poniedziałek, 31 sierpnia, 2026
Godzinnik.pl Biznes M. Wcisło: Dziś każdy, kto się sprzeciwia programowi SAFE, lobbuje na rzecz...

M. Wcisło: Dziś każdy, kto się sprzeciwia programowi SAFE, lobbuje na rzecz innych państw i dostawców. To uderza w bezpieczeństwo Polaków

Data publikacji:

 Sprzeciw wobec unijnego programu SAFE oznacza w praktyce wspieranie interesów zagranicznych dostawców uzbrojenia i może prowadzić do dalszego uzależniania Polski od sprzętu kupowanego poza Europą – ocenia europosłanka Marta Wcisło. Jej zdaniem blokowanie tego mechanizmu to w istocie lobbowanie na rzecz obcych mocarstw, podczas gdy środki z programu powinny zostać przeznaczone m.in. na budowę schronów w Polsce Wschodniej i rozwój krajowego przemysłu obronnego.

W ostatnich latach państwa europejskie znacząco zwiększyły wydatki na obronność, jednak duża część nowych kontraktów na zakup uzbrojenia trafia do producentów spoza Unii Europejskiej. Z danych Stockholm International Peace Research Institute (SIPRI) wynika, że po Ukrainie największymi importerami uzbrojenia w Europie w ostatnich pięciu latach były Polska i Wielka Brytania. Prawie połowa broni transferowanej do państw europejskich pochodziła ze Stanów Zjednoczonych (48 proc.), następnie z Niemiec (7,1 proc.) i Francji (6,2 proc.).

Wraz ze sprzętem często kupowane są również systemy wsparcia technicznego, oprogramowanie oraz dostęp do danych operacyjnych, co w praktyce oznacza utrzymywanie długoterminowej zależności technologicznej od zagranicznych dostawców.

– Czy chcemy być uzależnieni od innych mocarstw, czy chcemy aż tak narażać bezpieczeństwo naszych obywateli w imię politycznego interesu? Zadaję pytanie, kto poniesie odpowiedzialność w razie zagrożenia w kontekście bezpieczeństwa obywateli Polski Wschodniej, kto poniesie odpowiedzialność w momencie, gdy zostaną nam przykładowo odcięte łańcuchy dostaw i nie będziemy mieli amunicji do sprzętu, który zakupiliśmy w Korei czy w Stanach Zjednoczonych? Dziś każdy, kto się sprzeciwia programowi SAFE, lobbuje na rzecz innych państw i innych dostawców – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Marta Wcisło, posłanka do Parlamentu Europejskiego Koalicji Obywatelskiej, członkini Komisji Bezpieczeństwa i Obrony w PE.

Polska w ostatnich latach podpisała z przemysłem obronnym Korei Południowej jedne z największych kontraktów zbrojeniowych w Europie, obejmujące m.in. czołgi K2, armatohaubice K9 oraz systemy rakietowe Chunmoo. Część tych zakupów jest finansowana z kredytów eksportowych udzielanych przez instytucje finansowe powiązane z południowokoreańskim rządem.

– Czołgi wyprodukowane w Korei przez koreańskich pracowników, którzy zostali opłaceni, to nie jest żadna wartość dodana, tylko koszt dla naszej gospodarki. To gigantyczny dług, który trzeba spłacić i obsłużyć, kredyt większy i droższy od kredytów europejskich i absolutnie nie jest to korzystne dla polskiej gospodarki – ocenia europosłanka.

Analizy Europejskiego Banku Centralnego wskazują, że zwiększenie wydatków obronnych o 1 proc. PKB może w krótkim okresie podnieść PKB o 0,4–1,1 proc., w zależności od struktury wydatków i udziału produkcji krajowej.

W przypadku państw członkowskich Unii Europejskiej jednym z celów instrumentu SAFE jest również wzmocnienie europejskiego przemysłu obronnego oraz zwiększenie udziału firm z UE w produkcji sprzętu wojskowego, a także skrócenie łańcuchów dostaw w sektorze obronnym m.in. poprzez wymóg, aby finansowane projekty zawierały co najmniej 65 proc. komponentów pochodzących z Europy.

– Pieniądze z SAFE, czyli 180 mld zł, włożone w polską gospodarkę to są nowe miejsca pracy, to są nowe impulsy gospodarcze, to są nowe podatki, to są nowe technologie, to jest ogromny zastrzyk dla naszej gospodarki i naszych samorządów. Nie widzę racjonalnego uzasadnienia, aby blokować największy w historii program bezpieczeństwa w Unii Europejskiej, o który biją się inne kraje – wskazuje Marta Wcisło.

- Reklama -

Polska posiada także własny sektor przemysłu obronnego, skupiony m.in. w spółkach Polskiej Grupy Zbrojeniowej oraz w zakładach specjalizujących się w produkcji sprzętu rakietowego, amunicji czy systemów radarowych. W ostatnich latach część produktów polskiego przemysłu zbrojeniowego zdobyła rozpoznawalność na rynkach zagranicznych, m.in. dzięki wykorzystaniu ich przez ukraińskie siły zbrojne po rosyjskiej agresji w 2022 roku.

