niedziela, 30 sierpnia, 2026
Godzinnik.pl Biznes Polska przestaje być krajem pierwszego wyboru dla pracowników zagranicznych. Winne są czasochłonne...

Polska przestaje być krajem pierwszego wyboru dla pracowników zagranicznych. Winne są czasochłonne procedury

Data publikacji:

Co roku liczba pracujących w Polsce cudzoziemców rośnie. Choć polski rynek wydaje się dla nich atrakcyjny, to przestaje być pierwszym wyborem ze względu na czasochłonne i skomplikowane procedury legalizacji pracy i pobytu. Na te bariery wskazują również przedsiębiorcy, którzy bez pracowników zagranicznych nie są w stanie sobie poradzić z niedoborami kadrowymi w Polsce. Dotyczą one zarówno prostych prac fizycznych, jak i specjalistycznych stanowisk.

– Według Głównego Urzędu Statystycznego pod koniec ubiegłego roku w Polsce pracowało ponad 1,2 mln obywateli państw trzecich. To osoby, które pracują legalnie, odprowadzają składki na ubezpieczenia społeczne i z tego tytułu są też zarejestrowane w ZUS. Jest to wzrost o ponad 7 proc. w porównaniu z danymi sprzed roku. Liczba zatrudnionych cudzoziemców w polskiej gospodarce cały czas rośnie – mówi agencji Newseria Nadia Winiarska, wicedyrektorka Departamentu Pracy w Konfederacji Lewiatan.

Według najnowszych danych ZUS na koniec lutego 2026 roku liczba cudzoziemców zgłoszonych do ubezpieczeń emerytalnych i rentowych wyniosła 1 295 372. W ciągu miesiąca wzrosła o około 10 tys.

Zapotrzebowanie na pracowników zagranicznych też na to wpływa. Rozmawiając z pracodawcami, cały czas słyszymy, że z uwagi na wyzwania demograficzne potrzebują coraz większej liczby pracowników spoza Polski – podkreśla Nadia Winiarska podczas wiosennej edycji Europejskiego Forum Nowych Idei, zorganizowanego przez Konfederację Lewiatan.

Najwięcej obcokrajowców przybywa do Polski z Ukrainy. W ZUS zarejestrowanych jest ponad 865 tys. Ukraińców. Na drugim miejscu są Białorusini – ponad 132 tys., a na kolejnych – cudzoziemcy z paszportem indyjskim – blisko 25 tys. i kolumbijskim – ok. 20 tys.  

Jesteśmy atrakcyjnym rynkiem dla obywateli państw trzecich, wcześniej głównie zza granicy wschodniej, z Ukrainy i Białorusi. Teraz coraz więcej osób pojawia się z krajów odleglejszych geograficznie, często z tych objętych ruchem bezwizowym. Przyjeżdżają oni do Polski, aby podjąć pracę, więc przede wszystkim jest to imigracja zarobkowa – podkreśla przedstawicielka Konfederacji Lewiatan. – Natomiast przewlekłość procedur sprawia, że czasami Polska już nie jest pierwszym wyborem dla tych osób.

Od 1 czerwca 2025 roku w Polsce obowiązują nowe przepisy migracyjne. Ich celem było uszczelnienie dostępu cudzoziemców do polskiego rynku pracy, uczelni i systemu wizowego. Nowe prawo objęło m.in. elektronizację procedur legalizacji pracy czy likwidację testu rynku pracy. Zgodnie z przepisami decyzja w sprawie zezwolenia na pracę powinna być wydana nie później niż w ciągu miesiąca. W przypadku sprawy szczególnie skomplikowanej – nie później niż w ciągu dwóch miesięcy od dnia wszczęcia postępowania. Jak podkreśla ekspertka, praktyka wygląda jednak inaczej.

– Czas oczekiwania na zezwolenie na pracę się wydłużył po czerwcu 2025 roku. Czekamy na nie obecnie nawet pięć miesięcy, wcześniej to był miesiąc. Na wizę w polskich konsulatach w wybranych państwach czeka się nawet kilkanaście miesięcy, a po przyjeździe do Polski cudzoziemiec wnioskuje o zezwolenie na pobyt i tu czas oczekiwania średnio wynosi nawet ponad 340 dni. W tym czasie mobilność pracownika jest ograniczona. Pracodawca jest narażony na negatywne konsekwencje związane z nieumyślnym nielegalnym powierzeniem pracy – wskazuje Nadia Winiarska.

Według raportu Smart Solutions HR „Cudzoziemcy na polskim rynku pracy 2025. Jak biznes ocenia współpracę z pracownikami z zagranicy” głównym problemem dla pracodawców, którzy chcą zatrudniać cudzoziemców, jest długi czas oczekiwania na dokumenty legalizujące pracę (50,5 proc.). Na kolejnych miejscach znalazły się złożoność procedur prawnych (39,6 proc.) i uzyskanie pozwoleń na pracę (31,5 proc.). Dla porównania na koszty dopełnienia formalności wskazało 9 proc. przedsiębiorców.  

