Bracia Romanowscy majątek zawdzięczają ziemi, ale jego wysokości nie potwierdza dziś żaden publiczny rejestr w Polsce. Marek, Roman i Bogdan Romanowscy z powiatu bartoszyckiego prowadzą jedno z największych gospodarstw rolnych w kraju, a mimo to krążąca po portalach kwota ok. 550 mln zł nie ma źródła, które dałoby się wskazać. Nie pochodzi ani z rejestru sądowego, ani ze sprawozdań finansowych, ani z żadnej redakcyjnej listy najbogatszych Polaków. Co więcej, praktycznie wszystkie liczby powtarzane o Romanowskich (12 do 13 tys. ha, 2 tys. krów, 180 koni, ok. 3,5 tys. zł przychodu z hektara) pochodzą z dwóch tekstów prasowych z 8 i 9 października 2012 roku i od tamtej pory nikt ich publicznie nie zaktualizował. Poniżej rozdzielamy trzy wielkości, które w sieci są nagminnie mylone: wycenę gospodarstwa, przychody firmy i majątek osobisty właścicieli. Stan na 8 września 2026 roku.
Bracia Romanowscy w skrócie
- Kim są: trzej bracia, Marek, Roman i Bogdan Romanowscy, rolnicy z powiatu bartoszyckiego w województwie warmińsko-mazurskim.
- Majątek: nieustalony. Kwota ok. 550 mln zł krąży po portalach bez wskazania źródła i nie da się jej zweryfikować w żadnym rejestrze.
- Areał: ok. 12 tys. ha, w tym ponad 8 tys. ha na własność. To dane branżowego serwisu „Farmer” z 8 października 2012 roku, nowszych publicznych nie ma.
- Produkcja (stan z 2012 r.): zboża, rzepak i kukurydza plus ok. 2 tys. krów mlecznych, ok. 1,5 tys. sztuk bydła mięsnego i ok. 180 koni.
- Forma prawna: gospodarstwo osób fizycznych oraz jednoosobowa firma handlująca maszynami rolniczymi. Bez wpisu do Krajowego Rejestru Sądowego, a więc bez sprawozdań finansowych.
- Nie największe w Polsce: większym areałem dysponują podmioty spółkowe, m.in. grupa Top Farms i Spółdzielcza Agrofirma Witkowo.
- Dopłaty: podstawowe wsparcie dochodów za 2025 rok to 488,55 zł za hektar. Przy takim areale jest to najbardziej przewidywalny strumień pieniędzy w całym biznesie.
Bracia Romanowscy majątek: trzy liczby, które nagminnie się myli
Największym problemem tekstów o Romanowskich jest sklejanie w jedno trzech zupełnie różnych wielkości. Pierwsza to wartość gospodarstwa, czyli ile warta jest ziemia, budynki, stado i park maszynowy. Druga to przychód roczny, czyli ile pieniędzy przechodzi przez firmę w ciągu roku. Trzecia to majątek osobisty braci, czyli to, co realnie do nich należy po odjęciu kredytów, leasingów i zobowiązań wobec dostawców.
Kwota „550 mln zł” bywa podawana raz jako jedno, raz jako drugie, a nie jest potwierdzona jako żadne z nich. To nie jest niuans redakcyjny. Gospodarstwo o dużej wartości aktywów może mieć niski majątek netto, jeśli ziemia i maszyny są obciążone kredytami, a firma z wysokim obrotem może przynosić minimalny zysk. Bez sprawozdania finansowego albo oświadczenia właścicieli nie da się przejść od jednej z tych liczb do drugiej.
Warto też zauważyć, że powtarzane liczby są ze sobą sprzeczne. Jeśli przyjąć podawany przez prasę w 2012 roku przychód ok. 3,5 tys. zł z hektara, to przy 12 tys. ha wychodzi rząd wielkości kilkudziesięciu milionów złotych obrotu rocznie. Tymczasem w tym samym okresie krążył szacunek „minimum 7 mln zł rocznie”, czyli niecałe 600 zł z hektara. Obie liczby nie mogą opisywać tego samego gospodarstwa w tym samym roku.
⚠️ Uwaga na powielaną plotkę. Nie udało się ustalić pierwotnego źródła kwoty 550 mln zł. Powtarzają ją wyłącznie portale agregujące treści, a żaden z nich nie podaje wyceny, metody ani daty. Traktuj tę liczbę jak wartość bez pokrycia, a nie jak oszacowanie majątku netto.
