środa, 2 września, 2026
Godzinnik.pl Polska Od 1 stycznia obowiązuje nowa lista substancji zakazanych w sporcie. Znalazł się...

Od 1 stycznia obowiązuje nowa lista substancji zakazanych w sporcie. Znalazł się na niej popularny, silny lek przeciwbólowy

Data publikacji:

Od 1 stycznia obowiązuje nowa lista substancji zakazanych w sporcie. Znalazł się na niej popularny, silny lek przeciwbólowy

Światowa Agencja Antydopingowa zaktualizowała listę substancji i metod zabronionych w sporcie, która będzie obowiązywać w 2024 roku. Znalazł się na niej popularny, silnie działający lek przeciwbólowy z grupy opioidów, po który dotychczas chętnie sięgali zwłaszcza piłkarze. Substancje są wpisywane na listę m.in. ze względu na potencjalnie negatywny wpływ na zdrowie sportowców. – Stosowanie dopingu jednak nie dotyczy tylko profesjonalnych zawodników, ale także sportowców amatorów – wskazuje dr Michał Rynkowski, dyrektor Polskiej Agencji Antydopingowej. To o tyle niebezpieczne, że część substancji wspomagających jest produkowana nielegalnie, bez nadzoru i zachowania warunków dotyczących bezpieczeństwa i higieny, co czyni je jeszcze groźniejszymi. 

O wpisaniu substancji bądź metody zabronionej na listę decyduje komitet Światowej Agencji Antydopingowej. Kryteria, jakimi się kieruje, są związane po pierwsze z tym, że dana substancja może mieć wpływ lub potencjalny wpływ na wynik sportowy. Drugim kryterium jest wpływ lub potencjalny negatywny wpływ na zdrowie sportowca. I trzecie, bardzo ogólne kryterium, to jest sprzeczność z duchem sportu. Jeżeli dwa z tych trzech kryteriów zostaną spełnione, wtedy komitet listy może zdecydować o tym, żeby daną substancję czy też metodę wpisać do rejestru – wyjaśnia w rozmowie z agencją Newseria Biznes dr Michał Rynkowski.

Pod koniec grudnia br. Światowa Agencja Antydopingowa (World Anti-Doping Agency, WADA) opublikowała zaktualizowaną listę substancji i metod zabronionych, która będzie obowiązywać w 2024 roku. To międzynarodowy standard, który jest częścią Światowego Programu Zwalczania Dopingu w Sporcie. Lista szczegółowo wymienia substancje i metody, których użycie spowoduje pozytywny wynik badania antydopingowego. Są one zabronione na zawodach i poza zawodami, a niektóre substancje dotyczą określonych dyscyplin sportu. Lista ma charakter bezwzględnie obowiązujący. W tym roku jedną z głównych zmian jest wpisanie tramadolu – popularnego, silnie działającego leku przeciwbólowego z grupy opioidów. Widnieje on w grupie S7 – Narkotyki. 

– Tramadol jest lekiem przeciwbólowym, który był szeroko stosowany przez zawodników reprezentujących dyscypliny sportu takie jak piłka nożna, rugby i kolarstwo. Popularność tego specyfiku zadecydowała o tym, że Światowa Agencja Antydopingowa zdecydowała o wpisaniu go do wykazu substancji zakazanych, ale nie był to jedyny powód – silny charakter uzależniający tej substancji powoduje, że może być ona traktowana też jak narkotyk. To jest substancja opioidowa, jej stosowanie może prowadzić do uzależnienia, pojawiania się stanów depresyjnych. Był zresztą głośny przypadek jednego z piłkarzy, Chrisa Kirklanda, który miał próbę samobójczą i nie ukrywał tego, że już po trzech miesiącach stosowania tramadolu dochodziło u niego do problemów z odstawieniem tego produktu – mówi dyrektor POLADA.

Między innymi z powodu ryzyka uzależnienia i przedawkowania tramadol już od 2019 roku jest zakazany przez Międzynarodową Unię Kolarską (UCI). W ubiegłym roku w kolarstwie wybuchł jednak duży skandal, ponieważ ta substancja została wykryta w próbce moczu Kolumbijczyka Nairo Quintany, który został za to zdyskwalifikowany z Tour de France 2022. Nie stanowiło to jednak naruszenia przepisów antydopingowych, ponieważ ówczesna lista WADA nie uwzględniała tramadolu.