- Reklama -

Z perspektywy pracodawców ważne jest, aby uszczelnienie szło w parze z usprawnieniami dla firm uczciwych. Z tego punktu widzenia bardzo ważne są na przykład przyspieszenia dla rzetelnych przedsiębiorców, którzy wywiązują się z obowiązków dotyczących legalizacji pobytu i pracy oraz zgłoszenia do ubezpieczeń społecznych. Naszym zdaniem ich wnioski powinny być traktowane priorytetowo, ale na razie niestety rozwiązanie zaproponowane w przepisach dotyczy niewielu podmiotów – uważa przedstawicielka Konfederacji Lewiatan.

Mowa o obowiązującym od 1 czerwca ub.r. systemie fast track. To przyspieszona ścieżka legalizacji pobytu i pracy dla zagranicznych specjalistów. Obejmuje jedynie wąską grupę firm i wybrane profesje. Przewidziano ją dla przedsiębiorstw o znaczeniu strategicznym, przypadków kontynuacji zatrudnienia u tego samego pracodawcy, a także zawodów deficytowych, o ile zostaną wskazane w odrębnym rozporządzeniu.

– Oczekujemy na publikację listy zawodów deficytowych. Mamy nadzieję, że usprawni to uzyskanie dokumentów pobytowych dla cudzoziemców pracujących w branżach, które są szczególnie dotknięte niedoborami kadrowymi – uważa Nadia Winiarska. – Te, w których najczęściej zgłaszane jest zapotrzebowanie na pracowników zagranicznych, to np. przemysł, usługi, budownictwo, ale też transport.

Raport Smart Solutions HR pokazuje, że ponad 60 proc. polskich firm zatrudnia obcokrajowców wyłącznie lub głównie jako pracowników fizycznych. 9 proc. natomiast powierza im stanowiska biurowe lub specjalistyczne.

– Obecne ramy prawne i procedury wizowe niestety nie są wystarczające, aby skutecznie rekrutować zagranicznych specjalistów i utrzymywać ich w Polsce. Ten system czasami jest po prostu niewydolny, hamuje możliwość rekrutacji zarówno specjalistów zagranicznych, jak i pracowników wykonujących prace proste, których polska gospodarka potrzebuje – mówi ekspertka Lewiatana. – Jeszcze dużo pozostaje do zrobienia w kwestii usprawnienia procedur. Na razie to blokuje możliwości rozwojowe polskich firm, ale również decyzje inwestycyjne, więc wymagałoby to zdecydowanego przyspieszenia.

Zgodnie z długoterminową prognozą Ministerstwa Finansów przygotowaną dla ZUS liczba osób w wieku produkcyjnym będzie systematycznie maleć. W 2060 roku będzie o 6,4 mln niższa niż w 2025 roku. Udział tej grupy w ogólnej populacji w 2030 roku osiągnie 58,7 proc., po czym w ciągu kolejnych 30 lat będzie stopniowo spadać do 48,3 proc.

Biorąc pod uwagę wyzwania demograficzne i patrząc na dostępne prognozy, możemy się spodziewać, że w perspektywie najbliższej dekady na polskim rynku pracy zabraknie nawet 2 mln pracowników. Wynika to z tego, że coraz więcej osób, na przykład w związku z przejściem na emeryturę, opuszcza polski rynek pracy, a coraz mniej na niego wchodzi – zaznacza Nadia Winiarska. – Z perspektywy polskich przedsiębiorców generuje to poważne wyzwanie, jeśli chodzi o braki kadrowe. Częściowo próbujemy łagodzić te skutki automatyzacją, ale ona nie jest możliwa we wszystkich sektorach. Na przykład w opiece nad osobami starszymi, gdzie trudno już sobie wyobrazić funkcjonowanie tej branży bez cudzoziemców.

Źródło: Newseria

NAJNOWSZE INFORMACJE

Jad kiełbasiany w słoiku z pesto. GIS wycofuje partię, sprawdź numer na etykiecie

Główny Inspektorat Sanitarny ostrzega przed jedną partią zielonego pesto w słoiczkach 180 g. W próbce wykryto możliwą obecność toksyny botulinowej. Sprawdzamy, jakie oznaczenia porównać na etykiecie, jak rozpoznać botulizm i co zrobić z produktem.

Ten sam staż, inna emerytura. O kwocie decyduje miesiąc złożenia wniosku

Roczna waloryzacja składek wypada 1 czerwca, nowe tablice GUS zaczynają obowiązywać 1 kwietnia, a waloryzacja kwartalna zależy od kwartału ustalenia świadczenia. Sprawdzamy, jak te progi wpływają na wysokość emerytury i kiedy naprawdę warto złożyć wniosek.

