Bracia Romanowscy – Marek, Roman i Bogdan – prowadzą w powiecie bartoszyckim jedno z największych gospodarstw rolnych w Polsce, ale ich majątku nie potwierdza dziś żaden rejestr publiczny. Krążąca po portalach kwota ok. 550 mln zł nie ma źródła, które dałoby się wskazać – nie pochodzi ani z KRS, ani ze sprawozdań finansowych, ani z żadnej listy najbogatszych. Co więcej, liczby powtarzane o Romanowskich (12–13 tys. ha, 2 tys. krów, 180 koni, 3,5 tys. zł przychodu z hektara) pochodzą z dwóch tekstów prasowych z października 2012 roku i od tamtej pory nikt ich publicznie nie zaktualizował. Poniżej rozdzielamy trzy rzeczy, które w sieci są nagminnie mylone – wycenę gospodarstwa, przychody firmy i majątek osobisty właścicieli – oraz pokazujemy, na czym taki biznes naprawdę zarabia. Stan na sierpień 2026.
★ Bracia Romanowscy w skrócie – najważniejsze fakty
- Kim są: trzej bracia – Marek, Roman i Bogdan Romanowscy – rolnicy z powiatu bartoszyckiego (woj. warmińsko-mazurskie).
- Majątek: nieznany. Kwota ok. 550 mln zł krąży po portalach bez wskazania źródła i nie da się jej zweryfikować w żadnym rejestrze.
- Areał: ok. 12 tys. ha, z czego ponad 8 tys. ha na własność – dane za „Farmerem” z 8 października 2012 r., brak nowszych publicznych.
- Produkcja (2012): zboża, rzepak i kukurydza plus ok. 2 tys. krów mlecznych i podobne pogłowie bydła mięsnego.
- Rejestry: na to nazwisko w powiecie figuruje jednoosobowa firma Przedsiębiorstwo Romanowski (NIP 7430001170, REGON 004458612) – nie jest to spółka z KRS, więc nie składa sprawozdań finansowych.
- Nie są największym gospodarstwem w Polsce: większy areał mają m.in. Top Farms (ponad 23 tys. ha) i Agrofirma Witkowo (ponad 13 tys. ha).
- Dopłaty: podstawowe wsparcie dochodów za 2025 r. to 488,55 zł/ha – przy tej skali areału to główny, przewidywalny strumień pieniędzy.
Bracia Romanowscy majątek – trzy liczby, które nie są tym samym
Największym problemem tekstów o Romanowskich jest sklejanie w jedno trzech zupełnie różnych wielkości. Po pierwsze – wartość gospodarstwa, czyli ile warta jest ziemia, budynki, stado i park maszynowy. Po drugie – przychód roczny, czyli ile pieniędzy przechodzi przez firmę w ciągu roku. Po trzecie – majątek osobisty braci, czyli to, co realnie należy do nich po odjęciu kredytów, leasingów i zobowiązań. Kwota „550 mln zł” bywa podawana raz jako jedno, raz jako drugie, a nie jest potwierdzona jako żadne z nich.
⚠️ Skąd wzięło się „550 mln zł”? Nie udało się ustalić pierwotnego źródła tej kwoty – powtarzają ją wyłącznie portale agregujące treści, żaden z nich nie podaje wyceny, metody ani daty. Traktuj ją jak liczbę bez pokrycia, a nie jak oszacowanie majątku netto.
Co wiadomo, a czego nie wiadomo (stan na sierpień 2026)
| Zagadnienie | Co powtarzają portale | Co da się zweryfikować |
|---|---|---|
| Majątek osobisty | ok. 550 mln zł | Nic. Brak źródła, brak wyceny, brak daty. |
| Przychody firmy | „min. 7 mln zł rocznie” | To szacunek prasowy z 2012 r. dla grupy ok. 200 rolników, nie wynik Romanowskich. |
| Wycena gospodarstwa | brak | Nikt jej nie opublikował. Ziemia nie jest wyceniana w żadnym otwartym rejestrze. |
| Areał | 12–13 tys. ha | Ok. 12 tys. ha wg „Farmera” z 8.10.2012 – dane sprzed ponad dekady. |
| Pogłowie | 2 tys. krów, 180 koni | Również dane z 2012 r.; aktualnych publicznych nie ma. |
| Forma prawna | „firma”, „imperium” | Działalność osób fizycznych – brak wpisu w KRS, brak sprawozdań finansowych. |
Co naprawdę mówią rejestry publiczne
Przeszukanie publicznych baz przedsiębiorców pod kątem tego nazwiska w powiecie bartoszyckim daje jeden konkretny wynik: jednoosobową działalność gospodarczą Przedsiębiorstwo Romanowski, prowadzoną przez Romana Romanowskiego. To firma zajmująca się sprzedażą nowych i używanych maszyn rolniczych, częściami zamiennymi, serwisem (w tym wtrysków diesla), oponami, stacją paliw i ubezpieczeniami – czyli dokładnie tym segmentem, który w opisach prasowych przypisywano „handlowi sprzętem rolniczym”.
