
Słup gęstego, czarnego dymu było widać z odległości wielu kilometrów. W poniedziałek po godzinie 15 na złomowisku samochodów przy ulicy Wiejskiej w Chorzowie wybuchł pożar, który szybko objął także halę magazynową z częściami z rozbiórki pojazdów. Do mieszkańców czterech śląskich miast trafił alert RCB z apelem o zamknięcie okien i pozostanie w domach. Z ogniem walczyło blisko 70 strażaków, a dogaszanie pogorzeliska trwało jeszcze we wtorek rano.
★ W skrócie: pożar w Chorzowie
- 🔥 Ogień pojawił się w poniedziałek po godz. 15 na złomowisku przy ul. Wiejskiej w Chorzowie.
- 🏭 Płonęły wraki aut oraz hala z tworzywami sztucznymi i oponami po rozbiórkach pojazdów.
- 🚒 W akcji brały udział 23 zastępy straży pożarnej, czyli 68 strażaków.
- 📱 Alert RCB otrzymali mieszkańcy Chorzowa, Bytomia, Siemianowic Śląskich i Świętochłowic.
- ✅ Nikt nie ucierpiał, pracownicy opuścili teren przed przyjazdem służb.
- ⏱️ Pożar opanowano o godz. 19:09, we wtorek rano dwa zastępy dozorowały pogorzelisko.
Płonęły wraki i hala z oponami
– Pożar wybuchł na złomowisku przy ul. Wiejskiej w Chorzowie. Obecnie trwają działania gaśnicze w hali magazynowej – relacjonował w poniedziałek w rozmowie z Interią rzecznik prasowy komendanta miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Chorzowie kpt. Michał Adamek. – Wewnątrz tej hali były składowane materiały po rozbiórkach pojazdów z tworzywa sztucznego oraz opony – dodawał.
To właśnie płonące tworzywa i guma odpowiadały za charakterystyczny, gęsty czarny dym, który przez kilka godzin unosił się nad miastem i był widoczny w sporej części aglomeracji. W szczytowym momencie akcji na miejscu pracowało 68 strażaków, czyli 23 zastępy Państwowej Straży Pożarnej.
🚒 Akcja gaśnicza w liczbach
Źródło: PSP Chorzów, RCB. Opracowanie własne
Alert RCB: zamknij okna, zostań w domu
W związku z dużym zadymieniem zdecydowano o rozesłaniu alertu RCB. Otrzymali go mieszkańcy Chorzowa, Bytomia, Siemianowic Śląskich i Świętochłowic. „Uwaga! Pożar złomowiska samochodów w Chorzowie. Duże zadymienie. Zamknij okna i drzwi. Jeżeli możesz, zostań w domu. Nie zbliżaj się do miejsca akcji” – brzmiała treść komunikatu.
Na szczęście obyło się bez poszkodowanych. – Wszyscy pracownicy opuścili teren zakładu przed przybyciem jednostek straży pożarnej – poinformował kpt. Adamek.
Zobacz również:
POLSKA · 06.09.2026Sprzątała garaż po pradziadku i znalazła wojenny arsenał. 19-latka przyniosła granat prosto na komendęDogaszanie trwało do wtorku
Strażakom udało się opanować ogień w poniedziałek o godzinie 19:09, jednak działania na tym się nie skończyły. Przez całą noc służby dogaszały pogorzelisko i eliminowały punkty, w których ogień mógł pojawić się ponownie. We wtorek rano na miejscu pozostawały jeszcze dwa zastępy PSP, które dozorowały teren.
Przyczyny pożaru na razie nie są znane. Okoliczności zdarzenia, jak zwykle w takich przypadkach, wyjaśni dochodzenie prowadzone przez policję wspólnie z biegłymi z zakresu pożarnictwa. Straty materialne będą szacowane po całkowitym zakończeniu akcji.
💡 Jak zachować się podczas dużego zadymienia:
- zamknij okna i drzwi oraz wyłącz wentylację i klimatyzację pobierającą powietrze z zewnątrz,
- ogranicz przebywanie na zewnątrz, szczególnie dotyczy to dzieci, seniorów i osób z chorobami układu oddechowego,
- dym z palących się opon i tworzyw zawiera toksyczne związki, nie lekceważ go, nawet jeśli zapach wydaje się słaby,
- nie zbliżaj się do miejsca akcji i nie blokuj dojazdu służbom,
- śledź komunikaty RCB i lokalnych służb, odwołanie zagrożenia również przychodzi SMS-em.
Najczęstsze pytania
Czy dym z pożaru złomowiska jest groźny dla zdrowia?
Tak. Podczas spalania opon i tworzyw sztucznych do powietrza trafiają m.in. tlenek węgla, wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne i związki chloru. Krótkotrwały kontakt z rozrzedzonym dymem zwykle kończy się podrażnieniem oczu i gardła, ale osoby przebywające blisko źródła lub wdychające dym przez dłuższy czas powinny obserwować swój organizm, a w razie duszności czy zawrotów głowy skontaktować się z lekarzem.
Dlaczego alert RCB dostały aż cztery miasta?
Chmura dymu przemieszczała się wraz z wiatrem nad gęsto zaludnioną częścią aglomeracji śląskiej, gdzie granice miast przebiegają często między sąsiednimi ulicami. Alert trafił więc do mieszkańców Chorzowa oraz sąsiadujących z nim Bytomia, Siemianowic Śląskich i Świętochłowic, czyli obszarów, nad które dym mógł realnie dotrzeć.
Dlaczego pożary złomowisk gasi się tak długo?
Sterty wraków i części samochodowych tworzą głębokie warstwy materiału palnego, do których trudno dotrzeć wodą. Ogień potrafi tlić się wewnątrz zwałowiska i odnawiać się wiele godzin po pozornym ugaszeniu. Dlatego po opanowaniu takiego pożaru strażacy jeszcze długo przelewają i rozgarniają pogorzelisko, a teren pozostaje pod dozorem.









