
Tabliczka czekolady, która niepostrzeżenie schudła ze 100 do 90 gramów. Jogurt, którego jest o łyżkę mniej. Proszek do prania, który wystarcza na mniej prań, choć kosztuje tyle samo. Zjawisko znane jako downsizing albo shrinkflacja od lat irytuje klientów sklepów, ale do tej pory producenci mogli czuć się bezkarnie. Właśnie się to zmienia. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wszczął postępowanie wyjaśniające wobec czterech największych koncernów obecnych na polskim rynku: Danone, Mondelez, Nestle i Unilever.
★ W skrócie: o co chodzi w sprawie
- 🔎 UOKiK wszczął postępowanie wyjaśniające wobec firm Danone, Mondelez, Nestle i Unilever.
- 📉 Chodzi o downsizing, czyli zmniejszanie gramatury lub objętości produktu bez zmiany ceny i wyglądu opakowania.
- 🍫 Z badania zleconego przez urząd wynika, że najczęściej „chudną” słodycze i nabiał.
- ⚖️ Nowym orężem urzędu jest orzeczenie TSUE z kwietnia 2026 roku, które pozwala oceniać takie praktyki jako wprowadzanie konsumentów w błąd.
- 💬 „Zmniejszenie gramatury bez zmiany ceny oznacza w rzeczywistości, że za produkt płacimy więcej” podkreśla prezes UOKiK Tomasz Chróstny.
- 💰 Jeśli sprawa przerodzi się w zarzuty, firmom mogą grozić kary do 10 procent rocznego obrotu.
Czym jest downsizing i dlaczego tak trudno go zauważyć
Downsizing, nazywany też shrinkflacją, to praktyka polegająca na zmniejszaniu ilości produktu w opakowaniu przy zachowaniu dotychczasowej ceny. Formalnie wszystko jest zgodne z prawem, bo nowa gramatura widnieje na etykiecie. Problem w tym, że mało kto czyta drobny druk przy każdych zakupach. Jeśli opakowanie wygląda identycznie jak zawsze, stoi na tej samej półce i kosztuje tyle samo, klient nie ma praktycznie żadnej szansy zorientować się, że dostaje mniej.
Dokładnie na ten mechanizm zwraca uwagę prezes UOKiK Tomasz Chróstny. Jak tłumaczy, zmniejszenie ilości czy gramatury produktu musi być uczciwie komunikowane, bo jeżeli wygląd opakowania nie sugeruje zmian, konsumenci mogą nie zauważyć różnicy. A zmniejszenie gramatury bez zmiany ceny oznacza w rzeczywistości podwyżkę, tyle że ukrytą. W ocenie urzędu takie praktyki utrudniają porównywanie cen i podkopują zaufanie klientów do przedsiębiorców.
Kogo sprawdza urząd i co dokładnie ustali
Postępowanie wyjaśniające objęło cztery koncerny, których produkty znajdują się w niemal każdym polskim domu. Danone to m.in. jogurty i serki, Mondelez odpowiada za czekolady i ciastka znanych marek, Nestle ma w portfolio produkty od słodyczy po kawę, a Unilever to zarówno żywność, jak i chemia gospodarcza oraz kosmetyki. UOKiK sprawdzi, czy przed zmniejszeniem gramatury swoich produktów firmy odpowiednio informowały o tym konsumentów.
Wybór branży nie jest przypadkowy. Badanie przeprowadzone w 2023 roku na zlecenie urzędu wykazało, że najczęściej „odchudzane” są słodycze i nabiał, czyli produkty kupowane często i niemal odruchowo. To właśnie przy takich zakupach klient najrzadziej sprawdza etykietę, bo sięga po znane opakowanie z pamięci.