Twierdzenia z sieci i nasza weryfikacja
Poniżej zestawienie najczęściej powtarzanych zdań o Romanowskich wraz z werdyktem: co da się potwierdzić źródłem, co jest prawdopodobne, ale oparte na danych sprzed lat, a co nie ma żadnego oparcia w dostępnych materiałach.
| Twierdzenie krążące w sieci | Nasza weryfikacja |
|---|---|
| Majątek braci to ok. 550 mln zł | NIEPOTWIERDZONE. Brak źródła, brak metody wyceny, brak daty. Nie ma tej kwoty w żadnym rejestrze ani rankingu majątkowym. |
| Bracia mają na imię Marek, Roman i Bogdan | POTWIERDZONE. Imiona podaje reportaż naTemat.pl z 9 października 2012 roku. |
| Gospodarują na 12 do 13 tys. hektarów | PRAWDOPODOBNE, ALE STARE. „Farmer” z 8 października 2012 podaje ok. 12 tys. ha, naTemat.pl dzień później ok. 13 tys. ha. Od tamtej pory nikt tego nie zweryfikował. |
| Mają 2 tys. krów i 180 koni | PRAWDOPODOBNE, ALE STARE. Pogłowie z reportażu z 2012 roku. Stado mleczne to wielkość, która potrafi się zmienić w ciągu jednego sezonu. |
| To największe gospodarstwo rolne w Polsce | NIEŚCISŁE. Większy areał mają podmioty spółkowe. Prawdziwe jest węższe zdanie: to jedno z największych gospodarstw prowadzonych przez osoby fizyczne. |
| Zaczynali w 1978 roku od pół hektara po dziadku | SPRZECZNE ZE ŹRÓDŁEM. Reportaż z 2012 roku mówi o pierwszym zakupie ziemi w 1983 roku. Rodzina nie prostowała publicznie żadnej z wersji. |
| Firma ma przychód min. 7 mln zł rocznie | NIEPOTWIERDZONE. To szacunek prasowy z 2012 roku podany bez metody i sprzeczny z podawanym w tym samym czasie przychodem z hektara. |
| Nie składają sprawozdań finansowych | POTWIERDZONE. Obowiązek składania sprawozdań do Repozytorium Dokumentów Finansowych dotyczy podmiotów wpisanych do KRS, a nie gospodarstw osób fizycznych. |
W LICZBACH
Gospodarstwo, dopłaty i produkcja
12 tys. ha
areał gospodarstwa (2012)
8 tys. ha
grunty własne, reszta w dzierżawie (2012)
2 tys.
krowy mleczne w stadzie (2012)
180
koni w stadninie (2012)
488,55 zł
podstawowe wsparcie dochodów za 1 ha (2025)
412,63 zł
płatność do krowy za sztukę (2025)
Jak rósł areał gospodarstwa
1997: ok. 6 tys. ha
2003: blisko 10 tys. ha
2012: ok. 12 tys. ha
Źródła: dane o gospodarstwie za „Farmerem” (8.10.2012) i naTemat.pl (9.10.2012); stawki płatności bezpośrednich za 2025 rok według ARiMR. Nowszych publicznych danych o areale i pogłowiu nie ma. Stan na 8 września 2026 roku.
Co naprawdę mówią rejestry publiczne
Rejestry mówią o Romanowskich bardzo niewiele i to jest sedno sprawy. Przeszukanie publicznych baz przedsiębiorców pod kątem tego nazwiska w powiecie bartoszyckim daje jeden konkretny wynik: jednoosobową działalność gospodarczą pod nazwą Przedsiębiorstwo Romanowski. To firma zajmująca się sprzedażą nowych i używanych maszyn rolniczych, częściami zamiennymi, serwisem, oponami, stacją paliw i pośrednictwem ubezpieczeniowym.
Czego tam nie ma? Nie ma spółki prawa handlowego, więc nie ma sprawozdania finansowego, bilansu, rachunku zysków i strat ani informacji o kapitale. Nie ma też wykazu gruntów: ewidencja producentów rolnych prowadzona przez ARiMR nie jest jawna, a księgi wieczyste przeszukuje się po numerze konkretnej nieruchomości, a nie po nazwisku właściciela. Innymi słowy, największe gospodarstwo rodzinne w kraju może być całkowicie legalnie finansową czarną skrzynką i dokładnie tak jest w tym przypadku.
