środa, 4 listopada, 2026
Godzinnik.pl Polska Zakaz telefonów w szkołach od 1 września. Trzy wyjątki, o których warto...

Zakaz telefonów w szkołach od 1 września. Trzy wyjątki, o których warto wiedzieć

Data publikacji:

Zakaz telefonów w szkołach od 1 września. Trzy wyjątki, o których warto wiedzieć
Fot. Scottish Government / CC BY 2.0 (zdjęcie ilustracyjne)

Od 1 września uczniowie szkół podstawowych nie skorzystają z telefonu przez cały czas pobytu w placówce. Zakaz obejmuje nie tylko lekcje, ale również przerwy, zajęcia opiekuńcze i wyjścia poza teren szkoły. Nowelizacja ustawy Prawo oświatowe przewiduje jednak trzy konkretne sytuacje, w których sięgnięcie po telefon będzie dozwolone. Inaczej wygląda to w liceach i technikach, gdzie o zasadach zdecyduje sama szkoła. Podpowiadamy, co dokładnie się zmienia i o czym warto porozmawiać z dzieckiem przed rozpoczęciem roku szkolnego.

★ W skrócie: najważniejsze fakty

  • 📅 Nowe przepisy zaczynają obowiązywać 1 września 2026 roku.
  • 🎒 W szkołach podstawowych obowiązuje zakaz używania telefonów przez cały czas pobytu w placówce, także na przerwach.
  • 🧸 W przedszkolach dzieci nie mogą telefonów nawet przynosić.
  • 📘 W liceach, technikach i szkołach branżowych zasady określa statut placówki.
  • ⚠️ Ustawa przewiduje trzy wyjątki od zakazu.
  • 🔒 Szkoła może, ale nie musi zorganizować miejsce na przechowywanie telefonów.
  • 🗓️ Statuty trzeba dostosować do nowych zasad do 31 grudnia 2026 roku.

Co dokładnie zmienia się 1 września

Do tej pory kwestia telefonów w szkole była regulowana wyłącznie wewnętrznie. Jedna placówka pozwalała korzystać ze sprzętu na przerwach, druga kazała odkładać go do pudełka na początku lekcji, a trzecia nie miała w tej sprawie żadnych zapisów. Rodzice przenoszący dziecko do innej szkoły często odkrywali, że obowiązują tam zupełnie inne reguły.

Nowelizacja ustawy Prawo oświatowe, opublikowana w Dzienniku Ustaw pod pozycją 1036, kończy z tą dowolnością w najmłodszych grupach wiekowych. Od 1 września uczeń szkoły podstawowej nie może korzystać z telefonu komórkowego ani z innych urządzeń elektronicznych, które umożliwiają porozumiewanie się na odległość albo rejestrowanie obrazu lub dźwięku. W praktyce oznacza to, że przepisy obejmują też tablety i smartwatche z funkcją dzwonienia czy wysyłania wiadomości.

Ważne zastrzeżenie: ograniczenia dotyczą wyłącznie uczniów. Nauczyciele i pozostali pracownicy szkoły nie są nimi objęci.

Nowe przepisy oświatowe

Telefon w szkole od 1 września 2026

Zasady różnią się w zależności od typu placówki

🧸

Przedszkole

dzieci 3 do 6 lat

- Reklama -

Zakaz przynoszenia i używania

  • Najostrzejsza zasada w całej ustawie
  • Dotyczy też oddziałów przedszkolnych w podstawówkach
  • Obejmuje telefony, tablety i smartwatche
🎒

Szkoła podstawowa

klasy 1 do 8

Zakaz używania (przynosić wolno)

  • Przez cały czas pobytu w szkole, także na przerwach
  • Również na zajęciach poza terenem placówki
  • Trzy wyjątki zapisane wprost w ustawie
  • Zasady na wycieczkach ustala szkoła
📘

Szkoła ponadpodstawowa

liceum, technikum, branżowa

Zasady ustala statut szkoły

  • Brak odgórnego zakazu z ustawy
  • Szkoła może wprowadzić zakaz całkowity lub częściowy
  • Tak samo w szkołach niepublicznych i dla dorosłych
📅 Wszystkie placówki mają czas do 31 grudnia 2026 r. na dostosowanie swoich statutów do nowych przepisów.