| Podmiot | Numery | Data | Rola |
|---|---|---|---|
| Przedsiębiorstwo Romanowski (Roman Romanowski) | NIP 7430001170, REGON 004458612, brak KRS | wpis w REGON od 1992 r. | Maszyny rolnicze, części, serwis, stacja paliw, ubezpieczenia |
| Gospodarstwo rolne braci | brak wpisu do KRS – działalność osób fizycznych | – | Produkcja roślinna i zwierzęca; ewidencja producentów prowadzona przez ARiMR nie jest jawna |
| Sprawozdania finansowe (RDF) | brak – obowiązek dotyczy spółek wpisanych do KRS | – | Dlatego nie istnieją publiczne dane o przychodach, zysku i aktywach |
| KOWR | instytucja państwowa | od 1 września 2017 r. (następca ANR) | Wydzierżawia grunty z Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa |
💡 Dlaczego nie ma tu żadnych sprawozdań? Polskie gospodarstwa rodzinne prowadzone przez osoby fizyczne nie mają obowiązku wpisu do KRS ani składania sprawozdań w Repozytorium Dokumentów Finansowych. Największe gospodarstwo w kraju może więc być całkowicie legalnie „finansową czarną skrzynką” – i tak właśnie jest w tym przypadku.
Skala gospodarstwa – i dlaczego „największe w Polsce” to skrót myślowy
Według „Farmera” z października 2012 roku Romanowscy gospodarowali na ok. 12 tys. hektarów, z czego ponad 8 tys. ha stanowiło ich własność, a resztę dzierżawili od Skarbu Państwa. To wciąż skala, która w polskim rolnictwie nie ma odpowiednika w rękach jednej rodziny – średnie gospodarstwo w kraju ma niecałe 12 ha, a za duże uchodzi już takie o powierzchni 100 ha.
Nie znaczy to jednak, że jest to największe gospodarstwo w Polsce w ogóle. Ten sam ranking wymieniał podmioty o większym areale: Poldanor (ok. 15 tys. ha), Spółdzielczą Agrofirmę Witkowo (ponad 13 tys. ha), a nowsze zestawienia – Top Farms Group z areałem przekraczającym 23 tys. ha. Precyzyjne uszeregowanie prywatnych właścicieli ziemi w Polsce jest zresztą niewykonalne: dane o własności gruntów nie są publikowane w formie otwartego rejestru.
Gospodarstwo Romanowskich w pigułce
| Dane | Wartość | Źródło i data |
|---|---|---|
| Kim są | Marek, Roman i Bogdan Romanowscy | prasa, 2012 |
| Region | powiat bartoszycki, woj. warmińsko-mazurskie | rejestr przedsiębiorców |
| Areał | ok. 12 tys. ha (ponad 8 tys. ha własne, reszta dzierżawa) | „Farmer”, 8.10.2012 |
| Kierunek produkcji | zboża, rzepak, kukurydza + mleko i żywiec wołowy | „Farmer”, 2012 |
| Pogłowie | ok. 2 tys. krów mlecznych, ok. 1,5–2 tys. bydła mięsnego, ok. 180 koni | naTemat.pl, 9.10.2012 |
| Działalność pozarolnicza | maszyny rolnicze i serwis, stacja paliw, piekarnia, młyn, tartak, stadnina, pensjonat | prasa 2012 + strona firmy |
| Zatrudnienie | kilkuset pracowników | prasa, 2012 – brak nowszych danych |
| Wynik z hektara | ok. 3,5 tys. zł przychodu i ok. 500 zł zysku | „Farmer”, 2012 – dziś nieaktualne |
| Majątek | nieustalony | brak wiarygodnego źródła |
Model biznesowy: na czym zarabia gospodarstwo tej wielkości
Wielkoobszarowe gospodarstwo z produkcją mieszaną działa inaczej niż typowe gospodarstwo rodzinne. Zboża i rzepak dają przychód sezonowy, mocno zależny od cen skupu, a stado mleczne – strumień gotówki co miesiąc, przez cały rok. To dlatego łączenie obu kierunków jest tak popularne przy dużym areale: mleko finansuje bieżące koszty, a sprzedaż zboża spłaca inwestycje. Dodatkowo własne uprawy zbożowe i kukurydziane zasilają paszę dla bydła, co wycina z rachunku najdroższą pozycję kupowaną z zewnątrz.