Dla porządku: świadomie nie podajemy numerów identyfikacyjnych ani adresów. To dane osób prywatnych, a do zrozumienia sprawy wystarczy sama forma prawna i profil działalności.
💡 Skąd to wiadomo? Polskie gospodarstwa rodzinne prowadzone przez osoby fizyczne nie mają obowiązku wpisu do KRS ani składania sprawozdań w Repozytorium Dokumentów Finansowych. Obowiązek ten dotyczy spółek. Dlatego brak danych nie oznacza, że ktoś coś ukrywa, tylko że prawo takich danych po prostu nie zbiera.
Skala gospodarstwa i dlaczego „największe w Polsce” to skrót myślowy
Skala jest wyjątkowa, ale tytuł największego gospodarstwa w kraju do Romanowskich nie należy. Według „Farmera” z października 2012 roku bracia gospodarowali na ok. 12 tys. hektarów, z czego ponad 8 tys. ha stanowiło ich własność, a resztę dzierżawili od Skarbu Państwa. Dla porównania średnia powierzchnia gospodarstwa rolnego w Polsce, ogłaszana co roku przez ARiMR na potrzeby płatności, to niespełna 12 hektarów, a za duże uchodzi już gospodarstwo stuhektarowe.
Rankingi z ostatnich lat pokazują jednak podmioty o większym areale. Zestawienie największych posiadaczy ziemi rolnej z lutego 2026 roku stawia na czele Skarb Państwa, którego zasobem zarządza KOWR, a wśród podmiotów prywatnych wymienia grupę Top Farms i Spółdzielczą Agrofirmę Witkowo. Precyzyjne uszeregowanie prywatnych właścicieli ziemi jest zresztą niewykonalne, bo dane o własności gruntów nie są publikowane w formie otwartego rejestru. Każdy taki ranking jest więc zestawieniem deklaracji i szacunków, nie wyciągiem z bazy.

Gospodarstwo Romanowskich w pigułce
Tabela poniżej zbiera wszystko, co da się przypisać do konkretnego źródła, wraz z rokiem, z którego dana liczba pochodzi. Ostatnia kolumna jest tu najważniejsza.
| Dane | Wartość | Źródło i rok |
|---|---|---|
| Kim są | Marek, Roman i Bogdan Romanowscy | naTemat.pl, 2012 |
| Region | powiat bartoszycki, województwo warmińsko-mazurskie | rejestr przedsiębiorców, 2026 |
| Areał | ok. 12 tys. ha, w tym ponad 8 tys. ha własne | „Farmer”, 8.10.2012 |
| Kierunek produkcji | zboża, rzepak, kukurydza oraz mleko i żywiec wołowy | „Farmer”, 2012 |
| Pogłowie | ok. 2 tys. krów mlecznych, ok. 1,5 tys. sztuk bydła, ok. 180 koni | naTemat.pl, 9.10.2012 |
| Działalność pozarolnicza | handel maszynami i serwis, stacja paliw, piekarnia, stadnina, pensjonat | prasa 2012 oraz rejestr przedsiębiorców |
| Zatrudnienie | kilkuset pracowników | prasa, 2012, brak nowszych danych |
| Wynik z hektara | ok. 3,5 tys. zł przychodu i ok. 500 zł zysku | „Farmer”, 2012, dziś nieaktualne |
| Majątek | nieustalony | brak wiarygodnego źródła, stan na 8.09.2026 |
Kto w Polsce ma więcej ziemi
Zestawienie poniżej pokazuje, dlaczego zdanie o „największym gospodarstwie w Polsce” wymaga zastrzeżenia. Liczby pochodzą z rankingów branżowych, nie z rejestru, więc mają charakter szacunkowy.
