Choć dla wielu osób wakacje oznaczają czas odpoczynku, restaurator na razie nie może sobie pozwolić na dłuższy urlop. Będzie to możliwe dopiero za dwa miesiące. W planach ma podróż do Azji, choć nie wyklucza również innych kierunków. Mateusz Gessler podkreśla, że podróżowanie jest dla niego czymś więcej niż sposobem na relaks. Z wyjazdów przywozi kulinarne inspiracje, które później wykorzystuje w swojej pracy. Szczególnie zależy mu na tworzeniu dań, które potrafią zaskoczyć, a jednocześnie łączą różne pokolenia.
Mateusz Gessler zaznacza, że w takie dni, kiedy termometry pokazują ponad 30 kresek powyżej zera, w menu powinny królować dania lekkie, orzeźwiające i szybkie w przygotowaniu. Warto też wybierać produkty bogate w wodę i elektrolity.
– W czasie upałów unikam tłustych dań, najlepsze wtedy są dania niesmażone, niepieczone – ceviche, carpaccio, gazpacho, chłodnik. Nawet prosta kanapka sprawia, że łatwiej znieść ciepłe dni. Jedzmy dużo owoców i warzyw. Musimy też pamiętać, żeby jeść rzeczy, które mają w sobie mnóstwo wody, żeby się nie odwodnić. I na upał polecam lody – mówi agencji Newseria Mateusz Gessler.
Restaurator nie miał jeszcze czasu pojechać na wakacje. Okres letni to bowiem dla branży gastronomicznej czas największego ruchu i zarobku, przez co właściciele lokali i pracownicy rzadko mogą sobie wtedy pozwolić na urlop.
Zobacz również:
POLSKA · 20.08.2026Marcelina Zawadzka zwalnia tempo pracy i chce spędzić więcej czasu z synem. W swoim domu w lesie czuje się jak na wakacjach– Żeby inni odpoczęli, to my musimy pracować, tak że jeszcze nie byłem na wakacjach. Myślę, że będę miał wakacje za dwa miesiące. Wylecę do Azji i zobaczymy, dokąd jeszcze. Nie chwaląc się, byłem już wszędzie – mówi.
Zagraniczne wyjazdy są dla niego nie tylko okazją do błogiego odpoczynku czy poznawania ciekawych miejsc. Z wakacyjnych wypraw często przywozi też inspiracje kulinarne. Mateusz Gessler podkreśla, że dużą satysfakcję sprawia mu łączenie tradycyjnych smaków z nowoczesnymi rozwiązaniami. Dzięki temu klasyczna kuchnia zyskuje nowe oblicze i trafia zarówno do młodszych, jak i starszych osób.
– Podróże służą temu, żeby przynieść inspiracje. A gotować i jeść lubię wszystko, zależy, jak się obudzę rano. Codziennie mam na coś innego ochotę, próbuję robić jedzenie, które zaskakuje i które łączy różne generacje. Starsze pokolenie lubi polską tradycyjną kuchnię, a jeśli się ją zrobi z twistem i z nowoczesnością, to młodzież to lubi, rodzice to lubią i dziadkowie to lubią, a ja jestem wygrany, bo to znaczy, że dotknąłem ich serduszka przez żołądek – mówi.
Źródło: Newseria