Trzy sytuacje, w których telefon jest dozwolony

Ustawodawca nie zdecydował się na zakaz bezwzględny. W przepisach znalazły się trzy wyraźnie opisane sytuacje, w których uczeń podstawówki może sięgnąć po telefon. Warto je znać, bo najwięcej nieporozumień między rodzicami a szkołą bierze się właśnie z niejasności co do granic zakazu.

Kiedy telefon jest dozwolony Co to oznacza w praktyce
👩‍🏫 Zgoda nauczycielagdy telefon jest potrzebny do realizacji programu nauczania, sprawdzenia wiedzy albo pilnego kontaktu z rodzicem lub opiekunem prawnym
🩺 Zgoda dyrektorawydawana na wniosek ucznia lub rodzica ze względu na chorobę, niepełnosprawność albo inne szczególne potrzeby, na przykład korzystanie z aplikacji monitorującej stan zdrowia
🚨 Bezpośrednie zagrożeniegdy zagrożone jest zdrowie lub życie osób w szkole albo uczestników zajęć poza jej terenem, a także w razie zagrożenia mienia

Osobno potraktowano wycieczki szkolne. Tutaj warunki korzystania z telefonu określa sama placówka, a jej statut może wskazać sytuacje, w których zakaz obowiązuje również poza szkołą. Dla wielu rodziców to istotna informacja, bo kilkudniowy wyjazd bez możliwości kontaktu z dzieckiem bywa źródłem niepokoju.

Przynieść wolno, używać nie

To rozróżnienie jest kluczowe i bywa mylone. W szkole podstawowej nowe przepisy zakazują używania urządzeń, a nie ich przynoszenia. Uczeń może więc mieć telefon w plecaku, żeby zadzwonić do rodzica po wyjściu z budynku albo w drodze na autobus. Inaczej jest w przedszkolu, gdzie zakaz obejmuje także samo przyniesienie sprzętu.

Ustawa daje dyrektorowi możliwość zorganizowania miejsca, w którym telefony będą przechowywane w trakcie zajęć. Nie jest to jednak obowiązek. Taka decyzja wymaga zgody rady pedagogicznej i rady rodziców oraz zasięgnięcia opinii samorządu uczniowskiego. Szkoły, które się na to zdecydują, sięgają zwykle po zamykane szafki, sejf w sekretariacie albo specjalne pudełka i kieszenie w salach lekcyjnych.

Za złamanie zakazu szkoła może zastosować wobec ucznia działania wychowawcze służące kształtowaniu właściwych postaw albo kary przewidziane w statucie. Sposób ich egzekwowania nie jest materią ustawową i zależy od konkretnej placówki, dlatego warto zajrzeć do statutu szkoły swojego dziecka.

W liceach i technikach decyduje szkoła

Starszych uczniów nie obejmuje odgórny, bezwzględny zakaz. W liceach, technikach i szkołach branżowych, a także w szkołach dla dorosłych i części placówek artystycznych, warunki korzystania z telefonów mają zostać określone w statucie. Placówka może zdecydować się zarówno na całkowity zakaz, jak i na rozwiązanie łagodniejsze, na przykład dopuszczenie telefonów wyłącznie na przerwach. Podobnie wygląda to w szkołach niepublicznych.

W praktyce oznacza to, że we wrześniu w polskich liceach będzie obowiązywać kilkanaście różnych modeli. Uczeń przenoszący się do innej szkoły może więc trafić na zupełnie inne zasady niż te, do których przywykł.

Skąd wzięły się nowe przepisy

W uzasadnieniu projektu wskazano dwa cele: ograniczenie rozpraszania uwagi uczniów i przeciwdziałanie uzależnieniu od telefonów. Argumentem były między innymi wyniki badania „Diagnoza Młodzieży 2026”, przygotowanego przez ekspertów Polskiego Towarzystwa Polityki Społecznej i naukowców z ponad dwudziestu uczelni. To największe badanie młodego pokolenia w Polsce od ponad dwóch dekad.

