
Mieszkańcy kilku wsi w powiecie ciechanowskim dostali komunikat, jakiego w Polsce nie słyszy się często. W lasach w rejonie gminy Gołymin-Ośrodek może przebywać puma, czyli drapieżnik, który naturalnie występuje wyłącznie w Amerykach. Dużego kota wypatrzył przez lunetę termowizyjną doświadczony myśliwy, a straż leśna znalazła w okolicy trop przypominający ślad wielkiego kociego drapieżnika. Lokalne władze proszą o unikanie lasów i szczególne pilnowanie dzieci, a leśnicy szykują się do próby odłowienia zwierzęcia. Sprawdzamy, co dokładnie wiadomo o tej sprawie, skąd puma mogła się wziąć pod Ciechanowem i jak się zachować, gdyby stanęła nam na drodze.
★ W skrócie: najważniejsze fakty
- 🐾 W gminie Gołymin-Ośrodek w powiecie ciechanowskim mógł pojawić się duży drapieżny kot, najprawdopodobniej puma.
- 👀 Zwierzę zauważył doświadczony myśliwy przez lunetę termowizyjną, a straż leśna znalazła w okolicy trop dużego kota.
- 🚸 Ostrzeżenie dotyczy przede wszystkim sołectw Osiek-Wólka, Osiek-Aleksandrowo, Osiek Górny i Stare Garnowo. Władze proszą o unikanie lasów i pilnowanie dzieci.
- 📞 W razie zauważenia zwierzęcia należy oddalić się w bezpieczne miejsce i natychmiast dzwonić pod numer 112.
- 🪤 Służby planują odłowienie drapieżnika, w lasach mają pojawić się fotopułapki. Nikt nie zamierza pumy zastrzelić.
Duży kot w termowizji i trop przy kałuży
Wszystko zaczęło się od obserwacji, którą trudno zbagatelizować. Zwierzę zauważył doświadczony myśliwy, na co dzień emerytowany lekarz weterynarii i były pracownik warszawskiej SGGW. Mężczyzna obserwował okolicę przez urządzenie termowizyjne, gdy w polu widzenia pojawił się kot znacznie większy od jakiegokolwiek zwierzęcia, które mógłby spodziewać się spotkać w mazowieckim lesie. Według jego relacji drapieżnik miał długi, charakterystycznie zakręcony ogon, a rozmiarami przypominał mniej więcej młodego dzika.
Zgłoszenie trafiło do ciechanowskiego nadleśnictwa, a jego pracownicy szybko znaleźli kolejny niepokojący ślad. W piątek straż leśna natrafiła przy jednej z kałuż na odcisk łapy, który może należeć do pumy. Nadleśniczy Tomasz Dróżdż poinformował o sprawie powiatowy sztab zarządzania kryzysowego. Jak przyznał w rozmowie z lokalnymi mediami, istnieje duże prawdopodobieństwo, że w okolicy rzeczywiście przebywa wielki kot, choć na razie nikt nie potwierdził tego w stu procentach.
Pilny komunikat dla mieszkańców czterech sołectw
W poniedziałek na stronie gminy Gołymin-Ośrodek pojawił się pilny komunikat. Gminny Zespół Zarządzania Kryzysowego zaapelował do mieszkańców o zachowanie szczególnej ostrożności i niewchodzenie do lasów oraz zadrzewień w rejonie, w którym zauważono zwierzę. Ostrzeżenie skierowano przede wszystkim do mieszkańców sołectw Osiek-Wólka, Osiek-Aleksandrowo, Osiek Górny i Stare Garnowo, bo to właśnie w okolicy pierwszej z tych miejscowości widziano drapieżnika.
Władze proszą też, aby szczególną opieką objąć dzieci i nie pozwalać im na samodzielne zabawy w miejscach, gdzie puma mogłaby się pojawić. Do apelu przyłączyło się Powiatowe Centrum Zarządzania Kryzysowego w Ciechanowie, które prosi o przekazywanie informacji osobom niekorzystającym na co dzień z internetu, na przykład starszym sąsiadom.
| Zalecenie służb | Dlaczego to ważne |
|---|---|
| 🌲 Unikaj lasów i zadrzewień w rejonie zagrożenia | to tam zwierzę było widziane i tam najłatwiej o niespodziewane spotkanie |
| 🚸 Nie pozwalaj dzieciom samodzielnie bawić się na skraju lasu | małe, szybko poruszające się osoby mogą wzbudzić instynkt łowiecki drapieżnika |
| 🚫 Nie podchodź, nie próbuj łapać ani przepędzać zwierzęcia | osaczona puma może zaatakować w obronie własnej |
| 📞 Oddal się i zadzwoń pod numer 112 | każde zgłoszenie pomaga służbom namierzyć drapieżnika i szybciej zakończyć akcję |
Zobacz również:
POLSKA · 11.08.2026Adam Bobik przekonał się do wakacji all inclusive. „To fajne o niczym nie myśleć, leżeć i jeść”Odłowienie zamiast odstrzału. Do akcji wejdą fotopułapki
Ważna deklaracja padła ze strony leśników: jeśli puma zostanie zlokalizowana, nikt nie zamierza do niej strzelać. Nadleśniczy zapowiedział próbę odłowienia zwierzęcia. Dopiero schwytanie drapieżnika pozwoli ostatecznie potwierdzić, z jakim gatunkiem mamy do czynienia.