– Na tegorocznej liście pojawiły się też nowe przykłady różnych substancji zabronionych z różnych grup, natomiast to ma charakter bardziej porządkujący niż rewolucyjny. Obecność tramadolu to zdecydowanie najważniejsza zmiana – zaznacza dr Michał Rynkowski. – Te substancje, które znajdują się na liście, są na nią wpisane nie bez kozery, ponieważ mogą negatywnie oddziaływać na zdrowie. Przykładem są chociażby steroidy anaboliczno-androgenne, których stosowanie wpływa na zaburzenie całej gospodarki hormonalnej, choroby układu krążenia czy wątroby. Skutki są później nieodwracalne, nawet po odstawieniu steroidów często ciężko jest już wrócić do równowagi.

W poprzednich aktualizacjach listy kluczowe znaczenie miały m.in. reguły związane z podawaniem glikokortykoidów. Od 2022 roku zabroniono ich podawania podczas zawodów w postaci jakichkolwiek iniekcji. Z kolei w 2021 roku wyodrębniono nową kategorię tzw. substancji nadużywanych (ang. substances of abuse), do których zalicza się: kokaina, diamorfina (heroina), metylenodioksymetamfetamina (MDMA/„ekstazy”), tetrahydrokanabinol (THC). Jak podkreśla ekspert, aktualizowanie listy substancji zakazanych jest korzystne dla zawodników – im więcej konkretnych substancji się na niej znajduje, tym łatwiej ustrzec się przed błędami i nieświadomym dopingiem.

Jeżeli chodzi o substancje zabronione, które mogłyby potencjalnie się znaleźć na liście, są to różnego rodzaju analogi substancji stymulujących, które nie są literalnie wymienione na tej liście. Ich wpisanie dałoby zawodnikom większy komfort funkcjonowania w świecie sportu i niepopełniania potencjalnych błędów. Ponieważ trzeba zwrócić uwagę na jeden aspekt: lista ma charakter otwarty, niektóre grupy substancji są jedynie przykładami i istnieje dopisek „inne substancje o podobnej budowie chemicznej lub działaniu biologicznym” – dodaje ekspert.

Jak wskazuje, statystycznie ok. 1–1,5 proc. badań przeprowadzanych wśród sportowców kończy się wykryciem substancji zakazanych lub innych naruszeń przepisów antydopingowych.

- Reklama -

 Biorąc pod uwagę, że rocznie pobieranych jest ok. 300 tys. próbek, to nie jest szalenie wielka liczba, choć w ostatnich latach było różnie. Pandemia COVID-19 wpłynęła na cały rynek sportowy, ale też na to, w jaki sposób były realizowane kontrole antydopingowe – mówi dyrektor Polskiej Agencji Antydopingowej. – Pytanie oczywiście, na ile ten 1 czy 1,5 proc. faktycznie oddaje rzeczywistość, bo naruszeń przepisów antydopingowych na pewno jest więcej. Pokazuje to chociażby przykład igrzysk w Londynie, gdzie stwierdzono tylko jeden przypadek wykrycia substancji zabronionych, ale po reanalizach próbek wykryto ich już ponad 100. To pokazuje, że przypadki stosowania substancji zabronionych występują. Dzisiejsze metody czasami nie pozwalają na to, żeby wykryć wszystko to, co zawodnicy stosują, a po latach się dowiadujemy, że jednak skala dopingu jest większa, niż mogłaby się wydawać.

Ekspert zauważa, że stosowanie dopingu nie dotyczy tylko profesjonalnych zawodników, ponieważ sięgają po niego również sportowcy amatorzy.