Liczby, które stoją za nowymi przepisami

Polska młodzież a telefon 📱

🇵🇱 „Diagnoza Młodzieży 2026”

Największe badanie młodego pokolenia od ponad 20 lat

71%młodych czuje się uzależnionych od telefonu
73%dzieci w wieku 12 do 14 lat wie, gdzie w sieci znaleźć treści pornograficzne
67%ofiar cyberprzemocy nikomu tego nie zgłasza

🇳🇱 Holandia: efekty po zakazie

Odsetek szkół, które zauważyły poprawę

Lepsza koncentracja uczniów75%
Lepszy klimat społeczny59%
Lepsze wyniki w nauce28%
Uczniowie częściej rozmawiali ze sobą na przerwach zamiast patrzeć w ekran.
🌍 Polska dołącza do grona krajów, które ograniczyły telefony w szkołach. Podobne zasady obowiązują między innymi we Francji, Holandii, na Węgrzech, w Grecji i we Włoszech.

Polska nie jest pierwsza

Najlepiej udokumentowanym przykładem jest Holandia, gdzie zakaz wprowadzono najpierw w szkołach średnich, a następnie objęto nim także podstawówki. Ewaluacja przeprowadzona po roku obowiązywania przepisów pokazała, że w około trzech czwartych badanych szkół poprawiła się zdolność uczniów do koncentracji na lekcji i przy pracy samodzielnej. Blisko sześćdziesiąt procent placówek zauważyło poprawę klimatu społecznego, a mniej więcej co czwarta zgłosiła lepsze wyniki w nauce.

Podobne rozwiązania funkcjonują na Węgrzech i w Grecji, a we Włoszech telefony są zakazane w klasie nawet do celów edukacyjnych. Francja, która jako jedna z pierwszych ograniczyła telefony w szkołach podstawowych i gimnazjach, rozszerza zakaz na wszystkie licea od roku szkolnego 2026/2027, z obowiązkiem oddawania sprzętu przy wejściu do szkoły.

Warto przy tym zachować proporcje. Badania pokazują poprawę deklarowaną przez szkoły, a nie twardy wzrost wyników egzaminacyjnych. Sam zakaz nie rozwiązuje problemu nadmiernego czasu spędzanego przed ekranem po powrocie do domu, gdzie dzieci spędzają z telefonem znacznie więcej godzin niż w szkole.

★ Co warto zrobić przed 1 września

  • 📄 Zajrzyj do statutu szkoły. To on określa kary za złamanie zakazu i zasady na wycieczkach.
  • 🗣️ Uprzedź dziecko. Pierwszy tydzień września bywa najtrudniejszy, jeśli zasady są dla ucznia zaskoczeniem.
  • 📞 Ustal plan kontaktu. W pilnej sprawie dzwoni się do sekretariatu, a nie bezpośrednio do dziecka.
  • ⌚ Sprawdź smartwatch. Jeśli ma funkcję dzwonienia lub nagrywania, także podlega ograniczeniom.
  • 🩺 Masz podstawy do wyjątku? Wniosek o zgodę dyrektora warto złożyć na początku roku, nie po fakcie.
  • 🔒 Zapytaj o depozyt. Dowiedz się, czy szkoła organizuje miejsce przechowywania i kto odpowiada za sprzęt.

Najczęstsze pytania o zakaz telefonów w szkołach

Czy dziecko może w ogóle przynieść telefon do szkoły?

W szkole podstawowej tak. Przepisy zakazują używania telefonu, a nie jego posiadania w plecaku. Uczeń może więc zadzwonić do rodzica po opuszczeniu terenu szkoły. Wyjątkiem są przedszkola i oddziały przedszkolne, gdzie dzieci nie mogą telefonów przynosić w ogóle.

Czy zakaz obejmuje smartwatche?

