
Sezon na przycinanie drzew i cięcie drewna opałowego w pełni, a wyniki najnowszej kontroli UOKiK mogą zmrozić każdego, kto niedawno kupił tanią pilarkę. Inspekcja Handlowa sprawdziła dziesięć modeli pilarek łańcuchowych dostępnych w polskich sklepach, wszystkie wyprodukowane w Chinach. Aż w siedmiu wykryto nieprawidłowości, od uszkodzeń obudowy po wadliwe osłony, które mogą skończyć się porażeniem prądem, pożarem albo poważnymi obrażeniami dłoni. Część modeli zniknie z rynku, a sprawami zajmie się Prezes UOKiK.
★ Najważniejsze informacje
- 🪚 Inspekcja Handlowa sprawdziła 10 modeli pilarek łańcuchowych, pięć elektrycznych i pięć spalinowych. Wszystkie pochodziły z Chin.
- ⚠️ W 7 z 10 modeli wykryto nieprawidłowości. Trzy elektryczne nie przeszły próby upadku, a cztery spalinowe miały wadliwe osłony.
- ⚡ Wady grożą porażeniem prądem, pożarem i obrażeniami ciała, ostrzega UOKiK.
- 🏷️ Dwa modele były też błędnie oznakowane i miały źle sporządzone deklaracje zgodności.
- ⚖️ Niebezpieczne pilarki będą wycofywane z obrotu, a wobec przedsiębiorców toczą się postępowania administracyjne.
Co dokładnie sprawdzili kontrolerzy
Kontrola trwała od czerwca do sierpnia i objęła urządzenia z niższej półki cenowej, po jakie najczęściej sięgają właściciele działek i domów z ogrodem. Wojewódzkie inspektoraty Inspekcji Handlowej wytypowały dziesięć modeli pilarek łańcuchowych: pięć elektrycznych i pięć spalinowych. Urządzenia trafiły do laboratorium, gdzie przeszły między innymi próby wytrzymałościowe, testy zabezpieczeń oraz weryfikację oznakowania i dokumentacji.
Wyniki okazały się alarmujące. Trzy pilarki elektryczne uległy uszkodzeniom podczas próby upadku, co w codziennym użytkowaniu, gdzie o upuszczenie narzędzia nietrudno, może odsłonić elementy pod napięciem. W czterech modelach spalinowych zakwestionowano osłony, które powinny chronić dłonie operatora przed kontaktem z łańcuchem. Do tego dwa modele, jeden elektryczny i jeden spalinowy, były błędnie oznakowane i miały źle wykonane deklaracje zgodności, a instrukcja jednej z pilarek spalinowych nie wyjaśniała ostrzeżeń umieszczonych na urządzeniu.
Niebezpieczne modele znikną z rynku
W sprawie dwóch modeli z niezgodnościami konstrukcyjnymi do Prezesa UOKiK wpłynęły już wnioski o wszczęcie postępowań administracyjnych. Wnioski dotyczące pozostałych pięciu urządzeń mają zostać skierowane po zakończeniu działań Inspekcji Handlowej. Urząd zapowiada wycofywanie niebezpiecznych pilarek z obrotu, a na przedsiębiorców wprowadzających wadliwe produkty mogą zostać nałożone kary finansowe.
Dla konsumentów najważniejsza jest jednak praktyczna strona sprawy. Jeśli kupiliśmy pilarkę, która trafi na listę produktów niebezpiecznych, mamy prawo do zwrotu lub reklamacji u sprzedawcy. Warto śledzić rejestr wyrobów niezgodnych z wymaganiami, prowadzony przez UOKiK, gdzie publikowane są konkretne marki i modele zakwestionowanych urządzeń.
Zobacz również:
POLSKA · 08.10.2026Wszedł do szkoły z nożem, w plecaku miał ładunek wybuchowy. Dziewięć osób rannych po ataku w OstrołęceJak nie kupić narzędzia, które zrobi nam krzywdę
Niska cena nie musi oznaczać kłopotów, ale powinna wzmóc czujność. Przed zakupem pilarki, i każdego innego elektronarzędzia, sprawdźmy, czy na urządzeniu znajduje się oznakowanie CE oraz dane producenta lub importera z adresem na terenie Unii Europejskiej. Do zestawu musi być dołączona instrukcja obsługi w języku polskim, która wyjaśnia wszystkie ostrzeżenia i piktogramy umieszczone na obudowie. Brak któregokolwiek z tych elementów to sygnał, by odłożyć produkt na półkę.
Ważny jest też zdrowy rozsądek przy samej pracy. Nawet w pełni sprawna pilarka wymaga rękawic, okularów ochronnych i obuwia z twardym noskiem, a przy dłuższej pracy także ochronników słuchu. Serwisanci przypominają, że znaczna część wypadków z udziałem pilarek to efekt pracy jedną ręką, cięcia końcówką prowadnicy albo zmęczenia materiału w najtańszych urządzeniach, które nie były projektowane do intensywnej eksploatacji.
Najczęstsze pytania
Które pilarki zakwestionował UOKiK?
Urząd poinformował o nieprawidłowościach w siedmiu z dziesięciu skontrolowanych modeli pilarek łańcuchowych wyprodukowanych w Chinach. Konkretne marki i modele są publikowane w rejestrze wyrobów niezgodnych z wymaganiami na stronie UOKiK po zakończeniu postępowań.
Co zrobić, jeśli mam w domu wadliwą pilarkę?
Przede wszystkim przestać jej używać. Produkt wycofany z obrotu można reklamować u sprzedawcy, a w przypadku zakupów przez internet skorzystać z prawa odstąpienia od umowy. Pomoc oferują też miejscy i powiatowi rzecznicy konsumentów.
Na co zwrócić uwagę przy zakupie elektronarzędzi?
Na oznakowanie CE, pełne dane producenta lub importera, instrukcję w języku polskim oraz deklarację zgodności. Warto też wybierać sprzedawców z możliwością reklamacji w Polsce i unikać ofert, w których cena jest podejrzanie niska w porównaniu z renomowanymi markami.









