wtorek, 8 września, 2026
Godzinnik.pl Biznes Dostęp do szkodliwych treści w internecie jest dla dzieci zbyt prosty. Trwają...

Dostęp do szkodliwych treści w internecie jest dla dzieci zbyt prosty. Trwają prace nad jego ograniczeniem

Data publikacji:

Dostęp do szkodliwych treści w internecie jest dla dzieci zbyt prosty. Trwają prace nad jego ograniczeniem

Nie 13, ale przynajmniej 15 lat powinna mieć osoba, która zakłada konto w platformie społecznościowej – przekonują organizacje pozarządowe i apelują o wprowadzenie i skuteczne egzekwowanie przepisów regulujących tę kwestię. O tym, że ograniczenia są słabo weryfikowane, najlepiej może świadczyć to, że nawet ponad połowa dzieci w wieku 7–12 lat aktywnie korzysta z social mediów. Narażone są tam na dostęp do treści szkodliwych, a zwłaszcza pornografii. Eksperci przekonują jednak, że potrzebna jest spójna polityka i prawo przynajmniej na poziomie unijnym.

– Od kilku miesięcy w Sejmie toczą się prace nad dwiema ustawami. To są zupełnie niezależne inicjatywy. Jedna dotyczy ograniczenia dostępu dzieci do pornografii i innych treści szkodliwych, druga dotyczy ograniczenia ich kontaktu z mediami społecznościowymi i smartfonami w szkołach. Obie inicjatywy mają duże poparcie społeczne, ponieważ jest zgoda co do tego, że w szkołach dzieci potrzebują się skupić na nauce i na relacjach twarzą w twarz, a telefony zaburzają oba te procesy. Z kolei dostęp w sieci do pornografii, treści hazardowych to jest potężny problem społeczny i tu też potrzebujemy konkretnej bramki – mówi w wywiadzie dla agencji Newseria Katarzyna Szymielewicz, prezeska Fundacji Panoptykon.

Podczas czerwcowego posiedzenia Komisji do Spraw Dzieci i Młodzieży prezentowany był raport z monitoringu aktywności dzieci i młodzieży w internecie „Internet dzieci”, opracowany przez Instytut Cyfrowego Obywatelstwa. Wynika z niego, że w pierwszej dziesiątce najczęściej odwiedzanych przez osoby w wieku 7–14 lat domen znajduje się jeden z serwisów pornograficznych. Tylko w grudniu odwiedziło go co trzecie dziecko w tym wieku. Przeciwwagą dla tego zjawiska miał być złożony w lutym przez Ministerstwo Cyfryzacji projekt ustawy o ochronie małoletnich przed dostępem do treści szkodliwych w internecie. Z uwagi na znaczną liczbę uwag do niego na etapie konsultacji resort zmienił część założeń ustawy i ponownie skierował projekt do konsultacji. „Treści szkodliwe” zostały w nim zamienione na „treści pornograficzne”. Zgodnie z założeniami ustawy, określonymi w ocenie skutków regulacji, usługodawca przed umożliwieniem dostępu do usługi zawierającej treści pornograficzne będzie miał obowiązek dokonywania weryfikacji wieku, ale nie na podstawie deklaracji czy biometrii, ale na przykład poprzez potwierdzenie tożsamości za pośrednictwem bankowości elektronicznej. Projekt nie będzie jednak regulował ochrony przed innego rodzaju treściami szkodliwymi, w tym patotreściami. Jak tłumaczy resort, wynika to z tego, że jest to stosunkowo nowe i dynamicznie się zmieniające zagrożenie, które wymaga pogłębionej analizy i dodatkowej pracy.

Dane z raportu „Internet dzieci” wskazują także, że ponad połowa dzieci w wieku 7–12 lat aktywnie korzysta z przynajmniej jednego serwisu społecznościowego lub komunikatora dozwolonego od 13. roku życia.