– Nie ma na to twardych badań, bardziej jesteśmy w stanie to stwierdzić na podstawie informacji pochodzących z Policji czy innych służb, które skutecznie doprowadzają do zamykania nielegalnych laboratoriów zajmujących się chociażby produkcją steroidów anaboliczno-androgennych czy magazynów takich substancji. Dochodzimy do wniosku, że skala problemu jest poważna, ponieważ tych substancji produkowanych jest mnóstwo. A jeżeli ich produkcja jest duża, to oznacza, że i popyt jest spory – mówi dr Michał Rynkowski. – Głównie sportowcy amatorzy czy osoby aktywne fizycznie, korzystające z klubów fitness i siłowni, które tak naprawdę są nastawione bardziej na to, żeby popracować nad sylwetką niż nad osiągnięciami sportowymi – to właśnie oni są użytkownikami tego rodzaju substancji.

Stosowanie substancji dopingowych czy zwiększających wydolność organizmu nie pozostaje bez wpływu na ogólny stan zdrowia. Jednak w przypadku nielegalnie produkowanych specyfików czy suplementów diety problemem są też warunki, w jakich powstają, i brak jakiejkolwiek pewności tego, co faktycznie się w nich znajduje.

– One produkowane są w strasznych warunkach, które nie spełniają żadnych warunków dotyczących bezpieczeństwa i higieny, to jest szalenie niebezpieczne. Dla przykładu NIK w 2017 roku zbadała 100 produktów, suplementów diety, które znajdowały się wtedy na rynku, i 50 proc. z tych produktów zawierało albo substancje zabronione w sporcie, albo takie, które są niebezpieczne dla zdrowia. Część z nich w ogóle nie zawierała deklarowanych substancji aktywnych. Tak więc ten rynek suplementów – oprócz twardego dopingu – też jest specyficzny i trzeba mieć ograniczone zaufanie do produktów, które się stosuje – podkreśla dr Michał Rynkowski.

Źródło: Newseria

NAJNOWSZE INFORMACJE

Ewa Wachowicz: Moja mama wymaga opieki 24 godziny na dobę. Potrzebne jest wsparcie dla rodzin seniorów

Prezenterka tłumaczy, że jej mama wymaga całodobowej opieki, co powoduje, że konieczne jest zaangażowania i wsparcia trzech zaufanych opiekunek, brata i córki. Dzięki temu ona...

Tir wjechał w pracowników na A1. Śledczy badają, dlaczego kierowca nie hamował

Czterej pracownicy obsługi autostrady zginęli, gdy rozpędzona scania wjechała w miejsce prowadzonych prac na A1 pod Mykanowem. Media donoszą, że na jezdni nie było śladów hamowania. Policja apeluje do kierowców o nagrania z kamerek, a 32-letni kierowca tira trafił do dyspozycji prokuratury.

Zerwał śmigłowcem linię energetyczną, wysiadł, obejrzał szkody i odleciał. Pilot sam zgłosił się na policję

Lekki śmigłowiec zerwał linię energetyczną przy zakładach Siarkopol w Tarnobrzegu. Pilot wylądował, obejrzał uszkodzenia i po prostu odleciał. Po kilkudziesięciu godzinach poszukiwań 56-latek sam zgłosił się na policję. Sprawę bada też Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych.

Wziął kluczyki, gdy rodzice spali. 15-latek rozbił Maybacha wartego ponad 1,6 miliona

15-latek z Wielkopolski wziął bez wiedzy rodziców luksusowego Mercedesa-Maybacha GLS wartego ponad 1,6 mln zł i nocą wyjechał na trasę S11. Podróż zakończyła się na barierach energochłonnych. Nastolatkiem zajmie się sąd rodzinny, a rachunek za szkody może trafić do rodziców.

Najpierw ulewy, potem uderzenie ciepła. Wrzesień szykuje pogodowy rollercoaster

W najbliższych dniach na północy Polski może spaść nawet 50 litrów deszczu na metr kwadratowy, ale to nie koniec lata. Prognozy długoterminowe wskazują, że w pierwszej połowie września termometry mogą jeszcze pokazać ponad 30 stopni. Sprawdzamy, co czeka nas w kolejnych tygodniach.