Połowa Polski ma już nowy licznik prądu. Do 2031 roku dostanie go każdy

Prawie 9,7 mln gospodarstw ma już licznik zdalnego odczytu, a do 4 lipca 2031 roku dostaną go wszyscy odbiorcy. Wymiana jest darmowa, ale zmienia sposób, w jaki płacimy za prąd.

Od 3 września prawo jazdy działa inaczej. Dwa lata próby i zero promila

Od 3 września każdy, kto po raz pierwszy odbierze prawo jazdy kategorii B, wchodzi w dwuletni okres próbny z limitem 0,0 promila. Zielonego listka i niższych limitów prędkości w nim nie ma.

Masz działkę bez planu miejscowego? Zostały trzy dni na wniosek, który wiele zmienia

31 sierpnia tracą moc studia uwarunkowań, a od 1 września decyzję o warunkach zabudowy wyda tylko gmina, w której obowiązuje plan ogólny. Dla właścicieli działek bez planu miejscowego to ostatnie dni na wniosek według dotychczasowych reguł.

31 stopni i gwałtowne burze tego samego dnia. IMGW ostrzega cztery województwa

Żółte ostrzeżenia przed upałem objęły cztery województwa, a temperatura na Nizinie Śląskiej ma sięgnąć 31 stopni. Wieczorem od zachodu wejdzie front z burzami, ulewami do 30 mm i porywami wiatru do 80 km/h.

Remont w pięć dni przy 40 stopniach. Ekstremalne warunki na planie programu prawie sparaliżowały prace

Elżbieta Romanowska i Maciej Pertkiewicz podkreślają, że zaledwie pięć dni na gruntowny remont w programie „Nasz nowy dom” oznacza konieczność precyzyjnego planowania. Nagrania do nowego...

Europa nie może być zakładnikiem całkowitej globalizacji. Konieczna odbudowa konkurencyjności

Europa powinna wyciągnąć wnioski z pandemii, kryzysu energetycznego i globalnej rywalizacji technologicznej. Zdaniem Zygmunta Berdychowskiego, przewodniczącego Rady Programowej Forum Ekonomicznego, kluczowe są dziś zmniejszenie zależności...

Wyleczenie raka nie oznacza końca lęku i stresu. Pacjenci potrzebują wsparcia psychologicznego także po zakończeniu leczenia

Po zakończeniu terapii onkologicznej pacjentom trudno wrócić do normalnego funkcjonowania. Odczuwają strach przed nawrotem, zmagają się z powikłaniami choroby i skutkami ubocznymi leczenia. Badania pokazują...

Koniec tradycyjnego obiektywizmu. Wojna w Ukrainie zredefiniowała rolę dziennikarzy

Zdaniem ekspertów media w czasie kryzysów powinny przede wszystkim przekazywać rzetelne informacje i unikać fałszywych doniesień. Wydarzenia takie jak wojna w Ukrainie całkowicie zredefiniowały tradycyjne pojęcie...

Strach przed Ameryką pcha Islandię do Europy. Islandczycy zdecydują o powrocie do negocjacji z UE

Islandczycy zdecydują 29 sierpnia, czy ich kraj powinien wznowić negocjacje o członkostwie w Unii Europejskiej. Sondaże nie wskazują wyraźnego faworyta – różnica między zwolennikami a przeciwnikami...

33 osoby po alkoholu na hulajnogach w dwie noce. Mandaty na ponad 81 tysięcy złotych

Podczas dwóch nocnych akcji stołeczna policja ujawniła 33 osoby kierujące hulajnogami elektrycznymi po alkoholu. Łączna kwota mandatów wyniosła 81 400 złotych. Wśród zatrzymanych była 16-latka i kobieta z wynikiem ponad 1,5 promila.

O TYM SIĘ MÓWI

Jad kiełbasiany w słoiku z pesto. GIS wycofuje partię, sprawdź numer na etykiecie

Główny Inspektorat Sanitarny ostrzega przed jedną partią zielonego pesto w słoiczkach 180 g. W próbce wykryto możliwą obecność toksyny botulinowej. Sprawdzamy, jakie oznaczenia porównać na etykiecie, jak rozpoznać botulizm i co zrobić z produktem.

Ten sam staż, inna emerytura. O kwocie decyduje miesiąc złożenia wniosku

Roczna waloryzacja składek wypada 1 czerwca, nowe tablice GUS zaczynają obowiązywać 1 kwietnia, a waloryzacja kwartalna zależy od kwartału ustalenia świadczenia. Sprawdzamy, jak te progi wpływają na wysokość emerytury i kiedy naprawdę warto złożyć wniosek.

Połowa Polski ma już nowy licznik prądu. Do 2031 roku dostanie go każdy

Prawie 9,7 mln gospodarstw ma już licznik zdalnego odczytu, a do 4 lipca 2031 roku dostaną go wszyscy odbiorcy. Wymiana jest darmowa, ale zmienia sposób, w jaki płacimy za prąd.