| Podmiot | Szacowany areał | Charakter |
|---|---|---|
| Skarb Państwa (Zasób WRSP, KOWR) | ok. 1,3 mln ha | zasób państwowy, w dużej części wydzierżawiony rolnikom |
| Top Farms Group | ponad 20 tys. ha łącznie | grupa kilku spółek, nie jedno gospodarstwo |
| Spółdzielcza Agrofirma Witkowo | ok. 13 tys. ha | jeden z największych pojedynczych podmiotów spółkowych |
| Gospodarstwo braci Romanowskich | ok. 12 tys. ha (dane z 2012 r.) | osoby fizyczne, najczęściej wskazywane jako największe gospodarstwo rodzinne |
| Kombinat Rolny Kietrz | ok. 9 tys. ha | spółka, hodowla bydła i produkcja roślinna |
Model biznesowy: na czym zarabia gospodarstwo tej wielkości
Zarabia na czterech strumieniach naraz i to jest cała tajemnica. Wielkoobszarowe gospodarstwo z produkcją mieszaną działa inaczej niż typowe gospodarstwo rodzinne. Zboża i rzepak dają przychód sezonowy, mocno zależny od cen skupu, a stado mleczne daje gotówkę co miesiąc, przez cały rok.
Dlatego łączenie obu kierunków jest tak popularne przy dużym areale: mleko finansuje bieżące koszty, a sprzedaż zboża spłaca inwestycje. Dodatkowo własne uprawy zbożowe i kukurydziane zasilają paszę dla bydła, co wycina z rachunku najdroższą pozycję kupowaną z zewnątrz. W gospodarstwie mlecznym pasza potrafi odpowiadać za większość kosztów utrzymania stada.

Drugi filar to mechanizacja. Przy kilkunastu tysiącach hektarów park maszynowy przestaje być wyłącznie kosztem, a staje się aktywem: własny serwis, magazyn części i stacja paliw obniżają koszt godziny pracy kombajnu i eliminują przestoje w żniwa, gdy o wyniku decyduje kilka dni pogody. Sprzedaż maszyn i usług serwisowych na zewnątrz zamienia zaplecze techniczne w osobne źródło przychodu. Podobnie działa dywersyfikacja w stronę piekarni, młyna czy usług noclegowych.
Trzeci element to dopłaty, którym poświęcamy osobną sekcję niżej. Czwarty to ziemia jako aktywo samo w sobie. Grunty rolne w Polsce od lat drożeją, a ich wartość rośnie skokowo przy zmianie przeznaczenia, co dobrze pokazuje procedura przekształcenia działki rolnej na budowlaną. Dla gospodarstwa o areale liczonym w tysiącach hektarów sama ziemia bywa więc wartościowsza niż cała roczna produkcja, tyle że jest to wartość, której nie da się spieniężyć bez rozmontowania biznesu.
🎯 Co z tego wynika. Majątek takiego gospodarstwa jest w ogromnej części niepłynny. Nawet gdyby ktoś wycenił ziemię i stado, właściciele nie mają tych pieniędzy „na koncie”, bo bez ziemi nie ma produkcji. To jeden z powodów, dla których kwoty typu 550 mln zł niewiele mówią o realnej sytuacji finansowej rodziny.
Dopłaty bezpośrednie: ile realnie dają przy takim areale
Dają najbardziej przewidywalny strumień pieniędzy w całym gospodarstwie i jednocześnie są elementem najczęściej pomijanym w opowieściach o fortunach rolników. Poniżej stawki płatności bezpośrednich za 2025 rok, czyli ostatnie ogłoszone i wypłacone. Stawki przelicza się na złote po kursie euro ogłaszanym przez Europejski Bank Centralny na koniec września roku, którego dotyczy wniosek.
| Płatność za 2025 rok | Stawka | Zmiana wobec 2024 r. i uwagi |
|---|---|---|
| Podstawowe wsparcie dochodów | 488,55 zł/ha | wzrost z 483,20 zł/ha, bez limitu powierzchni |
| Płatność redystrybucyjna | 176,84 zł/ha | wzrost z 168,79 zł/ha, tylko do 30. hektara |
| Uzupełniająca płatność podstawowa | 55,95 zł/ha | spadek z 63,22 zł/ha, dodatek do wsparcia podstawowego |
| Płatność dla młodych rolników | 248,16 zł/ha | spadek z 256,55 zł/ha |
| Płatność do małych gospodarstw | 960,70 zł/ha | poziom zbliżony do 962,73 zł/ha, ryczałt zamiast innych płatności |
| Wsparcie do krów | 412,63 zł za sztukę | wsparcie związane z produkcją, z własnymi warunkami kwalifikacji |
| Wsparcie do bydła | 322,49 zł za sztukę | liczone do sztuk spełniających warunki wiekowe |
📊 Kluczowa liczba. Samo podstawowe wsparcie dochodów przy 12 tys. ha daje rząd wielkości ok. 5,9 mln zł rocznie (wyliczenie poglądowe: 12 000 × 488,55 zł). Płatność redystrybucyjna, naliczana wyłącznie do 30. hektara, daje w tym samym gospodarstwie ok. 5,3 tys. zł. Unijny system premiuje więc małe gospodarstwa procentowo, a duże kwotowo.