| Firma | Znana z produktów takich jak |
|---|---|
| 🥛 Danone | jogurty, serki, napoje mleczne, woda |
| 🍫 Mondelez | czekolady, ciastka, przekąski |
| ☕ Nestle | słodycze, kawa, płatki śniadaniowe, dania gotowe |
| 🧴 Unilever | lody, margaryny, chemia gospodarcza, kosmetyki |
Zobacz również:
POLSKA · 01.09.2026Tragedia w słowackich Tatrach. 55-letni Polak osunął się na szlaku, reanimacja trwała długo i nie pomogłaWyrok TSUE zmienił zasady gry
Downsizing nie jest zjawiskiem nowym, a mimo to dopiero teraz urząd zdecydował się na tak zdecydowany ruch. Powodem jest orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z kwietnia 2026 roku w sprawie C-301/25. Trybunał potwierdził w nim, że nawet jeśli produkt po zmniejszeniu gramatury ma prawidłową etykietę i spełnia wszystkie wymogi prawa żywnościowego, praktykę wciąż można oceniać pod kątem wprowadzania konsumentów w błąd na gruncie przepisów o nieuczciwych praktykach rynkowych.
Jak ujął to prezes Chróstny, downsizing nie jest nowy, nowe jest natomiast orzeczenie TSUE, które jednoznacznie potwierdziło możliwość oceny takich praktyk również z perspektywy ochrony konsumentów. W praktyce oznacza to, że sama poprawna etykieta przestała być dla producentów wystarczającą tarczą. Liczy się to, czy przeciętny klient miał realną szansę dowiedzieć się o zmianie.
Co dalej i co grozi firmom
Na razie mowa o postępowaniu wyjaśniającym, które toczy się „w sprawie”, a nie przeciwko konkretnym podmiotom. Urząd zbiera dokumenty i analizuje, jak koncerny komunikowały zmiany gramatury. Jeśli analiza potwierdzi nieprawidłowości, kolejnym krokiem może być postawienie zarzutów naruszenia zbiorowych interesów konsumentów. A wtedy stawka robi się poważna, bo maksymalna kara może sięgnąć 10 procent rocznego obrotu firmy.
Niezależnie od finału postępowania jedno już się zmieniło. Urząd wysłał rynkowi czytelny sygnał, że przygląda się praktykom cenowym, a producenci powinni informować o zmianach gramatury w sposób jasny i czytelny. Jak podkreśla szef UOKiK, konsumenci muszą wiedzieć nie tylko, ile płacą, ale również ile produktu otrzymują po zmianie, bo tylko wtedy mogą podejmować świadome decyzje zakupowe.
🛒 Jak nie dać się shrinkflacji? Trzy proste nawyki:
- porównuj cenę za kilogram lub litr, którą sklepy muszą podawać na półkowych etykietach, a nie cenę za opakowanie,
- przy produktach kupowanych regularnie zerkaj na gramaturę, zwłaszcza gdy opakowanie „przeszło lifting”,
- traktuj hasła typu „nowa receptura” lub „nowy wygląd” jako sygnał, by sprawdzić, czy przy okazji nie ubyło zawartości.
Najczęstsze pytania o downsizing
Czy zmniejszanie gramatury jest nielegalne?
Samo zmniejszenie ilości produktu w opakowaniu jest legalne. Producent ma prawo zmieniać gramaturę i cenę. Problem pojawia się wtedy, gdy robi to w sposób, którego klient nie ma szansy zauważyć, na przykład zostawiając identyczne opakowanie i cenę. Właśnie takie sytuacje UOKiK może uznać za wprowadzanie konsumentów w błąd.
Czy po postępowaniu ceny w sklepach spadną?
Nie taki jest cel urzędu. Postępowanie nie dotyczy wysokości cen, tylko rzetelności informowania o zmianach. Efektem może być natomiast to, że producenci zaczną wyraźnie oznaczać zmiany gramatury, a klienci łatwiej porównają, co naprawdę opłaca się kupić.
Co mogę zrobić, gdy czuję się oszukany przez producenta?
Konsumenci mogą zgłaszać zauważone przypadki nieuczciwego downsizingu do UOKiK oraz do miejskich i powiatowych rzeczników konsumentów. Takie sygnały realnie pomagają, bo urząd wykorzystuje je przy typowaniu firm i produktów do kontroli.