Tak, jeśli zegarek umożliwia porozumiewanie się na odległość albo rejestrowanie obrazu lub dźwięku. Ustawa nie mówi o samych smartfonach, tylko o urządzeniach elektronicznych o określonych funkcjach. Prosty zegarek pokazujący wyłącznie godzinę i kroki nie jest objęty ograniczeniami.

Jak skontaktować się z dzieckiem w pilnej sprawie?

Standardową drogą pozostaje sekretariat szkoły albo wychowawca. Ustawa przewiduje też, że nauczyciel może wyrazić zgodę na użycie telefonu właśnie po to, żeby zapewnić kontakt z rodzicem w nagłej sytuacji. W razie bezpośredniego zagrożenia zdrowia lub życia telefon można wykorzystać bez pytania kogokolwiek o zgodę.

Co grozi uczniowi za złamanie zakazu?

Ustawa nie przewiduje mandatów ani sztywnego katalogu kar. Mówi o działaniach wychowawczych służących kształtowaniu właściwych postaw oraz o karach przewidzianych w statucie szkoły. W praktyce może to być rozmowa z wychowawcą, uwaga, wpis do dziennika albo odebranie telefonu do końca zajęć, w zależności od zapisów w danej placówce.

Czy szkoła musi zapewnić szafki na telefony?

Nie. To możliwość, a nie obowiązek. Dyrektor może zorganizować miejsce przechowywania sprzętu oraz ustalić zasady jego odkładania i odbioru, ale potrzebuje na to zgody rady pedagogicznej i rady rodziców oraz opinii samorządu uczniowskiego. Jeśli szkoła nie zdecyduje się na depozyt, telefon po prostu zostaje wyłączony w plecaku.

Czy nauczycieli też obowiązuje zakaz?

Nie. Przepisy odnoszą się wyłącznie do uczniów. Nauczyciele i pozostali pracownicy szkoły nie są objęci ograniczeniami wynikającymi z nowelizacji, choć wewnętrzne zasady dobrej praktyki może regulować sama placówka.

Do kiedy szkoły muszą zmienić statuty?

Placówki mają czas do 31 grudnia 2026 roku. Oznacza to, że we wrześniu część szkół będzie działać jeszcze na starych zapisach statutowych, choć sam ustawowy zakaz obowiązuje już od pierwszego dnia roku szkolnego. Jeśli statut Twojej szkoły nie został jeszcze zaktualizowany, warto zapytać wychowawcę o obowiązujące zasady.

NAJNOWSZE INFORMACJE

Karolina Pilarczyk: Wiele osób częściej robi badania techniczne auta niż badania swojego organizmu. Zamiast plotkować, rozmawiajmy o zdrowiu

– Czasem jedna rozmowa, przypomnienie o badaniu czy przełamanie bariery strachu i wstydu mogą się stać pierwszym krokiem do uratowania czyjegoś życia – uważa Karolina Pilarczyk.

Paweł Szałamacha: System finansowy przygotowany na ataki na czwórkę z plusem. Długotrwała presja może ujawnić słabości

Polski system finansowy jest dobrze przygotowany na ataki, ale długotrwałe i powtarzające się działania mogą prowadzić do zakłóceń – ocenia Paweł Szałamacha, członek zarządu Narodowego Banku Polskiego.

Sztuczna inteligencja podnosi poprzeczkę dla młodych pracowników. Przekwalifikowanie stanie się codziennością rynku pracy

Sztuczna inteligencja przejmuje część prostych zadań, od których młodzi pracownicy zaczynali karierę w korporacjach. Jak ocenia prof. Jacek Męcina z Uniwersytetu Warszawskiego, oznacza to wyższe wymagania już na etapie rekrutacji.

Unia Europejska intensyfikuje dialog z Chinami. Rozmawia nie tylko o nierównościach w handlu, ale i relacjach z Rosją

Pod koniec października br. delegacja Komisji Handlu Międzynarodowego Parlamentu Europejskiego (INTA) udała się z kolejną wizytą do Chin, podczas której omówiono m.in. kwestie nierównowagi handlowej między UE a Chinami i obawy dotyczące dostępu do rynków.