– Problem społeczny, z jakim mamy do czynienia w Polsce, jest gigantyczny. Wedle różnych danych od 1,5 do 2 mln dzieci poniżej 13. roku życia korzysta z mediów, które nie są projektowane dla nich, a nawet te, które wchodzą legalnie, czyli w wieku 13+, doświadczają w tych mediach bardzo trudnych rzeczy. Mamy ogrom badań i polskich, i zagranicznych pokazujących, że to jest za wcześnie, że wiek dojrzałości internetowej powinien być wyższy, ponieważ mózg dziecka, szczególnie 13-letniej dziewczynki, nie jest gotowy na wyzwania, jakimi są uzależnienia, porównania społeczne, presja dobrego wyglądu, przemoc rówieśnicza i inne, które na pewno wydarzą się w tych sieciach. Musimy więc zawalczyć o wyższy próg wejścia – postuluje Katarzyna Szymielewicz.

Zdaniem ekspertów dziś granica 13 lat ma charakter wyłącznie formalny i wynika z przepisów o ochronie danych osobowych, a nie świadczy do gotowości dziecka do uczestnictwa w życiu cyfrowym na takim poziomie. Szefowa duńskiego rządu zapowiedziała niedawno, że od przyszłego roku osoby poniżej 15. roku życia nie będą mogły korzystać z mediów społecznościowych. Z kolei w Australii już obowiązuje zakaz korzystania z platform takich jak Facebook, Snapchat, TikTok czy YouTube przez osoby poniżej 16. roku życia.

– Komisja Europejska ma skuteczne narzędzia, żeby zawalczyć o podniesienie tego wieku. Co ciekawe, w ostatnich tygodniach przewodnicząca KE Ursula von der Leyen powołała panel ekspercki poświęcony dokładnie temu problemowi. Po raz pierwszy na wysokim poziomie politycznym pojawia się pytanie, czy Unia Europejska powinna jednak wprowadzić jakiś rodzaj zakazu korzystania z mediów społecznościowych poniżej pewnego wieku, tak jak zrobiła to Australia i jak eksperymentują z tym inne kraje europejskie. Nie będzie dobrze, jeżeli te zmiany wydarzą się na poziomie krajowym, bo mamy wspólny rynek, platformy są globalne, bardzo łatwo jest omijać zakazy na poziomie krajowym. Raczej chciałabym, żeby polski rząd i nowy Urząd Komunikacji Elektronicznej, którego prezes będzie miał daleko idące kompetencje, jeśli chodzi o ochronę również dzieci w sieci, razem walczyły z Komisją Europejską o rozwiązanie tego problemu w Brukseli – ocenia prezeska Fundacji Panoptykon.

Jak podkreśla, doświadczenia z ostatnich lat pokazują, że nie ma co liczyć na to, że problem rozwiążą same platformy społecznościowe, chociaż pojawiają się takie propozycje. Przykładowo Meta wprowadziła w swoich usługach nowy rodzaj kont – dla nastolatków poniżej 16. roku życia. Mają one szereg ograniczeń: nastolatkowie korzystający z Instagrama muszą na przykład akceptować nowych obserwujących, a osoby, które ich nie obserwują, nie mogą oglądać ich treści ani wchodzić z nimi w interakcje. Dotyczy to również możliwości wysyłania wiadomości. Liczby, które pokazują, jak wiele osób w wieku poniżej 13. roku życia korzysta z mediów społecznościowych, są zdaniem ekspertów dowodem na to, że ograniczenia wprowadzane przez operatorów są co najmniej nieskuteczne.

Przez ostatnie 10 lat próbujemy i my jako organizacje społeczne, i badacze, i Komisja Europejska realizować dialog z platformami internetowymi. To nie jest tak, że problem jest nierozpoznany, że nie mamy zgody co do tego, jak go rozwiązać. Problemem jest oczywiście brak motywacji po stronie biznesu. Tak długo jak udziałowcy wielkich platform, nawet nie ich zarządy, tylko ich giełdowi udziałowcy będą uważali, że opłaca się eksploatować uwagę i dane również małych dzieci i że nie jest to problem, z którym muszą się mierzyć wizerunkowo, to będzie się działo. I to mimo tego że prawo czy regulaminy platform na to nie pozwalają. Obawiam się więc, że potrzebna jest albo presja społeczna, albo presja regulacyjna – ocenia Katarzyna Szymielewicz.

