niedziela, 30 sierpnia, 2026
Godzinnik.pl Polska Import równoległy leków to co roku kilkaset milionów złotych oszczędności dla pacjentów....

Import równoległy leków to co roku kilkaset milionów złotych oszczędności dla pacjentów. Zmiany w prawie mogłyby je zwiększyć

Data publikacji:

Import równoległy leków to co roku kilkaset milionów złotych oszczędności dla pacjentów. Zmiany w prawie mogłyby je zwiększyć

Średnio 600 mln zł oszczędności przynosi co roku import równoległy leków. W ostatnich sześciu latach to w sumie 3,6 mld zł, które zostają głównie w kieszeniach pacjentów – wynika z raportu Stowarzyszenia Importerów Równoległych Produktów Leczniczych. Stowarzyszenie podkreśla, że te oszczędności można jeszcze zwiększyć, również dla budżetu systemu ochrony zdrowia, upraszczając procedury i zwiększając udział leków refundowanych w imporcie równoległym.

Import równoległy leków to jest sprowadzanie tych samych leków, które już są dostępne dla pacjentów w Polsce, z innych krajów Unii Europejskiej, gdzie te leki są oferowane taniej. Korzyści dla pacjenta to są oczywiście tańsze leki i więcej leków, ponieważ jest to alternatywne źródło dostaw, szczególnie w sytuacji kiedy czasami leków brakuje na rynku w Polsce – mówi agencji Newseria Biznes Tomasz Dzitko, prezes Stowarzyszenia Importerów Równoległych Produktów Leczniczych (SIRPL).

Dostępność do leków, w tym również leków z importu równoległego, staje się dla polskich aptekarzy bardzo ważnym elementem codziennej pracy. Ze względu na braki leków, co jest problemem nie tylko naszego kraju, ale także europejskim, a nawet światowym, ten model dystrybucji jest ważnym elementem zaopatrzenia aptek w leki. Co więcej, bardzo często ma znamienity wpływ także na ich cenę. Zatem to rozwiązanie staje się ważnym elementem rynkowym i jest dla nas ultrapozytywnym rozwiązaniem, jeżeli chodzi o zwiększenie dostępności do trudno osiągalnych leków dla polskich pacjentów – mówi dr n. farm. Mikołaj Konstanty, wiceprezes Naczelnej Izby Aptekarskiej (NIA).

Import równoległy to proces obecny w Unii Europejskiej od 50 lat, a w Polsce – od 2004 roku. Jest on w pełni bezpieczny i regulowany przepisami unijnymi i polskimi. Zakłada import oryginalnych leków tego samego producenta, przepakowanego zgodnie z normami, tylko w korzystniejszej cenie.

– To są przede wszystkim leki na receptę, czyli takie, które faktycznie są niezbędne dla pacjentów. Jeżeli one są na rynku i są tańsze, to wszyscy się powinni z tego cieszyć – mówi Tomasz Dzitko.

Jak wynika z raportu IQVIA przygotowanego dla Stowarzyszenia Importerów Równoległych Produktów Leczniczych, w ubiegłym roku import równoległy pomógł zaoszczędzić 723 mln zł. W ostatnich sześciu średniorocznie było to 600 mln zł, czyli – jak wskazuje raport – koszt pełnego rocznego programu finansowania terapii in vitro w Polsce albo leczenia dzieci z SMA nowoczesną terapią genową. Eksperci wyliczyli, że każda złotówka obrotu lekami z importu równoległego daje systemowi 1,18 zł oszczędności.

– To bardzo fajnie się rozwija i coraz więcej leków wprowadzanych jest na rynek, jednak są to leki przede wszystkim pełnopłatne i te oszczędności, które generujemy jako importerzy równolegli, lądują w kieszeniach pacjentów. Niewielka liczba leków znajduje się na listach refundacyjnych i to jest problem, ponieważ wtedy oszczędności pojawiłyby się także w znacznej kwocie w kieszeni NFZ – podkreśla prezes SIRPL.

Raport wskazuje, że import równoległy odpowiada za ok. 0,25 proc. wszystkich refundowanych leków. W całości rynku farmaceutycznego ma tylko 1-proc. udział. Eksperci wskazują, że w Niemczech jest ośmiokrotnie większy, a w Danii – dwudziestokrotnie.