Opakowanie to samo, w środku mniej. UOKiK sprawdza czterech gigantów spożywczych

UOKiK wszczął postępowanie wyjaśniające wobec firm Danone, Mondelez, Nestle i Unilever. Urząd sprawdzi, czy koncerny rzetelnie informowały klientów o zmniejszaniu gramatury produktów przy zachowaniu tej samej ceny i wyglądu opakowania. Wyjaśniamy, czym jest downsizing i jak nie dać się na niego złapać.

Sanepid rusza z niezapowiedzianymi kontrolami w szkołach. Inspektorzy zważą plecaki uczniów

Wraz z początkiem roku szkolnego sanepid rozpoczyna serię niezapowiedzianych kontroli w szkołach w całej Polsce. Inspektorzy zważą tornistry, sprawdzą ławki i krzesła oraz to, czy uczniowie mają gdzie zostawiać podręczniki. Podpowiadamy, ile powinien ważyć plecak i jak go mądrze spakować.

Tylko 3 proc. postępowań antymonopolowych kończy się w terminie. Regulatorzy potrzebują mniej formalizmu i więcej dialogu z rynkiem

Zaledwie 3 proc. postępowań antymonopolowych przed UOKiK kończy się w ustawowym terminie, a średni czas ich trwania wynosi od 12 do 19 miesięcy. Autorzy...

Pułapka średniego rynku. Polskie start-upy zarabiają miliony, ale boją się globalnej ekspansji

Polska drugi rok z rzędu zajęła 33. miejsce w „The Global Startup Ecosystem Index Report 2026” firmy StartupBlink, który ocenia najlepsze środowiska dla młodych firm na...

Centra danych nowym elementem bezpieczeństwa. Moc w sieciach elektroenergetycznych zostanie zabezpieczona na 20-krotny wzrost

Dane i infrastruktura służąca do ich przetwarzania stają się ważnym elementem bezpieczeństwa państwa. Znaczenie ma nie tylko dostęp do usług cyfrowych, lecz także to, gdzie...

Tragedia w słowackich Tatrach. 55-letni Polak osunął się na szlaku, reanimacja trwała długo i nie pomogła

55-letni turysta z Polski stracił przytomność podczas wędrówki w Dolinie Mięguszowieckiej w słowackich Tatrach Wysokich. Mimo natychmiastowej reanimacji prowadzonej przez świadków, a potem lekarzy i ratowników, mężczyzny nie udało się uratować. Przypominamy, jak wzywać pomoc w górach i o czym pamiętać, ruszając na szlak po słowackiej stronie.

Sprawcy największego wycieku danych w Polsce zapowiadają „coś większego”. Ekspert liczy, że to blef

Cyberprzestępcy odpowiedzialni za wyciek danych blisko 19 milionów Polaków z systemu MyDr twierdzą, że szykują kolejne uderzenie. Eksperci nie wykluczają, że to mistyfikacja, ale przypominają, że dotychczasowe zapowiedzi sprawców niestety się sprawdzały. Tłumaczymy, co wiadomo i jak się chronić.

O TYM SIĘ MÓWI

Ewa Wachowicz: Moja mama wymaga opieki 24 godziny na dobę. Potrzebne jest wsparcie dla rodzin seniorów

Prezenterka tłumaczy, że jej mama wymaga całodobowej opieki, co powoduje, że konieczne jest zaangażowania i wsparcia trzech zaufanych opiekunek, brata i córki. Dzięki temu ona...

Tir wjechał w pracowników na A1. Śledczy badają, dlaczego kierowca nie hamował

Czterej pracownicy obsługi autostrady zginęli, gdy rozpędzona scania wjechała w miejsce prowadzonych prac na A1 pod Mykanowem. Media donoszą, że na jezdni nie było śladów hamowania. Policja apeluje do kierowców o nagrania z kamerek, a 32-letni kierowca tira trafił do dyspozycji prokuratury.

Zerwał śmigłowcem linię energetyczną, wysiadł, obejrzał szkody i odleciał. Pilot sam zgłosił się na policję

Lekki śmigłowiec zerwał linię energetyczną przy zakładach Siarkopol w Tarnobrzegu. Pilot wylądował, obejrzał uszkodzenia i po prostu odleciał. Po kilkudziesięciu godzinach poszukiwań 56-latek sam zgłosił się na policję. Sprawę bada też Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych.