poniedziałek, 31 sierpnia, 2026
Godzinnik.pl Polska K. Woźniak i T. Iwan: Tego, co przeżyliśmy w Afryce, nie da...

K. Woźniak i T. Iwan: Tego, co przeżyliśmy w Afryce, nie da się kupić za żadne pieniądze. Po takim wyjeździe człowiek wraca odmieniony

Data publikacji:

K. Woźniak i T. Iwan: Tego, co przeżyliśmy w Afryce, nie da się kupić za żadne pieniądze. Po takim wyjeździe człowiek wraca odmieniony

Uczestnicy programu „Afryka Express” uważają, że żadna oferta biura turystycznego nie byłaby w stanie zagwarantować takich przeżyć i emocji, jakich doświadczyli w tym formacie. Karolina Woźniak i Tomasz Iwan doceniają to, że mogli zobaczyć Afrykę od podszewki, na własną rękę szukać transportu i obcować z dziką przyrodą. Nocując w lepiankach tubylców, przekonali się natomiast, że można być szczęśliwym bez pieniędzy, luksusowego domu i dostępu do nowoczesnych technologii. To wszystko skłoniło ich do refleksji i teraz nieco inaczej patrzą na świat, który otacza ich na co dzień.

– Śmiało można powiedzieć, że „Afryka Express” była przygodą życia, bo to są wspomnienia i anegdotki, które na pewno zostaną z nami już na zawsze. I to przede wszystkim jest taka przygoda, której człowiek sam nie byłby w stanie sobie zapewnić. Żadne pieniądze i destynacje nie są w stanie zapewnić takiego ogromu i wachlarza skrajnych emocji, smutku, radości, strachu, presji, więc to przygoda życia na pewno – mówi agencji Newseria Karolina Woźniak, modelka, influencerka.

– My wiele podróżujemy, natomiast podróżować w taki sposób i dołączyć do tego rywalizację, współzawodnictwo, poza tym od podszewki można było zobaczyć Afrykę, naturę, miejscowych ludzi, ich styl życia, kulturę. To było coś wspaniałego. Można sobie zafundować wakacje, natomiast czegoś takiego człowiek nie jest w stanie sobie kupić, więc jesteśmy wdzięczni i bardzo doceniamy to, że zostaliśmy zaproszeni do udziału w tym programie – mówi Tomasz Iwan, były piłkarz, reprezentant Polski.

Uczestnicy formatu mają świadomość, że ze względu na ograniczony czas antenowy nie wszystko, co zobaczyli i przeżyli, uda się pokazać w programie. Zapewniają jednak, że w tym ekstremalnym wyścigu dali z siebie wszystko i są dumni z tego, że w krytycznych momentach udało im się pokonać swoje słabości.

– Czekamy, jak zostanie to teraz pokazane w telewizji, ale jesteśmy spokojni, bo nie miało miejsca nic takiego, czego musielibyśmy się wstydzić – mówi były piłkarz.

Karolina Woźniak przyznaje, że przemierzając Tanzanię i Kenię, spotykali się z różnymi niecodziennymi sytuacjami i wiele rzeczy ich zaskoczyło.

– Chyba najbardziej szokującym aspektem była jednak bieda, to, jak bardzo skromnie oni żyją, nie mają dostępu do ciepłej wody, nie ma prądu. Ich domy to lepianki, gdzie nie ma ścian i często w jednej lepiance mieszka kilka różnych rodzin, które nie są  ze sobą związane, ale jakoś muszą budować ze sobą więzi i wspólnie żyć. Natomiast paradoksalnie też są bardzo optymistyczni, bardzo szczęśliwi. „Hakuna matata” to jest to motto, które im przyświeca na co dzień – mówi influencerka.

I właśnie tym optymistycznym podejściem do życia mieszkańcy Czarnego Kontynentu dodawali uczestnikom programu energii. Patrząc bowiem na warunki, w jakich funkcjonują tubylcy, nawet w momentach zwątpienia wierzyli, że nie ma rzeczy niemożliwych. To, co zobaczyli na miejscu, dało im też dużo do myślenia.

– Na pewno byliśmy zaskoczeni właśnie tą biedą, ale z drugiej strony jako przeciwwaga była ta radość, którą oni mają w życiu. Kiedy na przykład trafialiśmy do rodziny na wiosce na nocleg, to zrobili nam kolację i choć nie mówili po angielsku, to śpiewali nam piosenki, byli uśmiechnięci, zadowoleni, więc to jest coś, z czego można brać przykład. My żyjemy w świecie bardziej cywilizowanym, otaczają nas technologie, ludzie cały czas za wszelką cenę brną do przodu, a tam można było zobaczyć takie trochę slow life, takie zwolnienie, że jednak inne rzeczy w życiu są ważne, nie tylko stan posiadania i gonitwa, kto lepszy, ważniejszy i kto ma lepszą pracę – mówi Tomasz Iwan.