Liczymy na to, że Ministerstwo Zdrowia odpowie na nasze postulaty uproszczenia procesu wpisywania leków z importu równoległego na listy refundacyjne, stworzenia odrębnej definicji dla importerów, ponieważ obecnie jesteśmy traktowani albo jako leki generyczne, albo jako leki innowacyjne, a nie jesteśmy ani jednym, ani drugim. Po trzecie, prosimy o to, żeby zlikwidować niektóre bariery, nakazy administracyjne, które jest nam bardzo trudno spełnić, ponieważ jesteśmy tylko importerami, a nie producentami leków – wymienia Tomasz Dzitko.

- Reklama -

W apelu do Ministerstwa Zdrowia SIRPL organizacje pacjenckie i branża farmaceutyczna podkreślają potrzebę uproszczenia i skrócenia procedur administracyjnych, które w praktyce blokują rozwój importu równoległego. W obecnym reżimie prawnym importerzy mają m.in. obowiązek zapewnienia ciągłości dostaw leków z importu równoległego w momencie składania wniosku i wpisywania na listy refundacyjne. Przez to przedsiębiorcy często nie decydują się na rozpoczęcie tej procedury.

– Obawiają się, że nie będą mieli wpływu na dostępność tego leku, który wpisali na listy refundacyjne, ponieważ nie jesteśmy ich producentem, jesteśmy tylko importerem. Producent w kraju, gdzie się zaopatrujemy, może zmienić cenę, może wycofać lek z rynku, może zakazać jego eksportu, co spowoduje, że nie będziemy go mogli kupić nie z naszej winy, a kara za niedotrzymanie ciągłości dostaw jest bardzo dotkliwa – przypomina prezes Stowarzyszenia Importerów Równoległych Produktów Leczniczych.

Jak podkreśla wiceprezes NIA, zwiększenie skali importu równoległego będzie korzystne dla bezpieczeństwa lekowego polskich pacjentów.

– Mając możliwość pozyskania leków z importu równoległego, czujemy się bezpieczniejsi i mogąc dostarczyć te leki naszym pacjentom, uważamy, że ten kanał dystrybucji jest potrzebny i powinien być realizowany. Dostępność do leków i bezpieczeństwo lekowe w dzisiejszych czasach staje się pewnym orężem, lek dzisiaj staje się bronią, w związku z tym kraje, które nie zabezpieczą dostępności, niestety mogą wystawić swoich pacjentów na szwank. Jeżeli nie będziemy mogli pozyskiwać leków z różnych źródeł, to w tym momencie to bezpieczeństwo może być zagrożone – mówi dr n. farm. Mikołaj Konstanty.

Źródło: Newseria

NAJNOWSZE INFORMACJE

Jad kiełbasiany w słoiku z pesto. GIS wycofuje partię, sprawdź numer na etykiecie

Główny Inspektorat Sanitarny ostrzega przed jedną partią zielonego pesto w słoiczkach 180 g. W próbce wykryto możliwą obecność toksyny botulinowej. Sprawdzamy, jakie oznaczenia porównać na etykiecie, jak rozpoznać botulizm i co zrobić z produktem.

Ten sam staż, inna emerytura. O kwocie decyduje miesiąc złożenia wniosku

Roczna waloryzacja składek wypada 1 czerwca, nowe tablice GUS zaczynają obowiązywać 1 kwietnia, a waloryzacja kwartalna zależy od kwartału ustalenia świadczenia. Sprawdzamy, jak te progi wpływają na wysokość emerytury i kiedy naprawdę warto złożyć wniosek.

Połowa Polski ma już nowy licznik prądu. Do 2031 roku dostanie go każdy

Prawie 9,7 mln gospodarstw ma już licznik zdalnego odczytu, a do 4 lipca 2031 roku dostaną go wszyscy odbiorcy. Wymiana jest darmowa, ale zmienia sposób, w jaki płacimy za prąd.

Od 3 września prawo jazdy działa inaczej. Dwa lata próby i zero promila

Od 3 września każdy, kto po raz pierwszy odbierze prawo jazdy kategorii B, wchodzi w dwuletni okres próbny z limitem 0,0 promila. Zielonego listka i niższych limitów prędkości w nim nie ma.

