
Spokojny przedpołudniowy rytm lekcji w Zespole Szkół Zawodowych nr 4 w Ostrołęce przerwał w środę krzyk i panika. Około godziny 11 na terenie placówki 19-letni uczeń ostatniej klasy zaatakował nożem osoby, które spotkał na swojej drodze. Rannych zostało dziewięć osób, wśród nich uczniowie, pracownicy szkoły i przypadkowi przechodnie. Napastnik uciekł, ale policjanci dopadli go po kilkudziesięciu minutach. Wtedy okazało się, że nóż mógł nie być jedynym narzędziem, które przyniósł ze sobą tego dnia.
★ Najważniejsze informacje
- 🚨 Do ataku doszło w środę około godziny 11 na terenie Zespołu Szkół Zawodowych nr 4 w Ostrołęce.
- 🔪 19-letni uczeń ranił dziewięć osób: nastolatków, dorosłych pracowników szkoły oraz osoby postronne, które spotkał po drodze.
- 👮 Policja zatrzymała go w okolicy plaży miejskiej, zaledwie kilkaset metrów od szkoły, kilkadziesiąt minut po ataku.
- 💣 W plecaku zatrzymanego pirotechnicy znaleźli ładunek wybuchowy domowej konstrukcji, który według śledczych niemal został zdetonowany.
- 🏥 Ranni trafili do szpitali w Ostrołęce i Łomży. Życiu żadnej z poszkodowanych osób nie zagraża niebezpieczeństwo.
Atak w szkole i ucieczka w stronę rzeki
Według ustaleń służb 19-latek wszedł na teren swojej szkoły w porze przerwy i zaatakował nożem napotkane osoby. Nie wybierał ofiar, ranił tych, którzy stanęli mu na drodze: najpierw w budynku i na terenie placówki, a potem już podczas ucieczki, gdy po drodze zaatakował jeszcze przypadkowe osoby w pobliskim parku. Wśród dziewięciorga poszkodowanych jest pięcioro nastolatków oraz dorośli, w tym pracownicy szkoły.
Szkoła natychmiast została zamknięta, a uczniowie ewakuowani. Na miejsce ściągnięto wszystkie dostępne patrole, a nad miastem krążył policyjny dron. Obława nie trwała długo. Funkcjonariusze zatrzymali nastolatka w okolicy plaży miejskiej nad Narwią, około 400-500 metrów od szkoły. Chłopak miał rany, które według ustaleń śledczych zadał sobie sam. Po opatrzeniu w szpitalu został przekazany policjantom.
Ładunek wybuchowy w plecaku
Najbardziej niepokojące ustalenia pojawiły się już po zatrzymaniu. Pirotechnicy, którzy sprawdzali plecak 19-latka, znaleźli w nim ładunek wybuchowy domowej konstrukcji. Jak przekazał prokurator krajowy Dariusz Korneluk, ładunek „niemal został zdetonowany”. To oznacza, że tragedia mogła mieć znacznie większą skalę.
Służby zabezpieczyły też mieszkanie, w którym mieszkał napastnik. Na czas przeszukania ewakuowano cały blok, a śledczy mieli znaleźć w lokalu podejrzane substancje, które trafiły do badań. Prokuratura Okręgowa w Ostrołęce prowadzi śledztwo w kierunku usiłowania zabójstwa, ale nie wyklucza, że po analizie znalezionego ładunku zarzuty zostaną rozszerzone.
Zobacz również:
POLSKA · 06.10.2026Serwal Gustaw odnaleziony. Finał poszukiwań na Mazurach zaskoczył wszystkichMotyw wciąż pozostaje zagadką
Na razie śledczy oficjalnie nie wskazali, co pchnęło 19-latka do ataku. Lokalne media, powołując się na relacje znajomych ze szkoły, podają, że nastolatek feralnego dnia obchodził urodziny i miał wcześniej mówić, że chce, by „ludzie o nim mówili”. Te doniesienia nie zostały jednak potwierdzone przez prokuraturę i należy traktować je ostrożnie.
Poszkodowani przeszli zabiegi w szpitalach w Ostrołęce i Łomży. Jak uspokajają władze miasta, obrażenia nie zagrażają życiu żadnej z ofiar. W szkole zawieszono zajęcia, a z uczniami i nauczycielami pracują psycholodzy. To kolejne w ostatnich dniach wydarzenie, które pokazuje, jak ważna jest czujność dorosłych i dzieci, o czym pisaliśmy przy okazji udaremnionego porwania 5-latka w Legnicy.
Najczęstsze pytania
Ile osób ucierpiało w ataku w Ostrołęce?
Rannych zostało dziewięć osób, w tym pięcioro nastolatków oraz dorośli, wśród nich pracownicy szkoły i osoby postronne. Wszyscy trafili do szpitali w Ostrołęce i Łomży, a ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Kim jest zatrzymany napastnik?
To 19-letni uczeń ostatniej klasy Zespołu Szkół Zawodowych nr 4 w Ostrołęce. Został zatrzymany kilkadziesiąt minut po ataku w okolicy plaży miejskiej. Śledczy sprawdzają jego motywy, a prokuratura prowadzi postępowanie w kierunku usiłowania zabójstwa.
Co grozi sprawcy ataku?
Za usiłowanie zabójstwa grozi kara nawet dożywotniego pozbawienia wolności. Prokuratura zapowiada, że po zbadaniu ładunku wybuchowego znalezionego w plecaku zatrzymanego zarzuty mogą zostać rozszerzone.