Drugi filar to mechanizacja. Przy kilkunastu tysiącach hektarów park maszynowy przestaje być kosztem, a staje się aktywem: własny serwis, magazyn części i stacja paliw obniżają koszt godziny pracy kombajnu i eliminują przestoje w żniwa. Sprzedaż maszyn i usług serwisowych na zewnątrz – czyli to, czym zajmuje się zarejestrowane Przedsiębiorstwo Romanowski – zamienia zaplecze techniczne w osobne źródło przychodu. Podobnie działa dywersyfikacja w stronę piekarni, młyna czy usług noclegowych: przychody przestają zależeć wyłącznie od jednego żniwa.
Trzeci element to ziemia jako aktywo samo w sobie. Grunty rolne w Polsce systematycznie drożeją, a ich wartość rośnie skokowo przy zmianie przeznaczenia – mechanizm ten dobrze pokazuje procedura przekształcenia działki rolnej na budowlaną. Dla gospodarstwa o areale liczonym w tysiącach hektarów sama ziemia bywa więc wartościowsza niż cała roczna produkcja.
Zobacz również:
BIZNES · 04.11.2024Wynik wyborów prezydenckich w USA zależeć będzie od kilku stanów. Jest ryzyko nieuznania przegranej jednej ze stron, zwłaszcza przez Donalda TrumpaDopłaty bezpośrednie – ile realnie dają przy takim areale
To najbardziej przewidywalny strumień pieniędzy w każdym dużym gospodarstwie i jednocześnie element najczęściej pomijany w opowieściach o „fortunach rolników”. Poniżej stawki płatności bezpośrednich za 2025 rok, przeliczone po kursie EBC z 30 września 2025 r. (4,2698 zł za euro).
| Płatność (za 2025 r.) | Stawka | Uwagi |
|---|---|---|
| Podstawowe wsparcie dochodów | 488,55 zł/ha | Bez limitu powierzchni – rok wcześniej 483,20 zł/ha |
| Płatność redystrybucyjna | 176,84 zł/ha | Tylko do 30. hektara – przy 12 tys. ha to kwota symboliczna |
| Płatność dla młodych rolników | 248,16 zł/ha | Spadek z 256,55 zł/ha w 2024 r. |
| Uzupełniająca płatność podstawowa | 55,95 zł/ha | Dodatek do wsparcia podstawowego |
| Ekoschemat: międzyplony ozime | 435,90 zł/ha | W ramach „rolnictwa węglowego” |
| Ekoschemat: zróżnicowana struktura upraw | 233,13 zł/ha | Premiuje płodozmian zamiast monokultury |
🎯 Co z tego wynika. Samo podstawowe wsparcie dochodów przy 12 tys. ha to rząd wielkości ok. 5,9 mln zł rocznie (wyliczenie poglądowe: 12 000 × 488,55 zł), podczas gdy płatność redystrybucyjna – naliczana tylko do 30 ha – daje ok. 5 tys. zł. Unijne dopłaty są więc skonstruowane tak, że premiują małe gospodarstwa procentowo, ale duże kwotowo.
Ryzyka, o których nie mówi się przy „fortunie rolników”
Skala działa w obie strony. Przy kilkunastu tysiącach hektarów jeden nieudany sezon albo załamanie cen skupu przekłada się na straty liczone w milionach, a nie w dziesiątkach tysięcy złotych. Nastroje w branży są zresztą wyraźnie słabe – wskaźnik koniunktury w rolnictwie zanotował w I kwartale 2026 roku największy kwartalny spadek w ponad trzydziestoletniej historii pomiaru, a rolnikom coraz trudniej utrzymać opłacalność produkcji.
Drugie ryzyko to koszty. Nawozy azotowe są pochodną ceny gazu, więc każde napięcie na rynku energii natychmiast podnosi koszt hektara – rolnicy obawiają się droższych nawozów przy kolejnych zawirowaniach geopolitycznych. Trzecie to pogoda: susze, grad i nawalne deszcze powodują w polskim rolnictwie straty liczone w miliardach, przez co dobrowolne ubezpieczenia upraw zyskują na znaczeniu.
⚠️ Największe ryzyko jest prawne, nie pogodowe. Około jednej trzeciej areału Romanowskich to grunty dzierżawione od państwa. O ich przyszłości decydują warunki przetargów, a brak decyzji KOWR o losie dzierżawionej ziemi rolnej potrafi z dnia na dzień zmienić rachunek ekonomiczny całego gospodarstwa.