Masz działkę bez planu miejscowego? Zostały trzy dni na wniosek, który wiele zmienia

31 sierpnia tracą moc studia uwarunkowań, a od 1 września decyzję o warunkach zabudowy wyda tylko gmina, w której obowiązuje plan ogólny. Dla właścicieli działek bez planu miejscowego to ostatnie dni na wniosek według dotychczasowych reguł.

31 stopni i gwałtowne burze tego samego dnia. IMGW ostrzega cztery województwa

Żółte ostrzeżenia przed upałem objęły cztery województwa, a temperatura na Nizinie Śląskiej ma sięgnąć 31 stopni. Wieczorem od zachodu wejdzie front z burzami, ulewami do 30 mm i porywami wiatru do 80 km/h.

Remont w pięć dni przy 40 stopniach. Ekstremalne warunki na planie programu prawie sparaliżowały prace

Elżbieta Romanowska i Maciej Pertkiewicz podkreślają, że zaledwie pięć dni na gruntowny remont w programie „Nasz nowy dom” oznacza konieczność precyzyjnego planowania. Nagrania do nowego...

Europa nie może być zakładnikiem całkowitej globalizacji. Konieczna odbudowa konkurencyjności

Europa powinna wyciągnąć wnioski z pandemii, kryzysu energetycznego i globalnej rywalizacji technologicznej. Zdaniem Zygmunta Berdychowskiego, przewodniczącego Rady Programowej Forum Ekonomicznego, kluczowe są dziś zmniejszenie zależności...

Wyleczenie raka nie oznacza końca lęku i stresu. Pacjenci potrzebują wsparcia psychologicznego także po zakończeniu leczenia

Po zakończeniu terapii onkologicznej pacjentom trudno wrócić do normalnego funkcjonowania. Odczuwają strach przed nawrotem, zmagają się z powikłaniami choroby i skutkami ubocznymi leczenia. Badania pokazują...

Koniec tradycyjnego obiektywizmu. Wojna w Ukrainie zredefiniowała rolę dziennikarzy

Zdaniem ekspertów media w czasie kryzysów powinny przede wszystkim przekazywać rzetelne informacje i unikać fałszywych doniesień. Wydarzenia takie jak wojna w Ukrainie całkowicie zredefiniowały tradycyjne pojęcie...

Strach przed Ameryką pcha Islandię do Europy. Islandczycy zdecydują o powrocie do negocjacji z UE

Islandczycy zdecydują 29 sierpnia, czy ich kraj powinien wznowić negocjacje o członkostwie w Unii Europejskiej. Sondaże nie wskazują wyraźnego faworyta – różnica między zwolennikami a przeciwnikami...

33 osoby po alkoholu na hulajnogach w dwie noce. Mandaty na ponad 81 tysięcy złotych

Podczas dwóch nocnych akcji stołeczna policja ujawniła 33 osoby kierujące hulajnogami elektrycznymi po alkoholu. Łączna kwota mandatów wyniosła 81 400 złotych. Wśród zatrzymanych była 16-latka i kobieta z wynikiem ponad 1,5 promila.

O TYM SIĘ MÓWI

Jad kiełbasiany w słoiku z pesto. GIS wycofuje partię, sprawdź numer na etykiecie

Główny Inspektorat Sanitarny ostrzega przed jedną partią zielonego pesto w słoiczkach 180 g. W próbce wykryto możliwą obecność toksyny botulinowej. Sprawdzamy, jakie oznaczenia porównać na etykiecie, jak rozpoznać botulizm i co zrobić z produktem.

Ten sam staż, inna emerytura. O kwocie decyduje miesiąc złożenia wniosku

Roczna waloryzacja składek wypada 1 czerwca, nowe tablice GUS zaczynają obowiązywać 1 kwietnia, a waloryzacja kwartalna zależy od kwartału ustalenia świadczenia. Sprawdzamy, jak te progi wpływają na wysokość emerytury i kiedy naprawdę warto złożyć wniosek.

Połowa Polski ma już nowy licznik prądu. Do 2031 roku dostanie go każdy

Prawie 9,7 mln gospodarstw ma już licznik zdalnego odczytu, a do 4 lipca 2031 roku dostaną go wszyscy odbiorcy. Wymiana jest darmowa, ale zmienia sposób, w jaki płacimy za prąd.