– Po wyjeździe w takie rejony człowiek może śmiało powiedzieć, że wraca odmieniony. Tam ludzie cieszą się z małych rzeczy i stawiają na zupełnie inne wartości. Oni cieszą się z tego, że są razem, mogą pośpiewać, coś ugotować i tym się podzielić z turystami takimi jak my. I oni to celebrowali, jakby to było jakieś ogromne święto, co najmniej Nowy Rok, a to po prostu goście z innego kontynentu. Natomiast dla nas było to cudowne – mówi Karolina Woźniak.

Uczestnicy cieszą się też, że podczas tej wyprawy mogli na żywo zobaczyć różne oblicza Aryki. Niezwykle fascynująca była dla nich między innymi dzika przyroda tuż na wyciągnięcie ręki.

– Tę dzikość Afryki czuło się praktycznie wszędzie. Byliśmy w takich miejscach, gdzie przez drogę nagle przebiegały żyrafy, ale też były takie miejsca, gdzie praktycznie nie można było spotkać człowieka. Jechałem na przykład prostą drogą przez dwie–trzy godziny i nikogo nie spotkałem. To też było cudowne, mogliśmy tylko obserwować zwierzęta. Przemierzaliśmy autostopem setki kilometrów, więc tę Afrykę mogliśmy zobaczyć od podszewki – mówi Tomasz Iwan.

– To jest w ogóle niesamowite, ja na przykład żyrafy widziałam wcześniej w rezerwatach przyrody czy w zoo, natomiast zobaczyć dziką, która przebiega przez ulicę, to jest totalnie inny efekt i niesamowite doznanie – dodaje Karolina Woźniak.

Para miała też okazję zobaczyć, jak żyją Masajowie, jedno z najbardziej znanych afrykańskich plemion. Ich okrągłe osady budowane są przez kobiety z błota, popiołu i krowiego łajna, pokryte strzechą i otoczone ciernistymi ogrodzeniami chroniącymi bydło i mieszkańców przed drapieżnikami. Mieszkańcy żyją wciąż zgodnie ze swoimi dawnymi tradycjami.

– Totalnie inny świat, inna kultura, coś dla nas może niezrozumiałego, to inny stan umysłu, taki o 180 stopni – mówi Karolina Woźniak.

– Aż ciężko sobie wyobrazić, że jeszcze ludzie gdzieś tak żyją, a to faktycznie się dzieje. I my mieliśmy to szczęście, że mogliśmy to zobaczyć na własne oczy – dodaje Tomasz Iwan.

Karolina Woźniak zauważa też, że mieszkańcy miast mają większy dostęp do cywilizacji.

– Tam nawet były takie skrajności, że osoba, która miała samochód i którą pytaliśmy o transport, posługiwała się zazwyczaj też telefonem, natomiast w tych lepiankach, gdzie nocowaliśmy, niektórzy nie mieli nawet mydła, więc jednak dywersyfikacja społeczeństwa nawet w tej biednej przestrzeni funkcjonowała – dodaje modelka.

Program „Afryka Express” można oglądać na antenie TVN-u.

Źródło: Newseria

NAJNOWSZE INFORMACJE

Jad kiełbasiany w słoiku z pesto. GIS wycofuje partię, sprawdź numer na etykiecie

Główny Inspektorat Sanitarny ostrzega przed jedną partią zielonego pesto w słoiczkach 180 g. W próbce wykryto możliwą obecność toksyny botulinowej. Sprawdzamy, jakie oznaczenia porównać na etykiecie, jak rozpoznać botulizm i co zrobić z produktem.

Ten sam staż, inna emerytura. O kwocie decyduje miesiąc złożenia wniosku

Roczna waloryzacja składek wypada 1 czerwca, nowe tablice GUS zaczynają obowiązywać 1 kwietnia, a waloryzacja kwartalna zależy od kwartału ustalenia świadczenia. Sprawdzamy, jak te progi wpływają na wysokość emerytury i kiedy naprawdę warto złożyć wniosek.

Połowa Polski ma już nowy licznik prądu. Do 2031 roku dostanie go każdy

Prawie 9,7 mln gospodarstw ma już licznik zdalnego odczytu, a do 4 lipca 2031 roku dostaną go wszyscy odbiorcy. Wymiana jest darmowa, ale zmienia sposób, w jaki płacimy za prąd.

