadnych zasad korzystania z internetu.
Warto też wiedzieć, że zgłoszenie kanału na samej platformie i zawiadomienie do prokuratury to dwie niezależne ścieżki, które można prowadzić równolegle. Pierwsza bywa szybsza, druga skuteczniejsza w dłuższej perspektywie.
Najczęstsze pytania o zakaz patostreamingu
Od kiedy patostreaming jest przestępstwem?
Od 23 sierpnia 2026 roku. Nowelizację ogłoszono w Dzienniku Ustaw 23 lipca 2026 roku, a vacatio legis wyniosło 30 dni. Przepis obejmuje wyłącznie czyny popełnione od tej daty.
Czy oglądanie patostreamu jest karalne?
Nie. Samo obejrzenie transmisji nie wypełnia znamion przestępstwa. Sytuacja zmienia się, gdy widz zleca albo finansuje konkretne zachowanie, bo wtedy w grę wchodzą przepisy o podżeganiu i sprawstwie.
Czy udostępnienie fragmentu cudzego patostreamu to przestępstwo?
Może być. Karalne jest publiczne rozpowszechnianie takich treści w celu korzyści majątkowej lub osobistej. Wycinanie najmocniejszych fragmentów i wrzucanie ich dla zasięgów mieści się w opisie czynu, choć ocena zawsze zależy od okoliczności.
Czy zgoda osoby poniżanej wyłącza karę?
Nie. Przepis wprost obejmuje poniżające traktowanie innej osoby „nawet za jej zgodą”. Zgoda uczestnika nagrania nie chroni tego, kto na tym nagraniu zarabia.
Czy dziennikarz pokazujący patostream łamie prawo?
Co do zasady nie. Paragraf czwarty wyłącza działalność prasową, informacyjną, naukową, edukacyjną i artystyczną oraz działanie w celu ochrony interesu publicznego. O charakterze materiału decyduje jednak całościowa ocena treści, a nie nazwa kanału.
Czy nadawanie z zagranicy pozwala uniknąć odpowiedzialności?
Najczęściej nie. Jeśli twórca nadaje z Polski, lokalizacja serwera platformy nie ma znaczenia. Jeśli nadaje spoza kraju, polską ustawę karną stosuje się do obywatela polskiego przy zachowaniu warunku podwójnej karalności, a treść kierowana do polskich odbiorców może zostać uznana za czyn popełniony w Polsce.
Gdzie zgłosić patostreamera?
Zawiadomienie składa się w dowolnej prokuraturze rejonowej, osobiście za potwierdzeniem na kopii albo listem poleconym. Sprawę można też zgłosić ustnie na komisariacie policji. Najpierw jednak warto zabezpieczyć nagranie i zrzuty ekranu, bo materiał często znika z sieci w ciągu kilku godzin.









