
Nowy Eurobarometr, opublikowany z okazji Dnia Europy, pokazuje, że coraz więcej Europejczyków postrzega Unię Europejską jako źródło stabilności w czasach niepewności. Rośnie także poparcie dla wspólnych działań na rzecz bezpieczeństwa i obronności – dziś deklaruje je 81 proc. badanych. W ostatnich latach pod wpływem napięć w geopolityce ten aspekt działalności Unii – wcześniej wyraźnie pozostający na marginesie – mocno zyskuje na znaczeniu.
W badaniu z wiosny 2026 roku, które objęło ponad 26 tys. osób z 27 państw członkowskich, połowa Europejczyków ufa Unii Europejskiej – to nieco lepszy wynik niż ten z jesieni 2025 roku. Jako główny powód zaufania respondenci wskazywali najczęściej ochronę demokracji i podstawowych wartości, ochronę przed zagrożeniami zewnętrznymi oraz możliwość sprostania globalnym wyzwaniom.
– Unia Europejska chce być ambitna i uwierzyła we własne możliwości, o co apelował również polski premier. Chcę bardzo wyraźnie powiedzieć, że środki, które przewidzieliśmy po 2028 roku, to może być ostatni tak gigantyczny zastrzyk środków, jaki powinniśmy wykorzystać, żeby finansować chociażby infrastrukturę czy projekty w obszarze zbrojeniowym – mówi agencji Newseria Michał Szczerba, poseł do Parlamentu Europejskiego, podczas Dnia Europy zorganizowanego w centrum multimedialnym Europa Experience w Warszawie.
Projekt perspektywy finansowej na lata 2028–2034 jest na etapie prac w unijnych instytucjach. Zgodnie z propozycją Komisji Europejskiej z lipca 2025 roku nowy wieloletni budżet ma wynieść ok. 2 bln euro (1,26 proc. dochodu narodowego brutto). W stanowisku przyjętym na sesji plenarnej w kwietniu br. Parlament Europejski opowiedział się za wzrostem o ok. 10 proc. i wyłączeniem z budżetu kosztów spłaty zadłużenia. Zdaniem europosłów obronność i konkurencyjność powinny być nowymi priorytetami w wydatkach, jednak nie kosztem polityki spójności i rolnictwa.
Posłowie poparli propozycję Komisji dotyczącą podwojenia nakładów na konkurencyjność, obronność, innowacje, transformację cyfrową i ekologiczną, infrastrukturę, zdrowie, edukację i kulturę. Jak przypomina Michał Szczerba, na mobilność wojskową wydatki wzrosną aż dziesięciokrotnie w porównaniu z obecną perspektywą.
– To gigantyczna szansa dla polskiej infrastruktury, która będzie miała podwójne zastosowanie – z jednej strony będzie służyła celom cywilnym, z drugiej strony wojskowym – mówi polityk.
Europejczycy zapytani o priorytety przyszłego wieloletniego budżetu UE najczęściej wskazują na zatrudnienie, sprawy społeczne i zdrowie publiczne (41 proc.). Drugie miejsce w tym zestawieniu celów zajęło bezpieczeństwo i obrona (38 proc.).
– To jest strategiczna zmiana, która zaszła, czyli obszar, który dotychczas nie był przedmiotem zainteresowania Unii Europejskiej: od programu SAFE do trwałego finansowania bezpieczeństwa poprzez wieloletnie budżety. Mam absolutne przekonanie, że tę wajchę przełożyła polska prezydencja, która postawiła na bezpieczeństwo i konkurencyjność – ocenia Michał Szczerba.
Ta zmiana w polityce UE to przede wszystkim konsekwencja inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 roku, a także nowej rzeczywistości w relacjach transatlantyckich za czasów drugiej prezydentury Donalda Trumpa. Wiosenny Eurobarometr wskazuje, że Europejczycy popierają ten kierunek. 55 proc. badanych zadeklarowało poparcie dla reakcji Unii na inwazję Rosji na Ukrainę. Trzy czwarte zgadza się z twierdzeniem, że UE powinna dalej wspierać Ukrainę do czasu osiągnięcia trwałego i sprawiedliwego pokoju. Dość wysoko utrzymuje się także poparcie (56 proc.) dla finansowania przez Unię zakupu i dostaw sprzętu wojskowego dla Ukrainy.
Obawy Europejczyków co do przyszłości w dużej mierze wiążą się z niepewną sytuacją na świecie, przede wszystkim wojną na Bliskim Wschodzie i w Ukrainie. Jeszcze więcej osób zwraca jednak uwagę na wzrost kosztów utrzymania. W dodatku ze stosunkowo małym optymizmem badani oceniają sytuację gospodarczą w Unii Europejskiej. Wprawdzie 44 proc. Europejczyków uważa, że gospodarka jest w dobrym stanie, ale 36 proc. ocenia, że będzie w gorszym. Dla porównania poprawę sytuacji prognozuje tylko 15 proc.
W kontekście sytuacji gospodarczej wiele się mówi o konkurencyjności europejskiego przemysłu, której jednym z istotnych elementów są koszty energii i wymogi związane z polityką klimatyczną.
– Chcemy docelowo dokonać rewizji polityki klimatycznej, aby obciążenia podatkowe nie uderzały w gospodarstwa domowe i przemysł, czyli w konkurencyjność i portfele obywateli Unii Europejskiej – podkreśla poseł do Parlamentu Europejskiego. – Stanowisko polskiego rządu znalazło swoje przełożenie chociażby na opóźnienie wejścia w życie ETS2.
Źródło: Newseria