- Reklama -

Tym bardziej że od strony technologicznej jest to możliwe, a nawet „banalnie proste”.

– Postawienie bramki tam, gdzie jej nie było w sieci, stworzenie nowego punktu w regulaminie i egzekwowanie go, na przykład blokując konta osób poniżej pewnego roku życia, nie wymaga od firm żadnej innowacji. One już to potrafią i już to robią. Jeżeli ich algorytmy namierzają, że użytkownik jest za młody, to już teraz te konta są blokowane i taka osoba musi przejść przez kolejny test, musi wykazać, że ma odpowiedni wiek. Wystarczyłoby dokładnie ten sam mechanizm zastosować po prostu do starszych osób albo stosować go konsekwentnie – podkreśla prezeska Fundacji Panoptykon.

Eksperci wskazują, że potrzebna jest również świadomość po stronie opiekunów. Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę uruchomiła w celu jej budowania czwartą edycję kampanii społecznej Domowe Zasady Ekranowe. To zestaw 10 zasad wspierających rodziców w podejmowaniu świadomych decyzji dotyczących ekranów. Zasady te mają wyznaczać bezpieczne ramy korzystania z technologii. W tegorocznym katalogu wprowadzone zostały jednoznaczne rekomendacje wiekowe: bez ekranów do trzeciego roku życia, bez smartfona do 12. roku życia oraz bez mediów społecznościowych do 15. roku życia.

Źródło: Newseria

NAJNOWSZE INFORMACJE

„Proszę o ożywienie męża. Z góry dziękuję”. Ten poruszający trend podbija polski internet

W internetowych grupach poświęconych sztucznej inteligencji Polacy masowo proszą o „ożywienie" zdjęć zmarłych bliskich. Krótkie animacje, na których babcia znów się uśmiecha, dla jednych są wzruszającą pamiątką, dla innych niebezpieczną pułapką w żałobie.

336,16 zł miesięcznie na prąd bez względu na dochody. Wielu uprawnionych wciąż nie wie o tym dodatku

Ryczałt energetyczny to 336,16 zł miesięcznie na pokrycie kosztów prądu, gazu i ogrzewania. Świadczenie nie zależy od dochodów ani od wysokości rachunków, a mimo to część uprawnionych seniorów wciąż po nie nie sięga. Wyjaśniamy, komu przysługuje i jak złożyć wniosek.

Przez 15 lat był nieuchwytny. Zdradziło go DNA krewnego, który chciał tylko poznać swoich przodków

Zabójstwo 13-letniej Izy z Gdyni przez 15 lat pozostawało niewyjaśnione, mimo przesłuchania ponad 800 świadków i pobrania DNA od 685 osób. Przełom przyniosła genealogia genetyczna, zastosowana w polskim śledztwie po raz pierwszy w historii.

Trzylatek zabrał kluczyki, uruchomił audi i odjechał. Niecodzienna interwencja na Śląsku

W Lędzinach na Śląsku trzyletni chłopiec zabrał rodzicom kluczyki, samodzielnie uruchomił audi z manualną skrzynią biegów i przejechał około 20 metrów, po czym uderzył w przydrożną skrzynkę techniczną. Dziecku nic się nie stało, ale sprawą zajmie się sąd rodzinny.

Taco Bell wraca do Polski po 33 latach. Pierwsze restauracje otworzą się jeszcze w tym roku

Amerykańska sieć Taco Bell wraca do Polski po ponad trzech dekadach. Grupa AmRest zapowiada otwarcie pierwszych restauracji jeszcze w czwartym kwartale tego roku, a w ciągu trzech lat sieć ma być obecna w największych polskich miastach.