Jak zaczynali – i czego o tym nie wiemy
Wersja powtarzana w sieci mówi o starcie w 1978 roku od pół hektara odziedziczonego po dziadku. Najstarszy tekst prasowy na ich temat – reportaż naTemat.pl z października 2012 roku – podaje jednak inną datę: pierwszą ziemię bracia mieli kupić w 1983 roku, jeszcze jako nastolatkowie (najstarszy Marek miał wtedy 20 lat). Tych dwóch wersji nie da się dziś pogodzić, a rodzina nie prostowała żadnej z nich publicznie.
Pewne jest natomiast tempo: w 1997 roku gospodarstwo miało ok. 6 tys. ha, w 2003 roku zbliżało się do 10 tys. ha, a w 2012 roku przekroczyło 12 tys. ha. Znaczna część tego wzrostu to grunty po dawnych PGR-ach, przejmowane w dzierżawę i wykupywane od Agencji Nieruchomości Rolnych, której zadania od 1 września 2017 roku przejął Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa.
★ Czy wiesz, że…
- Praktycznie wszystkie liczby krążące dziś o Romanowskich pochodzą z dwóch tekstów opublikowanych w odstępie jednego dnia – 8 i 9 października 2012 roku. Cała reszta internetu je przepisuje.
- Gospodarstwo urosło z ok. 6 tys. ha w 1997 r. do ponad 12 tys. ha w 2012 r. – to średnio ponad 400 hektarów rocznie przez piętnaście lat.
- Cena interwencyjna zboża w UE nie była zmieniana od 2013 roku i według branży dawno przestała pokrywać koszty produkcji.
- Płatność redystrybucyjna nalicza się wyłącznie do 30. hektara – gospodarstwo 12-tysięczne i 30-hektarowe dostają z tego tytułu dokładnie tyle samo.
- Największym użytkownikiem ziemi rolnej w Polsce nie jest żadna rodzina, tylko grupa Top Farms z areałem przekraczającym 23 tys. ha.
Najczęstsze pytania
Ile wynosi majątek braci Romanowskich?
Nie wiadomo – i nie jest to wykręt. Kwota ok. 550 mln zł powtarzana przez portale nie ma wskazanego źródła ani metody wyceny, a bracia prowadzą działalność jako osoby fizyczne, więc nie składają sprawozdań finansowych do KRS. Stan na sierpień 2026: żadna publiczna baza nie pozwala zweryfikować ich majątku.
Ile hektarów mają bracia Romanowscy?
Ostatnia zweryfikowana liczba to ok. 12 tys. hektarów, z czego ponad 8 tys. ha na własność, a reszta w dzierżawie od Skarbu Państwa – dane „Farmera” z października 2012 roku. Nowszych publicznych danych o areale nie ma, więc każdą liczbę podawaną dziś jako „aktualną” traktuj ostrożnie.
Czy bracia Romanowscy mają największe gospodarstwo w Polsce?
Nie w sensie dosłownym. Uchodzą za największe gospodarstwo w rękach jednej rodziny, ale większym areałem dysponują podmioty spółkowe – Top Farms (ponad 23 tys. ha), Agrofirma Witkowo (ponad 13 tys. ha) czy Poldanor. Precyzyjny ranking prywatnych właścicieli ziemi jest w Polsce niemożliwy do sporządzenia z danych publicznych.
Na czym zarabiają bracia Romanowscy?
Na produkcji roślinnej (zboża, rzepak, kukurydza), hodowli bydła mlecznego i mięsnego oraz działalności okołorolniczej. W rejestrach potwierdzona jest firma Przedsiębiorstwo Romanowski (NIP 7430001170), zajmująca się sprzedażą i serwisem maszyn rolniczych oraz prowadząca stację paliw. Doliczyć trzeba dopłaty bezpośrednie, które przy tej skali areału idą w miliony złotych rocznie.
Czy bracia Romanowscy figurują w KRS?
Nie. Ich działalność ma formę jednoosobowej działalności gospodarczej i gospodarstwa rolnego prowadzonego przez osoby fizyczne, a takie podmioty nie podlegają wpisowi do Krajowego Rejestru Sądowego. W konsekwencji nie ma ich sprawozdań w Repozytorium Dokumentów Finansowych i nie da się sprawdzić ich przychodów.
Skąd pochodzą bracia Romanowscy?
Z powiatu bartoszyckiego w województwie warmińsko-mazurskim. Tam mieści się zarówno gospodarstwo, jak i siedziba zarejestrowanej firmy handlującej maszynami rolniczymi. Region ten jest jednym z głównych obszarów rolnictwa wielkoobszarowego w Polsce, w dużej mierze na gruntach po dawnych PGR-ach.