– Pieniądze z programu SAFE mogą być podstawowym narzędziem dla polskiej zbrojeniówki, aby stała się potęgą militarną w Europie i w świecie. Takie produkty jak rakieta Piorun, która dziś jest produkowana na cztery zmiany ręcznie, mogą być naszym hitem eksportowym w Europie i świecie. I po to są potrzebne pieniądze i inwestycje, abyśmy mogli rozwijać swoją zbrojeniówkę – tłumaczy europosłanka.

Jak podkreśla, inwestowanie w rozwój krajowych zdolności produkcyjnych w sektorze obronnym ma znaczenie nie tylko dla bezpieczeństwa państwa, ale także dla rozwoju gospodarczego regionów. Rozbudowa zakładów przemysłu zbrojeniowego oznacza bowiem powstawanie nowych miejsc pracy oraz zwiększenie zamówień dla firm współpracujących z branżą obronną.

– W dłuższej perspektywie – zarówno finansowania, technologii, jak i offsetu – absolutnie wszystko, co jest na polskiej ziemi, w polskich firmach wyprodukowane rękami polskich pracowników, jest największą wartością dodaną dla polskiej gospodarki mówi Marta Wcisło. 

W ramach projektu SAFE miała być także sfinansowana budowa schronów, które są powszechnie uznawane za jeden z najskuteczniejszych zbiorowych środków ochrony ludności zarówno przed konwencjonalnymi środkami rażenia, jak i skutkami użycia broni masowego rażenia – wskazuje raport Najwyższej Izby Kontroli dotyczący systemu ochrony ludności. Jednocześnie infrastruktura ta w Polsce jest ograniczona – według ustaleń NIK na miejsce w schronach i miejscach ukrycia może liczyć niecałe 4 proc. mieszkańców kraju.

W 2025 roku Państwowa Straż Pożarna zakończyła ogólnokrajową inwentaryzację budowli ochronnych. Na jej podstawie przygotowano narzędzie „Gdzie się ukryć”, czyli mapę wskazującą lokalizacje potencjalnych miejsc schronienia takich jak piwnice, przejścia podziemne czy garaże podziemne. Wyniki inwentaryzacji mają być wykorzystywane przy planowaniu nowych inwestycji w ramach Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej.

W Polsce Wschodniej mamy bardzo mało tych miejsc, w związku z czym zrzuca się pewną odpowiedzialność na samych mieszkańców czy na samorządy. Nie będziemy sami budować schronów, nam są potrzebne zarządzane schrony i takie obiekty, które ma na przykład Finlandia. Prezydent Finlandii mówi wprost: „Helsinki są jak ser szwajcarski”, a my? My tych schronów nie mamy. Dziś, po pierwsze, SAFE to odstraszanie, obronność i bezpieczeństwo – tłumaczy posłanka do Parlamentu Europejskiego Koalicji Obywatelskiej

Finlandia od lat rozwija system ochrony ludności oparty na gęstej sieci schronów cywilnych. Według danych fińskich władz w kraju funkcjonuje ponad 50 tys. schronów, które mogą pomieścić niemal całą populację państwa. W wielu miastach parkingi podziemne, tunele czy stacje metra projektowane są w taki sposób, aby w sytuacji kryzysowej mogły zostać szybko przekształcone w miejsca schronienia dla mieszkańców. Rozwój infrastruktury bezpieczeństwa oraz przemysłu obronnego jest jednym z powodów, dla których państwa europejskie zabiegają o dostęp do środków z programów takich jak SAFE.

– Jeśli ktoś dzisiaj mówi, że pieniądze są niepotrzebne, to niech wyjdzie i powie obywatelom prosto w oczy: „Nie będziecie chronieni, ponieważ sprzeciwiam się pieniądzom z SAFE”. Każdy kraj w Europie bije się dzisiaj o SAFE 2, w państwach, które nie dostały pieniędzy, mówi się o SAFE 2, a my, kraj przygraniczny, przyfrontowy, który za swoją granicą ma dwa reżimy, ten program krytykuje. Opozycja chce złożyć bezpieczeństwo Polaków w ręce Amerykanów, którzy w każdej chwili mogą nam odciąć kody dostępu do sprzętu wojskowego czy do satelitów – przekonuje Marta Wcisło. 

Źródło: Newseria

NAJNOWSZE INFORMACJE

Jad kiełbasiany w słoiku z pesto. GIS wycofuje partię, sprawdź numer na etykiecie

Główny Inspektorat Sanitarny ostrzega przed jedną partią zielonego pesto w słoiczkach 180 g. W próbce wykryto możliwą obecność toksyny botulinowej. Sprawdzamy, jakie oznaczenia porównać na etykiecie, jak rozpoznać botulizm i co zrobić z produktem.

Ten sam staż, inna emerytura. O kwocie decyduje miesiąc złożenia wniosku

Roczna waloryzacja składek wypada 1 czerwca, nowe tablice GUS zaczynają obowiązywać 1 kwietnia, a waloryzacja kwartalna zależy od kwartału ustalenia świadczenia. Sprawdzamy, jak te progi wpływają na wysokość emerytury i kiedy naprawdę warto złożyć wniosek.