Grzybiarze ruszyli do lasów, a tam nowy gość zza oceanu. „Amerykanin” pojawia się coraz częściej

W polskich lasach trwa apogeum grzybobrania. Obok borowików i koźlarzy grzybiarze coraz częściej znajdują złotoborowika wysmukłego, przybysza z Ameryki Północnej, którego zbieracze ochrzcili mianem "Amerykanina". Grzyb jest jadalny i do złudzenia przypomina prawdziwka.

Piotr Zelt: Nie jestem influencerem. Staram się koncentrować na swoim zawodzie i nie chciałbym się rozdrabniać

Aktor zdaje sobie sprawę z tego, że coraz częściej od artystów oczekuje się nie tylko talentu i atrakcyjnych projektów zawodowych, ale także regularnej obecności w social mediach,...

Ponad 4 tys. wypadków w gospodarstwach rolnych. Rusza wielka akcja filmowa na polskiej wsi

W pierwszym półroczu 2026 roku KRUS odnotowała 4284 zdarzenia wypadkowe przy pracy rolniczej. To o 3 proc. mniej niż rok wcześniej, ale problem nadal...

Łączność satelitarna nową bronią na polu walki. Europa szuka odpowiedzi na potęgę Starlinka

Globalna przepustowość satelitarna stopniowo wzrasta od 2022 roku, czyli od wybuchu wojny w Ukrainie. Jak podkreślają eksperci, jest to wynik coraz większego zapotrzebowania na...

Projektant wnętrz przestaje być luksusem. Polacy mogą bezpłatnie skorzystać z pomocy profesjonalistów

63 proc. Polaków przyznaje, że skorzystałoby z bezpłatnej pomocy profesjonalnego projektanta wnętrz. Jednocześnie 52 proc. oczekuje od niego poznania swoich potrzeb i stylu życia, 51...

Kolejny wypadek polskiego autokaru na Węgrzech. Zaczęło się od zderzenia z owcą, w pojazd uderzyła ciężarówka

Polski autokar z 53 pielgrzymami uczestniczył w nocnym wypadku na drodze numer 86 w zachodniej części Węgier. Osiem osób odniosło lekkie obrażenia. To drugie zdarzenie z udziałem polskiego autokaru na Węgrzech w ciągu trzech tygodni.

Sprzątała garaż po pradziadku i znalazła wojenny arsenał. 19-latka przyniosła granat prosto na komendę

19-latka ze Świdnika porządkowała garaż po zmarłym pradziadku i natrafiła na setki sztuk amunicji oraz granat ręczny z czasów II wojny światowej. Znalezisko przyniosła prosto na komendę. Policja tłumaczy, dlaczego to bardzo zły pomysł.

O TYM SIĘ MÓWI

336,16 zł miesięcznie na prąd bez względu na dochody. Wielu uprawnionych wciąż nie wie o tym dodatku

Ryczałt energetyczny to 336,16 zł miesięcznie na pokrycie kosztów prądu, gazu i ogrzewania. Świadczenie nie zależy od dochodów ani od wysokości rachunków, a mimo to część uprawnionych seniorów wciąż po nie nie sięga. Wyjaśniamy, komu przysługuje i jak złożyć wniosek.

Przez 15 lat był nieuchwytny. Zdradziło go DNA krewnego, który chciał tylko poznać swoich przodków

Zabójstwo 13-letniej Izy z Gdyni przez 15 lat pozostawało niewyjaśnione, mimo przesłuchania ponad 800 świadków i pobrania DNA od 685 osób. Przełom przyniosła genealogia genetyczna, zastosowana w polskim śledztwie po raz pierwszy w historii.

Taco Bell wraca do Polski po 33 latach. Pierwsze restauracje otworzą się jeszcze w tym roku

Amerykańska sieć Taco Bell wraca do Polski po ponad trzech dekadach. Grupa AmRest zapowiada otwarcie pierwszych restauracji jeszcze w czwartym kwartale tego roku, a w ciągu trzech lat sieć ma być obecna w największych polskich miastach.