Mieszkania pod klucz mogą się stać nowym standardem. Deweloperzy coraz uważniej przyglądają się potrzebom mieszkańców

Polacy najczęściej kupują nowe mieszkania w stanie deweloperskim i wykańczają je we własnym zakresie, choć oznacza to zwykle dodatkowe koszty, czas i konieczność organizacji prac.

Bronisław Komorowski: Zrobiła się moda na kryzysy i depresje. Po prostu trzeba rozwiązywać problemy

Zdaniem byłego prezydenta nie każdy problem trzeba traktować jako kryzys i nie każda trudna sytuacja musi oznaczać porażkę.

Kampania wyborcza 2027 pod znakiem nowych technologii. AI i dezinformacja mogą wpływać na decyzje wyborców

Media społecznościowe, algorytmy i narzędzia sztucznej inteligencji coraz silniej wpływają na to, jakie informacje docierają do wyborców i w jaki sposób oceniają oni kandydujących polityków.

Konsumenci szukają na półkach polskich produktów. Etykiety i oznaczenia mogą wprowadzać w błąd

Niedawna kontrola Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS) dotycząca mięsa wieprzowego wykazała przypadki oznaczania go jako produkt Polski, choć dokumentacja wskazywała na zagraniczne pochodzenie zwierząt. – Obecne certyfikaty i…

Polska wchodzi w erę robotów humanoidalnych. Pod Krakowem powstaje hub dla rozrywki, edukacji i biznesu

Ponad 30 robotów humanoidalnych ma funkcjonować od początku 2027 roku w rozwijanym pod Krakowem ekosystemie Alvernia Planet. Powstający hub Embodied AI ma łączyć immersyjną rozrywkę, edukację oraz praktyczne zastosowania humanoidów w biznesie.

Amerykanie odczuwają skutki drożyzny. To może kosztować republikanów większość w Kongresie

Rosnące koszty życia i niezadowolenie z sytuacji gospodarczej mogą zaważyć na wyniku wyborów połówkowych w USA i doprowadzić do przegranej republikanów.

Olga Bończyk: Rezygnuję ze smacznych, ale tłustych potraw, bo nie chcę przytyć. Moją ulubioną zupą jest pomidorowa

Aktorka podkreśla, że tradycyjna polska kuchnia ma szczególne miejsce w jej sercu i bardzo ceni sobie smaki, na których się wychowała, natomiast stara się dbać o sylwetkę i bardzo zwraca uwagę na to, jak jedzenie wpływa na jej organizm.

Banki wychodzą poza własne aplikacje. Chcą być bliżej decyzji zakupowych klientów

Liczba aktywnych użytkowników bankowości mobilnej w II kwartale 2026 roku wyniosła 28,1 mln, a tym samym wzrosła o nieco ponad 7 proc. w ujęciu rocznym – wynika z danych Związku Banków Polskich.

O TYM SIĘ MÓWI

Karolina Pilarczyk: Wiele osób częściej robi badania techniczne auta niż badania swojego organizmu. Zamiast plotkować, rozmawiajmy o zdrowiu

– Czasem jedna rozmowa, przypomnienie o badaniu czy przełamanie bariery strachu i wstydu mogą się stać pierwszym krokiem do uratowania czyjegoś życia – uważa Karolina Pilarczyk.

Paweł Szałamacha: System finansowy przygotowany na ataki na czwórkę z plusem. Długotrwała presja może ujawnić słabości

Polski system finansowy jest dobrze przygotowany na ataki, ale długotrwałe i powtarzające się działania mogą prowadzić do zakłóceń – ocenia Paweł Szałamacha, członek zarządu Narodowego Banku Polskiego.

Sztuczna inteligencja podnosi poprzeczkę dla młodych pracowników. Przekwalifikowanie stanie się codziennością rynku pracy

Sztuczna inteligencja przejmuje część prostych zadań, od których młodzi pracownicy zaczynali karierę w korporacjach. Jak ocenia prof. Jacek Męcina z Uniwersytetu Warszawskiego, oznacza to wyższe wymagania już na etapie rekrutacji.