Połowa Polski ma już nowy licznik prądu. Do 2031 roku dostanie go każdy

Prawie 9,7 mln gospodarstw ma już licznik zdalnego odczytu, a do 4 lipca 2031 roku dostaną go wszyscy odbiorcy. Wymiana jest darmowa, ale zmienia sposób, w jaki płacimy za prąd.

Od 3 września prawo jazdy działa inaczej. Dwa lata próby i zero promila

Od 3 września każdy, kto po raz pierwszy odbierze prawo jazdy kategorii B, wchodzi w dwuletni okres próbny z limitem 0,0 promila. Zielonego listka i niższych limitów prędkości w nim nie ma.

Masz działkę bez planu miejscowego? Zostały trzy dni na wniosek, który wiele zmienia

31 sierpnia tracą moc studia uwarunkowań, a od 1 września decyzję o warunkach zabudowy wyda tylko gmina, w której obowiązuje plan ogólny. Dla właścicieli działek bez planu miejscowego to ostatnie dni na wniosek według dotychczasowych reguł.

31 stopni i gwałtowne burze tego samego dnia. IMGW ostrzega cztery województwa

Żółte ostrzeżenia przed upałem objęły cztery województwa, a temperatura na Nizinie Śląskiej ma sięgnąć 31 stopni. Wieczorem od zachodu wejdzie front z burzami, ulewami do 30 mm i porywami wiatru do 80 km/h.

Remont w pięć dni przy 40 stopniach. Ekstremalne warunki na planie programu prawie sparaliżowały prace

Elżbieta Romanowska i Maciej Pertkiewicz podkreślają, że zaledwie pięć dni na gruntowny remont w programie „Nasz nowy dom” oznacza konieczność precyzyjnego planowania. Nagrania do nowego...

Europa nie może być zakładnikiem całkowitej globalizacji. Konieczna odbudowa konkurencyjności

Europa powinna wyciągnąć wnioski z pandemii, kryzysu energetycznego i globalnej rywalizacji technologicznej. Zdaniem Zygmunta Berdychowskiego, przewodniczącego Rady Programowej Forum Ekonomicznego, kluczowe są dziś zmniejszenie zależności...

Wyleczenie raka nie oznacza końca lęku i stresu. Pacjenci potrzebują wsparcia psychologicznego także po zakończeniu leczenia

Po zakończeniu terapii onkologicznej pacjentom trudno wrócić do normalnego funkcjonowania. Odczuwają strach przed nawrotem, zmagają się z powikłaniami choroby i skutkami ubocznymi leczenia. Badania pokazują...

Koniec tradycyjnego obiektywizmu. Wojna w Ukrainie zredefiniowała rolę dziennikarzy

Zdaniem ekspertów media w czasie kryzysów powinny przede wszystkim przekazywać rzetelne informacje i unikać fałszywych doniesień. Wydarzenia takie jak wojna w Ukrainie całkowicie zredefiniowały tradycyjne pojęcie...

Strach przed Ameryką pcha Islandię do Europy. Islandczycy zdecydują o powrocie do negocjacji z UE

Islandczycy zdecydują 29 sierpnia, czy ich kraj powinien wznowić negocjacje o członkostwie w Unii Europejskiej. Sondaże nie wskazują wyraźnego faworyta – różnica między zwolennikami a przeciwnikami...

33 osoby po alkoholu na hulajnogach w dwie noce. Mandaty na ponad 81 tysięcy złotych

Podczas dwóch nocnych akcji stołeczna policja ujawniła 33 osoby kierujące hulajnogami elektrycznymi po alkoholu. Łączna kwota mandatów wyniosła 81 400 złotych. Wśród zatrzymanych była 16-latka i kobieta z wynikiem ponad 1,5 promila.

O TYM SIĘ MÓWI

Jad kiełbasiany w słoiku z pesto. GIS wycofuje partię, sprawdź numer na etykiecie

Główny Inspektorat Sanitarny ostrzega przed jedną partią zielonego pesto w słoiczkach 180 g. W próbce wykryto możliwą obecność toksyny botulinowej. Sprawdzamy, jakie oznaczenia porównać na etykiecie, jak rozpoznać botulizm i co zrobić z produktem.

Ten sam staż, inna emerytura. O kwocie decyduje miesiąc złożenia wniosku

Roczna waloryzacja składek wypada 1 czerwca, nowe tablice GUS zaczynają obowiązywać 1 kwietnia, a waloryzacja kwartalna zależy od kwartału ustalenia świadczenia. Sprawdzamy, jak te progi wpływają na wysokość emerytury i kiedy naprawdę warto złożyć wniosek.

Połowa Polski ma już nowy licznik prądu. Do 2031 roku dostanie go każdy

Prawie 9,7 mln gospodarstw ma już licznik zdalnego odczytu, a do 4 lipca 2031 roku dostaną go wszyscy odbiorcy. Wymiana jest darmowa, ale zmienia sposób, w jaki płacimy za prąd.