W namierzeniu kota mają pomóc fotopułapki, czyli automatyczne kamery reagujące na ruch. Pomysł ich zakupu podsunęli myśliwi, a gmina rozważa go w porozumieniu z nadleśnictwem. Sprawa jest o tyle trudna, że dorosła puma potrafi w ciągu doby przejść kilkanaście kilometrów. Sekretarz gminy Anna Augustyniak przyznała wprost, że zwierzęcia może już nie być na terenie gminy, dlatego o sprawie poinformowano także sąsiednią gminę Gzy, w której kierunku ciągną się kompleksy leśne.
Skąd puma w polskim lesie
Puma nie jest gatunkiem rodzimym dla Polski ani dla całej Europy. Jej naturalny zasięg to obie Ameryki, od Kanady po Patagonię. Jeżeli taki drapieżnik rzeczywiście krąży po mazowieckich lasach, niemal na pewno pochodzi z niewoli, najczęściej z nielegalnej hodowli, z której uciekł albo został porzucony. Takie przypadki zdarzały się w Polsce już wcześniej, choć bardzo rzadko.
Najgłośniejsza była historia pumy Nubii z 2020 roku. Zwierzę przebywało nielegalnie u prywatnego właściciela na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej, a gdy na mocy decyzji sądu miało trafić do zoo, mężczyzna uciekł z nim do lasu w okolicach Ogrodzieńca. W poszukiwaniach brało udział około dwustu policjantów, śmigłowiec i dron. Po kilku dniach właściciel sam oddał oswojoną pumę, która ostatecznie zamieszkała w Śląskim Ogrodzie Zoologicznym. Sprawa spod Ciechanowa różni się jednak od tamtej zasadniczo: tutaj nikt nie wie, do kogo zwierzę mogło należeć.
★ Puma w pigułce
- 📏 dorosły osobnik mierzy z ogonem nawet ponad 2 metry, a waży od 30 do ponad 70 kg
- 🦘 z miejsca potrafi skoczyć na wysokość około 5 metrów
- 🏃 w krótkim sprincie rozpędza się do około 70 km/h
- 🌙 jest najbardziej aktywna o świcie i o zmierzchu
- 🤫 z natury unika człowieka, ataki na ludzi zdarzają się bardzo rzadko
Najczęstsze pytania o pumę spod Ciechanowa
Czy puma jest niebezpieczna dla człowieka?
Teoretycznie tak, bo to duży i bardzo silny drapieżnik. W praktyce puma niemal zawsze schodzi człowiekowi z drogi i robi wszystko, aby nie zostać zauważona. Ataki na ludzi, nawet w Ameryce Północnej, gdzie żyją setki tysięcy tych kotów, należą do rzadkości. Zwierzę, które uciekło z hodowli, może być mniej płochliwe niż dziki osobnik, dlatego służby wolą dmuchać na zimne i proszą o ostrożność.
Co robić, gdyby doszło do spotkania z pumą?
Najważniejsza zasada brzmi: nie uciekać. Bieg może uruchomić u drapieżnika instynkt pościgu. Należy zatrzymać się, patrzeć w kierunku zwierzęcia, starać się wyglądać na jak największego, na przykład unosząc ręce lub rozpinając kurtkę, i powoli, tyłem wycofywać się w bezpieczne miejsce. Małe dzieci trzeba wziąć na ręce. Po oddaleniu się z zagrożonego miejsca trzeba natychmiast zadzwonić pod numer 112.
Czy to na pewno puma?
Stuprocentowej pewności na razie nie ma. Za obecnością pumy przemawiają relacja doświadczonego obserwatora, który dobrze zna krajowe gatunki zwierząt, oraz znaleziony przez leśników trop dużego kota. Ostateczne potwierdzenie przyniesie dopiero nagranie z fotopułapki albo odłowienie zwierzęcia. Do tego czasu służby traktują zgłoszenie z pełną powagą.
Co się stanie ze zwierzęciem po schwytaniu?
Leśnicy zapowiedzieli, że celem akcji jest odłowienie drapieżnika, a nie odstrzał. Schwytana puma najpewniej trafi pod opiekę specjalistów, tak jak stało się to w przypadku Nubii, która od kilku lat mieszka w chorzowskim zoo. Egzotyczne koty z nielegalnych hodowli znajdują zwykle dom w ogrodach zoologicznych albo wyspecjalizowanych azylach dla dzikich zwierząt.









