
Słowackie służby sanitarne biją na alarm, a polskie statystyki wcale nie wyglądają lepiej. W powiecie Łuczeniec na południu Słowacji w ciągu zaledwie dwóch tygodni przybyły 22 przypadki wirusowego zapalenia wątroby typu A, choroby potocznie nazywanej żółtaczką pokarmową albo chorobą brudnych rąk. Niemal wszystkie zakażenia pochodzą z jednej wsi. W Polsce wirus HAV również rozpędza się z roku na rok, a tegoroczne dane już w połowie roku przebiły cały poprzedni rok.
★ Najważniejsze informacje
- 🦠 W słowackiej wsi Čakanovce zgłoszono 20 nowych przypadków WZW A w dwa tygodnie, a od początku roku zachorowały tam już 62 osoby.
- 📈 W Polsce do 30 czerwca odnotowano 1312 przypadków, czyli więcej niż w całym 2025 roku i ponad pięć razy więcej niż dwa lata temu.
- 🤢 Pierwsze objawy łatwo zlekceważyć: utrata apetytu, nudności, gorączka i ból brzucha. Dopiero potem pojawiają się ciemny mocz i zażółcenie skóry.
- ⏳ Okres wylęgania sięga nawet 50 dni, więc zakażony może nieświadomie zarażać innych przez wiele tygodni.
- 💉 Najskuteczniejszą ochroną jest szczepienie, a na co dzień dokładne mycie rąk i ostrożność z żywnością niepewnego pochodzenia.
Dwa ogniska u południowych sąsiadów
Regionalny Urząd Zdrowia Publicznego w Łuczeńcu potwierdził w poniedziałek, że na podległym mu terenie aktywne są dwa ogniska wysoce zaraźliwej choroby. Największe znajduje się we wsi Čakanovce, gdzie w ostatnich dwóch tygodniach zgłoszono 20 nowych przypadków, a w całym 2026 roku na WZW A zachorowały już 62 osoby. Zakażenia pojawiły się także w samym mieście Łuczeniec, gdzie od początku roku odnotowano ich 38, choć ostatni tydzień obył się bez nowych zgłoszeń.
Służby rozpoczęły dochodzenie epidemiologiczne i objęły nadzorem medycznym wszystkie osoby, które w ciągu ostatnich 50 dni miały bliski kontakt z chorymi. „Zalecane jest również szczepienie wszystkich osób mających bliski kontakt z chorymi na wirusowe zapalenie wątroby typu A, a także dezynfekcja w przypadku ognisk choroby” – czytamy w komunikacie.
„Wirusowe zapalenie wątroby typu A może mieć okres inkubacji do 50 dni, co oznacza, że objawy choroby mogą pojawić się nawet do dwóch miesięcy po zakażeniu, a osoba może przenosić w tym czasie zakażenie na innych” – tłumaczy Tatiana Červeňová, odpowiedniczka polskiego głównego inspektora sanitarnego na Słowacji.
Polskie statystyki rosną jak na drożdżach
Problem nie kończy się na Słowacji. W Polsce w 2023 roku odnotowano 209 zachorowań na WZW typu A, rok później 319, a w 2025 roku już 1085. To oznacza wzrost o około 240 procent w ciągu jednego roku. Tegoroczne dane są jeszcze bardziej niepokojące, bo tylko do 30 czerwca zgłoszono 1312 przypadków, czyli więcej niż przez cały poprzedni rok.
Wirus HAV przenosi się drogą pokarmową, najczęściej przez brudne ręce, skażoną żywność lub wodę. Wystarczy, że osoba zakażona nie umyje dokładnie rąk po skorzystaniu z toalety, a potem przygotuje posiłek dla innych. Zakazić można się także podczas bliskiego kontaktu z chorym. Co podstępne, u małych dzieci infekcja często przebiega zupełnie bezobjawowo, przez co wirus krąży w otoczeniu niezauważony.
Zobacz również:
POLSKA · 07.10.2026Ciało 73-latki w domu, jej syn ukrył się w lesie. Wielka obława w Małopolsce zakończona po kilku godzinachObjawy, które łatwo przeoczyć
Początek choroby przypomina zwykłą infekcję. Pojawiają się zmęczenie, osłabienie, gorączka, brak apetytu, nudności i ból brzucha, czasem także wstręt do tłustych potraw. Dopiero po pewnym czasie dochodzą bardziej charakterystyczne sygnały: ciemny mocz, jaśniejszy stolec oraz żółte zabarwienie skóry i białek oczu. Żółtaczka nie występuje jednak u każdego chorego, dlatego jej brak niczego nie przesądza.
Na WZW typu A nie ma leku działającego bezpośrednio na wirusa. Leczenie polega na odpoczynku, nawodnieniu i lekkostrawnej diecie, a powrót do zdrowia trwa zwykle od kilku tygodni do dwóch miesięcy. Dobra wiadomość jest taka, że choroba nie przechodzi w przewlekłe zapalenie wątroby. Gorsza, że u osób po pięćdziesiątce oraz pacjentów z chorobami wątroby przebieg bywa ciężki i może wymagać hospitalizacji.
Lekarze są zgodni, że najskuteczniejszą ochroną pozostaje szczepienie, które daje długotrwałą odporność. Na co dzień kluczowa jest natomiast higiena: dokładne mycie rąk po toalecie i przed jedzeniem oraz unikanie żywności i wody niepewnego pochodzenia. Warto o tym pamiętać tym bardziej, że jak pisaliśmy w artykule o zdrowiu Polaków, aż 80 procent z nas odkłada troskę o siebie na później.
Najczęstsze pytania
Czy ognisko na Słowacji zagraża Polsce?
Ognisko w powiecie Łuczeniec leży na południu Słowacji, daleko od polskiej granicy, więc bezpośredniego zagrożenia nie ma. Problemem jest jednak ogólny trend: liczba zachorowań rośnie w całym regionie, także w Polsce, gdzie w pół roku zgłoszono więcej przypadków niż w całym 2025 roku.
Jak można zarazić się WZW typu A?
Wirus przenosi się drogą pokarmową: przez brudne ręce, skażoną żywność lub wodę, a także podczas bliskiego kontaktu z osobą zakażoną. Okres wylęgania wynosi średnio około 28 dni, ale może sięgać nawet 50 dni, w trakcie których chory nieświadomie zaraża innych.
Jak się chronić przed zakażeniem?
Najpewniejszą ochroną jest szczepienie przeciwko WZW A, zalecane szczególnie przed podróżami i osobom z chorobami wątroby. Na co dzień wystarczy dokładne mycie rąk wodą z mydłem, mycie owoców i warzyw oraz ostrożność wobec żywności niewiadomego pochodzenia.