Od 3 września prawo jazdy działa inaczej. Dwa lata próby i zero promila

Od 3 września każdy, kto po raz pierwszy odbierze prawo jazdy kategorii B, wchodzi w dwuletni okres próbny z limitem 0,0 promila. Zielonego listka i niższych limitów prędkości w nim nie ma.

Masz działkę bez planu miejscowego? Zostały trzy dni na wniosek, który wiele zmienia

31 sierpnia tracą moc studia uwarunkowań, a od 1 września decyzję o warunkach zabudowy wyda tylko gmina, w której obowiązuje plan ogólny. Dla właścicieli działek bez planu miejscowego to ostatnie dni na wniosek według dotychczasowych reguł.

31 stopni i gwałtowne burze tego samego dnia. IMGW ostrzega cztery województwa

Żółte ostrzeżenia przed upałem objęły cztery województwa, a temperatura na Nizinie Śląskiej ma sięgnąć 31 stopni. Wieczorem od zachodu wejdzie front z burzami, ulewami do 30 mm i porywami wiatru do 80 km/h.

Remont w pięć dni przy 40 stopniach. Ekstremalne warunki na planie programu prawie sparaliżowały prace

Elżbieta Romanowska i Maciej Pertkiewicz podkreślają, że zaledwie pięć dni na gruntowny remont w programie „Nasz nowy dom” oznacza konieczność precyzyjnego planowania. Nagrania do nowego...

Europa nie może być zakładnikiem całkowitej globalizacji. Konieczna odbudowa konkurencyjności

Europa powinna wyciągnąć wnioski z pandemii, kryzysu energetycznego i globalnej rywalizacji technologicznej. Zdaniem Zygmunta Berdychowskiego, przewodniczącego Rady Programowej Forum Ekonomicznego, kluczowe są dziś zmniejszenie zależności...

Wyleczenie raka nie oznacza końca lęku i stresu. Pacjenci potrzebują wsparcia psychologicznego także po zakończeniu leczenia

Po zakończeniu terapii onkologicznej pacjentom trudno wrócić do normalnego funkcjonowania. Odczuwają strach przed nawrotem, zmagają się z powikłaniami choroby i skutkami ubocznymi leczenia. Badania pokazują...

Koniec tradycyjnego obiektywizmu. Wojna w Ukrainie zredefiniowała rolę dziennikarzy

Zdaniem ekspertów media w czasie kryzysów powinny przede wszystkim przekazywać rzetelne informacje i unikać fałszywych doniesień. Wydarzenia takie jak wojna w Ukrainie całkowicie zredefiniowały tradycyjne pojęcie...

Strach przed Ameryką pcha Islandię do Europy. Islandczycy zdecydują o powrocie do negocjacji z UE

Islandczycy zdecydują 29 sierpnia, czy ich kraj powinien wznowić negocjacje o członkostwie w Unii Europejskiej. Sondaże nie wskazują wyraźnego faworyta – różnica między zwolennikami a przeciwnikami...

33 osoby po alkoholu na hulajnogach w dwie noce. Mandaty na ponad 81 tysięcy złotych

Podczas dwóch nocnych akcji stołeczna policja ujawniła 33 osoby kierujące hulajnogami elektrycznymi po alkoholu. Łączna kwota mandatów wyniosła 81 400 złotych. Wśród zatrzymanych była 16-latka i kobieta z wynikiem ponad 1,5 promila.

O TYM SIĘ MÓWI

Jad kiełbasiany w słoiku z pesto. GIS wycofuje partię, sprawdź numer na etykiecie

Główny Inspektorat Sanitarny ostrzega przed jedną partią zielonego pesto w słoiczkach 180 g. W próbce wykryto możliwą obecność toksyny botulinowej. Sprawdzamy, jakie oznaczenia porównać na etykiecie, jak rozpoznać botulizm i co zrobić z produktem.

Ten sam staż, inna emerytura. O kwocie decyduje miesiąc złożenia wniosku

Roczna waloryzacja składek wypada 1 czerwca, nowe tablice GUS zaczynają obowiązywać 1 kwietnia, a waloryzacja kwartalna zależy od kwartału ustalenia świadczenia. Sprawdzamy, jak te progi wpływają na wysokość emerytury i kiedy naprawdę warto złożyć wniosek.

Połowa Polski ma już nowy licznik prądu. Do 2031 roku dostanie go każdy

Prawie 9,7 mln gospodarstw ma już licznik zdalnego odczytu, a do 4 lipca 2031 roku dostaną go wszyscy odbiorcy. Wymiana jest darmowa, ale zmienia sposób, w jaki płacimy za prąd.