Na 8 września 2026 roku stawek za rok 2026 jeszcze nie znamy. Ogłasza się je jesienią, po ustaleniu kursu euro i po zamknięciu liczby zatwierdzonych wniosków, a wypłaty ruszają w czwartym kwartale. Do tego czasu każde wyliczenie „ile dostaje takie gospodarstwo” trzeba opierać na stawkach za 2025 rok i wyraźnie to zaznaczać.
Zobacz również:
BIZNES · 04.11.2024Wynik wyborów prezydenckich w USA zależeć będzie od kilku stanów. Jest ryzyko nieuznania przegranej jednej ze stron, zwłaszcza przez Donalda TrumpaCo zmieniło się od 2012 roku, czyli dlaczego stare liczby wprowadzają w błąd
Zmieniło się niemal wszystko poza samym areałem, o którym zresztą nic nowego nie wiemy. Od publikacji obu reportaży minęło kilkanaście lat, a w tym czasie przebudowano system dopłat, zmieniono instytucję zarządzającą państwową ziemią i dwukrotnie przeorano rynek nawozów. Przenoszenie liczb z 2012 roku do zdania w czasie teraźniejszym jest więc błędem, nawet jeśli same liczby były wtedy poprawne.
| Rok | Co się wydarzyło |
|---|---|
| 1983 | Według reportażu z 2012 roku bracia kupują pierwszą ziemię. Najstarszy Marek miał wtedy 20 lat, najmłodszy Bogdan około 15. |
| 1997 | Gospodarstwo osiąga ok. 6 tys. ha, w dużej mierze na gruntach po dawnych PGR. |
| 2003 | Areał zbliża się do 10 tys. ha, rok przed wejściem Polski do Unii Europejskiej i uruchomieniem dopłat. |
| 2012 | Dwa teksty prasowe (8 i 9 października) opisują gospodarstwo. To źródło praktycznie wszystkich liczb powtarzanych do dziś. |
| 2017 | 1 września powstaje Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa, który przejmuje zadania Agencji Nieruchomości Rolnych, czyli także dzierżawy państwowej ziemi. |
| 2023 | Rusza nowy Plan Strategiczny Wspólnej Polityki Rolnej. Zamiast jednolitej płatności obszarowej pojawiają się podstawowe wsparcie dochodów i ekoschematy. |
| 2025 | Ogłoszone zostają stawki płatności za 2025 rok, w tym 488,55 zł/ha podstawowego wsparcia dochodów. Wypłaty trwają do końca roku. |
| 2026 | Nastroje w branży wyraźnie słabną, a o samych Romanowskich nadal nie ma nowego materiału prasowego z liczbami. Stan na 8 września. |
Szukaliśmy też śladu jakiejkolwiek aktualizacji: wywiadu, sporu sądowego, informacji o inwestycji albo o sukcesji. Nie udało się odnaleźć nowszego materiału, który podawałby zweryfikowane liczby. Rodzina od lat nie udziela wywiadów, a portale, które piszą o niej dziś, opierają się na tych samych dwóch tekstach z 2012 roku.
⚠️ Częsty błąd. Jeśli w tekście o Romanowskich widzisz zdanie „mają dziś 13 tysięcy hektarów i dwa tysiące krów”, to nie jest aktualna informacja, tylko liczba z października 2012 roku przepisana w czasie teraźniejszym. Sprawdź, czy autor podaje rok. Jeśli nie podaje, ostrożnie z resztą tekstu.
Ryzyka, o których nie mówi się przy fortunach rolników
Największe ryzyko jest prawne, nie pogodowe. Około jednej trzeciej areału Romanowskich to grunty dzierżawione od państwa, a o ich przyszłości decydują warunki przetargów i decyzje administracyjne. Brak decyzji KOWR o losie dzierżawionej ziemi rolnej potrafi z dnia na dzień zmienić rachunek ekonomiczny całego gospodarstwa i przesądzić o losie kilkuset miejsc pracy.
Drugie ryzyko to sama skala. Przy kilkunastu tysiącach hektarów jeden nieudany sezon albo załamanie cen skupu przekłada się na straty liczone w milionach, a nie w dziesiątkach tysięcy złotych. Nastroje w branży są zresztą wyraźnie słabe, a rolnikom coraz trudniej utrzymać opłacalność produkcji.
Trzecie to koszty. Nawozy azotowe są pochodną ceny gazu, więc każde napięcie na rynku energii natychmiast podnosi koszt hektara, a rolnicy obawiają się droższych nawozów przy kolejnych zawirowaniach geopolitycznych. Czwarte to pogoda: susze, grad i nawalne deszcze powodują w polskim rolnictwie straty liczone w miliardach, przez co dobrowolne ubezpieczenia upraw zyskują na znaczeniu.
Do tego dochodzi ryzyko sukcesji. Gospodarstwo zbudowane przez trzech braci w ciągu kilkudziesięciu lat prędzej czy później trafia do kolejnego pokolenia, a podział takiego majątku między spadkobierców bywa dla firmy trudniejszy niż zła pogoda. W Polsce nie ma publicznych informacji o tym, jak Romanowscy planują ten etap.
Jak zaczynali i czego o tym nie wiemy
Zaczynali od bardzo małej bazy, ale dokładna data jest sporna. Wersja powtarzana w sieci mówi o starcie w 1978 roku od pół hektara odziedziczonego po dziadku. Najstarszy tekst prasowy na ich temat, reportaż z października 2012 roku, podaje jednak inną datę: pierwszą ziemię bracia mieli kupić w 1983 roku, jeszcze jako nastolatkowie i bardzo młodzi dorośli, dysponując trzema traktorami bez kół.
Tych dwóch wersji nie da się dziś pogodzić, a rodzina nie prostowała publicznie żadnej z nich. Pewne jest natomiast tempo wzrostu: ok. 6 tys. ha w 1997 roku, blisko 10 tys. ha w 2003 roku i ponad 12 tys. ha w 2012 roku. To średnio kilkaset hektarów rocznie przez piętnaście lat, w większości grunty po dawnych PGR, przejmowane w dzierżawę i wykupywane od Agencji Nieruchomości Rolnych.
🔎 O rodzinie wiemy tyle, ile sama pokazała. Publicznie znane są tylko imiona trzech braci. Dat urodzenia, imion małżonków ani liczby dzieci nie potwierdza żadne dostępne źródło, więc ich nie podajemy. Jeśli w innym tekście widzisz takie dane, poproś o źródło, zanim je powtórzysz.
Jak samodzielnie sprawdzić majątek rolnika
Da się sprawdzić zaskakująco mało i warto wiedzieć, gdzie kończą się dane jawne. Poniższa tabela pokazuje, co realnie da się ustalić o dużym gospodarstwie i czego nie znajdziesz nigdzie, niezależnie od tego, ile czasu poświęcisz na szukanie.
| Źródło | Co pokazuje | Czy pomoże wycenić majątek |
|---|---|---|
| CEIDG | nazwę i profil jednoosobowej firmy, datę rozpoczęcia działalności | Nie. Brak jakichkolwiek danych finansowych |
| KRS i Repozytorium Dokumentów Finansowych | sprawozdania spółek: przychody, zysk, aktywa | Tylko dla spółek. Gospodarstwa osób fizycznych tam nie ma |
| Księgi wieczyste | właściciela i obciążenia konkretnej nieruchomości | Nie. Wyszukiwanie działa po numerze księgi, nie po nazwisku |
| Ewidencja producentów ARiMR | zgłoszony areał i pobrane płatności | Nie. Rejestr nie jest jawny dla osób postronnych |
| Statystyki GUS i KOWR o cenach gruntów | przeciętne ceny transakcyjne ziemi rolnej | Częściowo. Dają skalę, ale nie wycenę konkretnych gruntów |
| Rankingi najbogatszych Polaków | redakcyjne szacunki majątku przedsiębiorców | Nie w tym przypadku. Romanowscy w nich nie figurują |
✅ Praktyczna zasada. Jeżeli o czyimś majątku pisze się liczbą, a nie da się wskazać rejestru, sprawozdania albo rankingu z datą, to nie jest wycena, tylko powtórzona pogłoska. Przy gospodarstwach rolnych ta zasada odsiewa większość krążących w sieci kwot.
Czy wiesz, że…
- Praktycznie wszystkie liczby krążące dziś o Romanowskich pochodzą z dwóch tekstów opublikowanych w odstępie jednego dnia, 8 i 9 października 2012 roku. Cała reszta internetu je przepisuje.
- Gospodarstwo urosło z ok. 6 tys. ha w 1997 roku do ponad 12 tys. ha w 2012 roku, czyli średnio o ponad 400 hektarów rocznie przez piętnaście lat.
- Płatność redystrybucyjna nalicza się wyłącznie do 30. hektara, więc gospodarstwo dwunastotysięczne i trzydziestohektarowe dostają z tego tytułu dokładnie tyle samo.
- Unijny próg referencyjny dla pszenicy zwyczajnej zapisano w rozporządzeniu z 2013 roku i nie był od tego czasu zmieniany, mimo że koszty produkcji wzrosły wielokrotnie.
- Największym posiadaczem ziemi rolnej w Polsce nie jest żadna rodzina ani spółka, tylko Skarb Państwa, którego zasobem zarządza KOWR.
Najczęstsze pytania (FAQ)
Bracia Romanowscy majątek: ile naprawdę wynosi?
Nie wiadomo i nie jest to wykręt. Bracia prowadzą działalność jako osoby fizyczne, więc nie składają sprawozdań finansowych, a ich gruntów nie pokazuje żaden otwarty rejestr. Na 8 września 2026 roku nie istnieje publiczne źródło, które pozwalałoby podać wiarygodną kwotę.
Skąd wzięła się kwota 550 mln zł przypisywana braciom Romanowskim?
Nie udało się ustalić jej pierwotnego źródła. Powtarzają ją portale agregujące treści, żaden nie podaje metody wyceny ani daty. Nie ma jej w rejestrach, w sprawozdaniach finansowych ani w żadnym redakcyjnym rankingu najbogatszych Polaków.
Ile hektarów mają bracia Romanowscy?
Ostatnia dająca się przypisać do źródła liczba to ok. 12 tys. hektarów, z czego ponad 8 tys. ha na własność, a reszta w dzierżawie od Skarbu Państwa. To dane z października 2012 roku. Nowszych publicznych informacji o areale nie ma, więc każdą liczbę podawaną dziś jako aktualną traktuj ostrożnie.
Czy bracia Romanowscy mają największe gospodarstwo w Polsce?
Nie w sensie dosłownym. Uchodzą za największe gospodarstwo w rękach jednej rodziny, ale większym areałem dysponują podmioty spółkowe, między innymi grupa Top Farms i Spółdzielcza Agrofirma Witkowo. Precyzyjny ranking prywatnych właścicieli ziemi jest w Polsce niemożliwy do sporządzenia z danych publicznych.
Na czym zarabiają bracia Romanowscy?
Na produkcji roślinnej, hodowli bydła mlecznego i mięsnego oraz działalności okołorolniczej: handlu maszynami, serwisie, stacji paliw i usługach. Do tego dochodzą dopłaty bezpośrednie, które przy takim areale idą w miliony złotych rocznie, choć opłacalność produkcji rolnej jest dziś wyraźnie niższa niż dekadę temu.
Czy bracia Romanowscy figurują w KRS?
Nie. Ich działalność ma formę gospodarstwa rolnego osób fizycznych oraz jednoosobowej firmy, a takie podmioty nie podlegają wpisowi do Krajowego Rejestru Sądowego. W konsekwencji nie ma ich sprawozdań w Repozytorium Dokumentów Finansowych i nie da się sprawdzić przychodów.
Skąd pochodzą bracia Romanowscy?
Z powiatu bartoszyckiego w województwie warmińsko-mazurskim. Tam mieści się zarówno gospodarstwo, jak i siedziba zarejestrowanej firmy handlującej maszynami rolniczymi. Region jest jednym z głównych obszarów rolnictwa wielkoobszarowego w Polsce, w dużej mierze na gruntach po dawnych PGR.
Ile dopłat dostaje gospodarstwo o powierzchni 12 tysięcy hektarów?
Samo podstawowe wsparcie dochodów przy stawce za 2025 rok daje ok. 5,9 mln zł rocznie. Do tego dochodzą ekoschematy i wsparcie do zwierząt, ale ich wysokość zależy od spełnionych warunków. Płatność redystrybucyjna nie ma tu znaczenia, bo nalicza się tylko do 30. hektara.









